Tag Archives: Przemysław Szubartowicz

Cynizm Kaczyńskiego ws. wyborów, zagrożenie śmiercią nic nie znaczy dla tego tchórza

21 Mar

Aż Jarosław Kaczyński dał głos w RMF FM, tylko dlatego, że upychają kolanem datę wyborów majowych na prezydenta.

Teraz wszystko będzie z tym związane. Aby wytrwać do 10 maja. Nawet liczba zakażonych i ofiar koronawirusa będzie zaniżana, a może nawet nie podawana, jak już stało się w jednym województwie.

W Polsce nie jest zdecydowanie mniej zakażonych wirusem niż w Niemczech, u naszych sąsiadów testy na koronawirusa są powszechne, a u nas bardzo, bardzo niewiele dla nielicznych. Stąd tak mało u nas zakażonych, a zmarłych wpisuje się po inną przyczynę zejścia.

Na pewno idzie kryzys gospodarczy, upadną przedsiębiorstwa i nawet całe branże. Na pewno zmienią się zachowania społeczne, takie doświadczenie zarazy dostaje trwały stempel zachowań.

PiS zostanie wywieziony z pałaców władzy taczkami, bo sobie nie poradzą ze strachem ludzi i zarazą. Kaczyński na taczce wywijający nóżkami jak żuczek przewrócony na grzbiet (obrazek prima sort), Morawieckiemu nie pomogą miliony skręcone z Kościołem i bankami, nie spieprzy do jakiegoś raju podatkowego, tylko taczka i tabliczka na szyi: „Mitoman”.

Czy tak będzie? To możliwy scenariusz.

Premier Morawiecki i minister Szumowski proklamowali w Polsce stan epidemii. Daje on władzom centralnym nowe uprawnienia w walce z pandemią koronawirusa. To kolejny krok w stronę rzeczywistości stanu nadzwyczajnego bez jego formalnego wprowadzenia: teoretycznie rząd może ogłosić Warszawę zamkniętą „strefą zero”, a wybory 10 maja i tak się odbędą.

Więcej o stanie epidemii >>>

Duńczycy pokrywają 75 proc. pensji pracownikom, Brytyjczycy – 80 proc. Francja i Hiszpania zwalnia z opłat za prąd i gaz. Szwedzi odraczają spłatę podatków dla firm o rok, co będzie ich kosztować 6 proc. PKB. Na tle innych krajów polskie recepty dla firm i pracowników to mało. Co nie przeszkadza rządowemu samochwalstwu.

Zamrożenie kontaktów to jedno, a ratowanie gospodarki to zupełnie inna sprawa. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że:

Więcej o mitomaństwie Morawieckiego >>>

„Mimo tego, że nigdy jeszcze czegoś takiego nie doświadczyliśmy, musimy pokazać, że umiemy działać z sercem i racjonalnie, a tym samym ratować życia. Zależy to od absolutnie każdego z nas, bez wyjątków” – mówiła w orędziu kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Angela Merkel: Ludzie muszą rozumieć, co robi władza

Drodzy współobywatele,

Koronawirus dramatycznie zmienia teraz życie codzienne w naszym kraju. Nasze ideały normalności, życia publicznego, wspólnoty społecznej, przechodzą próbę jak nigdy dotąd.

Miliony z was nie mogą chodzić do pracy, wasze dzieci nie mogą chodzić do szkół czy przedszkoli; teatry, kina i sklepy są zamknięte. A co być może najtrudniejsze, brakuje nam wszystkim interakcji społecznych, które do tej pory traktowaliśmy jako rzecz oczywistą. Zrozumiałym jest, że każdy z nas ma w takiej sytuacji wiele pytań i niepokojów na temat nadchodzących dni.

Pełne orędzie męża stanu Angeli Merkel >>>

Koronawirus atakuje nie tylko układ oddechowy, ale całą tkankę społeczną. Prowokuje rozmaitych polityków do snucia wizji o państwie nieustannego stanu wyjątkowego, gdzie kontroli poddaje się wszystkich pod pretekstem zapewnienia im bezpieczeństwa – mówi Donald Tusk, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, były szef Rady Europejskiej i premier Polski.

