Tag Archives: Andrzej Duda

Rżną nas danymi o koronawirusie

26 Mar

O władzy PiS można tylko źle. Takich pokraków przy korycie nie mieliśmy nigdy w historii (ani w czasie Targowicy, ani w Sanacji tuż przed 39. rokiem).

Symbolem tego jest Jarosław Kaczyński. Czy można wyobrazić sobie lidera bardziej zdeformowanego – fizycznie i intelektualnie?

Albo inaczej: czym różni się Kaczyński od Kononowicza? Kononowicz przynajmniej nie pluł na Polki i Polaków „mordami zdradzieckimi”, tylko chciał, żeby „niczego nie było”.

Katastrofa smoleńska jest dziełem jego brata Lecha. W czas zarazy virusa corona Jarosław pilotuje nas do ogólnopolskiej katastrofy smoleńskiej.

Dane na temat zakażeń koronawirusem są nieprawdziwe, bo nie przeprowadza się za dużo testów, a także nie ma badań post mortem na okoliczność virusa corona.

Przebywający w kwarantannie nie są zaliczani do zakażonych i ofiar. O tym opowiadają lekarze.

Wojewódzcy konsultanci medyczni mają zakaz wypowiadania się na temat koronawirusa wydany przez ministra Szumowskiego, to ten gość, który przysięgał na tablice Mojżesza.

Rozumiecie? Wierzący w niebyt gość pieprzy o tym publicznie, takich ministrów z umysłowym zaćmieniem mamy u władzy w XXI wieku i w czasie zarazy. Ciemnogród powinien minąć, ale nie w Polsce pisowskiej, jeden z drugim klęka przed bóstwem Niebytu.

I rżną nas, kłamią w mediach, niczego nie robią, bo szmalu nie ma w kasie publicznej, rozdali, aby przekupić wyborców. Łachudry dorwały się do koryta: mitoman Morawiecki, Kaczyński z kompleksami, w tym z Edypa i minister walnięty kamienną tablica Mojżesza w skroń.

Władze sanitarne nie ukrywają przed Francuzami, że podają liczby, które nie odzwierciedlają rzeczywistości. To, co można brać za liczbę chorych, w rzeczywistości jest liczbą przypadków wykrytych. Liczba chorych, a tym bardziej liczba zakażonych nosicieli wirusa, którzy nie mają objawów, jest więc o wiele większa. Podobnie jest z oficjalną liczbą zmarłych.

Więcej o Francji w czasie zarazy >>>

Trybunał Sprawiedliwości UE z powodów formalnych nie odpowiedział na pytania zadane przez sędziów Igora Tuleyę i Ewę Maciejewską. Za to podkreślił, że nie można stosować represji dyscyplinarnych za pytania do TSUE. Trybunał oceni wkrótce model odpowiedzialności dyscyplinarnej dla sędziów w Polsce w innej sprawie, ze skargi Komisji Europejskiej.

Więcej o orzeczeniu TSUE >>>

W Polsce jest już ponad tysiąc przypadków zakażenia koronawirusem. Ofiar pandemii jest 15, choć Ministerstwo Zdrowia informuje też o przypadkach, które nie są włączane do tych statystyk, gdyż pacjent cierpiał na „współistniejące choroby”. Czy ofiar koronawirusa może być więcej, niż widzimy w oficjalnych statystykach?

Śmierć podczas kwarantanny poza statystyką

– Ofiar jest więcej, niż podaje rząd – mówi Gazecie Wyborczej medyk sądowy, pracujący w jednym z dużych polskich miast. Dlaczego? Jak tłumaczy, do statystyk nie są wliczane osoby, które zmarły w swoich domach, podczas kwarantanny. A takie przypadki się zdarzały.

Więcej o możliwości oszustw przez władze PiS >>>

“Gazeta Wyborcza” sprawdziła w ramach swojego badania, kto odważy się pójść do urn wyborczych mimo trwającej epidemii. Wynik okazał się odpowiedzią, na pytanie dot. tego, dlaczego Jarosław Kaczyński nie chce przekładania daty elekcji.
Ekspertów i wyborców może dziwić upór, z jakim PiS upiera się, by wybory prezydenckie odbyły się w maju. Dzięki sondażu “GW” już znamy odpowiedź. Po prostu w takim wariancie Andrzej Duda dostanie w I turze nawet 65 proc. głosów. Po epidemii jedynie 44 proc.

Przełóżmy wybory!

