Tag Archives: Chiny

Trzy zarazy. Czy sobie z nimi poradzimy?

3 Kwi

Mamy trzy zarazy, dwie śmiertelne. Koronawirus dla naszej egzystencji. Druga zaraza Kaczyński – groźna dla egzystencji państwa.

No i trzecia zaraza, która jest potomstwem dwóch pierwszych – indolencja władz pisowskich wobec koronawirusa.

Nie dość, że dane o zakażeniach i ofiarach są nieprawdziwe – nie tylko z powodów, że za mało jest przeprowadzanych testów, nieprzygotowania do zarazy, to przede wszystkim świadomego zaniżania danych – to taki Kaczyński ma w dupie Polaków, jemu tylko zależy na tym, aby chwycić naród za mordę, bo niedługo odejdzie i inni też mają pożegnać się z życiem.

Rządzi nami wariat z kompleksami bez większych intelektualnych możliwości, bez żadnych osiągnięć (chyba, że pośrednio obarczymy go za współwinę Lecha Kaczyńskiego, który posłał 96 ludzi na tamten świat).

Jak sobie z tym poradzimy? Czy w ogóle sobie poradzimy?

Rzeczywiście [Jarosław Gowin] mówi o tym, że jest przeciwnikiem wyborów w tej chwili. Uzasadniał to zawsze zawsze różnego rodzaju zagrożeniami medycznymi. Te wybory, o których w tej chwili mowa, czyli wybory korespondencyjne, nie stwarzają takich zagrożeń. Jaką podejmie decyzję, trudno mi w tej chwili powiedzieć, ale mam nadzieję, że to będzie decyzja racjonalna i zgodna z konstytucją, a w tej chwili jedyna decyzja racjonalna i zgodna z konstytucją to jest decyzja o przeprowadzeniu wyborów” – mówił w radiowej Jedynce prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Rozmowa z Kaczyńskim w „Sygnałach dnia” >>>

Światowa Organizacja Zdrowia prawdopodobnie już wkrótce zmieni zalecenia i zachęci do noszenia maseczek ochronnych w miejscach publicznych – donosi brytyjski dziennik „The Guardian”. Przymierzają się do tego również Brytyjczycy i Amerykanie. Do zmiany zdania miały skłonić WHO nowe dane z Hongkongu, które wkrótce zostaną opublikowane.

O modelu chińskim, który może u nas obowiązywać >>>

– Jarosław Kaczyński jest bardzo nakręcony na to, by zrobić wybory jak w Bawarii – mówi nam polityk PiS bliski kampanii. Czyli w pełni korespondencyjne. Przeciwko wyborom 10 maja jest Jarosław Gowin, który odrzucił już drugie ultimatum stawiane mu przez PiS. Nowogrodzka chce więc nakłonić posłów Gowina, by głosowali w Sejmie wbrew swojemu szefowi.

O nakręconym Kaczyńskim >>>

Organizacyjnie możliwe do przeprowadzenia, politycznie uzasadnione, ale obarczone potężnym ryzykiem prawnym i epidemiologicznym. Ponadto korespondencyjne wybory prezydenckie, które forsuje Prawo i Sprawiedliwość, może storpedować Senat. Wystarczy, że wprowadzający je projekt ustawy przetrzyma u siebie, zgodnie z uprawnieniami, przez 30 dni.

Więcej o chorej demokracji kopertowej >>>

„Zamknięcie granic państwowych uważam za największą porażkę tego marnego czasu – wróciły stare egoizmy i kategorie „swoi” i „obcy”, czyli to, co przez ostatnie lata zwalczaliśmy z nadzieją, że nigdy więcej nie będzie formatowało nam umysłów”, pisze Olga Tokarczuk. 

Cały felieton noblistki >>>

„My na pewno nie będziemy robić koalicji z PiS-em. Nigdy! Natomiast odsunąć od władzy rząd, który usiłuje po trupach przeprowadzić wybory, warto nawet z diabłem” – mówi posłanka PO Izabela Leszczyna w gorącym komentarzu po doniesieniach o możliwym rozpadzie koalicji rządowej.

Więcej o możliwym rozpadzie koalicji pisowskiej >>>

Wierzę, że nawet jeśli nie Gowin, to ktoś się w obozie władzy opamięta i zauważy, że prezes odkleił się od rzeczywistości. Wybory w środku epidemii to jest za gruba akcja, nawet jak na ten elektorat i tych polityków – mówi OKO.press Katarzyna Lubnauer. – Chyba, że Kaczyński pójdzie do końca w stronę dyktatury jak Orbán. I nadejdą żniwa Ziobry i Kamińskiego.

