Tag Archives: Łukasz Mężyk

Duda podpisał wyrok

7 Mar

Podpisanie się pod ustawą 2 mld zł dla szczujni TVP to podpisanie się pod wyrokiem.

Duda przejdzie do historii jako mentalny chłystek, człowiek złamany, ale przede wszystkim zaprzaniec.

Co z tego, że poleciała głowa Jacka Kurskiego. Na jego miejsce przyjdzie podobny troll.

Media publiczne stały się mediami gadzimi, jak onegdaj Polacy ochrzcili media wrogie Polsce. A takie są media pod zarządem PiS. Szczują na Polaków i największe osiągnięcia w historii, jakim był prestiż Polski po 89 roku i członkostwo w Unii Europejskiej.

Historia da kopa w dupę Dudzie, czyli sprowadzi go do Dupy i wyśle na śmietnik.

Małych ludzi mieliśmy multum, to oni doprowadzali kraj do upadku, do utraty niepodległości.

Pomóżmy sobie, pomóżmy historii i dajmy kopa w dupę temu niedojdzie, wykopmy go na śmietnik.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o 2 mld dla mediów narodowych. Uzasadnił to troską o „byt rodzin pracowników telewizji” i funkcjonowanie ośrodków regionalnych. W zamian za podpis Duda zażądał głowy prezesa TVP Jacka Kurskiego – i po ostrej walce na śmierć i życie głowa Kurskiego spadła.

Więcej o dekapitacji Jacka Kurskiego i podpisie ustawy 2 mld zł dla TVP >>>

„Mają ludzi za kompletnych kretynów”, „przegrał wybory”, „obrzydliwe, wstyd” – to niektóre z komentarzy po wieczornej decyzji prezydenta Andrzeja Dudy, który podpisał ustawę przyznającą blisko 2 miliardy złotych na media publiczne. Jednocześnie rozpoczęła się procedura odwoływania ze stanowiska szefa TVP, Jacka Kurskiego. Miało to być jednym z warunków prezydenta.

O skretynieniu pisowskim w kwestii TVP – czytaj tutaj >>>

Obóz Zjednoczonej Prawicy mógł sprawę 2 mld zł na media publiczne rozegrać tak, żeby każda ze stron na tym zyskała. Zamiast tego wszyscy rzucili się sobie do gardeł, zupełnie zapominając o politycznej racji stanu swojego środowiska.

Tekst Łukasza Rogojsza o wojnie w PiS tutaj >>>

Andrzej Duda podpisał ustawę, która przekazuje mediom państwowym 1,95 mld zł. Ogłaszając decyzję w piątek w nocy w towarzystwie premiera, prezydent zaznaczył, że ustalił z nim „pewne warunki”. Wiadomo, że najważniejszym warunkiem była dymisja Jacka Kurskiego. A pozostałe?

O pozostałych warunkach Dudy w stosunku do rządu Morawieckiego tutaj >>>

„Pewien układ”, „pewne idee”, „pewien polityk”, „pewna grupa ludzi” – to od lat ulubione związki frazeologiczne prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W rozmowie w TV Trwam Andrzej Duda pokazał, że wiernie śledzi językoznawcze dokonania lidera obozu władzy.

O tym jak Duda nauczył się pluć od Kaczyńskiego tutaj >>>

W wywiadzie dla Telewizji Trwam prezydent Andrzej Duda pokazuje się jako pretorianin obozu Zjednoczonej Prawicy. Zaciekle broni zmian w sądach, w tym Izby Dyscyplinarnej w SN. Atakuje „część środowiska” sędziowskiego i instytucje unijne. Tłumaczy się ze swoich dwóch wet i pozuje na prezydenta wszystkich Polaków. I mija się z prawdą.

Opisanie Dudy u Rydzyka czytaj tutaj >>>

Więcej tutaj o wspaniałym sędzi Pawle Juszczyszynie >>>

Stan gry na dzień 7 marca 2020 tutaj >>>

Nie wolno nam zapominać, że jesteśmy w trakcie kampanii wyborczej – niezwykle ważnej, bo od jej wyniku zależy, jaka będzie Polska.

Gdyby ktoś zapytał, czym żyje dzisiejsza Polska, to wiadomo – koronawirusem. Nic w tym dziwnego, bo to zjadliwa bestia, z wysokim wskaźnikiem śmiertelności. Społeczeństwo jest już lekko spanikowane, a władza pokazuje, jak serio traktuje nadchodzące zagrożenie i nawołuje, by nie wykorzystywać go politycznie, zjednoczyć siły i wspólnie z nim walczyć.