Z najnowszego badania Kantaru dla „Wyborczej” wynika też, że aż 73 proc. Polaków chce przełożenia wyborów. Do tego, jeśli jednak te odbędą się w maju, do urn pójdzie głównie elektorat PiS-u. Stąd też Duda miałby zwycięstwo w kieszeni. Małgorzatę Kidawę-Błońską poparłoby tylko 10 proc. wyborców. Pozostali kandydaci zdobyliby maksymalnie 6 proc. Co ciekawe 3. miejsce zająłby Krzysztof Bosak, a dopiero za nim uplasowałby się Robert Biedroń (5 proc.), a następnie Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia (po 4 proc.).

Więcej o sondażu prezydenckim >>>

PiS okazał się partią niezdolną do wzięcia najmniejszej choćby odpowiedzialności za coś więcej niż czubek własnego partyjnego nosa.

Zadałam sobie ostatnio pytanie: po co nam państwo? I sądzę, że w świetle ostatnich wydarzeń jest ono bardzo uzasadnione. Bo skoro obywatele sami zrzucają się na sprzęt dla szpitali: kombinezony, maseczki i rękawice ochronne, skoro Owsiak doposaża i Lewandowscy dorzucili swoje, skoro szereg fantastycznych prywatnych firm pomaga – odkażając za darmo obiekty, karetki i korytarze w przychodniach, a wolontariusze robią zakupy starszym, schorowanym i samotnym osobom, skoro obywatele w poczuciu odpowiedzialności potrafią i chcą się samoizolować, a nawet leczyć – to po co nam rząd?

Cały felieton Elizy Michalik >>>

Cynizm Kaczyńskiego ws. wyborów, zagrożenie śmiercią nic nie znaczy dla tego tchórza

21 Mar

Aż Jarosław Kaczyński dał głos w RMF FM, tylko dlatego, że upychają kolanem datę wyborów majowych na prezydenta.

Teraz wszystko będzie z tym związane. Aby wytrwać do 10 maja. Nawet liczba zakażonych i ofiar koronawirusa będzie zaniżana, a może nawet nie podawana, jak już stało się w jednym województwie.

W Polsce nie jest zdecydowanie mniej zakażonych wirusem niż w Niemczech, u naszych sąsiadów testy na koronawirusa są powszechne, a u nas bardzo, bardzo niewiele dla nielicznych. Stąd tak mało u nas zakażonych, a zmarłych wpisuje się po inną przyczynę zejścia.

Na pewno idzie kryzys gospodarczy, upadną przedsiębiorstwa i nawet całe branże. Na pewno zmienią się zachowania społeczne, takie doświadczenie zarazy dostaje trwały stempel zachowań.

PiS zostanie wywieziony z pałaców władzy taczkami, bo sobie nie poradzą ze strachem ludzi i zarazą. Kaczyński na taczce wywijający nóżkami jak żuczek przewrócony na grzbiet (obrazek prima sort), Morawieckiemu nie pomogą miliony skręcone z Kościołem i bankami, nie spieprzy do jakiegoś raju podatkowego, tylko taczka i tabliczka na szyi: „Mitoman”.

Czy tak będzie? To możliwy scenariusz.

Premier Morawiecki i minister Szumowski proklamowali w Polsce stan epidemii. Daje on władzom centralnym nowe uprawnienia w walce z pandemią koronawirusa. To kolejny krok w stronę rzeczywistości stanu nadzwyczajnego bez jego formalnego wprowadzenia: teoretycznie rząd może ogłosić Warszawę zamkniętą „strefą zero”, a wybory 10 maja i tak się odbędą.

Więcej o stanie epidemii >>>

Duńczycy pokrywają 75 proc. pensji pracownikom, Brytyjczycy – 80 proc. Francja i Hiszpania zwalnia z opłat za prąd i gaz. Szwedzi odraczają spłatę podatków dla firm o rok, co będzie ich kosztować 6 proc. PKB. Na tle innych krajów polskie recepty dla firm i pracowników to mało. Co nie przeszkadza rządowemu samochwalstwu.

Zamrożenie kontaktów to jedno, a ratowanie gospodarki to zupełnie inna sprawa. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że:

Więcej o mitomaństwie Morawieckiego >>>

„Mimo tego, że nigdy jeszcze czegoś takiego nie doświadczyliśmy, musimy pokazać, że umiemy działać z sercem i racjonalnie, a tym samym ratować życia. Zależy to od absolutnie każdego z nas, bez wyjątków” – mówiła w orędziu kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Angela Merkel: Ludzie muszą rozumieć, co robi władza

Drodzy współobywatele,

Koronawirus dramatycznie zmienia teraz życie codzienne w naszym kraju. Nasze ideały normalności, życia publicznego, wspólnoty społecznej, przechodzą próbę jak nigdy dotąd.

