Tag Archives: Izabela Leszczyna

Ziobro dyletant

8 Sier

Kmicic z chesterfieldem

Kaczyński zapowiada powrót do reformy sądownictwa i przy okazji uderza w… Andrzeja Dudę. Prezes uważa, że prezydenckie weta przeszkodziły koalicji rządzącej w skutecznej „naprawie” wymiaru sprawiedliwości.

Więcej o Kaczyńskim, który sądownictwo chce chwycić za mordę >>>

 

View original post

 

Inflacja wynosi 15%

1 Maj

Warto byłoby ich prosić o podanie narzędzi, które pozwoliły dokonać takiego pomiaru w procentach.

Kmicic z chesterfieldem

PiS liczyło, że na stałe odbuduje poparcie, ale nic z tego. Sondaże wskazują, że Zjednoczona Prawica wygrałaby wybory, ale bez możliwości utworzenia samodzielnego rządu. Ostatnie badanie pokazuje wręcz spadek poparcia dla PiS.

Więcej o 18. latach w UE i tracącym PiS w pisdoo >>>

 

View original post

 

Ziobro walczy o berło, bo Kaczyński niedługo odejdzie

6 Wrz

Opozycja szuka najlepszego sposobu na nowe otwarcie. A na rządzącej prawicy toczy się coraz bardziej zażarta wojna pomiędzy anachroniczną pseudosanacją Kaczyńskiego a „nowoczesną”, alt-rightową neoendecją Ziobry. Dlaczego „wszechmocny” Kaczyński nie potrafi tej wojny wygrać lub choćby zatrzymać? – pisze Cezary Michalski.

Esej Cezarego Michalskiego >>>

W Polsce mamy do czynienia z rewolucją lumpeninteligentów, którzy stworzyli lumpendemokrację. Pan rzecznik jest klasycznym przykładem lumpeninteligenta. To jest osoba jako tako wykształcona, tylko w warunkach normalnej demokracji mógłby zostać co najwyżej kuratorem na Podbeskidziu. To nie jest zły człowiek, tylko jest głupim kołtunem, który w swej dobroduszności czyni zło. Tacy ludzie przez ostatnie 5 lat zostali wypromowani na stanowiska państwowe – mówi prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. – Zawsze byliśmy naśladowcami, a dziś możemy być przekornie dumni, bo w tych procesach autoryzacji świata jesteśmy w absolutnej czołówce. Kiedyś będziemy opisywani w podręcznikach politologicznych; co się stało z ludźmi, że od systemu demokratycznego przeszliśmy do systemów niedemokratycznych – dodaje.

Rozmowa z prof. Markiem Migalskim >>>

Dziś bardzo groźny dla Polski jest dynamicznie przyrastający dług publiczny i bardzo wysoki deficyt, który jest skutkiem złych rządów PiS i zupełnego nieprzygotowania na spowolnienie w gospodarce. Rząd zrzuca fatalny stan finansów państwa na kryzys spowodowany covidem, ale to kłamstwo. Przecież kryzysu należało się spodziewać, bo spowolnienie rozpoczęło się już przed pandemią, IV kwartał 2019 roku to było tylko 0,2 proc. wzrostu PKB kwartał do kwartału – mówi Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów. – Polska gospodarka nie kurczyła się tak bardzo nawet w czasie pierwszych lat transformacji, kiedy wydawało się wielu, że gorzej być nie może. Okazuje się, że PiS razem z epidemią COVID-19 to katastrofa dla gospodarki porównywalna z czasami PRL-u – dodaje.

Rozmowa z Izabelą Leszczyną >>>

Skończyło się tylko posiadanie praw i korzystanie z tego, że urodziliśmy się w sytym społeczeństwie. Czas pomyśleć, że mamy jakąś odpowiedzialność – mówi prof. Łukasz Turski, fizyk i popularyzator nauki, przewodniczący Rady Programowej Centrum Nauki Kopernik. Rozmawiamy o życiu w pandemii i o tym, co będzie, gdy wirusa już pokonamy. Pytamy też, jak powinna wyglądać edukacja w erze pandemii. – Podoba mi się np. to, co zrobił minister edukacji w Kenii, który powiedział, że dzieci mają pójść do szkoły i się uczyć, ale tego roku szkolnego „nie będzie liczył”, nie będzie też żadnych egzaminów. Może to jest pomysł, aby nie nastawiać się na sztywną realizację programu, tylko nauczyć czegoś nowego, innego, wykorzystać w ten sposób ten rok. Nasza władza pewnie nawet na to nie wpadła – podkreśla.

Wywiad z prof. Łukaszem Turskim >>>

Więcej o ziemniaku Dudzie >>>

Agresywny mężczyzna kopnął stoisko akcji „Zmień piec”, rozstawione w niedzielę przed jednym z kościołów we Wrocławiu. – Wygląda na to, że facet myślał, że propagujemy zmianę płci. Bardzo dużo osób odczytuje hasło „Zmień piec” jako „Zmień płeć” – komentuje prezes Fundacji Plastformers Bruno Zachariasiewicz.

Więcej o pisowskim zindoktrynowanym idiocie >>>

czyli – wysłać dzieci do szkoły 1 września, czy może nie ryzykować?

MEN informuje, że w nowym roku szkolnym nauka odbywać się będzie na ogół w trybie stacjonarnym, bez większych restrykcji i ograniczeń. Tak więc za tydzień do przepełnionych placówek dwuzmianowych, do ośmioklasowych podstawówek, do liceów z podwójnym rocznikiem, do często 30-osobowych klas pójść mają uczniowie, którym nikt nie każe nosić maseczek, ani zachowywać dystans w klasie, czyli siedzieć w ławkach pojedynczo. Co tam opinie naukowców i ekspertów z rządowego zespołu ds. COVID, którzy wołają, że obowiązkowe powinny być maseczki, a także testy, nawet przy stabilnej sytuacji epidemicznej, a co dopiero w sytuacji rozwijającej się pandemii. – Jeśli ich nie będzie, to bardzo prawdopodobnym scenariuszem są tysiące zakażeń dziennie – mówi prof. Krzysztof Pyrć z UJ. Naukowcy z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania UW potwierdzają, że jeżeli otworzymy wszystkie placówki jednocześnie, to liczba dziennych zachorowań może wzrosnąć do kilku tysięcy przypadków na dobę, i proponują, by opóźnić początek zajęć, a pierwsze dwa tygodnie września potraktować jako kwarantannę.

Felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

W 1978 r., na jednym z licznych nieformalnych spotkań, w trakcie których Miron Białoszewski czytał przyjaciołom swoje niepublikowane utwory, zaprezentowany został „utwór naukowo-sceniczny”, w którym główną rolę odgrywa Maria Janion. Jej blok odrywa się od ziemi, ląduje na jakiejś obcej planecie, którą kosmonauci amatorzy natychmiast biorą w posiadanie. Maria Janion zostaje jednogłośnie obrana papieżycą i wygłasza swoje orędzie. „To prawda, że jesteśmy niewierzące. Ale nic tak nie popiera wierzącości, jak niewierzącość”.

Esej Michała Pawła Markowskiego o genialnej prof. Marii Janion >>>

Burdel Kaczyńskiego

10 Maj

10 maja. Ponoć dzień wyborów. Ale nie ma ich. Tak zarządzają krajem politycy PiS, a w zasadzie „szeregowy poseł” Jarosław Kaczyński.

Zdemolowali kraj, zrobili z naszej ojczyzny burdel.

Konstytucja dla Kaczyńskiego to Prostytuta. Pisałem, że wyborów 10 maja nie będzie od początku epidemii koronawirusa. Nie mieli żadnego pomysłu, bo wybory kopertowe to wyższa szkoła jazdy, mogą się tylko odbyć w świetnie zarządzanym kraju, jak Niemcy.

Polska nigdy nie dostąpi poziomu Niemiec, ani jako światłe społeczeństwo, ani administracyjnie (najlepsza administracja na świecie), ani bogactwem, nasz zachodni sąsiad zawsze znajdzie się w ścisłej światowej czołówce, nawet gdyby rozpadła się Unia Europejska.

Wydawało się, że Polacy czegoś się nauczyli, dopóki nie pozwolili rządzić PiS.

Polak nie jest mądry po szkodzie, bo Kaczyński, Duda, Morawiecki i cała ta mafia winni już dawno być wywiezieni na taczkach i bynajmniej nie na śmietnik historii, ale do ich środowiska – szamba.

Pół Polski postawione na nogi, politycy władzy i opozycji zjeżdżający ekspresowo do Warszawy i… nic. Według stanu na sobotnią noc wyborów majowych nie będzie. Chyba że prezes Kaczyński znów coś wykręci. Jeśli wracamy do starego scenariusza z unieważnieniem majowych wyborów, to najwcześniej mogą się odbyć 12 lipca.

Morawiecki – bliższy Gowinowcom niż Kaczyński – ma się podać do dymisji i pojawił się pomysł, że ma go zastąpić obecny szef MON Mariusz Błaszczak, jako przedstawiciel bardziej betonowej frakcji w PiS ze Zbigniewem Ziobrą i Beatą Szydło.

O scenariuszach pisowskich wprost z burdelu >>>

„Wszystko im się sypie. Gdyby nie bali się protestów ulicznych, buntu społecznego, zrobiliby wybory w maju. Jedyne, co ich powstrzymuje, to strach, że ludzie wyjdą na ulice, bo przecież takie protesty się zaczynają” – Izabela Leszczyna (PO) komentuje sobotnie zawirowania wokół wyborów.

Wypowiedź Izabeli Leszczyny >>>

Koalicja polskiego mieszczaństwa, nowa polska Hanza przeciwstawiająca się feudalnemu zamordyzmowi Kaczora, może być silniejsza i większa od tego czy innego partyjnego bannera – pisze Cezary Michalski. Przy okazji zobaczyliśmy, jak fatalnie działa państwo rządzone przez coraz większą grupę sklonowanych Kaczyńskich. To cudowne rozmnożenie Kaczyńskich w roli głów władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej pogrążyło polskie państwo w totalnym chaosie i absolutnym błazeństwie.

Cały esej Cezarego Michalskiego >>>

Mamy do czynienia z ogromnym chaosem, który wykreował Jarosław Kaczyński i w którym sam się później pogubił, i sytuacją, kiedy kryzys zarządza PiS-em, a nie PiS kryzysem. To, że wybory nie mogą się odbyć 10 maja, było wiadome już pod koniec marca. Dziś mamy tylko tego potwierdzenie – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, szef senackich doradców ds. kontroli konstytucyjności prawa. – Opozycja osiągnęła to, co chciała – że wybory 10 maja w takiej sytuacji, jaką mamy, i przy braku kampanii wyborczej, w dużym niebezpieczeństwie dla obywateli, którzy chcą w nich wziąć udział, nie mogą się odbyć – dodaje.

Wywiad z prof. Markiem Chmajem >>>

Mamy nową przestrogę dla potomnych – „Obyś żył w czasach prezesa i PiS”

Trzeba przyznać Zjednoczonej Prawicy, którą trzęsie prezes Kaczyński, że umie zadbać o to, byśmy się nie nudzili, by adrenalina skakała nam jak szalona, a każdy dzień przynosił takie rewelacje, od których głowa aż puchnie. Mamy pandemię i oczywiście nie jest to wina partii rządzącej. Jednak jej winą jest ten chaos, jaki towarzyszy zarazie. Programy pomocowe, pisane są na kolanie, bez konsultacji z tymi środowiskami, które miałyby najwięcej do powiedzenia czy autentycznymi ekspertami. Zmienia się na wariata zasady sanitarne, wprowadza fatalne rozwiązania, jeśli chodzi o przedszkola czy szkoły, tarcze, co to leżą na tarczy, ogólny bałagan i błądzenie jak we mgle.