Wywiad z Donaldem Tuskiem >>>

Wywiad z Kaczyńskim >>>

Tadeusz Rydzyk zaapelował o pomoc finansową dla założonych przez niego mediów, zwłaszcza Radia Maryja i Telewizji Trwam. Duchowny podkreśla, że coraz trudniej jest im przetrwać, zwłaszcza w czasie epidemii koronawirusa.

Tutaj definicja skurwysyna >>>

Dziś ktoś, kto robi skrajne pod względem prymitywizmu maseczki za 25 złotych, zarobi majątek. Przyjdą tacy ludzie. W Polsce nie ma starych pieniędzy, ale w Ameryce są. Stare pieniądze padną, nowe pieniądze przyjdą. To jest właśnie wielka zmiana społeczna. A nowi ludzie to są jednak zawsze trochę barbarzyńcy – mówi w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem prof. Marcin Król, filozof, historyk idei, publicysta. – Ujawni się pewien stopień ukrytego barbarzyństwa. Będą więc nowi barbarzyńcy i ludzie niepotrzebni, którzy nie znajdą nowej pracy, nawet gdy minie zaraza – dodaje

Wywiad z prof. Marcinem Królem >>>

Prawdopodobnie w Polsce wzrost PKB spadnie w okolice zera, ale nie będzie to długotrwała recesja. Nastąpi potężny wzrost zadłużenia publicznego i oczywiście kompletny rozpad fikcji, jaką jest stwierdzenie, że finanse publiczne w Polsce były w bardzo dobrym stanie – mówi ekonomista, prof. Witold Orłowski. Pytamy też o tarczę antykryzysową rządu. – Kluczowa jest szybkość działania. Kilka tygodni zajęło rządowi opracowanie pakietu, ma być wdrożony za kolejne 2 tygodnie, pytanie, ile czasu minie zanim do przedsiębiorstw dotrą pierwsze pieniądze. Jeśli mówimy o zagrożeniu bankructwem, to szybkość działania jest często ważniejsza, niż skala tego działania – podkreśla. I dodaje: – Przez ostatnie lata zostały przejedzone wszystkie rezerwy, które były w finansach publicznych, i w związku z tym dzisiaj finansowanie walki z epidemią może się odbywać tylko w drodze zaciągania długów.

Wywiad z prof. Witoldem Orłowskim >>>

Duda nie dość, że lansuje się na epidemii w sensie nadchodzących wyborów, to także naraża siebie i otoczenie.

Kiedy wszyscy siedzą w domu i słuchają komunikatów o testach, co to ich u nas dostatek, ale na razie starcza dla zaledwie 16 procent potencjalnie zarażonych, pan prezydent peregrynuje po kraju. A to wstąpi przejazdem do szpitala Garwolinie. A to znów odwiedzi z gospodarską wizytą zakład Orlenu w Jedliczach.

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

Rząd PiS bawi się z nami w ciuciubabkę i funduje pokaz pozoranctwa na najwyższym, partyjnym szczeblu.

Mija już kilka dni od konferencji panów Morawieckiego i Dudy, na której zaprezentowali oni z dumą tzw. tarczę antykryzysową, która ma nam pomóc przejść przez gospodarkę ostro nadgryzioną koronawirusem. Nie ukrywam, że wciąż pozostaję w szoku i nie rozumiem, jak rząd może tak bawić się z nami w ciuciubabkę. Padło tyle pięknych słów, tyle obietnic, ale pod nimi niewiele się kryje. Czy naprawdę ci panowie uważają, że te ogólniki, które nam przedstawili wystarczą, by uwierzyć, że wreszcie wymyślili coś sensownego i rzeczywiście dobrego?

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

Mordy zdradzieckie. 14 przykładów języka pogardy obozu rządzącego

2 Mar

Anna Mierzyńska w OKO.press zebrała 14 przykładów hejterskich ataków obozu prorządowego z ostatnich pięciu lat.

