Tag Archives: Małgorzata Kidawa-Błońska

Paralityk Kaczyński i pedofile w Kk

15 Maj

Jarosławowi Kaczyńskiemu powiększa się choroba, co nie znaczy, aby mu zaraz przyznawać większy pokój bez klamek i z gumowymi ścianami.

Raczej zamienić mu zakład zamknięty na penitencjarny.

Otóż był powiedzieć o szefie niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, iż jest Prusakiem, a nawet więcej – czyli w domyśle: nazistą.

Andreas Vosskuhle powiedział o polskim TK: jest marionetką, a dokładniej atrapą.

Wynika z tego, iż wszystkie Trybunały Konstytucyjne, włącznie z TSUE są kierowane przez Prusaków, bo wszyscy sądzą, że w Polsce nie ma Trybunału Konstytucyjnego.

W Polsce panuje bezprawie, chaos. Zostaliśmy zdegradowani nie tylko ustrojowo w demokracji.

Więcej Kaczyńskiego z rozmowy w „Sygnałach dnia” PR1 >>>

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta wprowadzał w błąd, interpretując na korzyść polskiego rządu głośny wyrok niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Kaleta próbował zdyskredytować Trybunał Sprawiedliwości UE. Orzeczenie niemieckiego sądu było o czymś zupełnie innym.

O matole Kalecie i istocie niemieckiego orzeczenia >>>

„Zabawa w chowanego” braci Sekielskich to historia o tym, gdzie i jak ukryć księdza, który molestował dzieci. Film pokazuje, że Kościół potrafi to robić doskonale. Ale winne jest także państwo.

Więcej o kryciu pedofilów w Kościele kat. >>>

Nie może być zgody sędziów Sądu Najwyższego na dokonywanie wyborów kandydatów na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w sposób niezgodny z prawem. Jeżeli nawet w Sądzie Najwyższym dochodziłoby do podejmowania bardzo ważnych decyzji „bez żadnego trybu”, to i od obywatela nie możemy wymagać, żeby pisma procesowe składał w terminie, posługiwał się określonymi przez prawo formularzami czy przedstawiał swoje żądania lub wnioski tylko w przewidzianej przez prawo drodze – pisze sędzia Sądu Najwyższego prof. Włodzimierz Wróbel.

Cały tekst sędziego SN Wróbla >>>

Nie chcę dyktatury liderów, wielkich przywódców, chcę porządnego praworządnego administratora.

Nie wydaje mi się, by epidemia wywołała jakieś radykalne zmiany w postrzeganiu świata, jaki mamy. Te zmiany już się dokonały, zwłaszcza w polityce. Nikt ich nie odtrąbił, mało kto zauważył.

Wielu ubolewa dziś bowiem nad upadkiem demokracji. Niepotrzebnie. W Polsce od dawna nie ma już demokracji. Od 2015 roku była skutecznie, z błogosławieństwem wyborców, rozmontowywana. Dziś mamy de facto pełną jednoosobową dyktaturę. Słyszę utyskiwania na łamanie prawa, znieważanie Konstytucji, bezprawne działania rządu i pani marszałek. Nic podobnego się nie dzieje. Żyjemy już od jakiegoś czasu w systemie, w którym prawo stanowi wola dyktatora, a praworządnością jest bezwzględne wobec niego posłuszeństwo, co – jak obserwujemy – wielu przychodzi z wielką łatwością.

Cały felieton Magdaleny Środy >>>

Kaczyński o Krasnalowie

13 Maj

Rządy PiS-u. Rodacy, takiego burdelu w państwie, takiej groteski bez wszelkiego trybu, takiego cynicznego, wyzutego z przyzwoitości tałałajstwa u władzy, takich nieudaczników nie było chyba od rządów pułkowników. Domek z marny kart. Państwo Prezesa Ubu! Panie Kaczyński i jego pomocnicy, róbcie tak dalej, a prędzej czy później wzbierze gniew ludzi i wywloką was z gabinetów, siedzib i mieszkań. I będziecie mieli szczęście, jeśli was nie powieszą. Na Placu Konstytucji.

Bezprecedensowy chaos w tworzeniu prawa, jego nieustanne zmiany, pośpiech, ignorowanie Konstytucji, to nieuchronny skutek pojawienia się w systemie państwa jednostki stojącej ponad prawem i tworzącej je, z pomocą służalczej większości sejmowej, wedle swego widzimisię.

Unia Europejska. Polska w silnej Unii to nasza racja stanu porzucona przez obecną władzę. Rozpad Unii oznaczałby powrót Polski do niemiecko-rosyjskiego dziadka do orzechów. Do tragicznego dla nas od początku XVIII w. układu. Poza Unią bowiem żaden kraj nie byłby takim, jakim jest w niej. Putin widzi, że iście przestępcza wobec polskiej racji stanu polityka Kaczyńskiego odrywa nas od Unii i Zachodu, budzimy tam niechęć i Putin ją podsyca, tworząc klimat zgody na zostawienie mu nas, bo do Zachodu pasujemy, jak krowa do siodła”.

Okrągły stół PiS-opozycja. Jest tylko jedna sytuacja, w której można sobie wyobrazić okrągły stół z Kaczyńskim, a mianowicie przeddzień jego nieuchronnej, uświadomionej sobie przez niego, utraty władzy. Wtedy na to pójdzie, tylko że wtedy to nie będzie potrzebne. Jesteśmy daleko od takiej chwili.

Tarcze antykryzysowe. Przez trwającą 4 lata politykę ogromnego rozdawnictwa pieniędzy dla kupienia wyborców, rząd zderza się z kryzysem gospodarki mając w ręku właściwie tylko środki z Unii, realne, i dodruk pieniędzy, czyli inflacyjne finansowanie Tarcz. To dlatego one niby są, a jakby ich nie było.

Waldemar Kuczyński został zapytany przez internautkę skąd czerpie energię. – Chciałabym w Pana wieku mieć tak otwarty umysł, taki intelekt! Wielkie łałSzacun. Ps. Jak Pan to zrobił?

– Pani Aniu, nie palę, codziennie się gimnastykuję, staram się nie tyć, piję regularnie, ale niewiele, codziennie od 25 lat piszę ręcznie kronikę życia codziennego, a od 2005 zażywam witaminy życia pod nazwą w**rw na PiS i Prezesa – zdradza publicysta.