Więcej Katarzyny Lubnauer >>>

Przyznam, że od pewnego czasu patrzę na większość rządzącą jak na sektę religijną, która ma guru. Jak wiadomo, w sekcie wszyscy muszą się podporządkować i mamy tak w obecnej sytuacji. Sekta ma też swoich najwyższych kapłanów, ma swoją świątynię – to specjalna willa wykupiona obok tej prezesa i tam podobno są relikwie zmarłego brata, czyli sarkofag, który został podmieniony w wyniku ekshumacji. Miejmy świadomość, że znaleźliśmy się w rękach groźnej sekty, która nie myśli, jest zdana na łaskę i niełaskę swojego guru – mówi Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. – Dziś liczy się nie norma konstytucyjna, a wola rządzących. Jak będą chcieli, bo im to będzie pasować, to się zastosują, a jak nie, to nie będą. Mamy do czynienia już nie z władzą, która funkcjonuje w porządku konstytucyjnym, tylko w oparciu o swoją czystą wolę. To dyktatura – podkreśla.

Rozmowa z prof. Jerzym Stępniem >>>

W Polsce najwięcej ofiar śmiertelnych od początku epidemii i zatrważająca liczba zakażeń wśród lekarzy. W USA ekspert Donalda Trumpa dostał ochronę, bo chichotał po bzdurach opowiadanych przez prezydenta. Dyktatorzy wykorzystują epidemię, by dokręcać śrubę: Putin robi cyfrowy gułag, Duterte chce strzelać.

O przebiegu kolejnego dnia zarazy >>>

Partia pana prezesa właśnie dowiodła, że jedno potrafi na pewno. Mianowicie – walczyć o władzę do upadłego biznesu i upadłej służby zdrowia.

Nie wiem, jak Państwo, ale ja zawsze się wzruszam, kiedy kobieta płacze. A już zwłaszcza, gdy płacze z mojego powodu. A przecież łamiący się głos pani marszałek Witek, to przeze mnie.

Kiedy tak, niemal łkając, błagała marszałka Senatu, żeby pilnie procedował najważniejszą ustawę pandemii, to czyniła to przecież w trosce o mnie i o miliony rodaków. Żebyśmy mogli bezpiecznie spełnić najważniejszy obowiązek, jaki spada na nas wszystkich w czasach zarazy. Głosować!

Felieton Bożeny Chlabicz-Polak  >>>

Wariat zapakował nas do tupolewa z cjankali w gębie

1 Kwi

No to mamy dylemat. Tworki, czy pikujący tupolew? A może nie jest to dylemat. Tylko zrobiono z Polski Tworki i zapakowano do tupolewa, który właśnie pikuje i pierdolnie w glebę.

Niewątpliwie mamy do czynienia z ogólnopolską katastrofą smoleńską. Koronawirus to tylko dodatek, który jak cjankali wsadza się w jamę ustną, aby pacjent nie beknął.

Aby jeszcze było ciekawiej, za sterami zasiadł sam prezes Jarosław Kaczyński, wariat nr 1. Absolutnie zgadzam się w tym z Markiem Borowskim.

Tak pierdolnęła ostatecznie Polska w 1795 roku, tacy targowiczanie jak Kaczyński wówczas rządzili, tak wyrżnął nosem w glebę nasz kraj we wrześniu 1939 roku.

Czy my się nauczymy, że Kaczyński na zawsze powinien zostać w zakładzie zamkniętym, gdzie nie ma klamek, a ściany są gumowe?

Czy po szkodzie Polak jest nadal głupi, 10 lat temu wypieprzył tupolew w smoleńską ziemię, za co ewidentnie odpowiada Lech Kaczyński, a pośrednio jego brat Jarosław.

Teraz szykuje się o wiele gorzej, bo pierdyknie cały kraj. Ktoś powie, spokojnie, to tylko kabaret.

Kabaret, Tworki – nie ma znaczenia gatunek. Pieprzniemy i zginiemy. Stracimy niepodległość.

Nigdy nie lubiłem okrągłych rocznic, których szczególność wynikać ma jedynie z dziwnego umiłowania akurat okrągłych liczb. Ale cóż zrobić, skoro w 10. rocznicę katastrofy Smoleńskiej, tym razem już wszyscy, znowu wsiadamy do tupolewa i kołujemy nad lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj. Cóż zrobić, skoro w kolejną dekadę wchodzimy w Smoleńszczyznę na pełnej.

Felieton Galopującego Majora >>>

Nie łudźmy się, mamy do czynienia już nie z autorytaryzmem, ale powoli zaczyna to wyglądać jak dyktatura. Łamane są wszystkie reguły; nie tylko konstytucja, regulamin, zasady, a wykorzystuje się do tego większość, jaką się ma – mówi senator Marek Borowski, były marszałek Sejmu. Pytamy o wydarzenia w Sejmie i w Senacie, o epidemię koronawirusa i jej konsekwencje, a także o scenariusze na 10 maja. – Pomysł głosowania korespondencyjnego dla wszystkich mogę skomentować tylko słowami, że Kaczyński zwariował.

Rozmowa z Markiem Borowskim >>>

Prawnicy z inicjatywy Wolne Sądy złożyli wniosek o zabezpieczenie w trybie pilnym do Sądu Okręgowego w Warszawie. Domagają się ochrony życia i zdrowia oraz prawa do udziału w wyborach. Występują w imieniu swoim oraz milionów obywateli i ok. 300 tysięcy członków komisji wyborczych, żeby zastopować organizację i przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja

Więcej o inicjatywie prawników z Wolnych Sądów >>>

Rząd PiS chce jeszcze bardziej ograniczyć kontakty Polaków, by „spłaszczyć krzywą”, czyli spowolnić zakażanie koronawirusem. Koniec z obleganiem parków i bulwarów, będzie trudniej zrobić zakupy, zostaną zamknięte markety budowlane. A młodzież sama nie będzie mogła wychodzić z domu.

