Tag Archives: Paweł Wroński

Tchórz Kaczyński wysyła nas na śmierć

24 Mar

Zakaz wychodzenia z domu, nie można gromadzić się powyżej dwóch osób, a w kościele może przebywać tylko 5 osób (dlaczego nie dwóch, w tym klecha?).

Wybory zaś muszą się odbyć. O co chodzi? Utrzymać Dudę, jako prezydenta, aby dalej być przy korycie. A ponadto wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej i wprowadzić ulubiony zamordyzm.

Sejm ma się nie zbierać, bo już Kaczyński i jego ancymonki boją się wszystkiego. Zadawania pytań, dyskusji.

W kraju nie przeprowadza się za wiele testów na koronawirusa (bo testów nie ma), maseczek brak, personelowi medycznemu brakuje kombinezonów. Państwo polskie zostało zdewastowane przez Kaczyńskiego i jego ferajnę, boją się, że dowiemy się, jak rozkradziono budżet, którego księgowość jest iście „artystycznie” wykreowana.

O obostrzeniach >>>

Politycy PiS mają dla nas tylko śmierć.

Jarosław Kaczyński fantazjuje o wielu głosujących i upiera się, by wysłać miliony Polaków 10 maja do urn. OKO.press szacuje, ile okazji do zakażenia stwarzałyby wybory, nawet przy niskiej frekwencji. Jeśli epidemia będzie wtedy w odwrocie, głosowanie może ją rozniecić na nowo. A 270 tys. członków komisji wystąpi jak oddział szturmowy COVID-19.

Wysłać na śmierć rodaków chce Kaczyński >>>

„Teoretycznie można sobie wyobrazić, że osoby, które nie doprowadziły do przełożenia wyborów, ponoszą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu albo odpowiedzialność karną z przepisu, który mówi o niedopełnieniu czy przekroczeniu obowiązków” – mówi OKO.press były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński.

O Trybunale Stanu dla pisowców >>>

Kaczyński to tylko tchórz. Tupniesz, a leci mu po nogawkach. Dlatego w kraju mamy Wielki Smród.

O tchórzu Kaczyńskim >>>

„DLACZEGO W NIEMCZECH JEST TAK MAŁO ZGONÓW Z POWODU COVID-19”?

Sytuacja w Niemczech wydaje się rzeczywiście być niezwykła na tle innych europejskich krajów:

 

Jak widać, Niemcy mają wyjątkowo małą liczbę zgonów w stosunku do liczby zachorowań, choć i ta w ciągu ostatnich dni zaczęła rosnąć. Odsetek zgonów wśród wszystkich zarejestrowanych zakażeń od początku (w tym wyleczonych) wynosi wg danych worldometer z 23 marca:

  • na całym świecie – 4,3 proc. (15,4 tys. zgonów na 356 tys. zakażeń);
  • najwięcej we Włoszech – 9,3 proc.;
  • w Iranie 7,8 proc.;
  • w Hiszpanii – 6,6 proc.
  • we Francji 4,0 proc.;
  • w Polsce 1,2 proc. (8 zgonów na 692 stwierdzone przypadki)

Tymczasem w Niemczech – tylko 0, 4 proc. – umiera jeden zakażony pacjent na 250.

Więcej >>>

Na razie jesteśmy w głębi kryzysu, który ogarnia wszystkie przestrzenie naszego życia – od prywatnego po publiczne, od gospodarki po przemiany mentalne i kulturowe i oczywiście politykę – mówi prof. Zbigniew Mikołejko, filozof i historyk religii, eseista, kierownik Zakładu Badań nad Religią w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Pytamy, jak przeżyć czas zarazy i jacy będziemy, gdy się skończy. – Na pewno przemienieni – zostanie w nas po tej epidemii mocny ślad, mocna pamięć o niej. Stanie się ona dla nas na długo punktem odniesienia i momentem wielkiej transformacji, swoistej alchemii – podkreśla.

Więcej prof. Zbigniewa Mikołejki >>>

Kaczyński zachwycony uzupełniającymi wyborami z niedzieli, każe stawiać urny w bohaterskich okręgach Podkarpacia, Podlasia i samobójczo wspierających PiS. Kto się sprzeciwi, w ten sposób wygranej Dudy? Który mądry wyszedł na ulice obalić dyktaturę idioty? W normalnych krajach izoluje się szaleńców, u nas izoluje się społeczeństwo od normalności, a kordonem medialno psychiatrycznym jest TVP.

Więcej Manueli Gretkowskiej >>>

To co chce zrobić z narodem to „Samobójstwo rozszerzone”

Grupa ryzyka, to ludzie starsi, często schorowani. Siedzą w domach na dobrowolnych kwarantannach. Często samotni, bez opieki, ledwo wiążą koniec z końcem. PiS w osobie Kaczyńskiego wzywa ich do wyborów. On wie, że ci starsi to jego elektorat, że mu wierzą i pójdą. Jak ogłosi, że trzeba, to wypełnią ten obowiązek. Będzie okazja, oddać życie za Ojczyznę.

Felieton Krystyny Kofty >>>

Nie dajmy się zwariować i omamić jałową, wirusową krzątaniną rządzących.

Pierwszy raz w życiu mam do czynienia ze Stanem Wyjątkowym. Wojenny spędziłam na Manhattanie. 13 grudnia 1981 patriotycznie demonstrowałam przed polskim konsulatem, a nawet rzucałam pomidorami w okna. Było nas sporo, Polaków-artystów i trzymaliśmy się razem, o jakże nie po polsku. Wszyscy baliśmy się o nasze rodziny w kraju, tym bardziej, że wiadomości i plotki z Polski wyolbrzymiały wszystko. Ale… byliśmy bardzo młodzi i razem mogliśmy spokojnie przetrwać. Tak też się potem okazało.