Od czterech dni mamy w Polsce najgłębszy kryzys konstytucyjny od 30 lat. I w tym trudnym czasie prezydent Andrzej Duda zabawia się na Tik-Toku, rapuje i mówi że cała ta sprawa go nie dotyczy. Ten człowiek to jakaś totalna katastrofa. Dosyć już tych kompromitacji!” – pisze Rosati na Twitterze.

Opozycja nie uznaje demokracji, nie cofnęła się przed zablokowaniem wyborów; większość rządowa uczyniła wszystko, aby dotrzymać terminów konstytucyjnych – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie opublikowanym przez „Gazetę Polską”.

Załgany Kaczyński w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” >>>

We wtorek w Polsce wykryto 595 nowych przypadków zakażenia koronawirusem – to najwięcej od początku epidemii i więcej niż np. w Hiszpanii, gdzie obserwowana jest tendencja spadkowa. Epicentrum epidemii jest obecnie w województwie śląskim – to tam stwierdzono ponad 80 proc. nowych przypadków zakażeń patogenem.

Więcej o koronawirusie w PL >>>

Dziś Śląsk najbardziej pokazuje skalę epidemii. Są testy jest #koronawirus. Nie ma testowania epidemia wygasa. #testytestytesty @SzumowskiLukasz  powtarzamy to od tygodni !!!

Okazało się, że dwóch partyjnych przywódców może swoją decyzją odwołać demokratyczne wybory, nie oglądając się na konstytucję i standardy demokratycznego państwa prawnego. To jest cena, jaką zapłaciliśmy za to, że te szalone wybory 10 maja się nie odbyły – mówi dr Jacek Kucharczyk, prezes Instytutu Spraw Publicznych. – Kandydaci opozycyjni w sposób absolutnie skandaliczny uznali, że ten kryzys wyborczy, który zafundował nam Kaczyński, jest okazją do osłabienia najsilniejszej kandydatki opozycyjnej. Wciąż jednak największe szanse na pokonanie Dudy i PiS-u ma Koalicja Obywatelska. Niestety, na opozycji widać dziwaczny sojusz przeciwko KO wynikający z krótkoterminowej strategii, żeby odnieść relatywny sukces w pierwszej turze wyborów prezydenckich i w ten sposób budować tożsamość swoich formacji, nawet jeśli ma to oznaczać drugą kadencję Dudy – dodaje.

Wywiad z dr. Jackiem Kucharczykiem >>>

Burdel Kaczyńskiego

10 Maj

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy władzy i opozycji zjeżdżający ekspresowo do Warszawy i… nic. Według stanu na sobotnią noc wyborów majowych nie będzie. Chyba że prezes Kaczyński znów coś wykręci. Jeśli wracamy do starego scenariusza z unieważnieniem majowych wyborów, to najwcześniej mogą się odbyć 12 lipca.

Morawiecki – bliższy Gowinowcom niż Kaczyński – ma się podać do dymisji i pojawił się pomysł, że ma go zastąpić obecny szef MON Mariusz Błaszczak, jako przedstawiciel bardziej betonowej frakcji w PiS ze Zbigniewem Ziobrą i Beatą Szydło.

O scenariuszach pisowskich wprost z burdelu >>>

„Wszystko im się sypie. Gdyby nie bali się protestów ulicznych, buntu społecznego, zrobiliby wybory w maju. Jedyne, co ich powstrzymuje, to strach, że ludzie wyjdą na ulice, bo przecież takie protesty się zaczynają” – Izabela Leszczyna (PO) komentuje sobotnie zawirowania wokół wyborów.

Wypowiedź Izabeli Leszczyny >>>

Koalicja polskiego mieszczaństwa, nowa polska Hanza przeciwstawiająca się feudalnemu zamordyzmowi Kaczora, może być silniejsza i większa od tego czy innego partyjnego bannera – pisze Cezary Michalski. Przy okazji zobaczyliśmy, jak fatalnie działa państwo rządzone przez coraz większą grupę sklonowanych Kaczyńskich. To cudowne rozmnożenie Kaczyńskich w roli głów władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej pogrążyło polskie państwo w totalnym chaosie i absolutnym błazeństwie.

Cały esej Cezarego Michalskiego >>>

Mamy do czynienia z ogromnym chaosem, który wykreował Jarosław Kaczyński i w którym sam się później pogubił, i sytuacją, kiedy kryzys zarządza PiS-em, a nie PiS kryzysem. To, że wybory nie mogą się odbyć 10 maja, było wiadome już pod koniec marca. Dziś mamy tylko tego potwierdzenie – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, szef senackich doradców ds. kontroli konstytucyjności prawa. – Opozycja osiągnęła to, co chciała – że wybory 10 maja w takiej sytuacji, jaką mamy, i przy braku kampanii wyborczej, w dużym niebezpieczeństwie dla obywateli, którzy chcą w nich wziąć udział, nie mogą się odbyć – dodaje.

Wywiad z prof. Markiem Chmajem >>>

Mamy nową przestrogę dla potomnych – „Obyś żył w czasach prezesa i PiS”

Trzeba przyznać Zjednoczonej Prawicy, którą trzęsie prezes Kaczyński, że umie zadbać o to, byśmy się nie nudzili, by adrenalina skakała nam jak szalona, a każdy dzień przynosił takie rewelacje, od których głowa aż puchnie. Mamy pandemię i oczywiście nie jest to wina partii rządzącej. Jednak jej winą jest ten chaos, jaki towarzyszy zarazie. Programy pomocowe, pisane są na kolanie, bez konsultacji z tymi środowiskami, które miałyby najwięcej do powiedzenia czy autentycznymi ekspertami. Zmienia się na wariata zasady sanitarne, wprowadza fatalne rozwiązania, jeśli chodzi o przedszkola czy szkoły, tarcze, co to leżą na tarczy, ogólny bałagan i błądzenie jak we mgle.

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

W zagarnianiu władzy sprawdza się znakomicie. 

Znów się nie udało: „Pat w Sądzie Najwyższym. Przez 7 godzin nie ustalono, kto ma liczyć głosy” – takie nagłówki czytaliśmy w piątek wieczorem na dobranoc.