Więcej o nowych obostrzeniach >>>

Chaotyczne działania prawodawcze naszej władzy są tak pełne pozorów i sprzeczności, że za fasadą deklarowanej szczególnej regulacji zaczyna się kryć rzeczywista prawna pustka. Ustawa koronawirusowa, upór co do utrzymania terminu wyborów czy karkołomne wygibasy wokół regulaminu Sejmu są najlepszymi dowodami. – pisze prof. Jerzy Zajadło, filozof prawa.

Zwróćmy jednak uwagę na pewien gigantyczny paradoks – jeszcze wczoraj akurat tymi trzema grupami zawodowymi (nauczyciele, lekarze i sędziowie) ta władza kompletnie poniewierała, a dzisiaj od ich odwagi i determinacji zależy nasza przyszłość.

Wykład profesora Jerzego Zajadło o absurdach pisowskiego prawa >>>

54 proc. badanych uważa, że UE powinna zmierzać ku coraz ściślejszej współpracy i zwiększeniu roli Komisji Europejskiej. „Europa Narodów” i luźne porozumienie gospodarcze? To odpowiedź 34 proc. Politycy PiS narzekają na Unię, która albo się wtrąca, albo sobie nie radzi, ale Polki i Polacy myślą inaczej. Za silną UE wyborcy kandydatów opozycji i młode kobiety.

Więcej o sondażu na temat Unii Europejskiej >>>

Bez dyskusji i w ekspresowym tempie – tak Sejm odrzucił wszystkie istotne zmiany Senatu w pakiecie ustaw antykryzysowych. Nie będzie wyższego świadczenia postojowego, szerszego zasiłku opiekuńczego, wyższych pożyczek dla firm. Zmiany Senatu, chociaż niewystarczające, dawały kilka dobrych instrumentów. Dziurawa tarcza wraca do punktu wyjścia.

O niekonstytucyjności i błędach tarczy antykryzysowej >>>

Bez dyskusji i w ekspresowym tempie – tak Sejm odrzucił wszystkie istotne zmiany Senatu w pakiecie ustaw antykryzysowych. Nie będzie wyższego świadczenia postojowego, szerszego zasiłku opiekuńczego, wyższych pożyczek dla firm. Zmiany Senatu, chociaż niewystarczające, dawały kilka dobrych instrumentów. Dziurawa tarcza wraca do punktu wyjścia.

O tarczy antykryzysowej, która nie jest tarczą, tylko pisowskim pozoranctwem >>>

Jarosław Kaczyński na siłę chce zorganizować wybory prezydenckie w maju. Posłowie PiS zgłosili właśnie projekt ustawy, który pozwoli wszystkim Polakom oddać głosy korespondencyjnie. Czy w przypadku weta samorządów, wybory pomoże zorganizować wojsko i policja?

O Tworkach Kaczyńskiego >>>

Rząd chwali się, że tarcza antykryzysowa pomoże m.in. przedsiębiorcom, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. Na 3 miesiące zostaną zwolnieni ze składek ZUS i dostaną świadczenie postojowe. Warunek? Ich przychód nie może przekraczać 15,6 tys. zł. Przedsiębiorcy tłumaczą OKO.press, dlaczego takie kryterium jest absurdalne.

O absurdach tarczy antykryzysowej >>>

Wolność jest wrogiem PiS

31 Mar

Koronawirus obnaża zakłamanie pisowskiej władzy, obnaża ich strach przed odkryciem, że jako ludzie i politycy Kaczyński, Morawiecki, Duda i pozostali nadają się do dupy.

W przestrzeni publicznej takich pokrak do tej pory nie mieliśmy. Nawet postkomuchy prezentowali wysoki poziom w porównaniu do ferajny Kaczyńskiego.

Jak to się stało, że takie krasnale dorwały się do władzy? To jest największa słabość demokracji, iż poprzez kłamstwa, krętactwa, podziały i tworzenie klimatu nienawiści można na krótki czas elektorat przekonać do siebie.

Ale to nie Kaczyński, Morawiecki, Duda i pozostałe krasnale zapłacą za zdemolowanie kraju.

Dlatego tak ważne są wolne media, wolności obywatelskie, które przeciwstawiają się atmosferze nienawiści i zamordyzmu. Dlatego pisowcy tak walczą z obywatelami i wolnymi mediami. Wolność jest wrogiem PiS.

A ich praktyki z mediami i „wolnością” wywodzą się z opisów Orwella w „Roku 1984”.

Opisuje PiS także zachowanie w jednej z najsłynniejszych popkulturowych alegorii, gdy złodziej złapany na gorącym uczynku krzyczy: „Łapać złodzieja!”.