Felieton Hanny Bakuły >>>

Koronawirus zostanie wykorzystany przez Kaczyńskiego do ogólnopolskiej katastrofy smoleńskiej

22 Mar

Kaczyński w wywiadzie dla RMF FM powiedział pośrednio iż mamy koniec demokracji.

I nie tyle chodzi o termin wyborów prezydenckich, co o decyzję jego, kto ma być prezydentem. A wyborcy mogą się zarażać, a potem zdychać.

W Polsce dojdzie do sytuacji gorszej niż we Włoszech. Nie tylko z powodu niewydolności służby zdrowia, co kompletnego nieprzygotowania. Nie ma wszystkiego: maseczek, testów, kombinezonów, miejsc w szpitalach i personelu.

Wielu epidemiologów uważa, że teraz mamy ciszę przed burzą. Burza nadejdzie. Szczególnie w Polsce, nie mamy danych zachorowań, bo nie są przeprowadzane testy.

Kim zatem jest Kaczyński? Wieszczyłem, że jego brat Lech uśmiercił 96 osób, Jarosław Kaczyński szykuje katastrofę smoleńską dla całego narodu. Koronawirus to tupolew, który wyrżnie w ziemię.

Ilu z nas się uratuje?

Jak dotąd to wolne i niezakłócone wybory miały PiS dawać prawo do rządów, a nawet do rujnowania fundamentów demokracji. Ta narracja umarła 21 marca 2020. Kaczyński pokazuje, że skończyła się gra pozorów – chce rządzić, nawet jeśli wybory prezydenckie w czasach epidemii będą niedemokratyczne. PiS chce się posilić wirusem póki czas.

O końcu demokracji >>>

W wywiadzie dla RMF FM prezes Jarosław Kaczyński stwierdził, że do wyborców, którzy znajdują się w stanie kwarantanny będzie można „dotrzeć z urną” i w ten sposób nie zostanie złamana konstytucyjna zasada powszechności demokratycznych wyborów. Prezes się myli.

Felieton Pawła Wrońskiego >>>

Lekarze wołają „Terrain ahead, pull up!”, ale prezes PiS uspokaja, że mimo epidemii jesteśmy na kursie i na ścieżce. Chyba czas zapytać o jego stan umysłu.

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla RMF oświadczył, że nie ma powodów, by ogłosić stan nadzwyczajny, a byłby to jedyny sposób, by przesunąć wybory bez łamania Konstytucji. Konstytucji trzeba przestrzegać – podkreślił wódz obozu władzy, która od 2015 r. specjalizuje się w łamaniu Konstytucji. Do osób, które są w chore albo w kwarantannie, można pójść z urną – dodał.

Felieton Wojciech Maziarskiego >>>

Jak opisałbyś pontyfikat Jana Pawła II?

To była centralizacja władzy i ręczne sterowanie lokalnymi episkopatami. W praktyce oznaczało to rosnącą polaryzację w samym Kościele i wzmożenie nastrojów antywatykańskich. Teologowie nie byli w stanie zaakceptować autorytarnego języka kurii rzymskiej i napięcie między nimi a kongregacjami rzymskimi było coraz większe. Jedynym wyjątkiem był katolicyzm polski. Tutaj zarówno biskupi, jak i teologowie byli zachwyceni naszym polskim papieżem. W praktyce oznaczało to całkowite podporządkowanie myślenia teologicznego Watykanowi. Powiedziałbym nawet: zupełne wyłączenie myślenia. Poza tym mieliśmy do czynienia ze wzmocnieniem przekonania o nieomylności papieskiej, co zamiast pożytków przyniosło szkody.

Co masz na myśli?

Dogmat o nieomylności papieskiej został ogłoszony na Soborze Watykańskim I w 1870 roku. Papież Pius IX był przekonany, że to nieodzowne, by wzmocnić autorytet papiestwa. Nie wyszło to Kościołowi na dobre – od razu nastąpił podział na tych, którzy ten dogmat uznali, i tych, którzy byli mu przeciwni.

Prof. Stanisław Obirek o Janie Pawle II >>>

Międzynarodowa Organizacja Pracy przewiduje, że bez podjęcia międzynarodowych starań, liczba bezrobotnych pracowników najemnych w skali świata może wzrosnąć nawet o blisko 25 mln osób, czyli więcej niż po kryzysie finansowym 2008 r. – Maciej Grodzicki ekonomista z Uniwersytetu Jagiellońskiego wyjaśnia, jak koronawirus może zmienić świat.

O katastrofalnej sytuacji na świecie wz. z koronawirusem >>>

Morawiecki i koronawirus. Niczego PiS się nie nauczył

13 Mar

PiS niczego się nie nauczył. „Nauczył” mam na uwadze dla dobra Polaków i Polski. Morawiecki to mistrz rżnięcia, udawania, czysty mitoman.

Udaje, że coś robi. Szpitale są zamykane, środków do walki z koronawirusem mało, dobrze tylko się ma kibel publiczny – kiedyś telewizja publiczna TVP.

Grozi nam scenariusz włoski, zmarło tam już 1000 osób. U nas testów przeprowadza się niewiele, ukrywa prawdę o pandemii, epidemii.

Tak złej sytuacji małych szpitali jeszcze nie było. Koronawirus może nas dobić. Musimy stale prosić właścicieli lub organy założycielskie o pomoc finansową. Koszty stale rosną: ZUS, płaca minimalna, inflacja. A teraz jeszcze wirus. I bankruci w postaci szpitali powiatowych mają ratować Polaków przed zarazą – mówi dyrektor szpitala w Nowym Mieście Lubawskim.

