Tag Archives: Maciej Nawacki

Macierewicz wraca, Morawiecki uprawia swoje mitomaństwo, a Duda schował się za Jolantą

22 Lu

Za rządów PiS wszystko się waży. Ważą się losy Polski, niestety Kaczyński i jego ancymonki (mitoman Morawiecki i złamany Duda) działają na szkodę kraju, obywateli.

Nie mają wizji. Pieprzą o niej, bo wizją nie jest przekupswo (rozdawnictwo), niektórzy niedorobieni intelektualnie dziennikarze nazywają to transferem. Nasi durnie nie mają za wiele wiedzy, to typowo polskie niedoróbki, jakich przez dzieje mieliśmy nadto.

PiS to partia koryta i załatwiania kompleksów. Kaczyński zaś mentalny – nie tylko fizyczny – kurdupel. Świetnie te barachło ujął Zbigniew Herbert (Potęga smaku).

Morawiecki – mitoman, jako się rzekło – negocjuje budżet Unii Europejskiej. Ponoć jest w stanie oddać 100 mld za to, aby Bruksela nie przyczepiała się do praworządności ( istocie bezprawie) pisowskiego w Polsce.

Skończy się, jak to ancymonki potrafią: odda 100 mld, a TSUE weźmie się tym kurduplowatym autokratom do dupy.

A tak poza tym PiS czyni swoje idiotyzmy. Chory człowiek Macierewicz wraca na tapetę. Tak jak on przekazuje swoją wodę z mózgu elektoratowi PiS nikt nie potrafi, zbliża się kolejna rocznica katastrofy smoleńskiej, za którą odpowiada Lech Kaczyński, byle jakie xero Jarosława.

Szefowa sztabu Dudy Turczynowicz-Kieryłło to kobieta słup, mentalnie zacofana (inaczej nie może być, aby wdać się w interesy polityczne z Dudą), a przy tym kobieta piękna, przynajmniej jak na mój gust.

Kogoś tam pogryzła ta pani. Mniejsza o zgryz, ale gdy ona się odezwie to gryzie nie tylko demokracje, ale i rozum. Niedokształcona w literaturze i w tym, co czyni nas interesującymi (bądź nie) osobowościowo.

Był palec Lichockiej, jest sobaka Dudy.

OKO.PRESS Z BRUKSELI. W piątek 21 lutego, w drugim dniu negocjacji nowego budżetu Unii Europejskiej, liderzy państw nie zdołali wypracować porozumienia. Po zaledwie 30 minutach rozmów i przy braku szans na konsensus, głowy państw przerwały nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej. Polska w gronie państw sprzeciwiających się budżetowym cięciom.

Więcej jak mitoman Morawiecki walczy w Brukseli >>>

2,75 mln zł – tyle na swoje działania w 2020 roku dostanie podkomisja smoleńska. „Mają rozmach… Pan Antoni zapowiadał koniec, a tu kolejne miliony złotych w błoto” – komentuje dr Maciej Lasek, jeden z autorów raportu Millera, wyjaśniającego przyczyny katastrofy z 10 kwietnia. Zaś Antoni Macierewicz już zapowiada swój kolejny raport i przekręca fakty.

O zbuku Macierewiczu, który znowu żywi się naszymi milionami >>>

Sędziowie z Olsztyna, którzy postawili się nominatowi Ziobry Maciejowi Nawackiemu, dostają listy poparcia od innych sędziów. Wspiera ich Adam Strzembosz z grupą sędziów, którzy założyli „Solidarność” w sądach w PRL-u oraz duża grupa sędziów z Warszawy.

O walce sędziów o praworządność w kraju >>>

Zakrojone na ogromną skalę przeszukania w sprawie majątku Mariana Banasia tylko w drobnej części dotyczą słynnej kamienicy w Krakowie. Z informacji Onetu wynika, że śledczy wiążą sprawę szefa NIK z gigantycznym praniem pieniędzy — chodzi o ponad 5 mln zł.

Więcej o wojnie mafijnej w PiS >>>

Dzisiejsze działania wyglądają z jednej strony jak próba zastraszenia, a z drugiej jak jakiś rodzaj zemsty. Trudno założyć, że Marian Banaś przez tyle miesięcy nie zabezpieczył jakichś dokumentów, które miałyby o nim źle świadczyć, tym bardziej, że kwestia dotyczy nieprawidłowego oświadczenia majątkowego. Oczywiście, że to niedopuszczalne, że prezes NIK-u ma problem ze swoim oświadczeniem, ale środki, które są do tego teraz używane, są niewspółmierne. Prawdziwych przestępców, z twardymi zarzutami nie ściga się w ten sposób, że kilkudziesięciu agentów w tym samym czasie wchodzi do kilku mieszkań, zatrzymuje dzieci itd. To jest bezceremonialne psucie państwa w biały dzień i jestem przekonany, że to dopiero początek, a nie koniec – mówi Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO. – To wielka klęska PiS-u, także moralna, bo pokazuje, że nic z tego, co zapowiadali – ani wzmocnienie państwa, ani zasad elementarnej uczciwości – nie zostało wprowadzone. Przypomnę, że okazało się, że politycy PiS-u rabowali kontenery PCK, a pieniądze wykorzystywali na swoje cele lub kampanię wyborczą. To kompletne bankructwo moralne partii, która wyrosła na walce z domniemaną korupcją, a tymczasem wszystko jest na odwrót i to PiS jest korumpującym ugrupowaniem – dodaje.

Wywiad z Tomaszem Siemoniakiem tutaj >>>

Prezydent Duda wielokrotnie okazywał swoją tchórzliwą naturę. W sytuacjach, kiedy naprawdę potrzeba było podejmować decyzję, on uciekał, kierował sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Na marginesie to pokazuje, jaką rolę pełni TK dziś. To organ przyboczny dla PiS-u, dla prezydenta, który wykonuje działania potrzebne władzy w danym momencie – mówi senator Marek Borowski. – Odnoszę wrażenie, że Kaczyński przestaje panować nad tą całą sytuacją. To już nie jest ten wszechmocny wezyr, który wszystkim steruje, a poszczególne części tego aparatu, który budował, zaczynają grać przeciwko sobie. To jest dość typowe dla autorytarnych reżimów, gdzie główny wódz słabnie – dodaje.