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

W zagarnianiu władzy sprawdza się znakomicie. 

Znów się nie udało: „Pat w Sądzie Najwyższym. Przez 7 godzin nie ustalono, kto ma liczyć głosy” – takie nagłówki czytaliśmy w piątek wieczorem na dobranoc.

Skala burdelu, jaki sprokurowała w Polsce ekipa Jarosława Kaczyńskiego, jest wprost niewyobrażalna. Przepraszam za dosadne słownictwo, ale to już naprawdę nie jest bałagan czy chaos. To wszechogarniający, totalny burdel.

I nawet nie chodzi o taką czy inną politykę – lewicową czy prawicową, socjalną, narodową czy rynkową. Tu chodzi o absolutny brak kompetencji, nieudacznictwo i pospolity kretynizm. Ta zgraja miernot i ludzi zaburzonych nie jest w stanie zgodnie z prawem zorganizować wyborów, rozwala sądownictwo, oświatę i armię, kadłuby statków skleja taśmą, a w stadninach konie jej padają.

Cały essej Wojciecha Maziarskiego >>>

Kaczyńskiego dyktatura hybrydowa

8 Maj

No, to mamy groteskę w wymiarze ogólnoświatowym. Jarosław Kaczyński przebił głupawką i polactwem wszystkich znanych dyktatorków.

Nie dość, iż jest postacią pokraczną, to z pewnością wpisał się do Księgi Guinnessa na kilku stronach.

Duński „Gang Olsena” to profesjonaliści w konfrontacji z Egonem Kaczyńskim, czy kostropatym Sasinem, który kroczy za swym pokracznym mistrzem noga w nogę.

Tego Mrożek by nie wymyślił, a Bareja nie sfilmował. Polska pisowska stała się pośmiewiskiem na świecie.

Politycy zostali kopnięci w głowę, dlaczego naród tych kopniętych wybrał.

Ale kopnięty zawsze będzie kopał, od wielu lat twierdzę, że Kaczyński przeleje naszą krew. Tak mają zakompleksiali mali ludzie o zręczności poniżej Egona Olsena.

Polak to już nie brzmi dumnie, bo widzą nas poprzez Polaczka Kaczyńskiego, pucołowatego Dudę i niedouczonego Morawieckiego.

Niestety, opozycja nie daje rady głupawce PiS. Możliwe, że w konfrontacji z surrealizmem pisizmu każdy rozum musi polec, jeżeli zna się następstwa historyczne.

Jedyne właściwe zachowania w trakcie „kampanii wyborczej” wyszło od Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która przewidziała, co się stanie.

Ona jedna. Niestety, prorocy często płacą duże ceny. Czy odbuduje swoją pozycję. Oto jest pytanie. To czas wielkiej próby.

„Po co mielibyśmy zmieniać kandydatkę, która przekonała 90 proc. naszych wyborców, że wybory majowe są niebezpieczne i nieuczciwe?” – tak o kandydaturze Małgorzaty Kidawy-Błońskiej mówi posłanka Izabela Leszczyna, członkini zarządu PO.

Izabela Leszczyna (KO) mówi OKO.press: „Mamy satysfakcję. Jestem przekonana, że gdyby nie zmasowana presja wszystkich: od Małgorzaty Kidawy Błońskiej, przez samorządowców, którzy byli odważni i wierni prawu, przez Senat, naszych wyborców i całą Koalicję Obywatelską, być może nie byłoby wolty Gowina”.

Według niej Koalicja Obywatelska nie zmieni kandydatki na prezydenta. A Małgorzata Kidawa-Błońska przekona wyborców, którzy byli skłonni poprzeć Szymona Hołownię. „Hołownia dla polskiej polityki pozostanie zjawiskiem nieistotnym” – mówi Leszczyna.

Wywiad z Izabelą Leszczyną >>>

„Politycy wszystko mogą. Jak Sąd Najwyższy powie, że mogą, to mogą i co pan im zrobi? Oczywiście będą marudzenia, narzekania, protesty. No ale ktoś pewnie myśli sobie: a od czego mamy SN? Będzie prezydent jak się patrzy! Wątpliwości szybko przeminą” – mówi gorzko OKO.press prof. Ryszard Piotrowski.

Wywiad z prof. Piotrowskim >>>

 

„Każdy następny krok, najbardziej nawet rozsądny, jest pozbawiony podstawy prawnej” – mówi prof. Andrzej Zoll w rozmowie z OKO.press o wyborach po 10 maja. Jego zdaniem rząd powinien wprowadzić stan klęski żywiołowej. Jeśli tego nie zrobi, władza i opozycja muszą znaleźć wspólne rozwiązanie, bo inaczej zapanuje dyktatura.

Wywiad z prof. Andrzejem Zollem >>>

 

„Głosowanie w dniu 10 maja 2020 r. nie może się odbyć” – oświadczyła w czwartek 7 maja późnym wieczorem Państwowa Komisja Wyborcza. PKW rozstrzyga też wątpliwości: w niedzielę nie będzie ciszy wyborczej.

PKW o głosowaniu, które się nie odbędzie >>>

 

Dalszy upadek jakości demokracji w Polsce w rankingu Freedom House – już czwarty rok z rzędu- to efekt ataków na sądownictwo, samorządy oraz nienawistne kampanie przeciwko osobom LGBT i sędziom w 2019 r. Polska spadła do kategorii niepełnych demokracji, a Węgry w ogóle przestały być państwem demokratycznym.

O niepełnej demokracji w Polsce >>>

– Niby mamy Trybunał Konstytucyjny, ale wiemy, że prezes TK to towarzyskie odkrycie prezesa partii rządzącej. Niby mamy pełniącego obowiązki I prezesa SN, ale wiadomo, że to człowiek Zbigniewa Ziobry i obozu władzy. Mamy NIK, ale tam z kolei jest człowiek, w którego kamienicach były prowadzone pokoje na godziny. Wiadomo, że mamy Sejm, ale tam są łamane wszelkie reguły debaty, niby mamy media publiczne, ale wiadomo, że to media rządowe i propagandowa tuba. Niby nic się nie zmieniło, a zmieniło się wszystko – mówi prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Wywiad z prof. Markiem Migalskim >>>

Amerykanie zaczynają znowu pytać, ilu polskich ministrów jest potrzebnych, żeby wrzucić list do skrzynki.