Skala burdelu, jaki sprokurowała w Polsce ekipa Jarosława Kaczyńskiego, jest wprost niewyobrażalna. Przepraszam za dosadne słownictwo, ale to już naprawdę nie jest bałagan czy chaos. To wszechogarniający, totalny burdel.

I nawet nie chodzi o taką czy inną politykę – lewicową czy prawicową, socjalną, narodową czy rynkową. Tu chodzi o absolutny brak kompetencji, nieudacznictwo i pospolity kretynizm. Ta zgraja miernot i ludzi zaburzonych nie jest w stanie zgodnie z prawem zorganizować wyborów, rozwala sądownictwo, oświatę i armię, kadłuby statków skleja taśmą, a w stadninach konie jej padają.

Cały essej Wojciecha Maziarskiego >>>

Kaczyńskiego dyktatura hybrydowa

8 Maj

No, to mamy groteskę w wymiarze ogólnoświatowym. Jarosław Kaczyński przebił głupawką i polactwem wszystkich znanych dyktatorków.

Nie dość, iż jest postacią pokraczną, to z pewnością wpisał się do Księgi Guinnessa na kilku stronach.

Duński „Gang Olsena” to profesjonaliści w konfrontacji z Egonem Kaczyńskim, czy kostropatym Sasinem, który kroczy za swym pokracznym mistrzem noga w nogę.

Tego Mrożek by nie wymyślił, a Bareja nie sfilmował. Polska pisowska stała się pośmiewiskiem na świecie.

Politycy zostali kopnięci w głowę, dlaczego naród tych kopniętych wybrał.

Ale kopnięty zawsze będzie kopał, od wielu lat twierdzę, że Kaczyński przeleje naszą krew. Tak mają zakompleksiali mali ludzie o zręczności poniżej Egona Olsena.

Polak to już nie brzmi dumnie, bo widzą nas poprzez Polaczka Kaczyńskiego, pucołowatego Dudę i niedouczonego Morawieckiego.

Niestety, opozycja nie daje rady głupawce PiS. Możliwe, że w konfrontacji z surrealizmem pisizmu każdy rozum musi polec, jeżeli zna się następstwa historyczne.

Jedyne właściwe zachowania w trakcie „kampanii wyborczej” wyszło od Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która przewidziała, co się stanie.

Ona jedna. Niestety, prorocy często płacą duże ceny. Czy odbuduje swoją pozycję. Oto jest pytanie. To czas wielkiej próby.

„Po co mielibyśmy zmieniać kandydatkę, która przekonała 90 proc. naszych wyborców, że wybory majowe są niebezpieczne i nieuczciwe?” – tak o kandydaturze Małgorzaty Kidawy-Błońskiej mówi posłanka Izabela Leszczyna, członkini zarządu PO.

Izabela Leszczyna (KO) mówi OKO.press: „Mamy satysfakcję. Jestem przekonana, że gdyby nie zmasowana presja wszystkich: od Małgorzaty Kidawy Błońskiej, przez samorządowców, którzy byli odważni i wierni prawu, przez Senat, naszych wyborców i całą Koalicję Obywatelską, być może nie byłoby wolty Gowina”.

Według niej Koalicja Obywatelska nie zmieni kandydatki na prezydenta. A Małgorzata Kidawa-Błońska przekona wyborców, którzy byli skłonni poprzeć Szymona Hołownię. „Hołownia dla polskiej polityki pozostanie zjawiskiem nieistotnym” – mówi Leszczyna.

Wywiad z Izabelą Leszczyną >>>

„Politycy wszystko mogą. Jak Sąd Najwyższy powie, że mogą, to mogą i co pan im zrobi? Oczywiście będą marudzenia, narzekania, protesty. No ale ktoś pewnie myśli sobie: a od czego mamy SN? Będzie prezydent jak się patrzy! Wątpliwości szybko przeminą” – mówi gorzko OKO.press prof. Ryszard Piotrowski.

Wywiad z prof. Piotrowskim >>>

 

„Każdy następny krok, najbardziej nawet rozsądny, jest pozbawiony podstawy prawnej” – mówi prof. Andrzej Zoll w rozmowie z OKO.press o wyborach po 10 maja. Jego zdaniem rząd powinien wprowadzić stan klęski żywiołowej. Jeśli tego nie zrobi, władza i opozycja muszą znaleźć wspólne rozwiązanie, bo inaczej zapanuje dyktatura.

Wywiad z prof. Andrzejem Zollem >>>

 

„Głosowanie w dniu 10 maja 2020 r. nie może się odbyć” – oświadczyła w czwartek 7 maja późnym wieczorem Państwowa Komisja Wyborcza. PKW rozstrzyga też wątpliwości: w niedzielę nie będzie ciszy wyborczej.

PKW o głosowaniu, które się nie odbędzie >>>

 

Dalszy upadek jakości demokracji w Polsce w rankingu Freedom House – już czwarty rok z rzędu- to efekt ataków na sądownictwo, samorządy oraz nienawistne kampanie przeciwko osobom LGBT i sędziom w 2019 r. Polska spadła do kategorii niepełnych demokracji, a Węgry w ogóle przestały być państwem demokratycznym.

O niepełnej demokracji w Polsce >>>

– Niby mamy Trybunał Konstytucyjny, ale wiemy, że prezes TK to towarzyskie odkrycie prezesa partii rządzącej. Niby mamy pełniącego obowiązki I prezesa SN, ale wiadomo, że to człowiek Zbigniewa Ziobry i obozu władzy. Mamy NIK, ale tam z kolei jest człowiek, w którego kamienicach były prowadzone pokoje na godziny. Wiadomo, że mamy Sejm, ale tam są łamane wszelkie reguły debaty, niby mamy media publiczne, ale wiadomo, że to media rządowe i propagandowa tuba. Niby nic się nie zmieniło, a zmieniło się wszystko – mówi prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Wywiad z prof. Markiem Migalskim >>>

Amerykanie zaczynają znowu pytać, ilu polskich ministrów jest potrzebnych, żeby wrzucić list do skrzynki.

Niesławne „Polish jokes” już dawno temu wyszły w Ameryce z mody. Bo „Solidarność”, bo sukces transformacji, bo wreszcie „My Naród” z porywającego przemówienia Lecha Wałęsy w Kongresie. Ale z modą jest trochę tak, jak z historią. Lubi się powtarzać. Z tym, że zazwyczaj jako farsa.