Wywiad z Markiem Borowskim tutaj >>>

– Obecny rząd żyje na koszt pierwszych 100 dni gabinetu premier Szydło i pierwszego rządu premiera Morawieckiego. Dokonane wówczas reformy, przyjęte ustawy na długo określiły sposób postrzegania tej władzy, wypracowały pewne stereotypy na jej temat – o 100 dniach drugiego rządu Mateusza Morawieckiego w rozmowie z Gazeta.pl opowiada politolog prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.

Wywiad Łukasza Rogojsza z prof. Chwedorukiem tutaj >>>

O Jolancie Turczynowicz-Kieryłło tutaj >>>

Ich ostatnią szansą na utrzymanie się przy korycie jest kontynuacja prezydentury Dudy. Jeśli Duda wygra, wołami ich się od władzy nie odciągnie.

A miało być tak pięknie. Zjednoczona Prawica wygrywa jedne wybory, potem kolejne. Wreszcie cała władza w ręce prezesa, Ziobry i spółki. Trzeba przyznać, że w 2015 roku byli oni świetnie przygotowani, by dorwać się do koryta i utrzymać się przy nim jak najdłużej

Esej Tamary Olszewskiej tutaj >>>

Oligarchia PiS na wschodni wzór

17 Lu

Walka PiS ze społeczeństwem odbywa się na kilku frontach, podczas gdy wyczerpane wydaja się być zapasy budżetowe, którymi można przekupić Polaków.

Przekupią jeszcze, bo nie liczą się z zadłużeniem, mają tylko obawy, aby wszystko nie runęło już teraz. Później, owszem, ale łudzą się, że posiądą pełnię władzy i autorytaryzm wszystko wmówi społeczeństwu, a jak nie – to w mordę policją i służbami.

Trzeba z PiS wygrać. Ale jak? Małgorzata Kidawa-Błońska jest na jak najlepszej drodze, aby pokonać Dudę. Nawet jeżeli tego dokona, PiS nie uzna wyników wyborów.

Protesty obywatelskie? Tak! Ale będą pacyfikowane, krew się poleje. Bo taka jest logika dyktatury.

Sądownictwo jeszcze się broni, jest już jednak tak zdewastowane, że trudno będzie je ad hoc naprawić.

Przed nami droga przez mękę. Wcale nie jest pewne, że odsuniemy reżim do władzy. Dojdzie z pewnością do próby Polexitu, bo Unia Europejska z tymi wschodnimi standardami się nie pogodzi.

Wcale nie potrzeba najeźdźcy, aby zniszczyć kraj. Wystarczy PiS i jej przywódca Kaczyński. Ta partia posiada wszelkie cechy Targowicy i sanacji końca lat 30., kiedy to traciliśmy niepodległość.

Na tej równi pochyłej już się znajdujemy. Gęby pełne frazesów i patriotyzmu z tombaku mają zastąpić rozum i wolność.

Czy sędzia może poprzeć własną kandydaturę do KRS, jak to zrobił Nawacki? Moim zdaniem nie. Przecież na takiej liście kandydat już i tak figuruje, bo wyraził zgodę na kandydowanie. Czyli miałby figurować w dwóch rolach (czynnej i biernej) jednocześnie? A uchybienie dotyczące jednego kandydata powoduje wadliwość całej listy – mówi prof. Ewa Łętowska.

Prof. Łętowska o potrzebie delegalizacji KRS tutaj >>>

Rzecznik KRS Maciej Mitera ma aż 96 procent podpisów od sędziów, którzy zyskali na „dobrej zmianie”. Tyle samo ma Dagmara Pawełczyk-Woicka, znajoma ministra Ziobry ze szkoły. Aż 13 członków KRS ma od 50 do 96 proc. takich podpisów.

O kaście Ziobry tutaj >>>

Weszliśmy w fazę ostatecznej rozgrywki o wymiar sprawiedliwości. Władza mając świadomość, że wszystko się jej sypie, przystąpiła do bezwzględnego ataku na SN. Opiera się na dwóch upolitycznionych komitetach: neo-KRS i Izbie Dyscyplinarnej SN. Do dyspozycji jest też prezydent, który może dorzucić dyszkę lojalnych sędziów do SN, by mieć „swojego” I Prezesa.

Dialog wybitnych fachowców prawników tutaj >>>

Prezydent Andrzej Duda na swojej konwencji wprowadził wyborców w błąd. Tzw. druga ustawa dezubekizacyjna nie jest sukcesem. Ma za to katastrofalne skutki dla tysięcy osób dotkniętych nieuzasadnioną obniżką emerytur i rent. Rzecznik Praw Obywatelskich wprost określił to prawo jako represyjne.

O myśleniu represyjnym (autokratycznym) Dudy tutaj >>>

O rozrywanym Zachodzie przez populizmy i Polsce bezbronnej, jak w latach 30. tych tutaj >>>

Jedyne, co będzie docierać do tej zaczadzonej części społeczeństwa, to informacje ściśle pokazujące korupcyjny i złodziejski charakter tego rządu – mówi prof. Ireneusz Krzemiński, kierownik Centrum Badania Solidarności i Ruchów Społecznych przy Instytucie Socjologii UW. – Ale nade wszystko trzeba pójść drogą podobną do PiS. Trzeba zacząć budować emocjonalną więź z ludźmi i zebrać w jedną całość tych, którzy mają emocje negatywne do PiS-u. Protesty w Pucku i Wejherowie pokazały, że takich ludzi jest wielu.

Rozmowa z prof. Krzemińskim tutaj >>>

Jarosław Kaczyński ma w zanadrzu jeszcze jedno polityczne Wunderwaffe. Jest nim obietnica awansu pokoleniowego w zamian za legitymację partyjną. Prezes PiS ma dla młodych Polaków bardzo prosty przekaz: liżcie mnie po butach, harcerzyki, a będziecie wiceministrami i milionerami przed trzydziestką! – pisze Cezary Michalski. Ludzie liberalnej Polski nie odziedziczyli tytułów i błękitnej krwi. Własną pracą, wysiłkiem, nauką zapracowali na awans. Dziś politycy mieszczańskiego centrum muszą zrobić wszystko, aby otworzyć ścieżki merytokratycznego awansu dla ludzi młodszych od siebie. Tylko w ten sposób obronią się przed Kaczyńskim i jego politycznymi żołnierzami, którzy potrafią awansować wyłącznie dzięki partyjnej legitymacji.