O bankructwie szpitali tutaj >>>

O zarazie Karczewskim tutaj >>>

W najbliższych sondażach zaobserwujemy gromadzenie się ludzi wokół władzy, niczym oddanie się we władanie rządzących ze szczególnym uwzględnieniem Andrzeja Dudy. Tylko że w dłuższym terminie efekt będzie odwrotny. Skoro władza zamknęła państwo na klucz i zachęca, aby zostawać w domach, a mimo tego liczba zachorowań wzrasta i nie daj Bóg pojawią się pierwsze zgony, to będzie to dowód na to, że Andrzej Duda, obóz rządzący, premier Morawiecki przedsięwzięli działania, które nie zapobiegły epidemii – uważa prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. – Jeśli w kwietniu sondaże spadną, to sądzę, że władza może zagrać w odsunięcie wyborów, gdyby okazało się, że Andrzej Duda ma większe prawdopodobieństwo na przegraną. Nie mam wątpliwości, że nie zawahają się użyć wszelkich sposobów, aby nie przegrać wyborów – dodaje.

Wywiad z Migalskim tutaj >>>

Felieton Zegadły tutaj >>>

Historia daje liczne, poparte archiwaliami świadectwa, że – generalnie – nie warto być bardziej papieskim od papieża, nawet jeśli jest się akurat prawicowym redaktorem.

Po decyzji Watykanu o zamknięciu kościołów do kwietnia, w Polsce prawicowe media urządziły włoskim duchownym małe palenie czarownic. Było o porzuceniu wiernych w potrzebie, o sprzeniewierzeniu się misji i wreszcie o utracie wiary w moc sakramentów i modlitwy. I że nie tak to dawniej w czasach zarazy bywało.

Cały esej Bożeny Chlabicz-Polak tutaj >>>

Więcej >>>

Z powodu epidemii koronawirusa decyzją rządu zostały zamknięte wszystkie placówki kulturalne w Polsce: teatry, muzea i kina, koncerty są odwołane. „Artyści, którzy pracują tylko w teatrze, nie grają spektakli, nie będą mieli za co żyć” – napisała Barbara Kurdej-Szatan. Część środowiska zapowiada, że będzie występować o rekompensatę od ministra Glińskiego.

O sytuacji artystów w czasie zarazy tutaj >>>

W przypadku koronawirusa mamy do czynienia z „kontrolowaną pandemią” – ocenił szef Światowej Organizacji Zdrowia. Tedros Adhanom Ghebreyesus wyraził zaniepokojenie niewystarczającymi w jego ocenie działaniami niektórych państw w związku z wirusem. Zaapelował o przeprowadzanie testów na obecność SARS-CoV-2 we wszystkich podejrzanych przypadkach.

Więcej >>>

Sytuacja  u nas, w Europie i na świecie staje się dramatyczna. Możliwe, że pandemia koronawirusa spustoszy ludzkość, na pewno dojdzie do olbrzymiego kryzysu ekonomicznego.

Co się stanie? Trudno przewidzieć, bo za kryzysem ekonomicznym zawsze idzie jeszcze gorszy – kryzys społeczeństw, kryzys polityczny – w podobnej atmosferze narodził się nazizm.

Strach się bać.

Kronika epidemii. W Hiszpanii scenariusz włoski – dużo zarażeń i wysoka śmiertelność, w Niderlandach spokojnie, w Wielkiej Brytanii zarażona wiceminister zdrowia i szykowane środki nadzwyczajne, Słowacja, Czechy i Węgry wprowadzają stan wyjątkowy.

Niemcy: 2318 wykrytych przypadków, cztery osoby zmarły

Niemcy to jeden z tych krajów, gdzie mimo stosunkowo dużej liczby zarażonych śmiertelność jest bardzo niska. Kanclerz Angela Merkel przygotowuje jednak współobywateli na najgorsze – w środę 11 marca na konferencji prasowej ostrzegła, że wirusem SARS-CoV-2 może zostać zarażonych nawet 70 proc. mieszkańców Niemiec, czyli nawet 58 mln ludzi.

Jej deklaracja jest zgodna z przewidywaniami niektórych epidemiologów, jednak podkreślają oni, że do takiej sytuacji może dojść najwcześniej w ciągu kilku miesięcy i że środki podjęte w celu powstrzymania epidemii mogą zmienić obraz sytuacji.

Więcej o dramatycznej sytuacji dotyczącej koronawirusa w Europie tutaj >>>

 

Polski Kościół idzie w zaparte – choć lekarze apelują, by w dobie epidemii koronawirusa dla dobra wszystkich radykalnie ograniczyć kontakty z innymi, nabożeństwa nadal się odbywają. M.in. msza w Świątyni Opatrzności, podczas której nie przestrzegano podstawowych zasad unikania zakażenia.

„Z całą pewnością nie chcę obrażać niczyich uczuć religijnych, ale uważam, że w obecnej sytuacji należy zamknąć kościoły i ograniczyć do nich dostęp wiernych. Modlić można się wszędzie i na różne sposoby – nie tylko osobiście uczestnicząc w Mszy. Kościół pełen modlących się ludzi, narażonych na bardzo bliski i bezpośredni kontakt, z całą pewnością stanowi doskonałe miejsce do rozprzestrzeniania się wirusa”, mówi rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Mirosław Wielgoś.

Tego samego dnia – w czwartek 12 marca 2020 – minister zdrowia Łukasz Szumowski wprowadził w Polsce stan zagrożenia epidemicznego. A Kościół? Idzie w zaparte.

O ciemnocie Kościoła kat. w kwestii wiedzy o koronawirusie tutaj >>>

 

– Zmierzamy w kierunku modelu włoskiego – stwierdził na antenie TVN24 prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Lekarz dodał też, że w jego klinice „sprzętu starczy na trzy dni”, a „dyrekcja szpitala i wojewoda są bezsilni”.