Niesławne „Polish jokes” już dawno temu wyszły w Ameryce z mody. Bo „Solidarność”, bo sukces transformacji, bo wreszcie „My Naród” z porywającego przemówienia Lecha Wałęsy w Kongresie. Ale z modą jest trochę tak, jak z historią. Lubi się powtarzać. Z tym, że zazwyczaj jako farsa.

Tak jest i tym razem. Amerykanie zaczynają znowu pytać, ilu polskich ministrów jest potrzebnych, żeby wrzucić list do skrzynki. A poważny, powszechnie szanowany w Stanach periodyk – „Foreign Policy”  4 maja napisał o polskich wyborach: „Poland’s Election Is a Farce”. No właśnie.

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

Pogarda rządu PiS do obywateli

24 Kwi

Jaką pogardę rząd pisowski wyraża dla Polaków w czasach zarazy forsując wybory prezydenckie, które muszą kosztować dziesiątki, jeżeli nie setki, a może tysiące ofiar.

Dlaczego forsują wybory za wszelką cenę? Bo wiedzą, jakie bagno poczynili u koryta. Jak został okradziony budżet, ile dokonali machlojek.

Takiej parszywej władzy nie mieliśmy w historii. Komuchy przy Kaczyńskim i jego ancymonkach Dudzie, Morawieckim, to małe pikusie.

Więcej >>>

Kasa państwa została obrabowana przez Morawieckiego na polecenie Kaczyńskiego.

Czeka nas los gorszy niż galopująca inflacja na końcu PRL-u. Czeka nas los latynoskich państw: Wenezueli i innych.

Budżet w ciągu dwóch tygodni został kompletnie wydrążony. Zostaliśmy wystrzeleni kosmicznym długiem

>>>

Nasza praca, nasze wyrzeczenia, trud wielu pokoleń przez patałachów pisowskich został skopany, kolokwialnie nazwę: zjebany.

Takim ancymonkom pozwoliliśmy rządzić.

Więc nie łudźmy się, wybory zostaną przeprowadzone i sfałszowane. A w czasie protestów przeleją naszą krew, bo wiedzą, że Kaczyński, Morawiecki, Duda w innym wypadku skończą w pierdlu.

Tam ich miejsce.

Duda poszedł dalej niż Kaczyński. „Ci, którzy mówią, że wybory majowe są groźne dla Polaków, powinni zrozumieć jak groźny jest brak wyborów, konsekwencją będzie paraliż państwa. Kraj pogrąży się w chaosie. Opozycji podoba się ta perspektywa, ale dla zwykłych ludzi będzie dramatyczna”. Wniosek: trzeba wybrać Dudę, by ratować Polskę. A „pandemia gaśnie”.

Trzeba przeprowadzić wybory w maju, bo inaczej dojdzie do paraliżu państwa

W wywiadzie dla „Gazety Polskiej” 22 kwietnia (cytat za stroną prezydenta) Andrzej Duda wypowiedział zdumiewające zdanie:

Żeby zrozumieć wywód Dudy, trzeba wyjść od obowiązującej w obozie władzy tezy Jarosława Kaczyńskiego, że nie ma powodu, by wprowadzać stan nadzwyczajny, w szczególności stan klęski żywiołowej.

Duda szykuje argumentację pod stan wyjątkowy?

Andrzej Duda już wcześniej powtarzał tezę Kaczyńskiego, że konstytucja po prostu nakazuje przeprowadzenie wyborów.

Powtarzając, że wybory korespondencyjne są bezpieczne Duda korzysta z opinii najwyższego autorytetu Jarosława Kaczyńskiego, tak jak scholastycy w Średniowieczu odwoływali się do Biblii a czasem do Arystotelesa. Prezes PiS już przesądził, że:

Ale Duda poszedł znowu o krok dalej niż Kaczyński.

Więcej o tym, co szykują Kaczyński z Dudą >>>

W Polsce resort zdrowia poinformował o 11,9 tys. testów, choć zapowiadano 20 tys. Amerykanie zarejestrowali już 26 mln bezrobotnych. We Francji po pomoc zgłosiło się 10 mln pracowników. Naukowcy z Hong Kongu w prestiżowym „Lancet” twierdzą, że w Chinach chorych było 4 razy więcej niż wg oficjalnych danych.

O koronawirusie w kraju i na świecie >>>

Jest kolejna propozycja rozwiązania wyborczej łamigłówki. Kosiniak-Kamysz i Gowin proponują, by wybory odbyły się w sierpniu. Budka ma wątpliwości, ale będzie rozmawiał. Lewica: nie ma o czym rozmawiać. Prawnik komentuje dla OKO.press: „To kombinacje. Nie do pogodzenia z zasadą ochrony zaufania jednostki”.

O rozmowach opozycji z Gowinem >>>

Rząd zlecił druk i przygotowanie dystrybucji pakietów do głosowania korespondencyjnego, choć nie ma jeszcze ustawy o takim głosowaniu. Według wicepremiera Sasina, premier wydał decyzje na podstawie ustawy anty-covidowej. Ale ta weszła w życie 2 dni po pismach Morawieckiego do drukarni i poczty. Prawdopodobnie przerobiono też bezprawnie wzór karty wyborczej.

O przestępstwach władzy pisowskiej >>>

Być prezydentem w kontekście tego, co może się zdarzyć nie tylko w Polsce, ale i na świecie, może być bardzo trudne. Można zatem powiedzieć, że wynik wyborów, jeśli odbędą się w najbliższym czasie, jest raczej rozstrzygnięty, ale polska polityka w obliczu światowego kryzysu gospodarczego, pandemii i wyborów w USA może być mocno niestabilna, dużo bardziej niż w ostatnich latach – mówi prof. UW Rafał Chwedoruk, politolog. – Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w takiej sytuacji lepsze są wybory, które są Wielką Improwizacją, czy też lepszy jest brak wyborów i Wielka Improwizacja ustrojowa. Diabelska to zaiste alternatywa, ale nieuchronna – dodaje. – Z perspektywy politologa być może będzie ciekawie w najbliższych latach, ale boję się, że z perspektywy przeciętnego obywatela będzie bardzo źle – podkreśla.

