Tag Archives: Rafał Wojaczek

Ziobry, Kaczyńskiego i ich ludzików zabawy w krasnoludków

3 Wrz

„W związku z nieprawdziwymi informacjami na temat rzekomego zaginięcia korespondencji hejterki Emilii Sz. sugerującymi, że miałyby one zaginąć w prokuraturze, wobec onet.pl i adwokata, który tego rodzaju insynuacje przekazuje – zostanie wytoczony pozew” – napisał na Twitterze Jan Kanthak, rzecznik Zbigniewa Ziobry.

O sprawie w artykule „Ważne pliki, mające związek z aferą hejterską w resorcie Ziobry, „wyparowały” w prokuraturze?”. – „Pozew się składa, wytacza się proces. PS Porada gratis…” – podsumował Borys Budka, były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL.

„Kanthaku, ja nie sądziłem, że waść taki interdyscyplinarny jest. Przedwczoraj o ściekach, wczoraj o IIWŚ, dzisiaj o papierach Emi. Fiu, fiu. Jeśli pozew będzie, proszę go pokazać. Macierewicz Piątka też miał pozywać i finał wszyscy znamy”; – „Prom, elektryczne auta, mierzeja przekopana i miliard pozwów. A wszystko „zostanie wytoczone”;

„Borze zielony… Wytoczyć można proces. Pozew się wnosi. Na podstawie wniesionego pozwu, zostanie wytoczony proces, o ile prokuratura uzna pozew za zasadny. To są elementarne wiadomości z dziedziny prawa, panie niedoszły asystencie. I pan się dziwi, że pana na uczelni nie chcieli?” – komentowali internauci. A wspomniana uczelnia to Uniwersytet Gdański, gdzie „Rzecznik Ziobry „dostał linijką po magisterskich łapkach od profesora Zajadło”.

Zdumienia wpisem Kanthaka nie kryli też dziennikarze: – „Nie bardzo rozumiem – rzecznik ministra sprawiedliwości zapowiada pozew, który ma wytoczyć prokuratura?” – Patryk Słowik z „DGP”. – „Zazwyczaj, jak się pyta pana rzecznika o sprawy związane z prokuraturą, to pan rzecznik odsyła do prokuratury, bo jest rzecznikiem ministerstwa. Coś się zmieniło?” – Patryk Michalski z RMF FM.

 „Jest liderem większości parlamentarnej, miał prawo tam siedzieć. Nie jest żadnym szeregowym posłem, tylko liderem większości” – tak o usadzeniu Jarosława Kaczyńskiego na uroczystościach 1 września wypowiedział się wicepremier rządu PiS Jacek Sasin w TVN24. O tym w artykule „Złamano protokół, żeby prezes PiS siedział w pierwszym rzędzie na obchodach rocznicy wybuchu II wojny światowej?”. Z takiego rozumowania można wysnuć tylko jeden wniosek – to miejsce się Kaczyńskiemu… po prostu należało.

Na tym Sasin nie poprzestał. Odniósł się także do nieobecności podczas tych uroczystości przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Przypomnijmy, że zaproszenie dotarło do niego trzy dni przed obchodami. Sasin upierał się, że Tusk dostał je wcześniej. – „Może nie chciał go zauważyć, być może go ta rocznica nie interesuje” – tokował Sasin. Poza tym – zgodnie z pisowskim przekazem – stwierdził, że Tusk był „niemieckim kandydatem” do RE.

„Taśma ocaliła produkt stoczni, ścieki popłynęły na południe, a po awarii prawie czarnobylskiej zaczęły zdychać szczury, w prokuraturze ponoć giną dowody, a Tusk to kandydat niemiecki, a Sasin zapewne jest z Marsa. I Wy się potem dziwicie, że bijemy polskie rekordy w piciu alkoholu?” – podsumował Janusz Piechociński z PSL.

Rafał Wojaczek to jeden z najważniejszych polskich poetów powojennych – poeta buntu, wyobcowania. Porównuje się go do wielkich francuskich twórców: Charlesa Baudelaire’a i Arthura Rimbauda. Ale dla radnej PiS Stanisławy Hajduk-Bies to przede wszystkim alkoholik, narkoman i samobójca.

„Uważam, że każdy myślący musi mieć zastrzeżenia do tego poety. A teraz jeszcze Instytut Mikołowski chce się nazywać jego imieniem! Jak można być bohaterem z takim życiorysem?” – stwierdziła radna PiS.

Wojaczek urodził się właśnie w Mikołowie na Górnym Śląsku. Istniejący w mieście Instytut zajmuje się m.in. promowaniem twórczości Wojaczka, wydaje zbiory jego poezji, ale także prozy.

Dyrektor Instytutu Mikołowskiego Maciej Melecki w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” nie krył zdziwienia wypowiedzią radnej PiS. – „Ostatnio z takimi argumentami spotkałem się w latach 90., gdy zaczynaliśmy działalność. Od 20 lat zajmujemy się Wojaczkiem, ale nie grzebiemy w jego biografii. Skupiamy się na twórczości. Byłem pewien, że większość mikołowian wie, jaką wartość mają jego dzieła. Wydaje mi się, że wypowiedź radnej jest emanacją polityki uprawianej przez PiS. To drobnomieszczańskie postrzeganie ludzi poprzez stereotypy” – stwierdził Melecki.