Esej Michalskiego o tworzeniu pisowskiej oligarchii tutaj >>>

Na sobotniej konwencji PiS było wystawnie i bogato, bo też w ostatnich latach ta partia stała się jakoś nadspodziewanie zasobna. Uczestnicy spotkania byli w świetnych nastrojach. Doskonale się bawili, z mównicy leciał żart za żartem.   – Po wygranych wyborach Andrzej Duda prowadził bardzo trudną walkę z tymi, którzy bezczelnie łamali konstytucję i perfidnie wmawiali innym, że to my ją łamiemy! – kpił Jarosław Kaczyński, ku wielkiej uciesze słuchaczy.   – Andrzej Duda nie zawiódł Polaków! – dowcipkowała Beata Szydło. – Polska zmienia się na lepsze! – rozśmieszał publikę sam Pan Prezydent. Po tych fajerwerkach dowcipu przekazano zebranym zaskakującą wiadomość , że rada polityczna PiS niespodziewanie poparła kandydaturę Andrzeja Dudy. I na tym relację z inauguracji kampanii prezydenckiej można już zakończyć.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego tutaj >>>

Duda i krętactwa PiS ws. KRS

15 Lu

W Polsce obowiązuje bezprawie jako prawo. W istocie tym bezprawiem jest wola prezesa.

Listy poparcia KRS, które po tylu walkach zostały opublikowane, pokazują, dlaczego nie były publikowane.

Mianowicie są zmanipulowane, a mianowani sędziowie nie mieli odpowiedniej ilości głosów poparcia.

Jest to chaos w prawie, bo wszelkie wyroki z udziałem mianowańców KRS zostaną uznane za nielegalne.

Kto za to powinien iść siedzieć? W pierwszym rzędzie Kaczyński, który steruje swoimi marionetkami: Dudą i Ziobrą.

No i odbyła się konwencja PiS, która zaczyna oficjalną kampanię na reelekcję nieudacznika Dudy, a jak niektórzy kolokwialnie, knajacko, nazywając go tym, czym jest – Dupą.

O konwencji PiS tutaj >>>

Lista Macieja Nawackiego, nominata Ziobry z Olsztyna. Wśród 15 podpisów, które zebrał w OIsztynie, aż pięcioro sędziów wycofało się. To może wysadzić całą nową KRS w powietrze. Poza Olsztynem Nawackiego poparło 13 sędziów, wszyscy robią karierę w resorcie Ziobry. Iustitia: „Nie ma Krajowej Rady Sądownictwa”.

O chaosie w sądownictwie tutaj >>>

Rekordzista Maciej Mitera sędzia i rzecznik KRS aż 88 proc. podpisów zebrał od sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości. Inna rekordzistka, sędzia Joanna Kołodziej-Michałowicz nie dostała ani jednego (!) głosu ze Słupska, gdzie pracuje. Piątka krakowskich sędziów podpisała się za jednym zamachem na trzech listach.

Więcej o szachrajstwach w Ministerstwie Sprawiedliwości tutaj >>>

To się jeszcze dobrze nie przebiło do opinii publicznej, ale konwencja Solidarnej Polski pokazała, że Zbigniew Ziobro czuje się mocny. Nawet chce zmienić nazwę z Solidarnej Polski na Sprawiedliwą Polskę, zatem pokazuje Hamletowi Gowinowi, gdzie jego miejsce. A staremu królowi też daje sygnał, że razem ze swoimi młodymi janczarami będzie dusił i pójdzie w bój. To może być jakiś klucz do tego, że są tarcia w obozie prezydenta – mówi dr Mirosław Oczkoś, ekspert od marketingu politycznego.

Wywiad z dr. Mirosławem Oczkosiem tutaj >>>

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej protestuje przeciw wprowadzaniu nienawiści i przemocy do życia publicznego”

Dzisiaj będę monotematyczna i wpiszę się w ogólnopolską dyskusję po wygwizdaniu Andrzeja Dudy w Pucku i Wejherowie. Nie mam jednak zamiaru odnosić się do sytuacji samej w sobie, ale reakcji na nią. Partia rządząca dosłownie oszalała, krzycząc, że nie ma ich zgody na takie zachowanie. Przecieram oczy ze zdziwienia, bo nagle politycy PiS pokazują mi rzeczywistość, której zupełnie nie znam. Nagle słyszę głosy oburzenia, piętnowanie tych, którzy ośmielili się protestować. Nagle o kulturze, retoryce spokoju i bez agresji przypominają mi ci, którzy non stop czerpią pełnymi garściami całe zło, jakie wyhodowali w narodzie i rzucają nim w swoich oponentów.

Felieton Tamary Olszewskiej tutaj >>>

Wypieprzenie Polski z Unii Europejskiej zbliża się wielkimi krokami

11 Lu

Kto jest największym wrogiem Polski w PiS? Trudno orzec, oni się prześcigają w niszczeni porządku, demokracji i praworządności.

PiS to komuna w czystszej postaci niż komuna. Niedojrzali, popaprani, takie „kadry” dewastują Polskę.

Ziobro sam w sobie jest ohydny. To próbka zła, człowiek aspołeczny, antydemokratyczny, antypolski.

W jego chorym umyśle – acz nie przesadzałbym z tym umysłem i z „jego”, bo wymyślone zło zostało w innym „umyśle” – prezesa Kaczyńskiego – powstał pomysł, jak zniszczyć sądownictwo i uchwały Sądu Najwyższego.

Niewątpliwie z tego powodu zostaniemy wypieprzeni z Unii Europejskiej, jak to zgrabnie – moim zdaniem średnio zgrabnie – nazywa się wypierPol, a trzeba jednak dosadnie to pisać: wypierdol. Polexit.

To czeka Polskę: wypierdol z Unii Europejskiej.

Ustawa kagańcowa wchodzi w życie 14 lutego. Uwaga opinii publicznej skupiona jest na Izbie Dyscyplinarnej, ale zabójcza dla kontroli rekomendowanych przez neo-KRS sędziów będzie Izba Kontroli Nadzwyczajnej. To ona ma przejąć wszystkie wnioski i będzie je zostawiać bez rozpoznania. Prócz tego jej uchwały będą wiązać cały Sąd Najwyższy.