Niby się przyzwyczailiśmy się do języka jadu Kaczyńskiego i jego służalców, pogodziliśmy się, że zło ma miejsce we wspólnej przestrzeni publicznej.

Zły zawsze oczekuje, że przyzwyczaisz się do zła, a jak „kupisz” to zło, odwracając jego kierunek, Kaczyńskiego nazywając zły, ten zaciera ręce i się cieszy.

W tym miejscu wszak Kaczyńskiego nazwałem złym. Ale usprawiedliwieniem niech będzie, że on faktycznie jest zły, a my reagujemy, jesteśmy reakcją na akcję zła.

Reakcja jest wtórna i nie jest źródłem zła.

Zaniedbania w służbie zdrowie za rządów PiS osiągnęły poziom niespotykany do tej pory. Wiadomym jest, że koronawirus będzie w Polsce poczynał sobie swobodnie, bo nie mamy opracowanych procedur, ani środków (nie tylko finansowych), ale przede wszystkim infrastrukturalnych i personalu medycznego. Do tego upadające szpitale i oddziały zakaźne.

PiS chce przekuć propagandowo owe złodziejskie cwaniactwo: łapać złodzieja, albo „wina Tuska”. To ten sam mentalny sowiecki chwyt.

Umysł sowieta zagospodarował umysł Kaczyńskiego. Ten przeszczep się udał.

Aby w dyskusji o „szacunku w polityce” odnosić się do faktów, przygotowaliśmy zestawienie hejterskich ataków obozu prorządowego z ostatnich pięciu lat. Zawarliśmy w nim najbardziej bulwersujące zdarzenia, mające związek z szerzeniem nienawiści w sieci, ataki, systemowe kampanie hejtu oraz dyskredytowania osób publicznych i grup zawodowych.

  1. „Mordy zdradzieckie”

W lipcu 2018 roku, a dokładnie w nocy z 17 na 18 lipca w Sejmie odbyła się debata nad ustawą o Sądzie Najwyższym. Wypowiedzi opozycji bardzo zdenerwowały Jarosława Kaczyńskiego. Wstał, wszedł na mównicę i powiedział słowa, które stały się symbolem „szacunku PiS” w polityce – właśnie dlatego to od nich zaczynamy zestawienie:

„Przepraszam bardzo, panie marszałku, ale ja bez żadnego trybu. (Dalej do opozycji) Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami!”

Analiza języka pogardy Kaczyńskiego i 14 przykładów z ostatnich 5 lat, czytaj tutaj >>>

Typowym demagogicznym chwytem ludzi dążących do rządów autorytarnych jest stosowanie kwantyfikatora ogólnego tam, gdzie powinien być stosowany szczególny. Są to na przykład zwroty: „wszyscy kradną”, „wszyscy politycy to złodzieje”, „wszyscy politycy grają tylko pod siebie”, „każda władza jest nieuczciwa” i inne podobne.

Esej Krzysztofa Łozińskiego tutaj >>>

Media publiczne mogą obejść się smakiem i jednak nie otrzymać opiewającej na niemal 2 mld zł rekompensaty z budżetu państwa. Przynajmniej przed wyborami – wynika z informacji Gazeta.pl.

Jak po goebbelsowsku PiS che orżnąć propagandowo publikę >>>

Dlaczego do polskiej praworządności pretensje mają wszyscy, a do norweskiej tylko PiS?

Nieskoordynowane ruchy palców dłoni, gorączkowa nadpobudliwość, nagłe zmiany nastroju, ataki agresji i otępienia, bełkotliwa mowa… Można by te objawy nazwać „kaczą grypą”, gdyby nie powaga prawdziwej choroby, przyczajonej pod granicą Polski albo już buszującej po kraju, unikając z łatwością rzadkich posterunków wystawionych przez słabnące państwo PiS. Jak zwał tak zwał, ale faktem jest, że w szeregach PiS rośnie niepokój i zamęt. Nawet prezes wysyła sprzeczne sygnały, a co dopiero prości wyrobnicy produkujący propagandę „dobrej zmiany”.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego tutaj >>>

 

Duda do olania, Małgorzata do wybrania

1 Mar

Dwie sobotnie konwencje wyborcze opozycji pokazały, jak silnych mają kandydatów na prezydenta.