Wywiad z prof. Chwedorukiem >>>

W Wisconsin w przeprowadzonych „na siłę” podczas pandemii wyborach kandydat Trumpa przegrał…

Nie tylko zwolennicy partii aktualnie zarządzającej Polską prą do głosowań w cieniu tysięcy ofiar pandemii. Ale tylko u nas już wiadomo, jaki będzie wynik. Bo tu jest Polska, nie Wisconsin.

Tam, w jednym z niewielkich stanów środkowej Ameryki, pomysłu na wybory  w kryzysie zdrowotnym twardo broniła w lokalnym parlamencie republikańska większość. Przy czym argumenty za utrzymaniem terminarza padały niemal identyczne, jak nad Wisłą. Najważniejszym z nich było „uniknięcie chaosu”, jakim – ponoć – miałoby grozić odłożenie w czasie zmian personalnych na stanowisku stanowego kandydata do Sądu Najwyższego.

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

Kaczyński, jak Kreml, dzieli i skłóca

22 Kwi

Jeżeli opozycja nie daje rady odzyskać władzy, to musi zrobić to społeczeństwo.

U koryta mamy mentalnych komuchów, a zarządza nimi zakompleksiały komuch Jarosław Kaczyński, który w życiu prywatnym nie zaznał przyjemności bycia mężczyzną, bo żadna kobieta nie chciała mu dać, a do burdelu nie poszedł, bo impotent.

Dobrał sobie grono podobnych sobie osobników z Ciemnogrodu, Dudę, Morawieckiego. I mamy sparszywiałą Polskę, która jest sterowana u nas z Nowogrodzkiej, ale w istocie wypełniająca cele Kremla.

Stara to zasada rosyjska: podzielić naród, a teraz udaje się podzielić opozycję.

Jeżeli nie wyjdziemy na ulicę, prawa obywatelskie zostaną nam do szczętu odebrane i będziemy żyć w kagańcu.

PiS nie potrafi rządzić, bo to lewizna pod każdym względem. Zdewastują kraj, jak to zaraza i szarańcza. Do nas koronawirus przyszedł 5 lat temu, niszczy kraj, a naród robi zbiorem pacjentów.

Uchwała SN, wykonująca wyrok TSUE w sprawie powołania sędziów przez upolitycznioną neoKRS, została właśnie uznana przez upolitycznione ciało nazywane Trybunałem Konstytucyjnym za niezgodną prawie ze wszystkim. Podążamy konsekwentnie drogą do polexitu, a uczynny TK w tym pomaga.

Rzekoma sprzeczność z Konstytucją tej uchwały SN, która przecież chroni niezależność sędziów od polityków, jest wymysłem PiS. Zanim przyszedł PiS, niezależność sędziów była zgodna z polską Konstytucją. Teraz nie jest. Kiedy się patrzy na skład TK, właściwie nie dziwi, że standard się zmienił.

Nitras: Sasin dzisiaj nie poinformował nas, że drukuje karty wyborcze. On nas poinformował, że drukuje wybory

– On [Jacek Sasin] dzisiaj nie poinformował tak naprawdę za pana pośrednictwem nas, całej Polski, że on drukuje karty wyborcze. On nas poinformował, że drukuje wybory. Tak, jak w latach 90-tych drukowano w Polsce mecze, których wynik znaliśmy przed wyjściem na murawę. To komunikat, który przekazał nam dzisiaj PiS – stwierdził Sławomir Nitras w rozmowie z Konradem Piaseckim w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

Porozumienie Chirurgów SKALPEL chce wszczęcia postępowań wobec Konstantego Radziwiłła i Łukasza Szumowskiego za niedopełnienie obowiązków i narażenie na utratę zdrowia i życia pacjentów oraz personelu medycznego. Oskarżenia pod ich adresem wysuwa lekarka i przewodnicząca stowarzyszenia Porozumienie Chirurgów SKALPEL Katarzyna Pikulska.

Więcej o proteście medyków >>>

Austria otwiera restauracje i bary, Holandia – szkoły, premier Włoch zapowiedział przedstawienie planu luzowania restrykcji. W Polsce droga otwarcia wciąż jest mętna, ale minister edukacji Dariusz Piontkowski dał do zrozumienia, że uczniowie nie wrócą do szkół przed przerwą wakacyjną. Za to wiceminister zdrowia zaskakująco przyznał, że „za mało testujemy”.

O stanie walki z koronawirusem >>>

Odrzucona poprawka Senatu do tzw. tarczy 2.0 z 16 kwietnia wcale nie zakładała, że obowiązkowymi cotygodniowymi testami na koronawirusa ma zostać objęty cały personel medyczny, czyli kilkaset tysięcy osób. OKO.press policzyło, ile naprawdę chciała testować opozycja i czy dałoby się to zrobić. Wynik jest inny, niż twierdziło ministerstwo zdrowia.

O pozoranctwie władzy PiS w walce z koronawirusem >>>

Kaczyński wpuścił opozycję w pułapkę negocjacji i dywagacji o terminie wyborów. Koalicja Obywatelska, Lewica i PSL są jak trzy małpki: jedna nic nie mówi, druga nic nie słyszy, trzecia nic nie widzi. Czas przejrzeć na oczy: wybory w maju będą. Wyborcy oczekują od opozycji przywództwa. Trzeba jasno i wspólnie powiedzieć: bojkotujemy czy głosujemy.

O matołectwie opozycji >>>

Grupa porządnych ludzi zdecydowała się nawet napisać do p. Szumowskiego list przekonując go, że warto być przyzwoitym i rozumnym, że Polska na niego liczy. I On decyzję podjął.