O zabiciu Sądu Najwyższego przez Ziobrę tutaj >>>

Kariera zawodowa sędziego Macieja Nawackiego jest dobrym przykładem do prześledzenia patologii sędziowskich awansów dokonywanych przez neo-KRS, patologii wyborów do neo-KRS i patologii postępowań dyscyplinarnych za „dobrej zmiany”. A także postawy etycznej sędziego „dobrej zmiany”, który zawdzięcza partii wszystko.

O patologicznym Nawackim tutaj >>>

118. miesięcznica. Jak co miesiąc prezes Kaczyński, w eskorcie osobistych ochroniarzy, funkcjonariuszy SOP, policjantów, pod okiem snajperów usadowionych na okolicznych dachach, wraz z połową rządu na czele z premierem Morawieckim, kładzie kwiaty pod smoleńskimi pomnikami i kłania się stojącemu na cokole bratu.

5 minut później trasę prezesa pokonuje obywatel, który składa wieniec z napisem: „Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród polski. Stop kreowaniu fałszywych bohaterów”.

Z kamerą OKO.press na Placu Piłsudskiego był Robert Kowalski.

„Uchwały anty-LGBT napędzają lawinę strachu, niechęci i nienawiści wobec osób nieheteroseksualnych. Każda osoba zasługuje na spokojne życie bez strachu przed przemocą” — pisze w liście do wojewodów ponad 100 organizacji stojących na straży praw człowieka.

O proteście w pisowskim wydaniu wykluczającym LGBT – tutaj >>>

Rydzyk, Duda, Nawacki – groteska PL

9 Lu

Platforma Obywatelska ma za sobą kryzys, pod nowym przywództwem Borysa Budki zyskuje wigor, wiarygodność, tym bardziej że PiS dołuje i się nie podniesie mimo zapowiadanych transferów finansowych z budżetu państwa.

Małgorzata Kidawa- Błońska prezentuje się jako przyszły prezydent godna tego stanowiska, kompetentna.

Ale dobrego imienia Polski tak prosto nie będzie można odzyskać.

I przede wszystkim musimy się bać, iż Kaczyński wyśle przeciw nam służby policyjne. Bo tego ten mentalny sowiet użyje.

Do ludzi zaczyna docierać, że zniszczenie sądownictwa uderza także w nich.

Na szczęście sędziowie się nie boją, to kamaryla Kaczyńskiego ma się bać, bo pierdel mają jak amen w pacierzu.

„Alleluja i na wojnę” – to komunikat z konwencji Solidarnej Polski. Konwencji, która – jak mówił Zbigniew Ziobro – wynikała z „potrzeby chwili”. Ta z kolei była spowodowana przez dwie rzeczy: dążenia Jarosława Gowina do złagodzenia kursu wobec sądów i rosnącego dla Zbigniewa Ziobry ryzyka, że instytucje Unii Europejskiej znów odwrócą jego reformy.

Więcej >>>

Polityk od lat kojarzony z toruńskim redemptorystą Tadeuszem Rydzykiem Profesor Mirosław Piotrowski aspiruje do urzędu prezydenta RP. W rozmowie z Onetem oficjalnie potwierdził, że będzie reprezentować środowiska katolicko-narodowe, które są rozczarowane prezydenturą Andrzeja Dudy.

Piotrowski – prezes partii Ruch Prawdziwa Europa-Europa Christi – oświadczył, że zdecydował się na start po konsultacjach z licznymi środowiskami, którym nie podobają wszystkie działania urzędującego prezydenta.

„Wiele osób i środowisk katolickich oraz patriotycznych jest zawiedzionych obecną prezydenturą. Sądzę, że po niedawnych deklaracjach urzędującego prezydenta w sprawie związków partnerskich i LGBT automatycznie stracił on ich poparcie” – przekonuje Piotrowski.

Sprzeciwił się też formie odwoływanie niektórych ministrów. Przekonywał, że zmarły w październiku 2019 r. minister środowiska Jan Szyszko został usunięty ze stanowiska pod wpływem nacisków innych państw. „Jako prezydent nie podpiszę dymisji żadnego polskiego ministra, która będzie wymuszona przez obce państwo” – zapewnia kandydat.

Mirosław Piotrowski pytany o poparcie T. Rydzyka powiedział Onetowi: „Ufam, że osoby, które znam od ponad 20 lat i nazywają mnie przyjacielem, nadal takimi pozostaną”.

Przemowa Nawackiego drącego uchwałę sędziowską nie miała sensu, była nic nie znaczącym brzęczeniem. Przyglądałam się jego twarzy. Z lekka nalana, włosy do czaszki, zaprogramowana tępota w oczach. Gdyby nie okularki żołnierz mafii. Ale Nikoś też je nosił, awansując intelektualnie. Podarcie przed kamerami dokumentu było symboliczne. Dawniej ktoś by to namalował. Obcych władców nad mapą , rozdzierających między sobą Polskę. Nasi władcy już ją rozdarli, a ich żołnierz tylko powtarza ten gest dla niedowierzającej publiki.

Cały felieton Manueli Gretkowskiej tutaj >>>

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI
W Izraelu naukowcom udało się wyhodować daktyle sprzed 2 tysięcy lat. W jednej z jaskini w okolicach Masady odkryto nasiona, które pochodziły z czasów Jezusa, po wypłukaniu i zasadzeniu kilka z nich zakwitło. Ministerstwo Zbigniewa Ziobry ma podobne sukcesy. Dzięki waleniu w łeb propagandą i odpowiednim zachętom finansowym, udało się w warunkach laboratoryjnych wyhodować jaskiniowego dzikusa sprzed tysięcy lat. Jest nim niewątpliwe prezes Sadu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki, który posługując się jaskiniową metodą podarł pismo sędziów w obronie Pawła Juszczyszyna. Paweł Juszczyszyn naraził się władzy badając legalność wyboru sędziów do KRS. Na razie wracamy do PRL, ale z taką ekipą u steru i do jaskiń jeszcze zdążymy.

Felieton Krzysztofa Skiby tutaj >>>

Macherzy od kampanii prezydenckiej PiS dwoją się i troją, by przekonać wyborców, że drożyzny nie ma. Wymyślili ją wredni dziennikarze.