Miliony z was nie mogą chodzić do pracy, wasze dzieci nie mogą chodzić do szkół czy przedszkoli; teatry, kina i sklepy są zamknięte. A co być może najtrudniejsze, brakuje nam wszystkim interakcji społecznych, które do tej pory traktowaliśmy jako rzecz oczywistą. Zrozumiałym jest, że każdy z nas ma w takiej sytuacji wiele pytań i niepokojów na temat nadchodzących dni.

Pełne orędzie męża stanu Angeli Merkel >>>

Koronawirus atakuje nie tylko układ oddechowy, ale całą tkankę społeczną. Prowokuje rozmaitych polityków do snucia wizji o państwie nieustannego stanu wyjątkowego, gdzie kontroli poddaje się wszystkich pod pretekstem zapewnienia im bezpieczeństwa – mówi Donald Tusk, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej, były szef Rady Europejskiej i premier Polski.

Wywiad z Donaldem Tuskiem >>>

Wywiad z Kaczyńskim >>>

Tadeusz Rydzyk zaapelował o pomoc finansową dla założonych przez niego mediów, zwłaszcza Radia Maryja i Telewizji Trwam. Duchowny podkreśla, że coraz trudniej jest im przetrwać, zwłaszcza w czasie epidemii koronawirusa.

Tutaj definicja skurwysyna >>>

Dziś ktoś, kto robi skrajne pod względem prymitywizmu maseczki za 25 złotych, zarobi majątek. Przyjdą tacy ludzie. W Polsce nie ma starych pieniędzy, ale w Ameryce są. Stare pieniądze padną, nowe pieniądze przyjdą. To jest właśnie wielka zmiana społeczna. A nowi ludzie to są jednak zawsze trochę barbarzyńcy – mówi w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem prof. Marcin Król, filozof, historyk idei, publicysta. – Ujawni się pewien stopień ukrytego barbarzyństwa. Będą więc nowi barbarzyńcy i ludzie niepotrzebni, którzy nie znajdą nowej pracy, nawet gdy minie zaraza – dodaje

Wywiad z prof. Marcinem Królem >>>

Prawdopodobnie w Polsce wzrost PKB spadnie w okolice zera, ale nie będzie to długotrwała recesja. Nastąpi potężny wzrost zadłużenia publicznego i oczywiście kompletny rozpad fikcji, jaką jest stwierdzenie, że finanse publiczne w Polsce były w bardzo dobrym stanie – mówi ekonomista, prof. Witold Orłowski. Pytamy też o tarczę antykryzysową rządu. – Kluczowa jest szybkość działania. Kilka tygodni zajęło rządowi opracowanie pakietu, ma być wdrożony za kolejne 2 tygodnie, pytanie, ile czasu minie zanim do przedsiębiorstw dotrą pierwsze pieniądze. Jeśli mówimy o zagrożeniu bankructwem, to szybkość działania jest często ważniejsza, niż skala tego działania – podkreśla. I dodaje: – Przez ostatnie lata zostały przejedzone wszystkie rezerwy, które były w finansach publicznych, i w związku z tym dzisiaj finansowanie walki z epidemią może się odbywać tylko w drodze zaciągania długów.

Wywiad z prof. Witoldem Orłowskim >>>

Duda nie dość, że lansuje się na epidemii w sensie nadchodzących wyborów, to także naraża siebie i otoczenie.

Kiedy wszyscy siedzą w domu i słuchają komunikatów o testach, co to ich u nas dostatek, ale na razie starcza dla zaledwie 16 procent potencjalnie zarażonych, pan prezydent peregrynuje po kraju. A to wstąpi przejazdem do szpitala Garwolinie. A to znów odwiedzi z gospodarską wizytą zakład Orlenu w Jedliczach.

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

Rząd PiS bawi się z nami w ciuciubabkę i funduje pokaz pozoranctwa na najwyższym, partyjnym szczeblu.

Mija już kilka dni od konferencji panów Morawieckiego i Dudy, na której zaprezentowali oni z dumą tzw. tarczę antykryzysową, która ma nam pomóc przejść przez gospodarkę ostro nadgryzioną koronawirusem. Nie ukrywam, że wciąż pozostaję w szoku i nie rozumiem, jak rząd może tak bawić się z nami w ciuciubabkę. Padło tyle pięknych słów, tyle obietnic, ale pod nimi niewiele się kryje. Czy naprawdę ci panowie uważają, że te ogólniki, które nam przedstawili wystarczą, by uwierzyć, że wreszcie wymyślili coś sensownego i rzeczywiście dobrego?

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

Tarcza antykryzysowa zakończy się wyjazdem na tarczy rządu PiS

18 Mar

Rząd pisowski wraz z Dudą przedstawił tarczę antykryzysową. Rada Gabinetowa w istocie wpisuje się w kampanię prezydencką, w której bierze udział tylko Duda.