O tym jak rząd PiS jest nieprzygotowany do walki z pandemią koronawirusa tutaj >>>

– Jeśli władza zracjonalizuje oczekiwania wyborców, to później ma większe szanse, żeby zostać przez nich pozytywnie ocenioną – o tym, jak epidemia koronawirusa może wpłynąć na sytuację rządzących rozmawiamy z politologiem dr. hab. Sławomirem Sowińskim z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UKSW.

Więcej >>>

Adwokatka, Ewa Stępniak z Lublina jest jedną z osób, która miała kontakt z pracownicą Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim. Pracownicą, u której w środę potwierdzono obecność koronawirusa i która leży w szpitalu zakaźnym w Lublinie. Kwarantanną objęto pracowników sądu, choć nie tylko.

O kwarantannie tutaj >>>

Dudę łatwo będzie ograć, a PiS odpędzić od koryta. Tylko trzeba chcieć i umieć zrobić

1 Lu

Władza pisowska nie wycofa się ze zniszczenia niezależności sądownictwa. To ich interes, nie mają niczego do stracenia.

Wszak będą sądzeni za złamanie Konstytucji, czeka ich Trybunał Stanu, jak Dudę, a Ziobrę odsiadka za uprawianie przestępstw w ministerstwie sprawiedliwości.

Już nie piszę o Mariuszu Kamińskim, którego wysypał agent Tomek. Pozostałych pisowskich mafiosów będą sypać ich obecni podwładni.

Taka jest logika zorganizowanej organizacji przestępczej. Spadają im sondaże. Gdyby dzisiaj odbywały się wybory, PiS nie rządziłby, nawet w koalicji z Konfederacją.

Uciekną się do wszystkiego, do oszustw wyborczych, a jak one będą nieudane, bo dojdzie do protestów, Kaczyński nie zawaha się przelać krew.

Ten przegrany człowiek jest pusty, nie ma czego się uczepić, tylko pozostała mu polityka. Wszelcy przestępcy w historii mają ten charakterystyczny rys – pustkę, czyli brak wartości i amoralność.

Izba Dyscyplinarna SN, powołana do wyrzucania z zawodu niepokornych sędziów i prokuratorów, powiększy się o sześciu sędziów. Czterech z nich współpracowało z resortem Ziobry. To dwóch członków nowej KRS, prokurator z Prokuratury Krajowej i sędzia pracujący na delegacji w resorcie Ziobry.

O ludziach Ziobry w Izbie Dyscyplinarnej SN >>>

PiS (35 proc.) traci już 6 pkt proc. od wyborów i nie miałby szans na rządy nawet z Konfederacją. Ale Duda (44 proc.) wciąż blisko wygrania w I turze. Premia dla urzędującego prezydenta wynosi 26 proc., ale Komorowski w styczniu 2015 miał aż 91 proc. premii. Rośnie PO uwolniona od Schetyny. Jeśli zrobi Kidawie-Błońskiej dobrą kampanię, to…

Więcej o możliwości przegranej Dudy >>>

Zapewne informacja, że zapasy węgla w elektrowniach i kopalniach sięgają 14,5 mln ton nie przemawia do czytelników. Gdyby zebrać zwały węgla z kopalń i energetyki, i uformować stożek, to nie tylko zakryłyby Pałac Kultury, ale jeszcze starczyłoby na zasłonięcie trzech pobliskich wieżowców. Co z tego wynika dla branży? Kłopoty – pisze Rafał Zasuń.

O tym jak Morawiecki z Dudą rżną górników >>>

Chcę być rzecznikiem do momentu odejścia pani profesor – mówi sędzia Michał Laskowski, rzecznik Sądu Najwyższego. – Muszę przyznać, że mam poczucie bezsilności. Wydaje się, że my jako sędziowie wykorzystaliśmy już wszystkie możliwości, które były – dodaje. – Przyznam, że cierpnie mi skóra, kiedy słucham prezydenta Polski, który wygłasza takie kwestie. W czasie „Solidarności” i stanu wojennego byłem studentem i pamiętam bardzo podobne kwestie i wiece, które były organizowane wśród robotników, gdzie nawoływano do usunięcia ekstremistów i różnych elementów – podkreśla.

Rozmowa z sędzią Laskowskim >>>

Sąd rejonowy umorzył postępowanie wobec „atakowania” i „linczu” wobec Magdaleny Ogórek. Wiele osób się nabrało tej mitomance, również rozsądnych.

A kiedy już to wszystko się skończy, bo skończy się na pewno, obudzimy się na jakiejś „Białorusi”, z tą różnicą, że więcej w tym wszystkim będzie Jezusa, Maryi Panny i kropidła, które wespół z policyjną pałką będzie tutaj stanowiło nowy, dosyć ponury jak na mój gust, porządek.

Tak że patrzę na ten teatr z niedowierzaniem, tak jak patrzę z niedowierzaniem na Trybunał Konstytucyjny zawieszający uchwałę Sądu Najwyższego.

Nie wiem jak Państwo, ale ja tracę poczucie rzeczywistości. Nocna mara. Sen zimowy z upiorną obsadą. Tak to widzę.

Pesymizm Zygadły dotyczący PL >>>

Kraj pełen fobii, zakłamania, agresji, odrzucający każdego, kto myśli inaczej, kocha inaczej, inaczej wygląda, mówi innym językiem czy wierzy w innego boga,  to nie jest mój kraj…

W środku Europy jest taki kraj, który zapisał się pięknie w historii najnowszej. Nie poddał się propagandzie, cenzurze i indoktrynacji płynących z Moskwy przez prawie 45 lat. Nie dał się ogłupić hasełkami i wciskaniem kitu o prawdziwej wolności, równości oraz braterstwie. Gdy przyszedł odpowiedni moment, stanął murem za tym systemem wartości, o który warto było powalczyć i miał swój ogromny udział w tym, że dzisiaj żelazna kurtyna nie dzieli Europy. Kraj, który dał sygnał innym, zniewolonym przez ZSRR państwom do walki o suwerenność, demokrację, niezależność.