Złodziejami w każdym wymiarze są Kaczyński, Morawiecki, Duda. Złodziejami metaforycznymi i często realnymi. Tym złodziejom wolności pozwalamy rządzić.

W cieniu koronawirusa Kaczyński buduje wenezuelską parodię putinowskiej „suwerennej demokracji” – pisze Cezary Michalski.

Dziennikarz i pisarz Michalski obnaża zaprzańswo Corleone Kaczyńskiego >>>

Ukrywanie wirusa w Chinach, wadliwe testy w USA, „zbiorowa odporność” Brytyjczyków, chory personel medyczny w Polsce, niedoszacowana liczba chorych na OIOM-ie w Holandii – to największe błędy popełnione w walce z epidemią koronawirusa na świecie.

Błędy jakie popełnione w związku z koronawirusem na świecie i u nas >>>

Dyskretnie eliminując kod U07.2, czyli wszystkie przypadki niepotwierdzone badaniem laboratoryjnym, minister Szumowski i dr Juszczyk wycięli ze statystyki całą grupę chorych. Jak dużą? Nie wiem, ale spójrzcie Państwo sami na kryteria i intuicyjnie oszacujcie.

Karczmarewicz pisze, jak PiS rżnie nas ze statystykami zakażeń i ofiar koronawirusa. Takie męty są u władzy >>>

 

„Przyjęta przez Sejm rządowa tarcza antykryzysowa zmierza do cofnięcia warunków pracy niemal do XIX wieku, a osobom bezrobotnym czy małym firmom oferuje de facto bankructwo. Jesteśmy w puncie przełomu” — mówią eksperci ekonomicznego think–tanku Instrat. Jak zatem powinna wyglądać właściwa reakcja na kryzys?

Kryzys związany z koronawirusem będzie głębszy niż byłby, gdy nie pokraki typu Morawieckiego pozostawały u władzy >>>

Na nocnym posiedzeniu Senat przegłosował poprawki do kontrowersyjnych ustaw antykryzysowych PiS. Usunięto zmiany w kodeksie wyborczym i dodano kilka instrumentów dla przedsiębiorców i pracowników: szersze zwolnienie z ZUS, zasiłki i wyższe pożyczki dla firm. Teraz piłka po stronie Sejmu, gdzie PiS może wszystko odwrócić.

O pracy Senatu, który poprawił bezprawie pisowskie dokonane w Sejmie >>>

Stowarzyszenie Sędziów Iustitia sprzeciwia się nakładaniu na lekarzy zakazu wypowiadania się o tym, co dzieje się w szpitalach walczących z koronawirusem. Taki zakaz wydał resort zdrowia. Iustitia podkreśla, że zakaz uderza w konstytucyjne prawa lekarzy i prawo obywateli do informacji dotyczących zdrowia.

O prawach lekarzy i obywatele do informacji medycznych >>>

Oczywiście wybory w lecie, jesienią albo za rok są wielką niewiadomą. Być może tak szybko się uporamy z epidemią, że Jarosław Kaczyński będzie mógł powiedzieć, że uratował Polskę przed większymi zagrożeniami. Może niestety być też tak – i to jest bardziej prawdopodobne – że fala społecznego niezadowolenia zmiecie nie tylko Andrzeja Dudę z Pałacu Prezydenckiego, ale i Jarosława Kaczyńskiego z Sejmu – mówi prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. Pytamy nie tylko o zmiany w kodeksie wyborczym i legitymizację wyborów prezydenckich, ale też o zawieszenie kampanii przez kandydatkę Koalicji Obywatelskiej Małgorzatę Kidawę-Błońską i jej apel o zbojkotowanie wyborów. – Moim zdaniem to bardzo ryzykowane, bo to zachęci Jarosława Kaczyńskiego do przeprowadzenia tych wyborów, skoro najpoważniejsza kandydatka opozycji mówi, żeby nie iść na nie. Jeśli frekwencja, jak wskazują na to dzisiejsze badania, byłaby na poziomie 20-30 proc., to Andrzej Duda ma reelekcję w kieszeni. Natomiast wiele wskazuje na to, że te wybory się jednak nie odbędą. Wówczas wyszłaby na osobę, która jako pierwsza miała odwagę i zmusiła Jarosława Kaczyńskiego do poddania się – mówi.

Wywiad z Markiem Migalskim >>>

Unia pomaga, a PiS szczuje. Koronawirus

14 Mar

Czy Polska to dziwny kraj? Gdy dochodzą do władzy takie pokraki z PiS, jak Kaczyński i Morawiecki, to faktycznie dziwny kraj.

Kraj mentalnych krasnali.

Obnaża tę groteskową władzę tak śmiertelne zagrożenie jak koronawirus.

Kraj mrożkowski, którego tylko można obśmiać, pokraczne postaci, jak mitoman Morawiecki, wielkolud Kaczyński, który ma spodnie pełne gówna popuszczonego ze strachu.

Nie dziwcie się, że ten, który sra pod siebie, pluje na was. To uniwersalny obraz zasrańca.