Była to decyzja dokładnie taka jakiej chcieli pisowcy. Taką samą podjęłyby takie orły i orlice woli czynu intelektu jak pp.; Witek, Terlecki, Jaki, Horała, Jackowski, Kempa itd. Opakowana w pokrętne uzasadnienia mające wykazać, że on przecież chce dobrze, że się troszczy. Decyzja popierająca wybory w maju, partyjniacka w swoim tchórzostwie, obliczona na przedłużenie władzy, bo tylko to liczy się dla PiS-u.

Cały wpis Stefana Niesiołowskiego >>>

Zadłużymy się bardziej niż inne państwa, bo PiS przehulał czasy koniunktury. Nieodpowiedzialnie wydawał pieniądze podatników, więc nie mamy poduszki finansowej. Za błędy PiS-u zapłacimy wszyscy. Będziemy mieć jednak wybór, bo moim zdaniem dojdzie do wcześniejszych wyborów – mówi Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów, w sztabie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej odpowiedzialna za program. – Doradzam, żeby premier Morawiecki przeczytał to, co przygotowali Szwajcarzy, Szwedzi czy Czesi. Dziwię się, że premier nie czuje zażenowania, gdy ogłasza, że odmrożenie gospodarki polega na tym, że ludzie mogą wejść do lasu i do kościoła – dodaje. – Gospodarka musi działać, bo niedługo nie będziemy mieli żadnych dochodów budżetowych. Państwo, które zamroziło gospodarkę, a ludziom kazało zostać w domu, powinno na ten czas przejąć obowiązek utrzymania obywateli i ich miejsc pracy – podkreśla.

Wywiad z Izabelą Leszczyną >>>

Zaraza w zarazie

5 Kwi

Pod osłoną zarazy Jarosław Kaczyński dokonuje zamachu stanu. Jego interesuje tylko władza dla władzy, zamordyzm. Jego marionetki, jak Duda i Morawiecki, korzystają z tego, nie posiadając żadnego zaplecza ideowego, charakterologicznego.

Mamy więc do czynienia z pisowską matrioszką: zaraza w zarazie.

Zaraza pisowska przed nastaniem zarazy virusa corona spustoszyła polską demokrację i zdegradowała nasz kraj. Niby przerabialiśmy to już w historii pod koniec XVIII wieku i przed 1939 rokiem, a potem z trudem się odbudowaliśmy – ale teraz dopadła nas zaraza pisowska.

Spustoszona została kasa państwa na wyborcze przekupstwa, więc nie dziwmy się, że nie zostanie ogłoszony stan wyjątkowy (klęski żywiołowej), bo władza musiałaby realnie pomagać przedsiębiorcom i pracobiorcom.

Plan ratunkowy rządu PiS to plan kreacyjny, wyssany z brudnych palców Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Co po zarazach? Oto jest pytanie. Jeżeli koronawirus potrwa dłużej, partia Kaczyńskiego zostanie przegoniona.

I nie dokonają tego elity, ale ciemny lud, który nie będzie miał co wrzucić do gara, pójdzie z kosami, sztachetami, łomami na Nowogrodzką, pod siedziby PiS w każdym mieście.

Tym razem żaden Kuroń nie rzuci hasła „zamiast palić komitety, zakładajcie własne”. Sytuacja jest zupełnie inna: historycznie, ideologicznie, a nawet estetycznie.

Opozycja też zbyt anemicznie przedstawia swoje projekty, które są konkretne, ale nie przebijają się do społeczeństwa.

W piątek do Sejmu trafił projekt Koalicji Obywatelskiej, zakładający pomoc przedsiębiorcom m.in odszkodowaniami za straty jakie ponieśli w związku z epidemią. Wśród głównych założeń projektu jest także finansowe wsparcie pracowników szpitali, jak dodatek w wysokości 50 proc. wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Testy na SARS-CoV-2 dla personelu medycznego mają być obowiązkowe.

Więcej >>>

Pieniądze, jakie deklaruje rząd Morawieckiego, to księgowe oszustwo. Wystarczyłoby 70 miliardów realnych pieniędzy, a można by utrzymać miejsca pracy i uratować gospodarkę. O rządowej „tarczy antykryzysowej” mówi posłanka PO Izabela Leszczyna.

Jakub Szymczak, OKO.press: Jak się Pani podoba forma, która przybrały ustawy, nazywane przez PiS „tarczą antykryzysową”?

Izabela Leszczyna: Czytając je miałam wrażenie, że napisał je Jarosław Kaczyński, czyli człowiek, który niewiele wie o realnym świecie. A już na pewno nie wie nic o gospodarce, o przedsiębiorstwach, o funkcjonowaniu firm. To brzmi, jakby prezes powiedział: macie zrobić wrażenie, że robimy bardzo dużo, że dbamy o ludzi, ale macie napisać to tak, żeby prawie nikomu nie dać żadnych pieniędzy, bo ich nie mamy, a musimy mieć na 13 emeryturę i inne moje obietnice.

Rozmowa z Izabelą Leszczyną >>>

Zachowanie Jarosława Kaczyńskiego w dniach epidemii każe sformułować dość oczywiste pytanie. Czy prezes PiS jest politycznym psychopatą (gdyż jego zachowania, w tym kliniczny wręcz brak empatii wobec rządzonych przez niego obywateli, przekroczyły już granicę „politycznego pragmatyzmu” czy nawet cynizmu)? – pisze Cezary Michalski. Było takich w historii niemało, począwszy od czasów rzymskich, aż po wiek XX. Wielu z nich – właśnie dzięki psychozie, którą ich zwolennicy mylili z charyzmą – było bardzo skutecznych. Zarażali nią swoich wyznawców, budowali bańki, w których pogrążały się całe narody.