(…)

Jest w środku Europy taki kraj, który dzisiaj przynosi wstyd własnemu dziedzictwu. Temu dziedzictwu, w którym zamyka się myśl niepodległościowa, równość każdego obywatela wobec prawa, te piękne karty z historii, z których można być naprawdę dumnym. W takim kraju żyję. Całkiem niedawno ktoś mi zarzucił, że nie lubię swojego kraju. Ma rację. Czuję wstyd i zażenowanie. Czuję się coraz bardziej obco. Nazywają mnie gorszym sortem, komuchem, lewakiem. Dopatrują się, przez moje imię korzeni rosyjskich, a przez mój wygląd – żydowskich i jeżdżą po mnie, uważając, że właśnie z racji imienia, wyglądu, stosunku do partii panującej, nie zasługuję na miano pełnoprawnego obywatela tego kraju. W wieku 58 lat dowiedziałam się, że to nie jest kraj dla takich jak ja. I wiecie, zgadzam się z tym. Ten kraj, tak dzisiaj brudny, szary, brzydki po prostu, nie jest dla takich jak ja. Taki kraj, pełen fobii, zakłamania, agresji, odrzucający każdego, kto myśli inaczej, kocha inaczej, inaczej wygląda, mówi innym językiem czy wierzy w innego boga to już tylko skansen, nie mający racji bytu w XXI wieku. To nie jest mój kraj…

Esej Tamary Olszewskiej >>>

Jawne bezprawie Trybunału Konstytucyjnego i inne zbuki

22 Sty

Zawłaszczanie państwa, zaprowadzanie bezprawie – ak wygląda dzisiaj Polska, państwo mafijne.

Niby to wiemy, ale nie uzmysławiamy. Ogromna większość publicystów i dziennikarzy do opisu tego, co się dzieje używa niewłaściwego języka, bowiem zajmuje się tylko wycinkowym problemem, a nie kontekstem.

Polska jest już zmarginalizowana w Unii Europejskiej, nawet gdyby opozycja wygrała, bądź Małgorzata Kidawa-Błońska wygrała starcie z Andrzejem Dudą, wcale nie będzie to wszystko łatwo odkręcić.

Na miejsce Polski wchodzą inne państwa, a wewnątrz kraju zaprowadzając porządek, nie można wszak uciec się do skrótów, prawo ma być prawem. To jest ta słabość liberalizmu wobec autorytaryzmu. Prawo kontra zamordyzm.

Kaczyński mimo że przegra, nie pogodzi się, sfałszuje wybory, a nawet mimo protestów społeczeństwa obywatelskiego wyśle na ulice szwadrony służb i organizacji paramilitarnych (WOT), które łatwo mogą się zmienić w szwadrony śmierci.

Nie potrzeba nazistów, komunistów, mamy pisizm, który jest dwa w jednym. Tak wyhodowaliśmy wroga wewnątrz Polski.

Z prawem PiS czyni, co chce, oto Trybunał Konstytucyjny na polecenie marszałek Sejmu zabrania zebrać się Sądowi Najwyższemu, co jest bezprawne, niekonstytucyjne, niekompetencyjne.

Po decyzji marszałek Sejmu Elżbiety Witek o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym, prezes TK Julia Przyłębska wydała oświadczenie o zawieszeniu zaplanowanego na czwartek posiedzenia trzech izb SN.

Więcej o oświadczeniu Przyłębskiej >>>

Marszałek Sejmu E. Witek z PiS widzi „spór kompetencyjny” między Sejmem a SN i prosi TK Julii Przyłębskiej o zablokowanie posiedzenia „starych” Izb SN. Te 23 stycznia miały orzec, co dalej z sędziami nominowanymi przez neo-KRS. Przyłębska reaguje błyskawicznie i oświadcza, że zawiesza rozprawę w SN. Eksperci prawni: „O sporze kompetencyjnym nie ma tu mowy”.

Analiza bezprawia jakiego dopuścił się Trybunał Konstytucyjny czytaj tutaj >>>

PiS nie ustąpi w deformowaniu sądownicwa, czynienie sobie go posłusznym.

Co skończy się wyprowadzeniem Polski z Unii Europejskiej. Analiza Andrzej Gajcego z Onetu.

Obóz rządzący nie cofnie się w sprawie ustawy dyscyplinującej sędziów. Jasne wytyczne, brzmiące jak rozkaz wydał swojej partii oraz koalicjantom prezes PiS Jarosław Kaczyński. Brzmią one następująco: ani kroku wstecz.

Cała analiza tutaj >>>

W tym wszystkim Jarosław Gowin chce ugrać jak najwięcej dla siebie. Symuluje okrągły stół w sprawie bezprawia.

Okrągły Stół Anno Domini 2020

Dlatego też lider Porozumienia ma zasiąść przy tzw. okrągłym stole ws. wymiaru sprawiedliwości organizowanym przez Polską Akademię Nauk. Podobnie na spotkaniu ma zabraknąć premiera, prezydenta i Jarosława Kaczyńskiego.

Czy w Gowinie obudził się idealista? To wątpliwe. Chodzi raczej – jak sugerują już media – o odegranie roli dobrego gliny w środowisku złych policjantów. Tym najgorszym jest Ziobro. Szef Porozumienia musi więc go równoważyć i robić za anioła w rządzie.

Więcej o Gowinie >>>

„Może i dobrze, że los oszczędził ojcu obserwowania działań PiS, tak przypominających najgorsze wzorce późnego PRL” – pisze do premiera syn zmarłego w 1996 roku sędziego Józefa Wieczorka. Odpowiada na życzenia, jakie Morawiecki wysłał jego ojcu z okazji… 100 urodzin. Sędzia Wieczorek był znany z odporności na naciski władz komunistycznych.