Wirus corona dopiero do nas przychodzi. I nie słuchajcie zakłamania tej władzy, ona prędzej czy później – gdy pozwolimy im rządzić – wyprowadzi nas z Unii Europejskiej.

Oto jesteśmy największym beneficjentem pomocy Brukseli w kwestii walki z koronawirusem, ale TVP (czysta gadzinówka na kopyto Goebbelsa) szczuje na Unię i podaje ciemnemu ludowi, że Bruksela jest bezradna.

A to pisowskie gówno prawda, wytrzęsione z portek Jarosława Kaczyńskiego – jako człowiek jest to typowy obszczymurek.

Polska będzie największym w Unii beneficjentem funduszu przeznaczonego na walkę ze skutkami epidemii koronawirusa i ma otrzymać ponad 7,4 mld euro. Fundusz, którego wysokość jeszcze we wtorek określano jako 25 mld euro, w tym 1 mld dla Polski, został, jak wynika z dokumentu ogłoszonego w piątek przez Dyrekcję Generalną ds. Budżetu UE, podwyższony nieoczekiwanie do 37,3 mld euro.

O pomocy Unii Europejskiej dla Polski do walki z koronawirusem tutaj >>>

„Bruksela nie wypracowała żadnych skutecznych metod walki z epidemią. […] Bezradnie rozkłada ręce i patrzy, jak koronawirus zbiera śmiertelne żniwo pośród państw członkowskich” – oznajmiły „Wiadomości”. To cyniczny fałsz. Unia nie ma kompetencji, by regulować ochronę zdrowia, a za brak solidarności odpowiadają członkowie UE, w tym Polska, a nie sama UE.

O szczuciu gadzinówki TVP na Unię Europejską w związku z koronawirusem tutaj >>>

Rząd wprowadza stan zagrożenia epidemiologicznego. Co to dla nas oznacza? Na 10 dni zamknięte będą Polskie granice, każda osoba wracająca do Polski musi poddać się obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie. Na 14 dni zamykamy bary, restauracje i kawiarnie. Zakazane są zgromadzenia powyżej 50 osób.

O stanie zagrożenia epidemiologicznego wprowadzonego przez rząd tutaj >>>

Od soboty w Polsce obowiązywać będzie stan zagrożenia epidemicznego. Rząd skorzystał, ale nie wyczerpał ustawowych możliwości. Co na pewno będzie wprowadzone, a co jeszcze może być w tym trybie ograniczone w Polsce?

Co wprowadzono?

  • mamy zakaz wjazdu cudzoziemców do Polski, zacznie obowiązywać w nocy z soboty na niedzielę
  • cudzoziemcy pracujący lub mieszkający w Polsce będą mogli przyjechać do Polski, ale będą musieli przejść 14-dniową kwarantannę
  • polscy obywatele będą musieli przejść 14-dniową kwarantannę po przyjeździe do kraju
  • ruch samochodowy dla Polaków wracających do kraju będzie utrzymany, ale wprowadzone zostaną ścisłe procedury sprawdzania przekraczających granice
  • ograniczenia na granicach mają obowiązywać od nocy z soboty na niedzielę przez 10 dni, z możliwością przedłużenia tego czasu
  • ruch wewnątrz kraju będzie się odbywał bez zmian
  • ograniczona zostanie praca galerii handlowych. Otwarte w nich będą tylko sklepy spożywcze, drogerie, pralnie i apteki
  • od niedzieli wstrzymane zostaną międzynarodowe połączenia lotnicze oraz kolejowe. Nie zostanie wstrzymany ruch towarowy
  • dozwolone będą międzynarodowe lotnicze połączenia czarterowe (za granicami kraju są ludzie, którzy wracają z urlopów)
  • zakazane są zgromadzenia powyżej 50 osób
  • ograniczenia zgromadzeń dotyczą wszystkiego typu uroczystości, prywatnych, publicznych, religijnych, samorządowych, administracyjnych
  • zamknięte zostają wszystkie bary, restauracje, puby, kasyna i inne podobne miejsca rozrywki. Restauracje mogą jednak sprzedawać jedzenie na dowóz
  • ograniczenia dotyczące zgromadzeń i miejsc rozrywki będą obowiązywać przez 14 dni z możliwością przedłużenia

Jakie inne możliwości daje ustawa?

  • Minister zdrowia może nałożyć obowiązek szczepień ochronnych
  • Czasowo ograniczony może zostać określony sposób przemieszczania się
  • Czasowo ograniczony może zostać obrót lub używanie określonych przedmiotów lub produktów spożywczych
  • Czasowo ograniczyć można funkcjonowanie określonych instytucji lub zakładów pracy
  • Wprowadzony może zostać obowiązek wykonywania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów
  • Minister może ustanowić nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi
  • Pracownicy podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne oraz osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych, mogą być skierowani do pracy przy zwalczaniu epidemii. Do pracy przy zwalczaniu epidemii mogą być skierowane także inne osoby, jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii

Więcej o stanie epidemiologicznym tutaj >>>

W kościele wierni maczają palce w zainfekowanej wodzie święconej, przyjmują hostię z rąk księdza, całują jeden po drugim figurę Jezusa i tłoczą się na mszach, procesjach i pielgrzymkach. Państwo ma narzędzia prawne, aby z tym walczyć. Konkordat wcale tego nie zabrania. A skutki bierności państwa wobec Kościoła spadną na wszystkich.

