Tag Archives: Kinga Górska

Afera KNF. Lista aresztowanych może się wydłużyć

22 Gru

Afera KNF ciągnie się już od miesiąca i należy wreszcie powiedzieć to, czego PiS nigdy nie przyzna – jest to zatrważający zamach polskiego rządu na prywatny sektor bankowy w Polsce. Jak to jest możliwe, że przedstawiciele ugrupowania, które tak gardzi “banksterami”, przedstawiając ich jako bezdusznych i bezlitosnych kapitalistów, nagle pojawiają się jako główni aktorzy gigantycznej afery na polskim rynku finansowym? Oczywiście, w Prawie i Sprawiedliwości znaleźli się ludzie, którym z banksterskimi praktykami jest bardzo po drodze. Co jest najbardziej zatrważające? Skuty kajdankami funkcjonariusz centralnego organu administracji rządowej to niezwykle przygnębiająca ilustracja stanu państwa.

“Aresztowany na dwa miesiące Marek Chrzanowski jest najwyższym rangą urzędnikiem państwowym, którego w ciągu ostatnich 30 lat pozbawiono wolności. Lista aresztowanych może się wydłużyć, bo wyjaśnienia przesłuchiwanych ujawniają coraz więcej ciemnych stron zorganizowanej akcji, jaką było przejęcie banków za bezcen” – mówi dla portalu Crowdmedia posłanka Marta Golbik z Platformy Obywatelskiej.

Coś ewidentnie nie poszło po myśli zamieszanych w aferę. Niewystarczające szumidła, czyjeś niedopatrzenie i tak ruszyła lawina. Badane są poszczególne ogniwa polityczne, państwowe i prywatne, które łączy skandal na niewiarygodną skalę. Zastanawiające jest, czy rzeczywiście to prezes Kaczyński miał rację, od wielu lat mówiąc, że istnieje układ powiązań służb specjalnych, przestępców, polityków i biznesmenów? “Wszystko wskazuje na to, że niestety miał rację” – kontynuuje posłanka Golbik. “Dotychczas mityczny, ogólnikowy, tak chętnie wykorzystywany w narracji prezesa Kaczyńskiego w ciągu kilku zaledwie tygodni rozrysowywany został przez media w postaci sieci powiązań, na osiach czasu, w kolorowych grafikach. Z kolejno ujawnianych stenogramów rozmów toczonych w gabinetach prezesów ważnych instytucji państwowych, z decyzji podejmowanych przez polityków obozu rządzącego oraz z demaskatorskich działań poselskich wyłaniał się dramatyczny obraz nieudolnego państwa, podporządkowanego interesom wąskiej polityczno-towarzyskiej grupy”.

A kogo dotyka afera? Kto jest największą ofiarą tych przestępczych działań? Niewątpliwie najbardziej dotyczy samych sprawców, ale nimi (w to wierzymy) zajmą się uprawnione organy państwowe – prokuratura, CBA, sądy rejonowe. Jednak “ofiary” są liczne, od polityków dobrej zmiany zaczynając. “Już teraz widać, że irytuje ich fakt, że teoretycznie dobrze zaplanowany proces przejęcia majątku prywatnego spalił na panewce” – podkreśla posłanka. Co prawda sprawa cały czas toczy się w parlamencie i wszystko jest możliwe, łącznie z przeforsowaniem regulacji umożliwiających nacjonalizację banków, w końcu politycy PiS wiedzą, że afera sięgnęła tak gigantycznych rozmiarów, że bezczelne łamanie zasad techniki ustawodawczej to tylko maleńki szczegół. Jednak nie jest możliwe, by obeszło się bez strat wizerunkowych.

Czy ofiarami są funkcjonariusze organów ścigania? “(…) muszą – bez mrugnięcia okiem i udając powagę – publicznie twierdzić, że działają szybko, sprawnie i ich działanie jest ukierunkowane na dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności” – przyznaje Marta Golbik. Niełatwa sprawa, skoro wszyscy wiedzą, że główny podejrzany nie tylko mógł spokojnie wrócić z Singapuru i “posprzątać” swoje biuro przed wizytą funkcjonariuszy, co nawet pożegnać się ze swoimi współpracownikami. Niewiarygodnie szybki Marek Ch. został zatrzymany przez niemal równie szybkich funkcjonariuszy niezwłocznie, ale zaraz po wykonaniu tych wszystkich czynności. Przecież nie podważymy ich dobrego imienia, prawda?

A co z wyborcami? Czy to nie oni ucierpieli najbardziej? W końcu zdali sobie sprawę, że organy państwowe wcale nie chronią ich majątków, co więcej, z nagranych rozmów wynika, że jest to sprawa dla nich niemal nieistotna. W mgnieniu oka okazało się, że afera jest patologią w czystej postaci. “Wydaje się, że nawet wyborcy wspierający Prawo i Sprawiedliwość, będący w stanie zaakceptować premiera określanego wcześniej przez to środowisko jako przedstawiciela „banksterów” nie są w stanie zaakceptować oligarchów i zwykłej gangsterki na najwyższych szczytach władzy”.  Bo przecież kolejne skandale na szczytach władzy pogłębiają tylko nieufność obywateli wobec państwa i jego organów. Nawet najbardziej zatwardziali wyborcy PiS nie będą mogli pogodzić się z faktem, że ich partia deleguje do sprawowania urzędów ludzi bez zahamowań, którzy na każdym kroku przekraczają swoje uprawnienia i zachowują się nie lepiej niż zwykli przestępcy.