Tak jest i tym razem. Amerykanie zaczynają znowu pytać, ilu polskich ministrów jest potrzebnych, żeby wrzucić list do skrzynki. A poważny, powszechnie szanowany w Stanach periodyk – „Foreign Policy”  4 maja napisał o polskich wyborach: „Poland’s Election Is a Farce”. No właśnie.

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

Zaraza w państwie PiS

3 Maj

Czy dojdzie do wyborów, które zostały wyznaczone za tydzień? Szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak twierdzi, że to niemożliwe, że musiałby zdarzyć się cud.

Czy 7 maja, kiedy ma się odbyć posiedzenie Sejmu Jarosław Gowin przejdzie na stronę opozycji?

Jak się zachowa cała opozycja, bo może zdurnieć, jak to niedawno było z Lewicą i PSL?

Polska nam się rozpada, widać to gołym okiem. Pięć lat rządów PiS doprowadziło do ruiny faktycznej, a nie oratorskiej.

Prawo został zniszczone, budżet ledwo dyszy, nie stać władz na aktywną walkę z zarazą koronawirusa.

Kaczyński prze za wszelką cenę do wyborów, bo wie, że za jakiś czas Duda przegra z kretesem, a to znaczy, iż pójdą siedzieć za niezliczone afery, za bezprawie, za wykluczania Polski, które – w wypadku dalszych rządów PiS – poskutkuje Polexitem, wyrzuceniem Polski z Unii Europejskiej.

Święto Konstytucji 3 Maja to przypomnienie, iż uchwalenie dobrego prawa wcale nie powstrzymuje obalenia go przez Targowicę (ówczesna formacja polityczna podobna do PiS wraz z sojuszem z Kościołem).

Targowica (Kaczyński, Duda, Morawiecki) też ciągle obala Konstytucję.

Nie musimy czekać na wyniki pseudowyborów, żeby obudzić się w państwie bezprawia. Żyjemy w nim już od dobrych kilku lat. Tyle że dotąd nieliczni mogli tego doświadczyć bezpośrednio. Przez pandemię doświadczamy tego już wszyscy – pisze dr Grzegorz Makowski, ekspert z zakresu polityki antykorupcyjnej.

Więcej o zarazie w państwie bezprawia >>>

Kidawa-Błońska: Dzisiaj tak ważne są zapisy Konstytucji, które mówią, że mamy prawo do wolnych wyborów. Do wyborów bezpiecznych, tajnych, powszechnych. Dlatego po raz kolejny mówię bardzo głośno: wybory w maju metodą kopertową, pseudo metodą nie mogą się odbyć

– 3 maja to wyjątkowy dzień w naszej historii. Tego dnia świętujemy i przypominamy o twórcach Konstytucji 3 maja, ale pamiętajmy też o wszystkich, którzy chcieli, żeby Polska była krajem lepszym, sprawiedliwszym, państwem bardziej nowoczesnym. Na przestrzeni wieków ludzie chcieli, żeby Polska była krajem wyjątkowym, Polacy chcieli, żeby ich prawa były chronione. I Konstytucja jest po to, żebyśmy my, obywatele czuli się bezpiecznie, żebyśmy my, obywatele wspólnie przyjmując Konstytucję wiedzieli, że to fundament naszego życia społecznego, to nasz bezpiecznik, żeby żadna władza nie chciała nam naszych praw odebrać. I dzisiaj tak ważne są zapisy Konstytucji, które mówią, że mamy prawo do wolnych wyborów. Do wyborów bezpiecznych, tajnych, powszechnych. Dlatego po raz kolejny mówię bardzo głośno: wybory w maju metodą kopertową, pseudo metodą nie mogą się odbyć. Musimy jako obywatele mieć odwagę powiedzieć to głośno rządzącym: nie wolno wam zabierać naszych praw. Jesteśmy ludźmi wolnymi, mamy Konstytucję i żądamy, aby nasza Konstytucja była przestrzegana. Chcemy wyborów wolnych, demokratycznych, chcemy żeby władza myślała o naszym bezpieczeństwie i o naszym zdrowiu i nie robiła spektakli w czasie wyborów – stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska na briefingu prasowym w Warszawie.

Lewica, PSL i Kaczyński mają wspólny cel i wspólnie go realizują. Tym celem jest osaczenie, osłabienie i zniszczenie PO. Dla Kaczyńskiego zniszczenie PO to Budapeszt w Warszawie. Dla Lewicy i PSL szansa na wyszarpanie jakichś drobnych kęsów centrowego elektoratu i wczołganie się do PiS-owskiego Budapesztu w roli tolerowanych przez prawicową władzę stronnictw sojuszniczych. Jeśli nie chcemy żyć (i kończyć swego życia) w takim politycznym oraz ideowym pejzażu, musimy zachować centrowy elektorat dla centrowej partii – pisze Cezary Michalski.

W dodatku ten nowy początek będzie nieporównanie trudniejszy, niż rok 1989. Przeciwnikami nie będą bowiem zrezygnowani i zdemobilizowani postkomuniści, których liderzy wiedzieli, że ich ideologia się skompromitowała, a najważniejsi spośród nich stali się politykami III RP lojalnie budującymi jej konstytucyjny ład i wprowadzającymi Polskę do politycznych, gospodarczych i militarnych struktur Zachodu. Teraz budowanie od zera liberalnej, demokratycznej, prozachodniej Polski będziemy musieli rozpoczynać w całkiem żwawej i zmobilizowanej hegemonii Kaczyńskiego, Ziobry, Morawieckiego, Dudy, Rydzyka, Jędraszewskiego, Kamińskiego, Piotrowicza, Sasina, Zaradkiewicza… – czyli nihilistów, cyników i fanatyków, a w większości ludzi, którzy umiejętnie połączyli w swojej praktyce politycznej i praktyce życiowej fanatyzm, nihilizm i cynizm.