Esej Cezarego Michalskiego >>>

Kryzys wywołany epidemią koronawirusa będzie inny niż dotychczasowe. Wiele wskazuje na to, że będzie głębszy niż którykolwiek z kryzysów, które pamiętamy. Być może trwałe zmieni nasze nawyki i przyzwyczajenia, być może po epidemii odnajdziemy się w innym gospodarczo porządku. Ważne jest, aby zauważyć, że tym razem reagujemy inaczej, niż podczas kryzysu 2008 roku. Po tamtym kryzysie pozostało nam poczucie niesprawiedliwości i zawodności funkcjonowania państwowej pomocy – zbyt wielu biednych dramatycznie zubożało, zbyt wielu bogatych się wzbogaciło.

Dzisiaj wszystkie rządy jednym głosem zdają się mówić, że najważniejsza jest obrona pracowników niezależnie od formy zatrudnienia. Specyfika tego kryzysu w naturalny sposób kieruje strumienie pomocy rządowej do pracowników zatrudnionych w usługach – czyli tam, gdzie umowy o pracę mają najmniej stały charakter.

Cały artykuł Joanny Muchy >>>

System działa nieźle, ale ma luki, które mogą grozić ekspansją choroby, a dla niektórych koniec odosobnienia to nie koniec problemów. „Jestem w pierwszym trymestrze ciąży, powinnam pójść na wizytę kontrolną do ginekologa, ale lekarz nie chce mnie przyjąć na wizytę kontrolną, bo niedawno zakończyłam kwarantannę” – mówi OKO.press Joanna.

O sytuacji ludzi na kwarantannie >>>

W zasadzie sytuacja już jest jasna: pod osłoną koronawirusa Jarosław Kaczyński – podobnie jak jego węgierski bratanek – przeprowadza w Polsce zamach stanu.

Jeszcze kilka dni temu większość komentatorów – w tym także ja – prognozowała, że 10 maja wyborów prezydenckich nie będzie, ponieważ w warunkach epidemii nie da się ich zorganizować. Okazuje się, że nie doceniliśmy determinacji prezesa, który ostatecznie przestał się przejmować zachowaniem pozorów. Już nawet nie udaje, że dotrzymuje choćby minimalnych standardów demokracji i praworządności.

Można wymienić dziesiątki powodów, dla których korespondencyjne głosowanie w maju nie będzie mogło zostać uznane za rzeczywisty i demokratyczny akt wyborczy: kodeks wyborczy został zmieniony wbrew prawu, głosowanie zorganizowano w warunkach faktycznego stanu nadzwyczajnego, w czasie którego kandydaci opozycyjni nie mogli prowadzić kampanii, epidemia i narodowa kwarantanna sprawiają, że demokratyczny nadzór nad procesem oddawania i liczenia głosów jest niemożliwy, frekwencja będzie znikoma, bo znaczna część obywateli albo nie będzie mogła, albo nie będzie chciała uczestniczyć w tej pocztowej parodii wyborów… I tak dalej. Długo można by jeszcze wymieniać.

Cały felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

Zarażeni

11 Mar

Polska nie jest przygotowana na walkę z koronawirusem. Polska rządzona przez PiS na nic nie jest przygotowana, jedynie co Morawieccy, Dudowie et consortes potrafią to rżnąć, kłamać, kraść.

Takie nieudaczniki dorwały się do władzy. Możemy zastanawiać się, jak taki intelektualnie, duchowo niedorobiony człowiek Jarosław Kaczyński wypromował swoją małość?

Ale to nie załatwia sprawy. Za to, że dopuściliśmy do koryta takich zrujnowanych osobników, często prezentujących postawę mało polską, jesteśmy my – my: podkreślam – odpowiedzialni.

Matołek w telewizji publicznej zastanawia się nad niebytem Boga. Czy ktoś wierzy w ten niebyt, czy nie wierzy. Ba, niedoczytany powołuje się na dżumę XIV wieku, iż ludzie pchali się do kościołów. A taki matołek nie zada pytania, czy w ogóle wiedzieli o źródle zarazy, o wirusach, etc. Nie wspominam o „Dekameronie” Boccaccio, który jest odtrutką na tamte ciemnogrodztwo, nie wspominając do zabity dechami umysł dzisiejszych Polaczków.

Nie wspominam polskich biskupów, którzy stanowią osobny rozdział ciemnoty.

Jeżeli Polacy nie odwołają PiS, to grozi nam gorsze niż spustoszenie przez koronawirusa. PiS to nie tylko zaraza, to szarańcza, która mutuje się w każdym napotkanym nieudaczniku.

Prawicowych publicystów oburzyło zawieszenie mszy św. w kościołach we Włoszech, a nawet propozycja polskiego episkopatu, by komunię podawać na rękę, a nie do ust. „To świętokradztwo”, mówi Rafał Ziemkiewicz w TVP Info. Jego rozmówca z nostalgią wspomina czasy „czarnej śmierci” z XIV w., gdy ludzie tym chętniej gromadzili się w kościołach.

O Ciemnogrodzie związanym z koronawirusem w TVP, w tzw. gadzinówce, tutaj >>>

Podczas nagrywania obchodów miesięcznicy smoleńskiej 10 marca kamera OKO.press wychwyciła rozmowę oficerów SOP. Wiele wskazuje na to, że posługiwali się tzw. kryptonimem, jakim nazywają Kaczyńskiego.