Taki oto smutny obraz po bitwie widzimy przeszło miesiąc po ujawnieniu afery przez Gazetę Wyborczą. Wiemy więcej, ale wciąż za mało, by odkryć wszystkie przestępcze działania rządzących. Jedno jest pewne, z PiS u sterów jeszcze niejedno może nas zaskoczyć.

* * *

— KRZYSZTOF KATKA W GW O MAJĄTKU BIERECKIEGO: “Grzegorz Bierecki, twórca systemu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, zarobił przez ostatnie siedem lat ok. 65 mln zł. Jego starszy brat Jarosław, również związany z kasami, przez cztery lata wzbogacił się o ponad 11 mln zł”.

— KONDYCJA SKOKÓW NIE DORÓWNUJE SUKCESOWI FINANSOWEMU BIERECKICH – DALEJ KATKA: “Kondycja sektora nie dorównuje finansowemu sukcesowi, który osiągnęli bracia Biereccy. W sprawozdaniu Kasy Krajowej SKOK za 2017 r. czytamy, że w minionym roku liczba kas spadła o sześć i wyniosła 34. Sądy ogłosiły upadłość Wielkopolskiej SKOK, Twojej SKOK, SKOK Nike, SKOK Wybrzeże. Z uwagi na trudności finansowe zarządy komisaryczne zostały wprowadzone do SKOK Rafineria i SKOK Piast. Natomiast na mocy decyzji Komisji Nadzoru Finansowego banki przejęły Lubuską SKOK i Bieszczadzką SKOK”.
wyborcza.pl

>>>

>>>

Reklamy

Zastraszanie i przykrywanie afery TVN. Nacjonalizm PiS

25 List

>>>

W piątek wieczorem funkcjonariusze ABW zjawili się w domu operatora filmowego stacji TVN – Piotra Wacowskiego. Wacowski jest jednym ze współautorów szokującego reportażu o neonazistach, którzy zorganizowali urodziny Hitlera pod Wodzisławiem Śląskim.

Już dzień wcześniej operator dostawał smsy, które miały wskazywać na ABW. Trzeba jednak przyznać, że jest to dość niecodzienna praktyka, zwłaszcza że wiadomości nie były nawet podpisane, w związku z czym Wacowski na nie nie reagował. Następnego dnia, zaraz po powrocie z pracy, czekało go niemałe zaskoczenie. Funkcjonariusze ABW najwyraźniej obserwowali dom, gdyż pojawili się zaraz po jego przybyciu. Operator został wezwany do stawienia się na przesłuchanie w charakterze podejrzanego o propagowanie faszyzmu (art. 256 par. 1 kodeksu karnego propagowanie nazizmu, za co grozi kara od grzywny do dwóch lat więzienia). Piotr Wacowski nie chciał komentować tej sprawy dziennikarzom, dopóki nie skontaktuje się z prawnikiem.

Gazeta.pl poprosiła byłego koordynatora ds. służb specjalnych, szefa MSWiA i ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego o komentarz w sprawie. Obecny poseł Platformy Obywatelskiej jednoznacznie stwierdził, że w takich sytuacjach “nie trzeba wzywać ABW”, prokuratura powinna wysłać wezwanie na adres domowy lub do redakcji.

– Operator to w pewien sposób osoba publiczna. To niejasne i niezrozumiałe, w takich przypadkach po prostu wysyła się dokument normalnie – powiedział.

Przypomnijmy, reportaż, w związku z którym mają zostać postawione zarzuty pojawił się w “Superwizjerze” na antenie TVN w styczniu 2018 roku. Bertold Kittel, Anna Sobolewska i Piotr Wacowski – współautorzy filmu, pracowali wiele miesięcy, by stworzyć materiał “Polscy neonaziści”, pokazujący, jak działa stowarzyszenie “Duma i Nowoczesność” i związani z nim wielbiciele samego Hitlera. Wacowski był już wcześniej – jako świadek – przesłuchiwany w prokuraturze i opowiadał o zdjęciach, w których hajlował na tle swastyki. Wg jego tłumaczeń, było to konieczne do stworzenia reportażu pod przykryciem. To stawia pod ogromnym znakiem zapytania całą akcję, skoro “podejrzany” był już wcześniej znany śledczym i składał w tej sprawie zeznania.

Całe zajście wywołało w internecie gigantyczną burzę, zaś wielu dziennikarzy stanęło w obronie Wacowskiego.

W sobotę TVN wydało oświadczenie w sprawie działań ABW i prokuratury dotyczących dziennikarza.

“Autorzy reportażu postępowali zgodnie ze wszystkimi standardami dziennikarstwa śledczego. Stawianie tego, który ujawnia działalność przestępczą na równi z przestępcami traktujemy jako próbę zastraszenia dziennikarzy. Jednocześnie informujemy, że wczoraj TVN złożył pozew przeciwko tym, którzy insynuowali w ostatnim czasie, że materiał był inscenizowany”.