 

Więcej o jajach, czyli zbukach Mateusza Morawieckiego tutaj >>>

Ministerstwo Sprawiedliwości było najbardziej promowanym podmiotem w Wirtualnej Polsce w 2019 roku – wynika z danych Kantara, do których dotarło OKO.press. Gdyby resort Ziobry płacił WP za reklamy według oficjalnego cennika, musiałby wyłożyć ponad 125 mln zł – więcej niż np. razem wzięte Lidl, Allegro, Toyota, Orange, Tchibo, Bakoma i Provident.

Więcej o sprzedajnym portalu Wirtualna Polska tutaj >>>

Sondaże dla PiS zaczynają dołować. Sędzia Juszczyszyn zrobiony w bambuko

21 Sty

Bezprawie pisowskie w kraju jest zaprowadzane z konsekwencją, ale nie logiką, bo nie można nazwać logicznymi partyjne interesy.

Polska jest psuta od podstaw prawnych, a to zemści się na każdym z nas i na naszej ojczyźnie. PiS trzeba będzie postawić przed prawem, polityków (raczej pachołków) Kaczyńskiego zobaczymy w przyszłości przed Trybunałami Stanu, zwykłymi sądami (bo np. „zasługi” korupcyjne ma każdy z polityków tej partii za paznokciami). Nie tylko Banaś, ale Morawiecki (jeden z największych krętaczy) et consortes.

Co z Kaczyńskim? Opozycja powinna dobrze rozegrać jego kwestię. Najpierw dopuścić do głosu jak największe spektrum obywateli, niech dyskutują, zainscenizować coś w rodzaju sądu historii, bądź sądu obywatelskiego.

Sformułowane zostaną zarzuty i po pewnym czasie prawnicy winni przekuć to na paragrafy.

Kaczyński powinien zgnić w więzieniu, dać mu tam szansę, aby walczył z wszami. Do tego nadaje się ten intelektualny średniak, a moralnie antyczłowiek.

Sondaże PiS-oi zaczynają niedomagać. Będą zjeżdżać w dół, bo gadzinówka TVP propagandowo nie wciśnie ciemnemu ludowi swojego kitu. Ciemny lud w części też potrafi myśleć.

Sędziemu Juszczyszynowi cofnięto delegację. Ten spektakl wygląda, jak film Barei. Twórca „Misia” miałby dzisiaj tematów bez liku. Opisując w swoich dziełach PRL, opisywał rządy PiS, które są powtórką z historii, czyli farsą.

Nie uratuje PiS Państwowa Komisja Wyborcza, w której mają większość. Nie orżną, bo społeczeństwo obywatelskie wyjdzie na ulice i jak w Grudniu 1970 roku i innych historycznych datach, będzie rozwiązywać problemy polityczne na ulicy.

Sędzia Paweł Juszczyszyn przyjechał z olsztyńskiego sądu do Warszawy, by w Kancelarii Sejmu zapoznać się z listami poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa. W tym czasie prezes jego sądu cofnął mu delegację do Warszawy. Jak poinformowało Centrum Informacyjne Sejmu, sędziemu nie pokazano dokumentów dot. KRS.

O cofnięciu delegacji do Warszawy Pawła Juszczyszyna poinformowała szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. Jak poinformowała, cytowana przez tvn24.pl – „zostało wydane zarządzenie (…) wycofujące delegację do Warszawy panu sędziemu”. Przyznała, że wydał je prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki.

Juszczyszyn w Kancelarii Sejmu. Nawacki cofnął mu delegację

Po opuszczeniu kancelarii Juszczyszyn nie chciał komentować przebiegu wizyty. Stwierdził, że nie będzie „informował o czynnościach, które nie mają charakteru jawnej rozprawy”. Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało, że w związku z cofnięciem delegacji sędziemu nie pokazano dokumentów.

Aby cofnąć delegację Juszczyszynowi, Nawacki przerwał swój urlop. Prezes sądu w Olsztynie uchylił zarządzenie wiceprezesa tego sądu, który wcześniej udzielił zgody na delegację. – Wpłynęło zawiadomienie o uchyleniu zarządzenia wiceprezesa Krygielskiego. W piśmie tym Nawacki uzasadnił, że w kompetencjach wiceprezesa sądu nie mieści się rozpatrywanie spraw, w których prezes sądu wydał już zarządzenie – powiedział tvp.info Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Szef CIS Andrzej Grzegrzółka poinformował, że dokumenty od Nawackiego trafiły do Sejmu tuż przed spotkaniem z Juszczyszynem. – Przygotowaliśmy listy poparcia obywateli, którzy podpisali się pod tą konkretną kandydaturą i one były gotowe do udostępnienia. Ta korespondencja od prezesa sądu pana Nawackiego to uniemożliwiła, więc te oględziny w takiej formule, w jakiej były zaplanowane, nie doszły do skutki – powiedział Grzegrzółka. – My nie antycypowaliśmy tego wydarzenia. Dokumenty, które rano dotarły do Kancelarii Sejmu były sporym zaskoczeniem dla każdego.

Sprawa ujawnienia list poparcia do KRS

Zgodnie z nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w marcu ubiegłego roku Sejm wybrał na czteroletnią kadencję 15 sędziów-członków KRS. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Do Kancelarii Sejmu składane były wnioski między innymi polityków i organizacji społecznych o informacje dotyczące imion, nazwisk i miejsc orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych informacji wszystkim, którzy się o nie ubiegali.

Mimo wstępnych zapewnień, że listy poparcia dla kandydatów do KRS zostaną upublicznione (w tej sprawie był też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego), tak się nie stało, a Kancelaria Sejmu zgłosiła się do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Prezes UODO zobowiązał Kancelarię do tego, by nie ujawniać tychże list ze względu na ochronę danych osobowych.