Rząd ogłosił stan zagrożenia epidemiologicznego, zamknął szkoły, uniwersytety, kina, teatry, muzea, zakazał zgromadzeń.

Jedyny wyjątek to Kościół, który nie wprowadzil żadnych ograniczeń dla zgromadzeń wiernych.

Ze źródeł rządowych nieoficjalnie wiadomo, że rządzący przekonują hierarchów do zmiany stanowiska. Na razie polscy biskupi są oporni, choć w wielu krajach katolickich kościoły zamknięto z powodu epidemii koronawirusa.

O klerze, który jest źródłem wszelkich zakażeń i zarażeń tutaj >>>

W tej chwili mamy trzy problemy. Zły zapis w ustawie o chorobach zakaźnych wprowadzony bez żadnych konsultacji z lekarzami z pierwszej linii frontu. Brak sprzętu ochraniającego personel. I brak diagnostyki – mówi prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologicznego i kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM w Białymstoku.

O zagrożeniu rządu pisowskiego dla walki z koronawirusem tutaj >>>

W porównaniu z Zachodem epidemii niemal nie ma. Nasze 68 zakażeń to 162 razy mniej na milion mieszkańców niż we Włoszech, 92 razy niż w Norwegii, a nawet 11 razy mniej niż w Czechach. Rząd próbuje wygrać z epidemią zamykając granice, ale wciąż nie radzi sobie z testami na obecność koronawirusa. Publikujemy mapy i statystyki, które pomogą zrozumieć sytuację.

Jak przebiega pandemia koronawirusa – stan po 52. dniu tutaj >>>

Starszy wiek, objawy sepsy, choroby układu krążenia, problemy z krzepnięciem krwi – to najważniejsze czynniki zwiększające ryzyko śmierci z powodu wywoływanej przez koronawirusa choroby COVID-19.

 

pracy opublikowanej w „Lancecie” opisano przypadki 191 dorosłych ludzi, którzy pomiędzy 29 grudnia 2019 r. a 31 stycznia 2020 r. zostali przyjęci do dwóch szpitali w Wuhanie z laboratoryjnie potwierdzonym COVID-19.

O walce z koronawirusem w Chinach, skąd wyszedł wirus z Wuhan tutaj >>>

Zdaje się, że polski kler wciąż ma problem, czy włączyć się do działań chroniących przed koronawirusem, czy udawać, że nic się takiego nie dzieje i funkcjonować tak jak do tej pory.

Z każdym dniem przybywa osób zarażonych koronawirusem. Zamknięto placówki oświatowe, muzea, kina i teatry. Zamykane są restauracje, odwoływane imprezy masowe, a rząd nawołuje do zdyscyplinowania, ograniczenia spotkań i przetrwanie kolejnych tygodni w pewnej izolacji. Ludzie spanikowani, sklepy świecą pustkami, najmniejszy katar już budzi przerażenie, a tymczasem… Kościół wydaje się mieć nieco „wyrąbane” na sprawę i wciąż ma problem, bo nie bardzo wie, czy włączyć się do działań chroniących przed wirusem czy też udawać, że nic się takiego nie dzieje i funkcjonować tak jak do tej pory.

Cały felieton Tamary Olszewskiej tutaj >>>

PiS, Wschód i koronawirus. Inteligencjo, larum grają

29 Sty

Może Polacy sobie nie uświadamiają, ale już jesteśmy na Wschodzie.

PiS nas wyprowadził z Zachodu, ze standardów demokratycznych, które obowiązują w tej kulturze. Jeszcze się droczy z instytucjami unijnymi, ale to służy tylko mydleniu oczu, grze na czas.

Jesteśmy porównywani z Turcją, Rosją, Azerbejdżanem. Podkład pod zamordyzm więc jest solidny.

Takie pokraczne postaci świadczą o naszej upadłości, jak Morawiecki, Ziobro, Duda i ich polityczny sponsor Kaczyński. W drugim rzędzie snują się smrody Tarczyńskich i podobnych kmiotków.

Nawet adwokatura zadała pytanie prejudycjalne TSUE. Po raz pierwszy w historii.

Dla inteligencji larum grają, znowu praca u podstaw, jak pod zaborami i w PRL.

Gdyby koronawirus dotarł do Polski, przy lewiźnie władzy PiS straty byłyby ogromne. To może być dżuma XXI wieku.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wzywa Dudę, by nie podpisywał ustawy kagańcowej; rząd, by posłuchał uchwały SN; Sejm, by powrócił do wybierania KRS przez sędziów. W rezolucji (140 za, 37 przeciw) deputowani postanowili monitorować u nas stan praworządności, tak jak robią to już w 10 krajach od Rosji, Azerbejdżanu, Armeni, Serbii, Albanii aż do Turcji

O monitorowaniu Polski czytaj tutaj >>>

To pierwszy taki przypadek w historii, gdy adwokaci z sądu dyscyplinarnego zwracają się do TSUE z pytaniami. Chodzi o uchwałę Izby Dyscyplinarnej SN, która przyznała Zbigniewowi Ziobrze specjalne uprawnienia w postępowaniu dyscyplinarnym. Ziobro zyskał w ten sposób nowe narzędzie nacisku na adwokaturę.