Jest coraz większa nadzieja, iż Duda w maju przestanie plamić imię Polski. Przeorientowanie go na centrowy elektorat jest coraz trudniejsze.

I to powinno cieszyć. Jeżeli dołożymy fatalny sztab wyborczy z niefortunną szefową Jolantą Turczynowicz-Kieryłło, można zakładać, iż pojawiać się będzie coraz więcej błędów.

Można tylko się zastanawiać, jak ten ancymonek mógł zostać prezydentem. Przestała działać Konstytucja RP, a on sam musi się szybko obracać i szczekać, aby nie było widać nitek, które służą prezesowi do uruchamiania go jako marionetki.

Nawet, gdy wyborcy zadecydują, że Duda ma iść won, wcale nie znaczy, że PiS odda Pałac Prezydencki ot tak, tylko dlatego, że ten dudek przegrał.

Polskę dotknęło nieszczęście – zaraza (koronawirus, że porównam) kaczyzmu, małości metr pięćdziesiąt w kapeluszu.

A opozycja pokazała klasę. W normalnym kraju Małgorzata Kidawa-Błońska nie miałaby problemu, aby zostać prezydentem w I turze.

Sondaż OKO.press. Macierewicz usunął się na bok, ale – tak jak w 2016 i 2017 roku – w smoleński zamach wciąż wierzy jedna czwarta Polaków. Ogromna większość z nich to zwolennicy PiS. Równo 50 proc. elektoratu Dudy twierdzi, że doszło do zamachu, a tylko 27 proc. że to był wypadek. W elektoratach innych kandydatów wyznawców zamachu niemal nie ma.

Więcej  wyborcach, którzy wierzą w zamach smoleński – tutaj >>>

 

>>>

Nowy impuls w kampanii kandydatów opozycji. Prezydenckie konwencje Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Władysława Kosiniaka-Kamysza zostawiły daleko w tyle imprezę, która otworzyła kampanię Andrzeja Dudy dwa tygodnie temu.

Więcej o konwencjach Kidawa 2020 i Kosiniaka-Kamysza >>>

Lista Iustitii. Już ponad 50 sędziów doznało represji i szykan służbowych za obronę wolnych sądów, czy wydawane orzeczenia. Ściganych i szykanowanych jest niemal tyle samo niepokornych prokuratorów. To cena, jaką oba zawody płacą za niezależność od Zbigniewa Ziobry. Ale to dopiero początek represji.

O liście repesjonowanych sędziów czytaj tutaj >>>

„Biskupi zaczynają pielęgnować w sobie jakieś wyimaginowane zagrożenie, zaczynają bronić instytucji wbrew elementarnym racjom rozumu” – mówi prof. Stanisław Obirek o homofobicznych wypowiedziach abp. Marka Jędraszewskiego w książce „Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła”.

O homofobii Jędraszewskiego i fragment książki prof. Obirka o antychrześcijańskich wartościach biskupów polskich >>>

Ludzie „dobrej zmiany” zapewne mają w pamięci los, jaki spotkał funkcjonariuszy reżimu komunistycznego po upadku PRL – i łudzą się, że im tak samo się upiecze.

Zupełnie nie wiem, na co liczy niejaki Dariusz Ziomek. Ponieważ osobnik ten jest nieznany, spieszę wyjaśnić: to właśnie ten prokurator, który skierował do tzw. Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego sprawę sędziego Igora Tulei.

Cały felieton Wojciecha Maziarskiego tutaj >>>

Pisokracja 3, jak koronawirus

28 Lu

Przecudną definicję PiS dał Donald Tusk użytkując niemal alegorię złowieszczego koronawirusa: „Rząd stwierdził, że przed koronawirusem uchronić nas mogą tylko czyste ręce. PiS może tego nie przetrwać”.