Cały felieton Tamary Olszewskiej tutaj >>>

Kto w piątek oglądał w telewizji nocną konferencję prezydenta i premiera, musiał dojść do wniosku, że „dobra zmiana” weszła w fazę schyłkową.

Na godzinę przed upływem konstytucyjnego terminu Andrzej Duda zwołał dziennikarzy, by ogłosić, że podpisuje ustawę o dwóch miliardach na propagandę PiS, a na osłodę oferuje ludowi igrzyska w postaci odwołania Jacka Kurskiego. Towarzyszył mu nie tylko premier, który – jak twierdzą poinformowani – należy do krytyków prezesa TVP, ale i szefowie Krajowej Rady Radiofionii i Telewizji Witold Kołodziejski oraz Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański.

Wojciech Maziarski w całości tutaj >>>

Zatrzymać szaleństwo PiS

27 List

Co można pomyśleć o społeczeństwie, jeśli listopadowy ranking zaufania publicznego do polityków CBOS wskazuje, iż Polacy najbardziej ufają Andrzejowi Dudzie, a w pierwszej piątce plasują się takie postaci jak Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński? Co można pomyśleć o sobie samym, jeśli zaufaniem darzy się innych polityków? Trudno co miesiąc dywagować nad takimi wynikami, nad rzetelnością badań i ich metodologią, kiedy wielu z nas zarówno rankingom, jak i sondażom opracowanym przez CBOS ufa tak, jak ja w uczciwe intencje prezesa Kaczyńskiego i ekipy Prawa i Sprawiedliwości.

Najnowszy ranking nie ujawnił nic innego niż poprzednie. Polacy ciągle kochają jaśnie nam panującego prezydenta, premiera i jego rząd oraz trzymającego to w ryzach szeregowego posła Kaczyńskiego. To nie powinno akurat dziwić, wszak w ustawie o fundacji – Centrum Badania Opinii Społecznej, w art. 13. czytamy, iż „nadzór nad CBOS sprawuje Prezes Rady Ministrów”. Obiekcje co do niezależności rządowej sondażowni formułowano od początku jej istnienia z obu stron sceny politycznej.

Dziwi natomiast to, co nie rzuca się od razu w oczy. Otóż po raz pierwszy od rozpoczęcia rządów dobrej zmiany w rankingu nie znalazła się… Beata Szydło. Jest to zaskakujące tym bardziej, iż w październikowej edycji badania wicepremier uzyskała silną, piątą lokatę z wynikiem 46 proc. poparcia.

W listopadowym badaniu nie uwzględniono też minister edukacji Anny Zalewskiej, która razem z najbardziej zapracowaną wicepremier od niczego wybiera się do Brukseli, by tam swoją elokwencją dać świadectwo, z kim Unia odważyła się zadrzeć. Jakie społeczeństwo, tacy politycy…

Trzecim i ostatnim pominiętym z zestawienia jest Robert Biedroń. Polityk prawdopodobnie uzyskałby wysoki wynik poparcia, co pewnie byłoby zauważone przez jego zwolenników i niespecjalnie sprzyjające obozowi władzy media. 

„Najmocniejszymi stronami premier Beaty Szydło są opanowanie i pracowitość. Zdaniem 70% Polaków Beata Szydło jest zrównoważona, nie daje się ponosić emocjom. Prawie dwie trzecie badanych (63%) uważa też, że jest pracowita, poświęca swoim obowiązkom dużo czasu i wysiłku” – to pierwsze zdania dokumentu CBOS z roku 2016, zatytułowanego „Wizerunek premier Beaty Szydło”. Po ostatnich wybrykach byłej premier oraz wszelkich okolicznościach, przy jej okazji, ujawnionych przez media, nawet najzagorzalszym propagandzistom trudno głosić, że Szydło dużo pracuje i ufa jej pół Polski.

Usunięcie Beaty Szydło to zakomunikowanie okrutnej prawdy o tym, że ta wyeksploatowana przez partię marionetka skończyła swój polityczny żywot. Premier Morawiecki musiał się zdziwić, że nicnierobienie może skupić na sobie większą uwagę, niźli najpodlejsza pisowska akcja tej kadencji. Wydaje się, że wykreślenie Szydło spotkało zatem za karę, bo jej się to, po prostu, należało…