Cały esej Cezarego Michalskiego: jak wyruchano w Polsce demokrację >>>

– Jest zbyt mało dni, by przeprowadzić wybory. Musiałby nastąpić cud, by do nich doprowadzić – twierdzi szef Państwowej Komisji Wyborczej. Sylwester Marciniak podkreśla, że najlepszym wyjściem byłoby wprowadzenie stanu nadzwyczajnego i przeprowadzenie wyborów prezydenckich w późniejszym terminie.

Więcej szefa PKW Sylwestra Marciniaka >>>

Jarosław Kaczyński czuje pismo nosem i doskonale wie, że władza wymyka się mu z rąk.

Desperacja, z jaką Jarosław Kaczyński walczy o wybory 10 maja, naprawdę robi wrażenie: w minionym tygodniu osobiście rozmawiał z posłami Porozumienia Jarosława Gowina, próbując ich nakłonić do przejścia na swoją stronę. Żaden normalny, demokratyczny polityk nie miałby dość determinacji ani chęci utrzymania się u władzy za wszelką cenę, by tak jak on pazurami drzeć ziemię i zębami wgryzać się w darń. Większość dawno już by odpuściła. Ale nie wódz. On walczy o władzę tak, jakby chodziło o jego życie.

Cały felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

Zeszmacenie

2 Maj

Wybory 10 maja to zeszmacenie Polek i Polaków, zeszmacenie Polski i demokracji.

Jest to wiekopomny czyn Kaczyńskiego, który zawsze nas szmacił, „mordy zakazane”, „gestapo”, „gorszy sort”.

Jedyne co można zrobić, to nie brać udziału w wyborach, ogłosić stan rezygnacji ze zeszmacenia.

To może być grunt do presji na inne państwa i międzynarodowe organizacje, aby nie uznały Dudy za prezydenta.

Oczywiście akt zeszmacenia nas mówi wszystko o Kaczyńskim i pachołkach, którzy sami są szmatami.

Dlatego, nie bierzmy udziału w zeszmaceniu.

Te wybory pozbawione są bezpieczników, które uniemożliwiają ich sfałszowanie. Boję się, że konsekwencją będzie wykluczenie Polski z Unii Europejskiej. Nie wyobrażam sobie, żeby doszło do jakiegokolwiek spotkania tak wybranej głowy państwa ze swoim partnerem z innego demokratycznego kraju – mówi w rozmowie z Magazynem TVN24 prof. Andrzej Zoll. I podaje osiem powodów, przez które wybory z góry będą nieważne.

Ja i większość moich znajomych nie weźmiemy udziału w majowym głosowaniu. Zależy nam na tym, by przekonać młodszych, jak ważne dla bezpieczeństwa wszystkich obywateli (a więc i jakości ich życia) są demokratyczne procedury i praworządność. I że warto dbać, by żadna władza nie robiła z nich atrapy – pisze prof. Krystyna Skarżyńska, psycholog społeczny.

Czytaj prof. Skarżyńską >>>

Nie zamierzamy brać udziału w głosowaniu pocztowym 10 maja. Nie nazywamy naszej decyzji bojkotem, ponieważ nie uważamy tego wydarzenia za wybory. Jesteśmy głęboko przekonane, że publiczna odmowa udziału w majowym plebiscycie jest ważnym gestem politycznym, a nie promowaniem bierności.

Agnieszka Graff i Magdalena Staroszczyk o niebraniu udziału w pseudowyborach >>>

O „prawidłowy” przebieg głosowania z pewnością zadbają organizatorzy długiej nocy wyborczych skrzynek pocztowych – ministrowie Sasin i Kamiński.

To nie tak, że za majowym terminem wyborów stoi wyłącznie kaprys pana prezesa. Kiedy posłuchać emisariuszy władzy posłanych do mediów niepublicznych, to staje się oczywiste, że o wszystkim przesądziła tu nauka. Z tym, że ani medycyna, ani prawo, na których znają się wszyscy. Chodzi o prawdziwą naukę. O fizykę mianowicie. I do tego kwantową!

Felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

Tusk mówi „nie”

28 Kwi

Kaczyński chciał mieć koncesjowaną opozycję – i ma. Dzisiaj jest nią Lewica z kandydatem Biedroniem, Kosiniak Kamysz i Hołownia.

Opozycja, która idzie na wybory dyktowane przez PiS w czasie koronawirusa. Wybory niekonstytucyjne, kopertowe i już skręcone.

Legitymizowanie przez wyżej wymienioną opozycję autorytaryzmu Kaczyńskiego jest zastanawiające.

Twierdzę, iż opozycją jest społeczeństwo obywatelskie i jedyna partia formatu europejskiego, bodaj najlepsza partia po 1989 roku – Platforma Obywatelska, a dzisiaj występująca pod koalicyjnym szyldem Koalicja Obywatelska.

No i nieśmiertelny Donald Tusk, który w naszej historii w hierarchii globalnej zaszedł najwyżej.

Tusk powiedział „nie” wyborom w maju, tak samo Koalicja Obywatelska i jej kandydatka – Małgorzata Kidawa-Błońska. Jest to jedyna racjonalna postawa.

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (EPL) swoje oświadczenie opublikował w social mediach. Wymienił w nich argumenty przeciw uczestnictwu w wyborach.

Pierwszy powód to bezpieczeństwo. Nie ma podstaw, żeby do końca wierzyć rządzącym, którzy mówią, że coś jest bezpieczne, a coś nie. Jeśli chodzi o wybory, chciałbym usłyszeć rekomendację – ale nie pana Sasina, który jest chyba ostatnią osobą kojarzącą mi się z bezpieczeństwem. Nie wystarczy mi też rekomendacja ministra Szumowskiego” – rozpoczął były premier.

To jednak nie wszystko, bo w opinii Tuska wybory będą po prostu niekonstytucyjne: „Te wybory nie będą ani wolne, ani równe. Zmiany wprowadzane w kodeksie wyborczym są niekonstytucyjne. A co najważniejsze, nikt nie zapewni nam tajności wyborów, a ludzie chcą mieć pewność, że głosują nie po to, żeby władza wiedziała, jak dany obywatel głosuje”.

Na zakończenie wystąpienia szef EPL zaapelował do Polaków o bojkot wyborów. „Jestem absolutnie przekonany, że zwykła ludzka przyzwoitość nie pozwala nam uczestniczyć w tym procederze. Jestem przekonany, że jeśli wszyscy uczciwi i przyzwoici Polacy powiedzą, że to nie są wybory, że nie chcą brać w tym udziału, to PiS w ostatniej chwili się z nich wycofa. Jeśli będziemy razem, jestem prawie pewien, że PiS ustąpi” – powiedział popularny polityk.