Gdy „Gazeta Wyborcza” opublikowała w piątek materiał demaskujący skalę wzrostu cen artykułów spożywczych pod rządami PiS, propaganda obozu władzy przystąpiła do zmasowanego ataku. Na Twitterze, na Faceboooku, na stronach internetowych głównych mediów pisowskich zaroiło się od publikacji robiących odbiorcom wodę z mózgu i próbujących im wmówić, że żadnego wzrostu cen nie ma. Że w istocie „Wyborcza” problem wymyśliła i złośliwie kupiła za drogie jajka. Takie właśnie komentarze pojawiły się m.in. na stronach „Tygodnika Solidarność”, Stefczyk.info, wPolityce.pl, w blogach i postach licznych funkcjonariuszy i kiboli „dobrej zmiany”.

(…)

Pisowscy manipulanci wymyślili te „emerytury stażowe”, by skusić wyborców do głosowania na Dudę. Sęk w tym, że jak wyliczają specjaliści, koszt realizacji tej zapowiedzi wyniesie 13 mld zł rocznie. Jest więc ryzyko, że narzekający na drożyznę wyborcy, zamiast ucieszyć się z zapowiedzi kolejnego daru dobrej władzy dla ludu, mogą dostrzec w niej raczej obietnicę jeszcze szybszego wzrostu cen. A tego chcielibyśmy uniknąć, nieprawdaż?

Wyborcy, strzeżcie się jajek „Wyborczej”!

Cały esej Wojciecha Maziarskiego tutaj >>>

Platforma Obywatelska gotowa zwyciężyć, PiS i Duda mogą się już czuć pokonani

9 Lu

Platforma Obywatelska zyskuje nową energię. W tej chwili jest jedyną siłą polityczną zdolną odsunąć PiS od koryta. I tak będzie, bo partia Kaczyńskiego toczy własną juchę.

Tak atwo nie oddadzą władzy, bo przegrane wybory Dudy nie znaczą, że się pogodzą. Będą protesty sądowe kwestionujące wynik wyborów, niezgoda na przyjęcie do wiadomości przegranej, wysłanie sił porządkowych – policyjnych i wojskowych – przeciw społeczeństwu.

Przeleje się krew. Ale tyle tego. Kaczyński będzie sądzony, chyba, że spieprzy do jakiegoś Łukaszenki, jak Janukowycz do Putina.

„Zmiany zaczynają się od nas samych” – to kluczowe zdanie, które podczas sobotniej konwencji Platformy Obywatelskiej wypowiedział Borys Budka. Obiecał „nową Platformę” z „nową energią”. (Od)budowa partii ma być laboratorium, w którym Polki i Polacy zobaczą, jak PO będzie odbudowywać Polskę. Podobny pomysł – z sukcesem – testowała już Lewica.

O konwencji Platformy tutaj >>>

Prezes sądu w Olsztynie Maciej Nawacki, drąc uchwały olsztyńskich sędziów, nie tylko podeptał samorząd sędziowski i wypowiedział wojnę własnym sędziom. Mógł też popełnić przestępstwo niszczenia dokumentów. Jak ustaliło OKO.press niezależni sędziowie rozważają złożenie na niego zawiadomienia do prokuratury.

Nawacki stanie kiedyś przed sądem, kolejny pachołek do pierdla, czytaj tutaj  >>>

Może i z tymi listami poparcia do KRS było „coś nie tak”, ale to już bez znaczenia, bo prezydent nominował i to rozstrzyga sprawę – przekonuje prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla „Wprost”. Prof. Jerzy Zajadło przypomina inną regułę prawną: To, co od samego początku jest nieważne, jest zawsze nieważne.

Wykład prof. Zajadło tutaj >>>

„My ze swej drogi nie zejdziemy, dalej będziemy reformować wymiar sprawiedliwości, bo tego potrzebuje Rzeczpospolita i jej obywatele. Nie ugniemy się pod naciskami ani wewnętrznymi, ani zewnętrznymi. Chce się nas przymusić, by Polska godziła się na łamanie traktatów, a przez to sama uznała się za państwo członkowskie drugiej kategorii, wobec którego można sobie pozwalać na działania pozaprawne, niezgodne z traktatami europejskimi. To podcięłoby naszej ojczyźnie skrzydła i skazało ją trwale na status państwa zależnego. A na to nigdy nie wyrazimy zgody” – napisał w liście do uczestników konwencji Solidarnej Polski, który odczytał Krzysztof Sobolewski, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Na konwencji Solidarnej Polski Patryk Jaki zapamiętale atakował sędziów cytując wyrok TSUE z 19 listopada. Ale cóż to było za cytowanie! Jaki kasował wyrazy i pomijał kluczowe części zdań zmieniając ich sens, jednocześnie zarzucając „elitom”, że bronią się „na bezczela”. Taka argumentacja to u Patryka Jakiego recydywa.

Patryk Jaki to tylko buc, o tym bucu tutaj >>>

Jarosław Kaczyński postanowił spacyfikować sędziów jak najszybciej, bez względu na koszty, żeby zagwarantować zwycięstwo Andrzeja Dudy. Już wybory prezydenckie mają się odbywać w kraju bez niezawisłych sądów – pisze Cezary Michalski.

Esej Cezarego Michalskiego tutaj >>>

Wywiad z Izabelą Leszczyną, odpowiedzialną za program Platformy, tutaj >>>

Partia rządząca wierzy, że jeśli zapewni narodowcom miejsce przy korycie, to będzie ich miała po swojej stronie.

Wariactwo w Polsce trwa w najlepsze. Praworządne PiS leci w kulki z Konstytucją. Sprawiedliwe PiS niszczy niezależne sądownictwo. Uczciwe PiS aż błyszczy nepotyzmem. Demokratyczne PiS kroczy dumnie drogą autorytaryzmu. I kiedy PiS tak sobie szaleje, gdzieś tam, po cichutku, na spokojnie i bez rozgłosu, zwiera swoje szyki ruch, którego samo istnienie w polskich realiach, przyprawia o ból głowy.

(…)

Nie ma co ukrywać. W Polsce, obok lewicy, prawicy i liberałów, rośnie czwarta siła. Siła Zła. Udawanie, że jej nie ma, nic nie da. Podobnie jak i lekceważenie. Narodowcy nie odpuszczą, ale co tam. Większość Polaków będzie zapewne nadal siedziała przy kawiarnianych stolikach, nie dostrzegając maszerujących obok nacjonalistów. Nadal zapewne będzie trzymać się z daleka i nie wspomoże tych, którzy stają w obronie Polski przed jej zbrunatnieniem. Ciekawe, do kogo będą mieć pretensje, jak się obudzą z ręką w nocniku.