PiS to istna zaraza „dżuma, czy cholera”, która dopadła Polskę. I jak każda zaraza używa poślednich metod, poślednich ludzi (jak to nazywa Jarosław Kaczyński: gorszy sort), używając gorszego sortu Polaków, jak Zbigniew Ziobro.

Do tego gorszego Polaka w każdym wymiarze pisze zrzeszona w Radzie Europy Grupa Państw Przeciwko Korupcji.

Otóż odnosząc się do standardów demokratycznych ta grupa GRECO twierdzi, że „ustawa kagańcowa” sprzyja korupcji.

Może dla GRECO to odkrycie, ale my w Polsce wiemy, że PiS jawnie sprzyja korupcji. Wszak po to niszczone są instytucje demokratyczne i niezależność sądów.

Tu nawet nie chodzi o korupcję innych, ale korupcję polityków PiS. Słynny już Banan, przepraszam: Banaś Marian, to upostaciowienie korupcji.

A kimże jest Banan Ziobro? Talentów u niego nie wykryto, za to zaprzaństwo w sowieckiej postaci. Czyż to nie demoralizacja, korupcja?

„W pełni podzielam opinię Komisji Weneckiej z 16 stycznia 2020 roku, w której napisano, że nowe ustawy są zagrożeniem dla niezależności sędziowskiej” – pisze w liście do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przewodniczący Grupy Państw Przeciwko Korupcji (GRECO) Rady Europy. Marin Mrčela apeluje o zrewidowanie przepisów „kagańcowych”.

Więcej o liście do Ziobry tutaj >>>

„Nie wykazałem żadnej opieszałości w sprawie jakichkolwiek duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa” – oświadczył abp Sławoj Leszek Głódź. Reportaże o przestępcach seksualnych z jego diecezji dowodzą jednak czego innego.

O ukrywaniu pedofilów sutannach u Głódzią tutaj >>>

Obawiam się, że ludzie Putina nie wyobrażają sobie, że mogą stracić tak cennego konia trojańskiego w UE, jakim jest Polska pod rządami PiS. Za chwilę ruszy ich wielka kampania dezinformacyjna, która będzie sprzyjała temu trojańskiemu koniowi w Unii, bo Kreml ma bardzo wyraźne preferencje, kto powinien rządzić Polską, aby była źródłem dezinformacji i rozsadzała Unię od środka – mówi prof. Radosław Markowski, politolog, ekspert w zakresie porównawczych nauk politycznych i analizy zachowań wyborczych, dyrektor Centrum Studiów nad Demokracją Uniwersytetu SWPS. – Być może PiS niekoniecznie tak bardzo będzie chciał te wybory wygrać. Oczywiście nie ze względu na mądrość polityczną, tylko ogromne polityczne cwaniactwo połączone z żoliborskim warcholstwem. To właśnie chyba (znane z naszej historii) polityczne warcholstwo jest tym, co cechować będzie ten schyłkowy okres rządów politycznych złoczyńców.

Wywiad z prof.Markowskim tutaj >>>

 

Można iść o zakład, że szefowa kampanii Dudy będzie teraz gryzła trawę, by rozgryźć strategię konkurencji i wygryźć wszystkich, co do jednego, kontrkandydatów Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich.

Miejsce jedno, a kandydatek tuziny. Bo przecież niejedna Beata od Prezesa ostrzyła sobie zęby na tytuł Lwicy Prawicy. Ale niestety, nie pomogły groźne pomruki w Sejmie ani ostrzegawcze porykiwania w Brukseli. Na nic zdało się tapirowanie grzyw i pokazywanie pazurków, ze szczególnym uwzględnieniem purpurowego od krwi liberałów tipsa u trzeciego palca. Teraz został im tylko płacz i zgrzytanie zębów. Lwicą prawicy został ktoś zupełnie inny!