Z kolei w listopadzie 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Kancelarii Sejmu upublicznienie list, a korzystając z tego postanowienia sędzia Juszczyszyn domagał się dostępu do nich pod rygorem grzywny. W efekcie Kancelaria Sejmu zgodziła się okazać sędziemu jedną listę z podpisami obywateli, nie zaś sędziów.

Komentarz opozycji

– To, co zrobił sędzia Nawacki wobec sędziego Juszczyszyna, cofając mu delegację, najlepiej pokazuje stosunek ludzi Ziobro do szanowania konstytucyjnych wyroków – powiedział w Sejmie poseł Borys Budka.

– PiS prędzej zniszczy listy niż je ujawni. Nie można wykluczyć, że dopychano je kolanem uzupełniając po wyborze. Wygląda na to, że neoKRS mogła być wybierana bezprawnie. To oznacza, że neoKRS, Izby Dyscyplinarna i Kontroli Nadzwyczajnej rozlecą się jak domek z kart! – wypowiada się poseł Michał Szczerba.

– Mam złą wiadomość dla Macieja Nawackiego. I tak kiedyś w imię jawności i w wykonaniu wyroku sądowego Naczelnego Sądu Administracyjnego zobaczymy te listy poparcia. Jak nie dziś czy jutro, to za rok czy dwa. Odsuwa Pan w czasie swoją kompromitację – zwróciła się do prezesa sądu w Olsztynie adw. Dorota Brejza.

Aneta Mościcka (dziennikarka): Sędzia Juszczyszyn powinien nałożyć na szefową Kancelarii Sejmu grzywnę, bo jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, jego postanowienie i tyle”.

Kamil Dziubka (onet.pl, dziennikarz): Urzędnicy, którzy robią wszystko, żeby zataić listy poparcia do KRS chyba jednak powinni sobie zdawać sprawę z tego, że kiedyś zajmie się nimi prokurator. Wszystkie czerwone linie w tej sprawie już zostały przekroczone”.

Komentarze internautów:

Im się wydaje, że będą rządzić wiecznie”.

Może ci urzędnicy liczą, że od odpowiedzialności PiS ich wybroni? (śmiech)”.

„Panie Nawacki jeśli ktoś miał do tej pory jakieś wątpliwości, czy ma pan coś do ukrycia w sprawie list do neoKRS, to właśnie je pan rozwiał”.

Nie ma wątpliwości: PiS łapie poważną zadyszkę i to na kilka miesięcy przed najważniejszymi wyborami ostatnich lat. Zyskuje za to mocno Koalicja Obywatelska.

Najnowszy sondaż partyjny został przeprowadzony został przez Instytutu Badań Spraw Publicznych dla Wirtualnej Polski i portalu Stanpolityki.pl.

Wynika z niego, iż oddanie głosu na Prawo i Sprawiedliwość zadeklarowało 37,84 proc.  badanych. Na drugim miejscu z poparciem na poziomie aż 31,28 proc. znalazła się Koalicja Obywatelska. 13,34 proc. zdobyła Nowa Lewica. 9,68 proc. wyborców poprze Konfederację, a 7,39 proc. Polskie Stronnictwo Ludowe.

Poparcie Prawa i Sprawiedliwości spadło o 1.28 p.p. (z 39,08 proc.) od grudniowego sondażu IBSP. O 3,40 p.p. (z 27,88 proc.) wzrosło poparcie dla  Koalicji Obywatelskiej. Spadło poparcie dla  Nowej Lewicy i jest niższe o 2,72 p.p. (z 16,06 proc.) Nieznacznie, o 0,11 p.p. (z 7,89 proc.) spadło poparcie dla Konfederacji, a o 0,39 p.p. wzrosło dla Polskiego Stronnictwa Ludowego (z 7,00 proc.).

Wygląda na to, że PiS wpadło w korkociąg , a na razie końca tegoż nie widać. KO zyskuje prawdopodobnie kosztem Nowej Lewicy.

Prezydent Andrzej Duda 17 stycznia 2020 r. powołał w skład Państwowej Komisji Wyborczej: Ryszarda Balickiego, Zbigniewa Cieślaka, Liwiusza Laskę, Dariusza Lasockiego, Sylwestra Marciniaka (sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego), Macieja Miłosza, Arkadiusza Pikulika, Konrada Składkowskiego oraz Wojciecha Sycha (sędzia TK).

To bardzo ważna misja. Państwowa Komisja Wyborcza jest jednym z podstawowych elementów gwarancyjnych funkcjonowania demokracji w tym jej najbardziej sztandarowym wymiarze, jakim są wybory. Państwowa Komisja Wyborcza de facto gwarantuje wszystkie prawa wyborcze w znaczeniu ich rzeczywistego funkcjonowania, dba o to, by wybory odbyły się, tak jak należy, a przede wszystkim przeprowadza cały proces głosowania i pilnuje, by wynik wyborów jak najszybciej, w jak najrzetelniejszy sposób został ustalony i dotarł do opinii publicznej.

Jest to więc rola w naszym ustroju – ustroju demokratycznym – absolutnie fundamentalna, związana z niezwykłą odpowiedzialnością i w bardzo szczególny sposób obserwowana także przez społeczeństwo w kraju – wypowiadał się prezydent Andrzej Duda.

Dziennikarka tygodnika Polityka Ewa Siedlecka na temat powołania przez prezydenta Andrzeja Dudę nowych członków Państwowej Komisji Wyborczej.

Ewa Siedlecka:

– Nowa, polityczna PKW wybrana. PiS uzyskał władzę nad procesem wyborczym: w PKW ma większość, a o protestach wyborczych i ważności wyborów orzeka Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN. Kontrolując PKW, PiS ma też kontrolę nad kontrolą: partyjnych wydatków. Koniec niezależnej Państwowej Komisji Wyborczej. Zamiast niej mamy organ polityczny, coś w rodzaju neo-KRS. W dodatku jego członkowie są odwoływali.