Felieton Tamary Olszewskiej tutaj >>>

Sondaże dla PiS zaczynają dołować. Sędzia Juszczyszyn zrobiony w bambuko

21 Sty

Bezprawie pisowskie w kraju jest zaprowadzane z konsekwencją, ale nie logiką, bo nie można nazwać logicznymi partyjne interesy.

Polska jest psuta od podstaw prawnych, a to zemści się na każdym z nas i na naszej ojczyźnie. PiS trzeba będzie postawić przed prawem, polityków (raczej pachołków) Kaczyńskiego zobaczymy w przyszłości przed Trybunałami Stanu, zwykłymi sądami (bo np. „zasługi” korupcyjne ma każdy z polityków tej partii za paznokciami). Nie tylko Banaś, ale Morawiecki (jeden z największych krętaczy) et consortes.

Co z Kaczyńskim? Opozycja powinna dobrze rozegrać jego kwestię. Najpierw dopuścić do głosu jak największe spektrum obywateli, niech dyskutują, zainscenizować coś w rodzaju sądu historii, bądź sądu obywatelskiego.

Sformułowane zostaną zarzuty i po pewnym czasie prawnicy winni przekuć to na paragrafy.

Kaczyński powinien zgnić w więzieniu, dać mu tam szansę, aby walczył z wszami. Do tego nadaje się ten intelektualny średniak, a moralnie antyczłowiek.

Sondaże PiS-oi zaczynają niedomagać. Będą zjeżdżać w dół, bo gadzinówka TVP propagandowo nie wciśnie ciemnemu ludowi swojego kitu. Ciemny lud w części też potrafi myśleć.

Sędziemu Juszczyszynowi cofnięto delegację. Ten spektakl wygląda, jak film Barei. Twórca „Misia” miałby dzisiaj tematów bez liku. Opisując w swoich dziełach PRL, opisywał rządy PiS, które są powtórką z historii, czyli farsą.

Nie uratuje PiS Państwowa Komisja Wyborcza, w której mają większość. Nie orżną, bo społeczeństwo obywatelskie wyjdzie na ulice i jak w Grudniu 1970 roku i innych historycznych datach, będzie rozwiązywać problemy polityczne na ulicy.

Sędzia Paweł Juszczyszyn przyjechał z olsztyńskiego sądu do Warszawy, by w Kancelarii Sejmu zapoznać się z listami poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa. W tym czasie prezes jego sądu cofnął mu delegację do Warszawy. Jak poinformowało Centrum Informacyjne Sejmu, sędziemu nie pokazano dokumentów dot. KRS.

O cofnięciu delegacji do Warszawy Pawła Juszczyszyna poinformowała szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. Jak poinformowała, cytowana przez tvn24.pl – „zostało wydane zarządzenie (…) wycofujące delegację do Warszawy panu sędziemu”. Przyznała, że wydał je prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki.

Juszczyszyn w Kancelarii Sejmu. Nawacki cofnął mu delegację

Po opuszczeniu kancelarii Juszczyszyn nie chciał komentować przebiegu wizyty. Stwierdził, że nie będzie „informował o czynnościach, które nie mają charakteru jawnej rozprawy”. Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało, że w związku z cofnięciem delegacji sędziemu nie pokazano dokumentów.

Aby cofnąć delegację Juszczyszynowi, Nawacki przerwał swój urlop. Prezes sądu w Olsztynie uchylił zarządzenie wiceprezesa tego sądu, który wcześniej udzielił zgody na delegację. – Wpłynęło zawiadomienie o uchyleniu zarządzenia wiceprezesa Krygielskiego. W piśmie tym Nawacki uzasadnił, że w kompetencjach wiceprezesa sądu nie mieści się rozpatrywanie spraw, w których prezes sądu wydał już zarządzenie – powiedział tvp.info Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie.

Szef CIS Andrzej Grzegrzółka poinformował, że dokumenty od Nawackiego trafiły do Sejmu tuż przed spotkaniem z Juszczyszynem. – Przygotowaliśmy listy poparcia obywateli, którzy podpisali się pod tą konkretną kandydaturą i one były gotowe do udostępnienia. Ta korespondencja od prezesa sądu pana Nawackiego to uniemożliwiła, więc te oględziny w takiej formule, w jakiej były zaplanowane, nie doszły do skutki – powiedział Grzegrzółka. – My nie antycypowaliśmy tego wydarzenia. Dokumenty, które rano dotarły do Kancelarii Sejmu były sporym zaskoczeniem dla każdego.

Sprawa ujawnienia list poparcia do KRS

Zgodnie z nowelizacją ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w marcu ubiegłego roku Sejm wybrał na czteroletnią kadencję 15 sędziów-członków KRS. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie. Do Kancelarii Sejmu składane były wnioski między innymi polityków i organizacji społecznych o informacje dotyczące imion, nazwisk i miejsc orzekania sędziów, którzy poparli zgłoszenia kandydatów do KRS. Szef Kancelarii Sejmu odmawiał udostępnienia tych informacji wszystkim, którzy się o nie ubiegali.

Mimo wstępnych zapewnień, że listy poparcia dla kandydatów do KRS zostaną upublicznione (w tej sprawie był też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego), tak się nie stało, a Kancelaria Sejmu zgłosiła się do Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Prezes UODO zobowiązał Kancelarię do tego, by nie ujawniać tychże list ze względu na ochronę danych osobowych.

Z kolei w listopadzie 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Kancelarii Sejmu upublicznienie list, a korzystając z tego postanowienia sędzia Juszczyszyn domagał się dostępu do nich pod rygorem grzywny. W efekcie Kancelaria Sejmu zgodziła się okazać sędziemu jedną listę z podpisami obywateli, nie zaś sędziów.

Komentarz opozycji

– To, co zrobił sędzia Nawacki wobec sędziego Juszczyszyna, cofając mu delegację, najlepiej pokazuje stosunek ludzi Ziobro do szanowania konstytucyjnych wyroków – powiedział w Sejmie poseł Borys Budka.

– PiS prędzej zniszczy listy niż je ujawni. Nie można wykluczyć, że dopychano je kolanem uzupełniając po wyborze. Wygląda na to, że neoKRS mogła być wybierana bezprawnie. To oznacza, że neoKRS, Izby Dyscyplinarna i Kontroli Nadzwyczajnej rozlecą się jak domek z kart! – wypowiada się poseł Michał Szczerba.