O adwokatach, którzy pytają TSUE tutaj >>>

Posłowie PiS – Dominik Tarczyński i Iwona Arent – pokrzykiwali na europejskich kolegów, argumentując, że Szwecja nie może krytykować polskiego rządu, bo coraz więcej w niej gwałtów i obrzezań kobiet, a Francja – bo płoną tam samochody. Demokracja w Polsce jest najlepsza, „we are good”. Wtorkowe Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, wielki wstyd.

O zachowaniach niegodnych Polaków Tarczyńskiego i Arent czytaj tutaj >>>

Niemiecki dziennik zamieścił w poniedziałek (27.1.2020) sylwetkę nowego szefa Platformy Obywatelskiej. Jak pisze, Borys Budka to polityk „młody, wysportowany i zaczepny”. Zauważa, że w wyborach na szefa największej partii opozycyjnej w Polsce otrzymał poparcie 78,8 procent głosujących członków ugrupowania. „Tak jasnego zwycięstwa Borys Budka nie mógłby wybiegać nawet w swoim najszybszym maratonie” – pisze „SZ”.

Według gazety misja Budki „jest nie do pozazdroszczenia”. Dotychczas nikt nie znalazł odpowiedzi na pytanie, czy opozycja może zaoferować coś równie skutecznego, jak „kupowanie wyborców przez PiS poprzez coraz to nowe dobrodziejstwa”.

Budka – dodaje „SZ” – mówił jak na razie tylko o potrzebie zmiany stylu i jakości komunikacji w partii oraz utworzenia „centrum nowych idei”, aby opracować projekty nowych propozycji politycznych.

„Jest prawdopodobne, że Budka spróbuje przeprowadzić nowe otwarcie, także przy wsparciu wieloletniego przywódcy PO Donalda Tuska. Swoje zadania ocenia wyraźnie: odbudowa partii, aby jesienią 2023 roku pozbawić PiS władzy” – pisze „SZ”.

Więcej o Budce w „Sueddeutsche Zeitung” tutaj >>>

Epidemia wywołana przez koronawirus 2019-nCoV nabiera na sile. Liczba zakażonych w ciągu jednej doby (z poniedziałku 27 stycznia 2019, na wtorek) wzrosła prawie o 60 proc. przekraczając 4500. W środę 29 stycznia chińskie władze podały, iż liczba ta wzrosła do 5974. 132 osoby zmarły. „Wirus wcześniej czy później dotrze do Polski”.

O groźbie dżumy XXI wieku czytaj tutaj >>>

KTO, JEŚLI NIE MY? KIEDY, JEŚLI NIE TERAZ?

Wreszcie tylko inteligencja może zbudować nową elitę polityczną. To pilne zadanie, bo dotychczasowa – ukształtowana w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych – nieubłaganie odchodzi, a jej miejsce zajmują ludzie, których nie ogranicza już etos „Solidarności”. Przez kilka lat po 2005 roku wydawało się, że jej miejsce zajmie „pokolenie JP II”, ale takiego pokolenia nie ma i nigdy nie było.

WIELU MŁODYCH LUDZI, KTÓRZY W OSTATNICH LATACH TRAFILI DO PARLAMENTU, WYDAJE SIĘ OSOBAMI POZBAWIONYMI JAKIEGOKOLWIEK ETOSU. RACZEJ PRODUKTEM SZALONYCH LAT DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH, NIŻ SPADKOBIERCAMI TAKICH POSTACI, JAK TADEUSZ MAZOWIECKI, BRONISŁAW GEREMEK, JACEK KUROŃ CZY KAROL MODZELEWSKI.

Mniej w nich chęci służenia państwu i społeczeństwu, a więcej głodu kariery, stanowisk, pieniędzy i woli „zabłyśnięcia”. Z pewnością to niesprawiedliwe wobec wszystkich młodych polityków, ale spora ich część odpowiada temu modelowi i sprawia wrażenie, jakby tylko przez przypadek trafiła do polityki, bo tak naprawdę zmierzała do „domu Wielkiego Brata” lub programu „Top Model”. I może nie bardzo należy się temu dziwić, skoro zabrakło im wzorców, a te, które były, zrzuciliśmy z piedestału i unurzaliśmy w błocie.

Naprawienie inteligenckiego zaniechania jest jeszcze możliwe. Ale warunkiem jest pośpiech, konieczność uporania się z tkwiącym w inteligencji tchórzem i samoograniczeniem. Bo „kto jeśli nie my, kiedy jeśli nie teraz?”.