Sposób Tuska zdaje się rozsądny i rzeczywiście może być kluczem w walce o powstrzymanie tego szaleństwa – wszystko zależy jednak od naszych decyzji.

Ewidentnie ta zmiana została przygotowana w sposób nieprzemyślany, z silną motywacją polityczną i w związku z tym grozi brakiem akceptacji dla wyniku wyborów – mówi nam prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Jestem zazwyczaj optymistą, lecz tym razem sądzę, że musielibyśmy się z tego wygrzebywać naprawdę długo. W perspektywie naszego życia byłby to jeden z tematów, który będzie wracał. Tak jak sprawa Dreyfusa we Francji czy wojna secesyjna w Stanach. To będzie doświadczenie, przy którym „nocna zmiana” czy nawet katastrofa smoleńska byłyby wydarzeniami drugorzędnymi.

Wywiad z prof. Jarosławem Flisem >>>

Profesor Simon: Zakażonych w Polsce jest pięć razy więcej. „Chodzą między nami”. Czytaj >>>

Epidemia to papierek lakmusowy stanu państwa – radzą sobie z nią te kraje, w których dzieje się dobrze, ochrona zdrowia jest dofinansowana, procedury kryzysowe działają, ludzie mają zaufanie do władz, a władze do ludzi. Sprawdziliśmy, co w polskiej odpowiedzi na koronawirusa zadziałało, a co nie.

Stan walki z koronawirusem w Polsce – analiza >>>

Morawiecki zamiast jąder ma dwie głowy w kroczu

27 Kwi

Patrzymy już na świat po koronawirusie. Oczywiście, o ile przeżyjemy. Nie wiemy, jak długo będzie trwać pandemia, ani nie wiemy, ile będzie jej nawrotów.

Dżuma XIV wieku powracała kilka razy. Dzisiaj jesteśmy bogatsi w wiedzę, ale czy potrafimy okiełznać emocje?

Czy możliwa jest rewolucja rozważna, bo takiej potrzebuje świat?

Uważam, że nie! Rewolucje zawsze są gwałtowne, łby spadają spod gilotyn. I taka będzie Rewolucja Zakażonych, acz nie chodzi  zakażonych, którzy ją zainicjują, ale o charakter i czas, który tę rewolucję wywoła.

Kryzys zdrowotny obnażył i spotęgował problemy narastające od lat. Dalsze ignorowanie tych wyzwań może prowadzić do dużo gorszych kryzysów niż ten, który przyniósł koronawirus. Dlatego dzisiaj potrzebne jest już nie tyle ratowanie starego świata, ile jego przebudowa – pisze socjolog i politolog Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Czytaj – co po koronawirusie? >>>

„Niespójny, a często agresywnie antyunijny przekaz polskiego rządu rodzi wątpliwości i obawy. Regularne łamanie praworządności naraża Polskę na marginalizację w chwili, kiedy tylko wspólny wysiłek państw członkowskich UE może zatrzymać rozwój pandemii oraz uratować naszą gospodarkę” – piszą byli ambasadorowie RP.

Apel ambasadorów  >>>

Gowin marszałkiem Sejmu, koniec rządów PiS? – Mogę sobie to wyobrazić. Wymagałoby to żelaznej dyscypliny wszystkich posłów opozycji. Czekamy na głosowanie – mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Sejmu, kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem. – Chciałabym zaproponować wielką debatę o nowej Polsce, ponieważ wiem, że nie da się już wrócić do tego, co było. Pandemia jest przełomowym wydarzeniem w historii Zachodu i jako politycy musimy mieć solidny pomysł na to, jak ułożyć sprawy społeczne i gospodarcze potem. Rozpocząć debatę o wizji Polski po kryzysie – podkreśla.

Mamy Polskę zawłaszczoną przez dyletantów, pazernych kombinatorów i nawiedzonych ideologów.

Rządzący nie ustają w wysiłkach, by przekonać Polaków, że kraj jest w dobrych rękach. Mocarnych, szorstkich, ale jednak profesjonalnych. Paradoksalnie w tych zabiegach wspiera władzę część opozycji i spora grupa całkiem przytomnych komentatorów, przypisując ludziom Zjednoczonej Prawicy cechy złowrogich demiurgów, którzy demontują demokrację z sakramencką precyzją, projekt zagarniania pełni władzy realizują konsekwentnie, a kolejne elementy systemu autorytarnego montują planowo i w przemyślany sposób. Tymczasem, jeśli spojrzeć na sprawy polskie z dystansem, na przykład z perspektywy cywilizowanych krajów sąsiednich, łatwo dostrzec, że grupa sprawująca władzę to nie Camorra ani Jakuza, a raczej gang Olsena. Owszem, wśród rządzących trafiają się profesjonaliści, czy to wskutek nadmiaru ideowych motywacji, czy deficytu poczucia przyzwoitości, ale nie oni tworzą naszą rzeczywistość i nie jest ich tylu, by powstrzymać wszechogarniający chaos.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Po Kaczyńskim zostanie ino smród

25 Kwi

Rocznica śmierci Barbary Blidy. Za jej „samobójstwo” Ziobro i flejtuch Święczkowski powinni do dzisiaj gnić w kiciu.

Polska stoi bezprawiem. Te małe postaci ośmieszają nas w Europie i na świecie. Przyjdzie nam jako społeczeństwo za nich płacić ogromną cenę.

Jak to się stało, że pozwoliliśmy im rządzić? Wszak to czystej postaci mafia i do tego intelektualnie upadła, marna. Dumny naród z wybitną literaturą pozwala, aby takie karzełki dostały się do władzy.

Dla nich władza to koryto.

Niewyobrażalne jest, aby prokurator Święczkowski – prawa ręka Ziobry – żądał wyjaśnień od I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, bo ta wypełniła postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rząd PiS spowoduje, że wykopią nas z Unii Europejskiej. Ale wówczas Kaczyński powinien się cieszyć, że skończy jak Janukowycz, acz może go czekać los Nicolae Ceaușescu.