– Mam złą wiadomość dla Macieja Nawackiego. I tak kiedyś w imię jawności i w wykonaniu wyroku sądowego Naczelnego Sądu Administracyjnego zobaczymy te listy poparcia. Jak nie dziś czy jutro, to za rok czy dwa. Odsuwa Pan w czasie swoją kompromitację – zwróciła się do prezesa sądu w Olsztynie adw. Dorota Brejza.

Aneta Mościcka (dziennikarka): Sędzia Juszczyszyn powinien nałożyć na szefową Kancelarii Sejmu grzywnę, bo jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, jego postanowienie i tyle”.

Kamil Dziubka (onet.pl, dziennikarz): Urzędnicy, którzy robią wszystko, żeby zataić listy poparcia do KRS chyba jednak powinni sobie zdawać sprawę z tego, że kiedyś zajmie się nimi prokurator. Wszystkie czerwone linie w tej sprawie już zostały przekroczone”.

Komentarze internautów:

Im się wydaje, że będą rządzić wiecznie”.

Może ci urzędnicy liczą, że od odpowiedzialności PiS ich wybroni? (śmiech)”.

„Panie Nawacki jeśli ktoś miał do tej pory jakieś wątpliwości, czy ma pan coś do ukrycia w sprawie list do neoKRS, to właśnie je pan rozwiał”.

Nie ma wątpliwości: PiS łapie poważną zadyszkę i to na kilka miesięcy przed najważniejszymi wyborami ostatnich lat. Zyskuje za to mocno Koalicja Obywatelska.

Najnowszy sondaż partyjny został przeprowadzony został przez Instytutu Badań Spraw Publicznych dla Wirtualnej Polski i portalu Stanpolityki.pl.

Wynika z niego, iż oddanie głosu na Prawo i Sprawiedliwość zadeklarowało 37,84 proc.  badanych. Na drugim miejscu z poparciem na poziomie aż 31,28 proc. znalazła się Koalicja Obywatelska. 13,34 proc. zdobyła Nowa Lewica. 9,68 proc. wyborców poprze Konfederację, a 7,39 proc. Polskie Stronnictwo Ludowe.

Poparcie Prawa i Sprawiedliwości spadło o 1.28 p.p. (z 39,08 proc.) od grudniowego sondażu IBSP. O 3,40 p.p. (z 27,88 proc.) wzrosło poparcie dla  Koalicji Obywatelskiej. Spadło poparcie dla  Nowej Lewicy i jest niższe o 2,72 p.p. (z 16,06 proc.) Nieznacznie, o 0,11 p.p. (z 7,89 proc.) spadło poparcie dla Konfederacji, a o 0,39 p.p. wzrosło dla Polskiego Stronnictwa Ludowego (z 7,00 proc.).

Wygląda na to, że PiS wpadło w korkociąg , a na razie końca tegoż nie widać. KO zyskuje prawdopodobnie kosztem Nowej Lewicy.

Prezydent Andrzej Duda 17 stycznia 2020 r. powołał w skład Państwowej Komisji Wyborczej: Ryszarda Balickiego, Zbigniewa Cieślaka, Liwiusza Laskę, Dariusza Lasockiego, Sylwestra Marciniaka (sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego), Macieja Miłosza, Arkadiusza Pikulika, Konrada Składkowskiego oraz Wojciecha Sycha (sędzia TK).

To bardzo ważna misja. Państwowa Komisja Wyborcza jest jednym z podstawowych elementów gwarancyjnych funkcjonowania demokracji w tym jej najbardziej sztandarowym wymiarze, jakim są wybory. Państwowa Komisja Wyborcza de facto gwarantuje wszystkie prawa wyborcze w znaczeniu ich rzeczywistego funkcjonowania, dba o to, by wybory odbyły się, tak jak należy, a przede wszystkim przeprowadza cały proces głosowania i pilnuje, by wynik wyborów jak najszybciej, w jak najrzetelniejszy sposób został ustalony i dotarł do opinii publicznej.

Jest to więc rola w naszym ustroju – ustroju demokratycznym – absolutnie fundamentalna, związana z niezwykłą odpowiedzialnością i w bardzo szczególny sposób obserwowana także przez społeczeństwo w kraju – wypowiadał się prezydent Andrzej Duda.

Dziennikarka tygodnika Polityka Ewa Siedlecka na temat powołania przez prezydenta Andrzeja Dudę nowych członków Państwowej Komisji Wyborczej.

Ewa Siedlecka:

– Nowa, polityczna PKW wybrana. PiS uzyskał władzę nad procesem wyborczym: w PKW ma większość, a o protestach wyborczych i ważności wyborów orzeka Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN. Kontrolując PKW, PiS ma też kontrolę nad kontrolą: partyjnych wydatków. Koniec niezależnej Państwowej Komisji Wyborczej. Zamiast niej mamy organ polityczny, coś w rodzaju neo-KRS. W dodatku jego członkowie są odwoływali.

Dziennikarka zauważa jednak, że w tym wypadku nie można zarzucić politykom PiS złamania standardów europejskich ponieważ w większości krajów instytucje wyborcze są tworzone przez polityków. Trzeba jednak wspomnieć, że Polska była do tej pory wyjątkiem ponieważ członków PKW wybierali prezesi sądów; Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunału Konstytucyjnego, a politycy nie brali udziału w procesie. Komisja Wenecka wskazywała wówczas Polskę innym krajom jako wzór. To się jednak skończyło.

– Partyjni przedstawiciele będą oceniali sprawozdania finansowe partii politycznych. Jawny konflikt interesów – ocenia były doradca prezydentów RP Mariusz Edgaro.

Komentarze internautów:

Sytuacja w PKW będzie gorsza niż poprzednio, ale nie jest krytyczna. Na razie. Zobaczymy, jak wyjdzie w praniu, po majowych wyborach”.

I ani jednej kobiety”.

Moim zdaniem PiS widzi, że tonie i będzie próbował sfałszować wybory”.

Cały komentarz Siedleckiej tutaj >>>

Andrzej Duda niebezpieczny dla Polski

19 Sty

Kłopot z Andrzejem Dudą jest symptomatyczny. Ten niedojrzały człowiek kompromituje urząd, kompromituje Polskę.

Czy krytykowanie go jest działaniem na szkodę Polski, obrażaniem prezydenta? Nie!