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak tutaj >>>

Szczujący Duda twierdzi, że ma klasę. Pewnie klasę szczuja

21 Lu

Duda zmienia skórę. Mówi, że ma klasę i że co złego, to nie on.

Wydaje mu się, że zrobi z rodaków wałów. Typowe myślenie wała: ja wał, wy też wały. Takie to pisowskie wałki, które widzimy od 5 lat.

Zgnojona Polska, zdegradowana, demokracja opluta, społeczeństwo zaszczute, w tym niezależność sądów.

Najnowszy przykład napaść na sędzinę w Rybniku.

Wybraliśmy byle co, to i byle co mamy.

65-letniemu mężczyźnie, który na spotkaniu z Andrzejem Dudą w Łowiczu miał baner z hasłem „Mamy durnia za prezydenta” prokuratura już w kilka godzin po zatrzymaniu postawiła zarzut. Mężczyzna odpowie za znieważenie prezydenta RP.

Propaganda nie zna granic. Okazuje się, że Andrzej Duda jest kulturalnym politykiem, który apeluje do innych, by mieli taką klasę, jaką ma właśnie on. Małgorzata Kidawa-Błońska to polityczna hejterka i narzędzie w rękach złoczyńcy Tuska.

Więcej o „klasie” Dudy, który chciałby się uszlachcić >>>

„To, co mówi pani Turczynowicz-Kieryłło o wolności słowa, przeczy temu, co twierdzą organy międzynarodowe, w tym Trybunał Praw Człowieka, i konstytucja” – ekspertka fundacji helsińskiej komentuje słowa szefowej sztabu Andrzeja Dudy. I wskazuje jak prezydent mógłby poprawić przestrzeganie wolności słowa w Polsce.

O amoralnej szefowej sztabu Dudy Turczynowicz-Kieryłło i samym zakłamanym do szpiku Dudzie >>>

O efektach szczucia na sędziów. Przykład w sądzie Rybniku >>>

A wiceminister Wójcik dalej szczuje.

Powrót chama
Politycy PiS lata temu odrzucili polityczną poprawność. Niektórzy z nich nigdy nie dysponowali też kulturą osobistą. A to ta miękka kompetencja nie pozwala człowiekowi pewnych rzeczy, zwłaszcza publicznie, mówić czy robić. Kiedy brakuje kindersztuby, język parlamentarny przekształca się w knajacki, możliwe jest i „spieprzaj, dziadu!” Lecha Kaczyńskiego i „stul pysk!” Krystyny Pawłowicz. Zachowania stają się zaś nieobyczajne, to gest Lichockiej czy Piotra Pyzika.

Genialny wpis Karoliny Lewickiej o anatomii nienawiści PiS >>>

Jak „pozbyć się” problemu stu tysięcy górników nagle pozbawionych dobrze płatnego (acz coraz mniej sensownego ekonomicznie) zajęcia?

Pan prezydent, w ramach niemającej – oczywiście – nic wspólnego z kampanią akcji „Z wizytą u was” niedawno odwiedził Górny Śląsk. I w ramach kolejnej akcji – „Sprzątania Świata” – prosił tam górników o wsparcie. Chodziło konkretnie o pomoc w domowych porządkach. No, wiecie, żeby wreszcie było czysto i w ogóle…

Na górnikach, przywykłych do podobnych wizyt, zawsze można polegać. Gromkie „pomożemy!” wyraźnie należy już do śląskiej tradycji. Toteż obiecali ogarnąć to i owo.

Felieton Bożeny Chlabicz-Polak o napuszczaniu górników >>>

Komisja Europejska orzekła, że przepisy dyscyplinujące sędziów są niezgodne z unijnym prawem

12 Lu

Komisja Europejska ma plan w stosunku do niepraworządności w Polsce.

Stanowczo wymagane są standardy demokratyczne, a nie jakieś podejrzane eksperymenty demokratyczne w stylu Putina.

A więc sądownictwo ma być nizależne od polityków, czyli wyroki nie mogą być dyktowane na Nowogrodzkiej.