Przyjrzyjmy się owej tarczy. To tylko 1/10 tego, co przeznaczają Niemcy, a wspomaganie przedsiębiorców to odroczenia płatności.

Żadna tarcza, tylko odroczony wyrok. Morawiecki wraz z Dudą skłamali, że Unia Polsce nie pomaga. To pisowska gówno prawda.

Słyszeliśmy zatem o kolejnym alienowaniu Polski w Unii Europejskiej, co przyspiesza Polexit.

Do tego sprowadzona zostanie zaraza koronawirusa, bo PiS sobie nie radzi z pandemią.

Rząd przeznaczy ok. 212 mld zł na tak zwaną tarczę antykryzysową, czyli na pomocy dla przedsiębiorców, pracowników oraz służby zdrowia. A w pakiecie ochrona miejsc pracy, pomoc finansowa dla firm, wakacje kredytowe dla Polaków, przesunięcie spłaty składek ZUS i innych płatności.

O tarczy antykryzysowej >>>

„W najbliższych dniach i tygodniach zmierzymy się z najtrudniejszymi sytuacjami, bo wszyscy będą mogli powiedzieć „sprawdzam” oglądając wypowiedź jednego czy drugiego ministra sprzed tygodnia” – mówi ekspertka Anna Gołębicka.

Więcej o katastrofalnej, czyli zakłamanej komunikacji pisowskich ministrów >>>

Prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki wystąpili na konferencji prasowej w środę 18 marca wyłącznie na tle biało-czerwonych flag. Flagi Unii Europejskiej nie pasowałyby do ich przekazu dnia: Polska musi radzić sobie sama, bo UE nam nie pomaga i reaguje wolniej niż państwa narodowe. Solidarność i współpraca w ramach Unii? O tym ani słowa.

Myśl Dudy rozwinął Morawiecki. Podkreślił, że nowy projekt „tarczy antykryzysowej”, która ma chronić gospodarkę przed uderzeniem recesji, jest „całkowicie niezależny od jakichkolwiek funduszy europejskich”.

Więcej o konferencji prasowej podszytej Polexitem >>>

Dwóch pracowników laboratorium Państwowego Zakładu Higieny czeka na wyniki testu na koronawirus. Jeśli wynik testów będzie pozytywny, cała załoga laboratorium może trafić do kwarantanny. Rząd szykuje plan na taki czarny scenariusz.

Więcej o tej horrendalnej sytuacji – mrożkowskiej >>>

Rząd dał sobie czas kosztem społeczeństwa i Polacy nie zawiedli – okazali się solidarni i gotowi ponosić wyrzeczenia w imię wspólnego bezpieczeństwa.

Tyle, że ich postawa to zaledwie połowa sukcesu. Żeby walka z koronawirusem była skuteczna, drugą połowę roboty musi zrobić rząd. Szkoły, galerie i kina nie będą i nie mogą być zamknięte wiecznie. Już za moment, prawdopodobnie za maksymalnie dwa, trzy tygodnie ludzie zaczną oczekiwać, że ich życie wróci do normy i rozliczać polityków z efektów swoich ogromnych wyrzeczeń. Tymczasem już widać, społeczny wysiłek związany ze znoszeniem restrykcji, może pójść na marne.

Cały felieton Elizy Michalik >>>

Dudawirus, zaraza PiS

15 Mar

Koronawirus na wiele tygodni przejmie władzę nad duszami ludzi. A może nawet na dłużej. Nie widać perspektywy realnego zwycięstwa nad zarazą.

Zarazę wykorzystuje inna zaraza, zaraza PiS. Andrzej Duda wykorzystuje koronawirusa, aby się lansować za pomocą swoich kumpli z PiS. Duda jest wirusem od 5 lat, infekuje polską politykę, spaczył ją, Polska jest z tego powodu chora, Polska stała się niekonstytucyjna.

Dudawirus – tak się nazywa szczep polityczny tego koronawirusa.

Wybory prezydenckie powinny być przesunięte na czas po zwycięskiej walce z koronawirusem.

Ale czy tak się stanie? Wszak zaraza PiS upatruje, iż Dudawirus może bez konkurencji – zgromadzenia powyżej 50 osób są zabronione – bez kampanii opozycyjnych kandydatów przedłużyć zarazę Dudawirus na kolejną kadencję.

To grozi – niemal jest pewne – Polexitem. Gadzinówka TVP pluje na Unię Europejską, ile wlezie. Fałszywie oskarżając, iż Bruksela nie pomaga w walce z koronawirusem, co jest ewidentnym kłamstwem, bo z UE dostaliśmy 7,4 mld euro, tj. ponad 30 mld złotych na ten cel.