Donald Tusk, strefa euro i my

1 Sty

Więcej >>>

W 20. rocznicę wprowadzenia euro szef KE i przewodniczący Rady Europejskiej podkreślili znaczenie wspólnej waluty.

– Euro stało się symbolem jedności, suwerenności i stabilności – oświadczył w Brukseli przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Podpis pod traktatem z Maastricht, wprowadzającym Unię Gospodarczą i Walutową, „był najważniejszym podpisem w moim życiu”, powiedział długoletni premier Luksemburga, który od 2014 roku kieruje KE.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podkreślił ze swej strony, że „utworzenie euro przed 20 laty, podobnie jak wyzwolenie państw Europy Środkowej i Wschodniej oraz ponowne zjednoczenie Niemiec było przełomowym momentem w historii Europy”. Dziś euro jest „świadectwem siły politycznej i gospodarczej” Unii Europejskiej – dodał.

Juncker i Tusk nie ograniczyli się do podkreślenia znaczenia wspólnej waluty europejskiej w ciągu minionego dwudziestolecia. Kierując wzrok ku przyszłości, przewodniczący Komisji Europejskiej powiedział, że „będziemy w dalszym ciągu pracować nad ukończeniem unii gospodarczej i walutowej, jak również nad dalszym umocnieniem międzynarodowej roli euro”. Donald Tusk podkreślił z kolei, że w obliczu zachodzących zmian unia gospodarczą i walutowa będzie rozbudowywana i umacniana.

Strefa euro rozszerza się

Euro wprowadzono w życie 1 stycznia 1999 roku, najpierw jako jednostkę rozliczeniową w jedenastu państwach europejskich (Niemcy, Francja, Belgia, Holandia, Luksemburg, Austria, Włochy, Hiszpania, Portugalia, Irlandia i Finlandia). Od tej pory w tych państwach można było posługiwać się euro w transakcjach bezgotówkowych. Trzy lata później, 1 stycznia 2002 roku, euro zaczęło obowiązywać także w ruchu gotówkowym.

Od chwili utworzenia euro stało się drugą po dolarze USA najważniejszą walutą na świecie. Obecnie korzysta z niej już około 340 mln obywateli 19 państw. Do strefy euro przystąpiły także: Grecja (2001), Słowenia (2007), Malta i Cypr (2008), Słowacja (2009), Estonia (2011), Łotwa (2014) i Litwa (2015).

Jeszcze niedawno w Jachrance kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości ustalało strategię medialną na przyszły rok. W jej myśl najbardziej kontrowersyjni parlamentarzyści tej partii, którzy de facto stanowią ideologiczne odzwierciedlenie zarówno PiS i poglądy jego najwierniejszych wyborców do jesieni mieli być wyciszeni, a ich aktywność na mediach społecznościowych miała być skrupulatnie monitorowana. Z tego też wynikła, jak przypuszczało wielu, zaskakująca deklaracja posłanki Krystyny Pawłowicz o wycofaniu się z polityki. Niestety, znów mamy powód żeby o niej pisać. Posłanka PiS nie wytrzymała nawet do końca roku i zerwała się Kaczyńskiemu ze smyczy.

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w rozmowie z włoskim dziennikiem “La Repubblica” stwierdził: „Wystarczy iść na cmentarz wojenny, by zdać sobie sprawę z tego, jaka jest alternatywa dla jedności europejskiej”. Istotnie, Pax Europaea nie byłoby bez integracji europejskiej.

Pawłowicz nie wytrzymała długo w pawlaczu i w swoim stylu zaatakowała polityka.

Tym samym strategia Prawa i Sprawiedliwości legła w gruzach. „Polska Sercem Europy” okazała się niewydolnym organem w stanie przedzawałowym.

Dziennikarz Gazety Wyborczej Bartosz Wieliński krótkim komentarzem do słów posłanki spowodował jej agresywną odpowiedź – publiczną pyskówkę na Twitterze.

W pełnej nieusprawiedliwionych inwektyw wymianie zdań dziennikarz odniósł się do terapii wyciszającej zaleconej posłance przez PiS w Jachrance. Pawłowicz w niewybrednych słowach zaprzeczała sugestiom Bartosza Wielińskiego, często nazywając go „mentalnym niemieckim niewolnikiem”. Jakby tylko głośne szczekanie coś zmieniało…

Partyjna dyscyplina nie wytrzymała próby czasu. Nie wiadomo jeszcze, czy uległa własnej hipokryzji, czy wynikła z powrotu do „ortodoksyjnego” wizerunku Prawa i Sprawiedliwości. Faktem jest, że utrzymując pozory polityki przyjaznej wobec Unii Europejskiej, partii trudniej rządzić w stylu, do którego się przyzwyczaiła. A Unia, jak na złość, nie dała się nabrać…

Rafał Wojaczek