Kaczyński też ma być pozbawiony dyktatu w sprawie wyników wyborów, gdy PiS przegra.

A przegra Duda. Co wtedy prezes PiS postanowi? Wyśle policję i służby specjalne przeciw protestującym?

Zadam pytanie: czy społeczeństwo już nie jest inwigilowane, a liderzy towarzyszeń pozarządowych nie zastraszani.

Znając PiS można po nich spodziewać się, że arkana zabijania wolności posiedli w równym stopni jak komuniści i naziści.

Komisja Europejska orzekła, że przepisy dyscyplinujące sędziów są niezgodne z unijnym prawem i to potrójnie.

Nowa ustawa dyscyplinująca sędziów potrójnie niezgodna z unijnym prawem – twierdzi rzecznik Komisji Europejskiej. Christan Wigand powtórzył, że KE nie zawaha się użyć dostępnych środków – co według naszej korespondentki w Brukseli – oznacza zapowiedź wszczęcia procedury o naruszenie unijnego prawa.

Więcej o Komisji Europejskiej wobec bezprawia PiS tutaj >>>

O tym, że Polska pisowska zapłaci ogromną cenę – pozbawieniem kasy z Brukseli – tutaj >>>

Podczas debaty w PE o praworządności w Polsce europosłom PiS brakowało sojuszników. Prawie wszyscy mówili jednym głosem: Polska narusza zasady UE i kpi z dialogu. Argumentacja PiS pozostała bez zmian: „Odmawia się Polsce podejmowania suwerennych decyzji. Inicjatorzy tej debaty chcą wpłynąć na wynik wyborów w Polsce”.

Więcej o samotności pisowskich europarlamentarzystów (1:27) w PE tutaj >>>

Iustitia składa zawiadomienie o popełnieniu deliktu dyscyplinarnego przez członków Izby Dyscyplinarnej, którzy 4 lutego zawiesili w obowiązkach i obcięli pensję sędziemu Juszczyszynowi. Stowarzyszenie wzywa też wszystkich sędziów do pójścia w ślady Juszczyszyna i badania umocowania KRS i jej członków. 

O obszczymurkach z Izby Dyscyplinarnej SN tutaj >>>

Generalnie mam prośbę do tych wszystkich, którzy dobrze życzą Polsce, a więc nie chcą drugiej kadencji p. Dudy, aby nie atakowali polityków i partii opozycji, a zwłaszcza Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Felieton Stefana Niesiołowskiego tutaj >>>

Wraz z oficjalnym startem kampanii wyborczej ujawnił się jej duch: będzie to brutalna walka PiS o zachowanie w Polsce władzy, bez reguł i z kłamstwem w roli głównej. Walka o wszystko, bowiem tylko Andrzej Duda wybrany na drugą pięcioletnią kadencję jest gwarantem utrzymania destrukcji państwa w duchu nihilistycznej rewolucji bezprawia. Rewolucji, którą chce dokończyć Jarosław Kaczyński.

Esej Przemysława Szubartowicza tutaj >>>

Szwindel z listami poparcia do neo-KRS to modus operandi mafii

6 Lu

Listy „poparcia” do neo-KRS pokazują czarno na białym, z jakim szwindlem mamy do czynienia.

Partia Kaczyńskiego potrafi tylko rżnąć i kraść, jak… tak, tak, tak… jak mafia.

Polska we władaniu prezesa K. Ziobry, Morawieckiego, Dudy jest państwem mafijnym.

Przed wojną sanacja upowszechniła powiedzonko, które jest silnie obecne w literaturze przedmiotu i literaturze pięknej, iż politycy sanacyjni (teraz PiS) „przychodzą swój do swego po swoje”.

Taką utworzyli kastę, układ. Ale to jeszcze nie koniec, bo to tylko wierzchołek góry lodowej.

Mafia, kasta, układ nie oddadzą władzy, uciekną się w ostateczności do przelewu krwi. Jestem o tym przeświadczony. Czy dla demokracji jesteśmy w stanie poświęcić krew, aby zwalczyć autokrację, reżim?