Katolicka Agencja Informacyjna powtarza plotki o tym, że koronawirus uciekł z laboratorium w Wuhan. Dowiedziała się tego od włoskiej agencji misyjnej, a ta dowiedziała się od włoskiego misjonarza z Hong Kongu.

O fake newsach katolickich o koronawirusie tutaj >>>

Rozporządzenie w sprawie zagrożenie epidemicznego pozostawia dla Kościoła trudną do racjonalnego wyjaśnienia lukę. Choć zamknięte są bary i restauracje, od kościołów wymaga się jedynie przestrzegania limitów 50 osób podczas mszy. OKO.press stworzyło symulacje, z których wynika, że nawet przy takiej ilości osób trudno o zachowanie bezpiecznej odległości.

Więcej o zagrożeniu zarażeniem się koronawirusem w kościele tutaj >>>

Epidemia koronawirusa to dla „Wiadomości” TVP okazja do chwalenia rządzących i atakowania opozycji. Rząd: sprawny i przewidujący, świat Polakom zazdrości takiej władzy. Opozycja: leniwa i bezradna, tylko psuje. Dudę „Wiadomości” pokazały aż cztery razy. Analizujemy propagandę władzy.

O gadzinówce TVP w kwestii koronawirusa i dudawirusa >>>

Lekarka o przygotowaniach do epidemii koronawirusa i nastrojach wśród lekarzy. „Ratujemy się ironią i sarkazmem. Ilu medyków umrze? Nie wiem. Stajemy na głowie, żeby jak najmniej osób ucierpiało”.

O walce lekarzy z koronawirusem tutaj >>>

Wrocławskie laboratorium prof. Marcina Drąga rozpracowało kluczowe dla działania koronawirusa białko. Wyniki kilka dni temu badacze opublikowali za darmo. Bez występowania o patent. To szansa na to, że szybko powstaną tanie i skuteczne testy na obecność wirusa w organizmie, a firmy farmaceutyczne zyskują cenny trop w poszukiwaniu skutecznego leku.

O wybitnym lekarzu prof. Drągu tutaj >>>

Postępująca globalizacja epidemii sprawia, że słabnie pamięć o jej chińskim rodowodzie. Może się okazać, że razem z wirusem Pekin „sprzedał” Zachodowi zwątpienie w jego własne wartości.

Autorytaryzm wraca wraz koronawirusem? – tutaj >>>

Andrzej Duda płynie na fali koronawirusa, bo wie, że to dla niego ostatnia szansa. Konkurenci praktycznie przerwali kampanie, a wyborcy jeszcze nie do końca uświadamiają sobie, jak bolesne będą gospodarcze konsekwencje epidemii.

Kto jak kto, ale Andrzej Duda wie, jak lansować się na zarazie. Na przejściu granicznym w Kołbaskowie pojawił się w środę w bluzie mundurowej i pozował na wodza, robiąc srogie miny. Dla podkreślenia grozy sytuacji postraszył naród: „Będą zgony”. W piątek w banku żywności w Ciechanowie był już po cywilnemu, ale miny robił podobne, zapewniając naród, że jedzenia nie zabraknie.

Cały felieton Wojciecha Maziarskiego tutaj >>>

Morawiecki i koronawirus. Niczego PiS się nie nauczył

13 Mar

PiS niczego się nie nauczył. „Nauczył” mam na uwadze dla dobra Polaków i Polski. Morawiecki to mistrz rżnięcia, udawania, czysty mitoman.

Udaje, że coś robi. Szpitale są zamykane, środków do walki z koronawirusem mało, dobrze tylko się ma kibel publiczny – kiedyś telewizja publiczna TVP.

Grozi nam scenariusz włoski, zmarło tam już 1000 osób. U nas testów przeprowadza się niewiele, ukrywa prawdę o pandemii, epidemii.

Tak złej sytuacji małych szpitali jeszcze nie było. Koronawirus może nas dobić. Musimy stale prosić właścicieli lub organy założycielskie o pomoc finansową. Koszty stale rosną: ZUS, płaca minimalna, inflacja. A teraz jeszcze wirus. I bankruci w postaci szpitali powiatowych mają ratować Polaków przed zarazą – mówi dyrektor szpitala w Nowym Mieście Lubawskim.