Po Kaczyńskim zostanie ino smród, że strawestują czwartego wieszcza.

Za poniżenie narodu polskiego i upadek państwa powinny czekać największe kary. Odrzucamy spadek PRL-u, to był reżim via Kreml, ale Jaruzelski ratował z Polski, co w tamtej sytuacji się dało. Tak to dzisiaj oceniam, acz wówczas byłem zaprzysięgłym wrogiem generała. Opisałem to w swoich książkach.

Kaczyński to mentalny kmiot, ktoś wielokrotnie gorszy od Jaruzelskiego.

Oczywiście, boi się ten tchórz, pod jego domem stoją w ogromnej ilości stróże, a nie policja, ta sprowadziła się już do roli milicji komuszej.

Polska sięga szamba, a będzie jeszcze gorzej, bo u władzy mamy pisowskich pokraków.

Damy radę dać w dupę Kaczyńskiemu, mitomanowi Morawieckiemu (któremu na grymasach twarzy odciska się złe traktowanie przez ojca Kornela, politycznego matołka).

Musimy ich wykopać, aby nie skończyć utratą niepodległości, jak w 1795 i 1939. Oni szykują nam najgorsze. Nie stać nas na tych lebiegów u koryta.

Najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry, Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski, żąda wyjaśnień od I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Chce wiedzieć dlaczego zawiesiła orzekanie przez Izbę Dyscyplinarną. Pismo Święczkowskiego to groźny i niespotykany precedens, który może być odbierany jako próba zastraszenia lub zapowiedź zarzutów karnych.

Więcej o Święczkowskim, nieludzkiej bladzi, który sciga prof. Gersdorf >>>

Policja chce ukarać operatorkę OKO.press za nielegalne gromadzenie się 10 kwietnia przed domem Jarosława Kaczyńskiego, choć wykonywała pracę dziennikarki i zachowała bezpieczny odstęp. ”To może być szykana prawna, mająca ograniczyć swobodę wypowiedzi, zniechęcić do relacjonowania demonstracji” – komentuje Konrad Siemaszko z Fundacji Helsińskiej.

 

Opis ścigania dziennikarki przez stróżów Kaczyńskiego >>>

Możliwe, że to największa afera PiS, śmierć dziennikarki Ewy Żarskiej – czytaj tutaj >>>

W Polsce z powodu koronawirusa zmarło aż 40 osób, to najtragiczniejszy dzień od początku epidemii. W Kędzierzynie-Koźlu zmarł 18-latek. W Hiszpanii po raz pierwszy więcej nowych zdrowych niż nowych chorych. Czechy otwierają granicę, a Donald Trump proponuje wstrzykiwanie chorym środków dezynfekujących.

Aktualny stan walki z koronawirusem >>>

Stołeczna prokurator Ewa Wrzosek wszczęła śledztwo ws. zagrożenia zdrowia milionów Polaków w związku z organizacją wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Planowała przesłuchać ministra Jacka Sasina, a może nawet Jarosława Kaczyńskiego. Ale śledztwo ekspresowo jej odebrano i umorzono. I zrobiono jej dyscyplinarkę. OKO.press rozmawia z prokurator Wrzosek.

Tutaj rozmowa z Ewą Wrzosek >>>

W opublikowanym 21 kwietnia rankingu wolności prasy Reporterów Bez Granic Polska spadła na 62 miejsce. Jeszcze w 2015 roku byliśmy w pierwszej 20. Zmiany wprowadzane przez obóz władzy pod pretekstem walki z epidemią COVID-19 to ryzyko, że zagrożenie wolności słowa może być jeszcze większe.

O braku wolności słowa w Polsce i zaniku demokracji >>>

Trudno walczyć, gdy przeciwnik mierzy do nas z armat, a my machamy nad jego lufami szabelkami z plastiku. Nasz udział w wyborach prezydenckich zostanie przez rządzących uznany za legitymizację całej tej farsy.

Beata Maria Geppert pisze o majowych wyborach prezydenckich i dlaczego nie należy w nich brać udziału >>>

Sondaż Kantar. Pandemia zupełnie nie zmieniła preferencji politycznych Polaków: są niemal identyczne jak w styczniu 2020 roku. Przewaga Andrzeja Dudy wynika wyłącznie z demobilizacji elektoratu innych kandydatów. Jeśli wybory będą w maju i nie będzie decyzji o bojkocie, opozycja będzie miała jedno wyjście: apelować o mobilizację.

O sondażu, który trzeba umieć czytać >>>

Na przeciwdziałanie kryzysowi i łagodzenie jego skutków społecznych (np. poprzez godne świadczenia dla bezrobotnych) państwo polskie będzie musiało wydać ogromne pieniądze. Będzie nas stać? Tak, pod warunkiem, że wprowadzimy m.in. prawdziwą progresję podatkową i zlikwidujemy śmieciówki – pisze Łukasz Komuda, ekonomista i analityk rynku pracy.

Czytaj Łukasza Komudę, dlaczego należy wpompować ogromne pieniądze, aby kryzys nie był jeszcze większy >>>

PiS nielegalnie zrobił outsourcing wyborów prezydenckich. Najpierw pozbawił uprawnień profesjonalną PKW, a teraz bez podstawy prawnej zlecił organizację wyborów Poczcie Polskiej. Bez podstawy prawnej drukuje się też karty do głosowania i żąda spisów wyborców od samorządów. Bo tak chce centrala PiS. Krok po kroku: jak to się stało a jak powinno być.

Oto jak powinno być >>>

 

Wydaje się, że pod kontrolą partia rządząca ma tylko dążenie po trupach do celu, jakim jest utrzymanie się u władzy i zgotowanie nam drugiej Białorusi.

Czy tego chcemy czy też nie, żyjemy w ciekawych czasach. Los jakoś nas nie oszczędza. Problemy walą się drzwiami i oknami, a reakcja Zjednoczonej Prawicy jest jedna. Totalny spokój i wieczne zapewnienia, że rząd panuje nad sytuacją. Rząd, partia, prezydent i wszyscy związani z prezesem nie mają wątpliwości. Choć jest fatalnie to wszystko jest pod kontrolą i nie ma się czego obawiać. Czy rzeczywiście?