Kapitalny esej Piotra Gajdzińskiego w całości tutaj do przeczytania >>>

Morawiecki kolejny raz zrobił klopsa

27 Gru

Nie pierwszy to raz rządzący Polską wykonują ruchy słonia w składzie porcelany i wprawiają świat w osłupienie. Po raz kolejny doszło do tego przed prawie dwoma miesiącami gdy Mateusz Morawiecki podczas swojego wystąpienia w Hamburgu stwierdził, że „Chiny rzucają wyzwanie światu demokracji oraz NATO”.

Były szef resortu obrony Tomasz Siemoniak stwierdził zirytowany na Twitterze, że „nie ma innych prezydentów i premierów na świecie wygadujących publicznie tezy szkodzące własnemu krajowi”.„ Absolutny unikat. Trudno, żeby tego tam nie zauważono” – skomentował.

O poważnym zaniepokojeniu w Chinach po ostatnich wypowiedziach przedstawicieli polskich władz na temat Chin i komunikacie MSZ – napisał na Twitterze wieloletni korespondent Polskiego Radia w Chinach Tomasz Sajewicz: „Chińczycy zdają się jeszcze nie wiedzieć jak do tego podejść. Piszę po „kurtuazyjnych” spotkaniach w Pekinie. Nie było miło” – napisał.

„Warto się temu bacznie przyglądać – Polska otwarcie mówi o zagrożeniu ze strony Chin i to w przeddzień 70. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych z ChRL. Nieliczni z naszego regionu mówią w ten sposób expressis verbis” – stwierdził Sajewicz w kolejnym wpisie.

* * *

— WPOLITYCE O TYM, ŻE DZIENNIKARZ NEWSWEEKA CEZARY MICHALSKI DORADZA SCHETYNIE: “Z kim współpracuje Grzegorz Schetyna jako przewodniczący PO? Kto mu doradza? Pewne nazwiska nie są zaskoczeniem, jednak pojawiają się i spore niespodzianki. Jak czytamy w analizie serwisu Polityka Insight, który trudno posądzić o przychylność dla obozu rządowego,lider PO korzysta „w sprawach strategicznych” z rad… publicysty „Newsweeka” Cezarego Michalskiego!”
wpolityce.pl

— GW NA JEDYNCE O ZADZIWIAJĄCYCH KARIERACH W NBP: “Bank centralny nie chce potwierdzić kompetencji Martyny Wojciechowskiej i Kamili Sukiennik, najbliższych współpracownic prezesa Glapińskiego. Wojciechowska zarabia ok. 65 tys. zł miesięcznie! A Sukiennik mogła się znaleźć w ważnej instytucji finansowej wbrew dyrektywie UE”.
wyborcza.pl

— PROF. RYCHARD O UTRACIE PRZEZ PIS KREOWANIA NARRACJI – mówi w GW: “PiS na naszych oczach zatraca zdolność kreowania i kontrolowania narracji politycznej. To jest przed wyborami bardzo groźne dla władzy – utrata kontroli nad własnym wizerunkiem. – Tradycyjny elektorat „tradycyjnego” PiS się kurczy. Nasze społeczeństwo jest coraz bardziej wykształcone – przy wszelkich zastrzeżeniach co do jakości tego wykształcenia. Jest relatywnie coraz mniej biedne, coraz bardziej zsekularyzowane i bardzo silnie proeuropejskie. To powoduje, że elektorat PiS w obecnej postaci będzie coraz mniej liczny. To moim zdaniem perspektywa prawdopodobna, choć nie wiem, czy szybka. Ale i tak pewnie szybciej zmieni się elektorat niż PiS”.
wyborcza.pl

— WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ MÓWI NIZINKIEWICZOWI O TYM, ŻE NIE ROZUMIE JAK MOŻNA TAK GREMIALNIE TRWAĆ PRZY PIS – w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w RZ: “Prezydent samodzielny jak kukiełka w teatrze lalek – ma ponad 60 proc. pozytywnych ocen, premier wspominający, jak negocjował członkostwo Polski w Unii – jest prawdomówny jak Pinokio i jest drugi w rankingu. Niezdolny do kontrolowania swoich nałogów i odrażająco wulgarnego języka lider często wspierającej PiS partii jest trzeci itd. Rozumiem, że poprzednicy nie byli zachwycający, rozumiem 500 +, ale nie rozumiem, jak można tak gremialnie i trwale popierać ludzi wyrządzających tak wiele zła narodowi i państwu”.

— CIMOSZEWICZ PROPONUJE BLOK EUROPA I BLOK KONSTYTUCJA: “Jeśli opozycja zjednoczy się w obronie europejskości Polski, praworządności i demokracji, to może wygrać wybory. Potrzebne są szerokie porozumienia, wykraczające poza partie polityczne, otwarte na organizacje pozarządowe, środowiska akademickie i indywidualne autorytety. W wyborach do PE powinien wystąpić wspólnie blok wyborczy „Europa”, a w sejmowych blok „Konstytucja”. Jeśli obywatele źle czujący się w nacjonalistyczno-klerykalnym zaduchu uwierzą w możliwość zwycięstwa, to ono stanie się faktem”.
rp.pl

>>>