O bankructwie szpitali tutaj >>>

O zarazie Karczewskim tutaj >>>

W najbliższych sondażach zaobserwujemy gromadzenie się ludzi wokół władzy, niczym oddanie się we władanie rządzących ze szczególnym uwzględnieniem Andrzeja Dudy. Tylko że w dłuższym terminie efekt będzie odwrotny. Skoro władza zamknęła państwo na klucz i zachęca, aby zostawać w domach, a mimo tego liczba zachorowań wzrasta i nie daj Bóg pojawią się pierwsze zgony, to będzie to dowód na to, że Andrzej Duda, obóz rządzący, premier Morawiecki przedsięwzięli działania, które nie zapobiegły epidemii – uważa prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. – Jeśli w kwietniu sondaże spadną, to sądzę, że władza może zagrać w odsunięcie wyborów, gdyby okazało się, że Andrzej Duda ma większe prawdopodobieństwo na przegraną. Nie mam wątpliwości, że nie zawahają się użyć wszelkich sposobów, aby nie przegrać wyborów – dodaje.

Wywiad z Migalskim tutaj >>>

Felieton Zegadły tutaj >>>

Historia daje liczne, poparte archiwaliami świadectwa, że – generalnie – nie warto być bardziej papieskim od papieża, nawet jeśli jest się akurat prawicowym redaktorem.

Po decyzji Watykanu o zamknięciu kościołów do kwietnia, w Polsce prawicowe media urządziły włoskim duchownym małe palenie czarownic. Było o porzuceniu wiernych w potrzebie, o sprzeniewierzeniu się misji i wreszcie o utracie wiary w moc sakramentów i modlitwy. I że nie tak to dawniej w czasach zarazy bywało.

Cały esej Bożeny Chlabicz-Polak tutaj >>>

Więcej >>>

Z powodu epidemii koronawirusa decyzją rządu zostały zamknięte wszystkie placówki kulturalne w Polsce: teatry, muzea i kina, koncerty są odwołane. „Artyści, którzy pracują tylko w teatrze, nie grają spektakli, nie będą mieli za co żyć” – napisała Barbara Kurdej-Szatan. Część środowiska zapowiada, że będzie występować o rekompensatę od ministra Glińskiego.

O sytuacji artystów w czasie zarazy tutaj >>>

W przypadku koronawirusa mamy do czynienia z „kontrolowaną pandemią” – ocenił szef Światowej Organizacji Zdrowia. Tedros Adhanom Ghebreyesus wyraził zaniepokojenie niewystarczającymi w jego ocenie działaniami niektórych państw w związku z wirusem. Zaapelował o przeprowadzanie testów na obecność SARS-CoV-2 we wszystkich podejrzanych przypadkach.

Więcej >>>

Sytuacja  u nas, w Europie i na świecie staje się dramatyczna. Możliwe, że pandemia koronawirusa spustoszy ludzkość, na pewno dojdzie do olbrzymiego kryzysu ekonomicznego.

Co się stanie? Trudno przewidzieć, bo za kryzysem ekonomicznym zawsze idzie jeszcze gorszy – kryzys społeczeństw, kryzys polityczny – w podobnej atmosferze narodził się nazizm.

Strach się bać.

Kronika epidemii. W Hiszpanii scenariusz włoski – dużo zarażeń i wysoka śmiertelność, w Niderlandach spokojnie, w Wielkiej Brytanii zarażona wiceminister zdrowia i szykowane środki nadzwyczajne, Słowacja, Czechy i Węgry wprowadzają stan wyjątkowy.

Niemcy: 2318 wykrytych przypadków, cztery osoby zmarły

Niemcy to jeden z tych krajów, gdzie mimo stosunkowo dużej liczby zarażonych śmiertelność jest bardzo niska. Kanclerz Angela Merkel przygotowuje jednak współobywateli na najgorsze – w środę 11 marca na konferencji prasowej ostrzegła, że wirusem SARS-CoV-2 może zostać zarażonych nawet 70 proc. mieszkańców Niemiec, czyli nawet 58 mln ludzi.

Jej deklaracja jest zgodna z przewidywaniami niektórych epidemiologów, jednak podkreślają oni, że do takiej sytuacji może dojść najwcześniej w ciągu kilku miesięcy i że środki podjęte w celu powstrzymania epidemii mogą zmienić obraz sytuacji.

Więcej o dramatycznej sytuacji dotyczącej koronawirusa w Europie tutaj >>>

 

Polski Kościół idzie w zaparte – choć lekarze apelują, by w dobie epidemii koronawirusa dla dobra wszystkich radykalnie ograniczyć kontakty z innymi, nabożeństwa nadal się odbywają. M.in. msza w Świątyni Opatrzności, podczas której nie przestrzegano podstawowych zasad unikania zakażenia.

„Z całą pewnością nie chcę obrażać niczyich uczuć religijnych, ale uważam, że w obecnej sytuacji należy zamknąć kościoły i ograniczyć do nich dostęp wiernych. Modlić można się wszędzie i na różne sposoby – nie tylko osobiście uczestnicząc w Mszy. Kościół pełen modlących się ludzi, narażonych na bardzo bliski i bezpośredni kontakt, z całą pewnością stanowi doskonałe miejsce do rozprzestrzeniania się wirusa”, mówi rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Mirosław Wielgoś.