Cały felieton Tamary Olszewskiej >>>

Zaraza w mafijnym państwie

29 Mar

Czy można było zablokować PiS w kwestii poprawek do ordynacji wyborczej wplecionych w ustawę tzw. tarczy antykryzysowej?

Na pewno błędu nie popełniła Platforma Obywatelska. Nie da się tego powiedzieć o Lewicy i PSL. Twierdzę, że lewicy nie mamy w kraju, to co widzimy w Sejmie to Lewizna.

Co dalej? Czy PiS doprowadzi do wyborów prezydenckich w maju? Gdybym miał stawiać u bukmachera, postawiłbym na „nie”, gdyż do tego czasu dojdzie do szaleństwa koronawirusa, mimo oszustw w kwestii podawanej oficjalnie liczby zakażeń i śmierci.

Oficjalne dane należy przemnożyć przynajmniej przez 10, jeżeli nie więcej. Mamy państwo mafijne, czyli państwo wszechobecnego kłamstwa, matactwa.

Nie zwalajmy tej sytuacji na innych, to my mafii pozwalamy rządzić. Kaczyński zdaje się widzieć swój koniec, gdy na jesieni dojdzie do załamania gospodarczego o 10 procent, jeżeli nie więcej.

Co czeka prezesa PiS? Śmiem twierdzić, że przynajmniej los Janukowycza. Pytanie: gdzie spieprzy Kaczyński: na Białoruś, na Węgry raczej nie, a może Turcja, no i słynne Burkina Faso wchodzi w grę, tam miejscowy kacyk z pewnością zarezerwuje dla prezesa K. miejsce na jakiejś palmie.

I tragiczna wiadomość: zmarł wybitny – a może genialny – Krzysztof Penderecki, miał 86 lat.

W liście otwartym do wszystkich kandydatów na urząd Prezydenta @M_K_Blonska wezwała właśnie do bojkotu wyborów.

Wg mnie ta analiza mówi wszystko.

Zachować równowagę między walką o zdrowie i utrzymaniem w ruchu systemu społeczno-gospodarczego będzie piekielnie trudno I niezbyt wiadomo, co z tym mają zrobić obywatele, przedsiębiorcy, politycy. Wiadomo tylko, że konieczna jest interwencja państwa na skalę, której nikt sobie nie wyobrażał – o czasach koronawirusa prof. Krzysztof Obłój, spec od zarządzania.

Więcej o interwencji państwa >>>

Dziś samorządy gaszą pożary w ochronie zdrowia i edukacji. Po epidemii chcą rozruszać gospodarkę inwestycjami publicznymi. Brakuje im jednak wsparcia rządu. Co będzie jeśli go nie dostaną? „Czeka nas radykalne obniżenie jakości życia. W zakresie usług będziemy musieli cofnąć się o kilkanaście lat” – mówi OKO.press Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Rozmowa o tym, jak ratować kraj po koronawirusie, gdy PiS wszystko spieprzy >>>

To nie Platforma, ale Lewica i PSL dały Kaczyńskiemu pełnię władzy zgadzając się na „zdalne głosowanie” w Sejmie. Być może pogodziły się już z faktem, że w nowej PiS-owskiej Polsce będą pełniły rolę „stronnictw sojuszniczych” (jak kiedyś ZSL i SD w Polsce rządzonej przez PZPR) – pisze Cezary Michalski.

Więcej Cezarego Michalskiego>>>>

Zmiana kodeksu wyborczego pokazuje, jak wielka jest panika w PiS. Wydaje mi się, że PiS zna już prognozy dotyczące skutków gospodarczych i społecznych tego kryzysu i wie, że wygranie kolejnych wyborów będzie niemożliwe – komentuje nocne wydarzenia i nagłą zmianę kodeksu wyborczego dr Robert Sobiech, socjolog, dyrektor Centrum Polityki Publicznej Collegium Civitas. – PiS zdaje sobie sprawę, że znajduje się w sytuacji być albo nie być. Po pierwsze wiadomo było, że służba zdrowia działa fatalne i że mimo różnych apeli i protestów nie podjęto nawet częściowej próby zmiany tej sytuacji. Za chwilę okaże się, że nawet przy niewielkim wzroście zachorowań obecny system nie poradzi sobie z koronawirusem, nie mówiąc o zapaści, jaka ma miejsce w przypadku innych chorób. Po 5 latach rządów nie wystarczą już tłumaczenia, że to wina poprzednich ekip – dodaje. – Już słyszę pierwsze głosy, aby zbojkotować wybory – to jest oddawanie kolejnego instrumentu demokracji bez walki – podkreśla.

Rozmowa z dr. Robertem Sobiechem >>>

Jak mogę zaufać ludziom, którzy wywalają pielęgniarkę z pracy tylko dlatego, że przedstawiła stan faktyczny w jej szpitalu?

Kiedy PiS wygrało wybory w 2015 roku i powtórzyło ten sukces 4 lata później, wydawało się, że nic gorszego nie może nas już spotkać. Ależ się myliliśmy. Jak widać, nieszczęścia chodzą parami, bo dopadł nas koronawirus.

Felieton Tamary Olszewskiej w całości >>>

Ojciec chrzestny nakazał, że wybory mają się odbyć 10 maja i ma je wygrać kandydat rządzącej ferajny. Więc ferajna łamie Konstytucję i zmienia w nocy kodeks wyborczy. Przez internet!

Władza PiS ma coraz mniej zahamowań i właściwie już wcale nie ukrywa swej mafijno-przestępczej natury. Ojciec chrzestny nakazał, że wybory mają się odbyć 10 maja i ma je wygrać kandydat rządzącej ferajny, więc w środku nocy do specustawy zawierającej rozwiązania wspierające gospodarkę w kryzysie (jakość tych rozwiązań to temat na oddzielny komentarz) dorzucono zmiany w kodeksie wyborczym, pozwalające głosować korespondencyjnie osobom w wieku powyżej 60 lat oraz przebywającym w kwarantannie. Dzięki temu władza będzie mogła twierdzić, że wybory 10 maja nie zagrażają zdrowiu i życiu obywateli – jeśli ktoś jest w grupie ryzyka albo ma zakaz wychodzenia, to będzie mógł głosować z domu.

Felieton Wojciecha Maziarskiego o mafii pisowskiej >>>