Więcej o Brylancie Kaczyńskim >>>

I ty zostaniesz Kleofasem tutaj >>>

Dokładnie rok temu PiS rozpoczął krucjatę przeciwko Światowej Organizacji Zdrowia. Jej wytyczne miały demoralizować polskie dzieci, uczyć je masturbacji i wykorzeniać z tradycji. Dziś, po pierwszych przypadkach koronawirusa w Polsce, określane przez WHO standardy są dla rządu PiS wzorem i punktem odniesienia

O zarażonych pisowcach tutaj >>>

Oczywiście liderzy klubów parlamentarnych wychodząc ze spotkania RBN mówili, że spotkanie było dobre i merytoryczne, tylko co z tego wynika dla obywateli? To rząd musi dzisiaj podejmować decyzje, a ewidentnie się boi – mówi Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów, w sztabie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej odpowiedzialna za program kandydatki KO na prezydenta. Rozmowa o ograniczonej kampanii w czasach koronawirusa, specustawie gospodarczej i możliwości przesunięcia wyborów prezydenckich. Pytamy też o działania rządu i prezydenta. – Premier Włoch Giuseppe Conti zdecydował o przekazaniu 10 mld euro na walkę z koronawirusem. A prezydent Duda, wiedząc jak niedofinansowana jest ochrona zdrowia, jak zadłużone są szpitale, zgadza się przekazać 2 mld na partyjną, propagandową telewizję zamiast na onkologię. To nawet trudno skomentować – podkreśla

Rozmowa z Izabelą Leszczyną tutaj >>>

Platforma Obywatelska gotowa zwyciężyć, PiS i Duda mogą się już czuć pokonani

9 Lu

Platforma Obywatelska zyskuje nową energię. W tej chwili jest jedyną siłą polityczną zdolną odsunąć PiS od koryta. I tak będzie, bo partia Kaczyńskiego toczy własną juchę.

Tak atwo nie oddadzą władzy, bo przegrane wybory Dudy nie znaczą, że się pogodzą. Będą protesty sądowe kwestionujące wynik wyborów, niezgoda na przyjęcie do wiadomości przegranej, wysłanie sił porządkowych – policyjnych i wojskowych – przeciw społeczeństwu.

Przeleje się krew. Ale tyle tego. Kaczyński będzie sądzony, chyba, że spieprzy do jakiegoś Łukaszenki, jak Janukowycz do Putina.

„Zmiany zaczynają się od nas samych” – to kluczowe zdanie, które podczas sobotniej konwencji Platformy Obywatelskiej wypowiedział Borys Budka. Obiecał „nową Platformę” z „nową energią”. (Od)budowa partii ma być laboratorium, w którym Polki i Polacy zobaczą, jak PO będzie odbudowywać Polskę. Podobny pomysł – z sukcesem – testowała już Lewica.

O konwencji Platformy tutaj >>>

Prezes sądu w Olsztynie Maciej Nawacki, drąc uchwały olsztyńskich sędziów, nie tylko podeptał samorząd sędziowski i wypowiedział wojnę własnym sędziom. Mógł też popełnić przestępstwo niszczenia dokumentów. Jak ustaliło OKO.press niezależni sędziowie rozważają złożenie na niego zawiadomienia do prokuratury.

Nawacki stanie kiedyś przed sądem, kolejny pachołek do pierdla, czytaj tutaj  >>>

Może i z tymi listami poparcia do KRS było „coś nie tak”, ale to już bez znaczenia, bo prezydent nominował i to rozstrzyga sprawę – przekonuje prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla „Wprost”. Prof. Jerzy Zajadło przypomina inną regułę prawną: To, co od samego początku jest nieważne, jest zawsze nieważne.

Wykład prof. Zajadło tutaj >>>

„My ze swej drogi nie zejdziemy, dalej będziemy reformować wymiar sprawiedliwości, bo tego potrzebuje Rzeczpospolita i jej obywatele. Nie ugniemy się pod naciskami ani wewnętrznymi, ani zewnętrznymi. Chce się nas przymusić, by Polska godziła się na łamanie traktatów, a przez to sama uznała się za państwo członkowskie drugiej kategorii, wobec którego można sobie pozwalać na działania pozaprawne, niezgodne z traktatami europejskimi. To podcięłoby naszej ojczyźnie skrzydła i skazało ją trwale na status państwa zależnego. A na to nigdy nie wyrazimy zgody” – napisał w liście do uczestników konwencji Solidarnej Polski, który odczytał Krzysztof Sobolewski, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Na konwencji Solidarnej Polski Patryk Jaki zapamiętale atakował sędziów cytując wyrok TSUE z 19 listopada. Ale cóż to było za cytowanie! Jaki kasował wyrazy i pomijał kluczowe części zdań zmieniając ich sens, jednocześnie zarzucając „elitom”, że bronią się „na bezczela”. Taka argumentacja to u Patryka Jakiego recydywa.

Patryk Jaki to tylko buc, o tym bucu tutaj >>>

Jarosław Kaczyński postanowił spacyfikować sędziów jak najszybciej, bez względu na koszty, żeby zagwarantować zwycięstwo Andrzeja Dudy. Już wybory prezydenckie mają się odbywać w kraju bez niezawisłych sądów – pisze Cezary Michalski.

Esej Cezarego Michalskiego tutaj >>>

Wywiad z Izabelą Leszczyną, odpowiedzialną za program Platformy, tutaj >>>

Partia rządząca wierzy, że jeśli zapewni narodowcom miejsce przy korycie, to będzie ich miała po swojej stronie.

Wariactwo w Polsce trwa w najlepsze. Praworządne PiS leci w kulki z Konstytucją. Sprawiedliwe PiS niszczy niezależne sądownictwo. Uczciwe PiS aż błyszczy nepotyzmem. Demokratyczne PiS kroczy dumnie drogą autorytaryzmu. I kiedy PiS tak sobie szaleje, gdzieś tam, po cichutku, na spokojnie i bez rozgłosu, zwiera swoje szyki ruch, którego samo istnienie w polskich realiach, przyprawia o ból głowy.

(…)

Nie ma co ukrywać. W Polsce, obok lewicy, prawicy i liberałów, rośnie czwarta siła. Siła Zła. Udawanie, że jej nie ma, nic nie da. Podobnie jak i lekceważenie. Narodowcy nie odpuszczą, ale co tam. Większość Polaków będzie zapewne nadal siedziała przy kawiarnianych stolikach, nie dostrzegając maszerujących obok nacjonalistów. Nadal zapewne będzie trzymać się z daleka i nie wspomoże tych, którzy stają w obronie Polski przed jej zbrunatnieniem. Ciekawe, do kogo będą mieć pretensje, jak się obudzą z ręką w nocniku.

Felieton Tamary Olszewskiej tutaj >>>