Tego samego dnia – w czwartek 12 marca 2020 – minister zdrowia Łukasz Szumowski wprowadził w Polsce stan zagrożenia epidemicznego. A Kościół? Idzie w zaparte.

O ciemnocie Kościoła kat. w kwestii wiedzy o koronawirusie tutaj >>>

 

– Zmierzamy w kierunku modelu włoskiego – stwierdził na antenie TVN24 prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Lekarz dodał też, że w jego klinice „sprzętu starczy na trzy dni”, a „dyrekcja szpitala i wojewoda są bezsilni”.

O tym jak rząd PiS jest nieprzygotowany do walki z pandemią koronawirusa tutaj >>>

– Jeśli władza zracjonalizuje oczekiwania wyborców, to później ma większe szanse, żeby zostać przez nich pozytywnie ocenioną – o tym, jak epidemia koronawirusa może wpłynąć na sytuację rządzących rozmawiamy z politologiem dr. hab. Sławomirem Sowińskim z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UKSW.

Więcej >>>

Adwokatka, Ewa Stępniak z Lublina jest jedną z osób, która miała kontakt z pracownicą Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim. Pracownicą, u której w środę potwierdzono obecność koronawirusa i która leży w szpitalu zakaźnym w Lublinie. Kwarantanną objęto pracowników sądu, choć nie tylko.

O kwarantannie tutaj >>>

Zarażeni 2 – mitomaństwo PiS i kleru

12 Mar

PiS to partia mitomanów. Nie tylko Mateusz Morawiecki jest mitomanem, ale też inni, bo takich mitomanów przyjmuje w partyjne grono prezes mitoman Kaczyński.

Oto Jadwiga Emilewicz (minister rozwoju) – która najpierw ogłosiła, że polska gospodarka może skorzystać na koronawirusie – dzisiaj twierdzi, że „wyprzedzamy inne państwa europejskie o ok. dwa tygodnie”.

Otóż – nie Jesteśmy w tyle, nie badamy tylu ludzi, jak w Europie, bo nie ma w kraju testów, personel jest nieprzygotowany i jest go za mało, brak maseczek, respiratorów i innych podstawowych urządzeń potrzebnych do walki z koronawirusem.

Pierwszy przypadek koronawirusa został wykryty tak późno, bo nie przeprowadzano testów. W tej chwili liczbę wykrytych zakażeń wirusem można spokojnie pomnożyć przez 100.

Polska pod wadzą PiS jest krajem do dupy, ten dupizm wprowadziło pokraczność PiS.

„Zwiększenie liczby mszy jest zasadne i sensowne, chodzi o zwiększenie odległości do 1 metra miedzy wiernymi. Im mniej osób naraz w jednym miejscu, tym lepiej” – powiedział dziś minister zdrowia Łukasz Szumowski. To zła wiadomość, bo niemądry i nieodpowiedzialny minister zdrowia, w dodatku niedoinformowany – bo już wiadomo, że bezpieczna odległość pozwalająca (być może) uniknąć zarażenia, to co najmniej 4,5 metra – jest teraz nam wszystkim najmniej potrzebny.

Cały felieton Elizy Michalik tutaj >>>

.

Uścisk dłoni staje się ryzykiem, więc kampania wyborcza przenosi się do mediów. Paradoksalnie więc uzależnienie Andrzeja Dudy od Jacka Kurskiego, który rządzi TVP z tylnego siedzenia, jeszcze wzrośnie. W czasach zarazy ludzie skupiają się wokół władzy, która ma oręż do walki z nią, co jest z kolei szansą przede wszystkim dla Andrzeja Dudy, bo jego kampania zaczęła się sypać.

Więcej >>>

47 przypadków to wciąż mało, ale zaczyna się faza szybkiego wzrostu epidemii. Nie zatrzymamy koronawirusa, ale musimy go spowolnić. Inaczej czeka nas zapaść ochrony zdrowia, a lekarze będą decydować, kto dostanie respirator. Każdy dzień zwłoki może oznaczać tysiące zachorowań więcej. WHO ogłosiło pandemię.

Przeczytaj, jak „rozwija się” koronawirus w Polsce >>>

W dniu gdy rząd zamknął przedszkola, szkoły, teatry i muzea hierarchowie przekonują, że msze muszą się odbywać. A w Warszawie szykuje się duże nabożeństwo.