Dziennikarka zauważa jednak, że w tym wypadku nie można zarzucić politykom PiS złamania standardów europejskich ponieważ w większości krajów instytucje wyborcze są tworzone przez polityków. Trzeba jednak wspomnieć, że Polska była do tej pory wyjątkiem ponieważ członków PKW wybierali prezesi sądów; Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunału Konstytucyjnego, a politycy nie brali udziału w procesie. Komisja Wenecka wskazywała wówczas Polskę innym krajom jako wzór. To się jednak skończyło.

– Partyjni przedstawiciele będą oceniali sprawozdania finansowe partii politycznych. Jawny konflikt interesów – ocenia były doradca prezydentów RP Mariusz Edgaro.

Komentarze internautów:

Sytuacja w PKW będzie gorsza niż poprzednio, ale nie jest krytyczna. Na razie. Zobaczymy, jak wyjdzie w praniu, po majowych wyborach”.

I ani jednej kobiety”.

Moim zdaniem PiS widzi, że tonie i będzie próbował sfałszować wybory”.

Cały komentarz Siedleckiej tutaj >>>

Jak wojna – to wojna

16 Sty

Zdaje się, że docieramy do punktu krytycznego, poza którym już nie ma miejsca dla takiej Polski, jaką zgotował PiS.

Wóz, albo przewóz.

Albo jak pisze Eliza Michalik: jak wojna – to wojna.

Innego wyjścia nie ma. Polskę należy ratować, aby Targowica PiS nie sprzedała nam ojczyzny. PiS – partia aferzystów i sprzedawczyków.

W rezolucji stwierdzono, że pomimo procedury z art. 7 Traktatu UE, sytuacja w Polsce i na Węgrzech się pogarsza. Zaproponowano wprowadzenie kolejnych mechanizmów dyscyplinujących. Najpoważniejszy z nich to powiązanie wypłacania środków unijnych z praworządnością

Więcej o groźbie sankcji finansowych czytaj tutaj >>>

„Ustawa wprowadza nowe kategorie przewinień dyscyplinarnych, a wpływ Ministra Sprawiedliwości na postępowania dyscyplinarne zostanie zwiększony” – piszą w pilnej opinii o tzw. ustawie kagańcowej eksperci Komisji Weneckiej, którzy odwiedzili Polskę 9-10 stycznia. Zalecają odrzucenie projektu PiS, bo może on stanowić zagrożenie dla niezależnego sądownictwa.

O groteskowym Ziobrze i komedianctwie jego czytaj tutaj >>>

Parodia i komedia — tak Zbigniew Ziobro określa raport Komisji Weneckiej dotyczący kontrowersyjnej ustawy, którą PiS chce dyscyplinować sędziów. Szkopuł w tym, że największym parodystą i komediantem w tej historii jest sam Ziobro. To on tak zdeformował wybory do Krajowej Rady Sądownictwa, że część sędziów postanowiła sprawdzić legalność KRS. Dlatego Ziobro chce ich uciszyć ustawą. I dlatego wkroczyły instytucje europejskie.

Polska została poniżona przez takich małych ludzi jak Ziobro. Czytaj tutaj >>>

Sąd dyscyplinarny we Wrocławiu w precedensowym orzeczeniu orzekł, że rzecznicy dyscyplinarni Michał Lasota, Piotr Schab i Przemysław Radzik wbrew prawu wytaczają dyscyplinarki sędziom broniącym niezależności sądów. Sąd uznał, że ustawa o sądach nie daje im takiego prawa. A to oznacza, że rzecznicy Ziobry sami mogą mieć teraz problemy.

O przydupasach Ziobry, którzy mogą pocałować go w d…pę, czytaj tutaj >>>

Może zamiast się „oburzać”, co jest kompletnie bezproduktywne – powalczmy u boku prześladowanych. Pomóżmy?

Swoją drogą to niesamowite: w biały dzień, w świetle jupiterów, na oczach wszystkich zabijani są ludzie. Zabijani cywilnie, zawodowo, emocjonalnie, zabijany jest komfort ich rodziny, kariera, wiara, honor, dobra opinia. I co? I nic.

Gdy piszę ten felieton, minister Ziobro w Senacie oczernia z imienia i nazwiska sędziów Żurka, Tuleyę, Łączewskiego, a później, po wygłoszeniu oświadczenia wychodzi z sali, uciekając przed pytaniami senatorów. Przypominam, że chodzi o ustawę ostatecznie likwidującą niezależne sądownictwo w Polsce, sprzeczną z prawem UE, grożącą wyprowadzeniem nas z Unii i nałożeniem na nas wysokich kar finansowych.

(…)

Dla jasności: wojny są zawsze złe, zawsze tracą na nich wszyscy, nawet zwycięzcy (bo i oni ponoszą często w walce dotkliwe straty), zawsze jest niepotrzebna i jest ostatecznością. Niemniej, czasem jest konieczna. Jest czas i okoliczności w życiu każdego człowieka i społeczeństwa, kiedy nic już nie dają wyrazy oburzenia i moralne wzmożenie, gdy po prostu trzeba walczyć o życie.

Ta metafora jest dziś w Polsce bardziej niż dosłowna, bo żyjemy w kraju, gdzie, na co dzień, w praktyce, ludzie walczą o życie. O wszystko, co do czasów rządów PiS ich życiem było. Może zamiast się „oburzać”, co jest kompletnie bezproduktywne – powalczmy u boku prześladowanych. Pomóżmy?

Bo dziś sędziowie, jutro dziennikarze i samorząd, a później każdy obywatel.

Cały felieton Elizy Michalik tutaj >>>