Oni przyjdą po nas, choć będziemy pokojowo protestowali. Reżim upada, gdy lud nie ma co wrzucić do gara. A koniunktura gospodarcza się kończy.

Wybory prezydenckie raczej wygra Małgorzata Kidawa-Błońska, ale PiS nie odda Pałacu Prezydenckiego. Czy potrafimy obronić wygraną demokratyczną?

Oto jest pytanie!

„Wyborcza” opisuje dziś mechanizm zbierania podpisów pod kandydaturami do neo-KRS i publikuje listę podpisów sędziów popierających kandydaturę Teresy Kurcyusz-Furmanik (na zdjęciu stoi na lewo od prezydenta Dudy) do Krajowej Rady Sądownictwa. OKO.press również niezależnie dotarło do zdjęć dokumentów z nazwiskami 32 sędziów podpisanych pod listą.

Ten sensacyjny materiał do przeczytania tutaj >>>

Onet także analizuje ten sensacyjny kryminał pisowskiego bezprawia.

Więcej tutaj o mafijnym działaniu ws. list poparcia dla neo-KRS tutaj >>>

Naczelny Wirtualnej Polski Tomasz Machała okazał się być zwyczajnym gnojkiem.

Tomasz Machała został odwołany z funkcji redaktora naczelnego i wiceprezesa Wirtualnej Polski. To efekt śledztwa OKO.press, w którym opisano powiązania WP z Ministerstwem Sprawiedliwości. Zarząd WP potwierdza wiele z opisanych nieprawidłowości, bije się w pierś, zapowiada zmiany w firmie oraz…. domaga się przeprosin od OKO.press

O zaprzańcu Machale tutaj >>>

Kancelaria Prezydenta nie chce udostępnić nagrania z zaprzysiężenia sędziów TK Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza, chociaż przyznaje, że nagranie istnieje. Ale nagrania „pozbawione są waloru oficjalności”. Prezydent najwyraźniej wstydzi się zaprzysiężenia tej pary.

Więcej o wstydliwym Dudzie w stosunku do Krystyny Pawłowicz i „dajciumka” Piotrowicza tutaj >>>

Wspaniałą metaforę opisującą Dudę zaprezentował prof. Andrzej Rzepliński oceniający jego rozum (rozumek): Duda jest „nienachalnie rozwinięty intelektualnie”.

Więcej o niedorozwiniętym Dudzie tutaj >>>

Sądzę, że na tym etapie kompletnej dewastacji polskiego systemu prawnego mogą to zrobić obywatele, idąc w maju do wyborów prezydenckich.

Nie ma, jak słyszę we wszystkich niemal programach publicystycznych, „konfliktu wokół sądownictwa”. To tak, jakby (jak słusznie zauważył Tomasz Lis) mówić o konflikcie gwałciciela z jego ofiarą. Jest prawo i jest bezprawie. Jest PIS, partia polityczna, której nominaci na najwyższych państwowych stanowiskach łamią prawo i jest opozycja, która się temu przeciwstawia.

(…)

I niestety sądzę, że na tym etapie kompletnej dewastacji polskiego systemu prawnego mogą to zrobić obywatele, idąc w maju do wyborów prezydenckich, bo jedynie prezydent, który będzie wetował niezgodne z Konstytucją ustawy może ocalić Polskę przed PiS.

Pod warunkiem, że wynik wyborów nie zostanie sfałszowany, albo, że PiS nie zastosuje innej sztuczki bezprawnej (nie napiszę „prawnej”, bo takimi ta partia nie zawraca sobie głowy) – bo niestety biorąc pod uwagę, że od marca będziemy już mieli wyznaczonego przez sędziów mianowanych przez PiS nowego prezesa Sądu Najwyższego, który jak Państwo wiedzą, orzeka o ważności wyborów – spodziewam się kompletnie wszystkiego.

Cały tekst Elizy Michalik tutaj >>>