Duda nie jest Polską, prezydent nie jest Polską, jest funkcją. Zdaje się, że ten prosty zabieg logiczny powinien być dostępny przeciętnym umysłom.

Ale nie jest! Mianowańcy Ziobry, jacyś rzecznicy dyscyplinarni – Schaby i Radziki – ścigają sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania za to, że wyraził zatroskaną opinię na temat Dudy.

A wypowiedź Dudy w Katowicach jest iście faszyzująca, moczarowska, z gruntu totalitarna. Duda straszący górnikami, robotnikami, którzy mają załatwić problem niezależności sędziowskiej,  aby pisowcy moli chwycić naród za mordę.

Co do samego Dudy. Objawy u niego wskazują nie tylko na zieloność (gombrowiczowską), niedojrzałość, ale chorobę psychiczną schizo-paranoidalną. Nie chodzi o gesty (godne Mussoliniego), ale zespół słów i argumentację, która jest właściwa dla pacjentów.

Piszę to z zatroskaniem. Gdybym miał opisać chorobę wodzowską” wziąłbym na warsztat twarz Dudy. Zresztą w tomie opowiada „Mur” opisuje „dojrzewanie” do zamordyzmu Jean-Paul Sartre.

Będzie postępowanie wyjaśniające w sprawie wpisu sędziego Jarosława Ochockiego z Sądu Okręgowego w Poznaniu, który nazwał Andrzeja Dudę „złym człowiekiem” i „marnym prezydentem”. Poinformował o tym Piotr Schab, Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych. Jak wskazał, poznański sędzia może odpowiedzieć za znieważenie prezydenta. Grozi za to kara do trzech lat więzienia.

Więcej o Ochockim w kontekście wypowiedzi chorego Dudy >>>

– Mówimy temu stanowczo, nie. Będziemy na całym świecie walczyć o dobre imię Polski. To nie tylko walka o przeszłość, o pamięć – mówił m.in. premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z górnikami w Katowicach. Premier doniósł się tym samym do ostatnich działań rosyjskich władz, które sugerują m.in., że Polska jest „współodpowiedzialna za wybuch drugiej wojny światowej”.

Więcej o Morawickim i Putinie >>>

Wygaszenie mandatu członków-sędziów neo-KRS i wybór nowych z poszanowaniem Konstytucji, likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN i mniej uprawnień dla Ministra Sprawiedliwości – to niektóre założenia projektu ustawy naprawczej, który złożyli senatorzy opozycji. Nowela ma zakończyć chaos prawny i dostosować przepisy do wyroku TSUE z 19 listopada 2019

Wolność od nacisków

Autorzy projektu chcą przywrócić sądom utraconą autonomię i niezależność od władzy wykonawczej.

I tak Prezydent będzie mógł określić liczbę stanowisk w SN i liczbę prezesów Izb tylko na wniosek Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. To Zgromadzenie Ogólne, a nie Prezydent, będzie także decydowało o treści Regulaminu SN.

Autorzy zamierzają również uszczuplić kompetencje Ministra Sprawiedliwości na rzecz Pierwszego Prezesa SN. Projekt zakłada np., że to I Prezes będzie wybierał rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców.

Obecnie działający rzecznicy z nadania ministra Zbigniewa Ziobry – Piotr Schab, Michał Lasota i Przemysław Radzik – zasłynęli jako szczególnie gorliwi prześladowcy sędziów krytykujących „reformy” PiS. Jak wynika z wyroku sądu dyscyplinarnego we Wrocławiu z 14 stycznia 2020 ich działania mogły być bezprawne.

Więcej o projekcie senackim przywracającym praworządność czytaj tutaj >>>

Do prokuratury trafi zawiadomienie na prezesa sądu w Olsztynie Macieja Nawackiego. Złoży je łódzka adwokat za to, że Nawacki próbował zablokować wyjazd sędziego Pawła Juszczyszyna do Kancelarii Sejmu

Więcej o blokowaniu działań Juszczyszyna czytaj tutaj >>>

Jako przykład uczenia o zagrożeniach katastrofą klimatyczną MEN podaje lekcje… o dziurze ozonowej i „badaniu czynników powodujących korozję”. Wśród 2097 (!) tematów w podstawie programowej do szkoły podstawowej nie ma takich terminów jak zmiana klimatu, emisja CO2, topnienie lodowców, efekt cieplarniany. MEN udaje, że problemu nie ma.

O edukacji godnej Ciemnogrodu, jaką prowadzą pisowscy ministrowie czytaj >>>

Abp Marek Jędraszewski otrzymał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim nagrodę im. kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ks. prof. Mirosław Sitarz tak rozwiał wątpliwości związane z laureatem: „Już nauczanie Jezusa Chrystusa było bardzo kontrowersyjne dla innych ludzi”.

O antychryście Jędraszewskim tutaj >>>

Nie chodzi tylko o sądy. PiS wszczyna polityczną wojnę z Brukselą, by Andrzej Duda zyskał poparcie nacjonalistów i wygrał wybory prezydenckie.

Już wiadomo, jaki pomysł ma PiS na kampanię prezydencką. Jej linia wyłania się z najświeższych wypowiedzi przedstawicieli władzy.

(…)

Nieoczekiwana pomoc ze strony Putina

Na koniec warto jeszcze odnotować, że dokładnie w tym samym czasie, gdy Jarosław Kaczyński inicjuje kampanię prezydencką Dudy, wszczynając zimną wojnę z Unia Europejską i wmawiając obywatelom, że kraj musi się bronić, bo jest ofiarą brukselskich okupantów i kolonizatorów,  zmasowany atak propagandowy na Polskę przypuszcza także Kreml. To oczywiście wzmacnia i uwiarygadnia przekaz PiS-u, przyczyniając się do wytworzenia wrażenia, że staliśmy się oblężoną twierdzą, na którą ze wszystkich stron spadają ciosy i którą wszyscy chcieliby zdobyć. W takiej sytuacji trzeba porzucić wewnętrzne swary i skupić się wokół kierownictwa kraju, które organizuje obronę.

W rozkręcającej się kampanii prezydenckiej to największy prezent, na jaki PiS mógł liczyć. Cóż za zdumiewający przypadek, że ten nagły atak ze wschodu nastąpił właśnie teraz…

Cały esej Wojciecha Maziarskiego czytaj tutaj >>>