O głupawce biskupów czytaj tutaj >>>

– 68 artykuł polskiej Konstytucji mówi, że wszyscy mamy prawo do równej opieki medycznej. Polacy bardzo są zaniepokojeni sytuacją w naszym kraju. WHO ogłasza że koronawirus jest już pandemią. Sytuacja jest niebezpieczna, bo Polacy ciągle czują, że nie mają wystarczającej informacji na temat tego, jak mają działać, jak mają się zachowywać. Rozmawiałam z moimi ekspertami wczoraj, z samorządowcami i wyłania się z tego jeden obraz. Polacy chcą wiedzieć, chcą mieć pewność że mogą się przebadać i sprawdzić, czy nie stanowią zagrożenia dla swoich najbliższych, kolegów czy koleżanek z pracy. Chcą wiedzieć czy mogą spokojnie i normalnie funkcjonować w naszym społeczeństwie. Dlatego konieczne jest, żeby każdy, kto ma wątpliwości, kto czuje że mógł kontaktować się z osobami, które są zarażone tym wirusem, żeby mógł się przebadać. Ludzie nie mogą żyć w niepewności. Tylko duża ilość testów pozwoli zahamować tę chorobę. Pokazuje to przykład Niemiec. W Niemczech, gdzie wykonano dużo testów, bardzo szybko udało się oddzielić osoby zakażone od zdrowych i te osoby zdrowe mogą normalnie funkcjonować, pracować. To niezbędne i konieczne, dlatego apeluję do rządu o umożliwienie osobom sprawdzania na testach swojego stanu zdrowia. Ludzie muszą mieć pewność, że są bezpieczni, zdrowi i nie zakażają innych. To apel do rządu, żeby umożliwił zakup większej ilości testów, żeby osoby mogły się poddać takiemu badaniu. To zapewni Polakom poczucie bezpieczeństwa i zgodnie z tym, co mówią eksperci, patrząc także na wzorce niemieckie, pozwoli nam zahamować rozwój tej choroby – stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska na briefingu prasowym.

Koronawirus i kryzys w Polsce

10 Mar

Koronawirus przykryje wszystkie tematy polityczne. I nie dziwota – wszak chodzi o nasze życie.

Władza PiS zaniedbała służbę zdrowie, jest gorzej niż kilka lat temu, pozamykane szpitale i oddziały zakaźne.

Duda obiecuje Fundusz Medyczny, ale z tego nic nie wynika, bo z pieniędzy tak czy siak przeznaczonych na służbę zdrowia, tylko inaczej nazwanych.

To nie tyle kłamstwo tej władzy, to jest szajs. Oni są z szajsu i szajsem chcą kupić społeczeństwo.

Dojdzie w Polsce do sytuacji, jak we Włoszech, gdzie chorzy na koronawirusa wyrywają sobie respiratory, walczą o łóżko na oddziałach w szpitalach.

Nałóżmy na to kryzys ekonomiczny, bo ten idzie, a nasz kraj ma zdewastowane finanse publiczne, kreatywną księgowość (krętacz Morawiecki do tego doprowadził), a więc kryzys ekonomiczny będzie u nas zdecydowanie cięższy niż gdzie indziej.

Koronawirus przyczyni się do zaatakowania w pierwszym rzędzie ustroju demokratycznego w Polsce, najprawdopodobniej dotknie też instytucje unijne, włącznie z tym, że może być zagrożony byt UE.

Taka zawsze była polityka. Nagle robiła zwroty, skręty. A Polska zaniedbana, rządzący do dupy. Jeżeli uzmysłowimy sobie, że tak duży naród nie powinien tracić niepodległości (a tracił), to możemy sobie wydedukować z tego, iż jako naród mamy elity polityczne do dupy. PiS to najgorsza formacja, jaka dostała się do koryta po 89 roku.

Już powinien być przesunięty termin wyborów prezydenckich. W takiej sytuacji szanse dla opozycyjnych kandydatów są mniejsze.

Kampanie kandydatów zaś zawieszone, bo to grozi rozpowszechnianiem wirusa.

Nowy Fundusz Medyczny ma osłodzić Polakom utratę 2 mld zł, które otrzyma z budżetu rządowa Telewizja Polska. I zwiększyć szanse Andrzeja Dudy na reelekcję. Na co mają iść te środki? Czy będą to osobne pieniądze, czy takie, które i tak muszą trafić do systemu w ramach ustawy 6 proc.?

Więcej o krętactwie Dudy w sprawie Funduszu Medycznego tutaj >>>

Bunty w więzieniach, domy opieki zamieniane w szpitale zakaźne, dramatyczne decyzje – kto dostanie respirator, kto łóżko na intensywnej terapii, jedna trzecia kraju pod kwarantanną. Dlaczego we Włoszech epidemia koronawirusa wybuchła z taką siłą? Być może winą są oszczędności i błędy, ale też i styl życia.

Więcej o chaosie i pandemonium we Włoszech tutaj >>>

Jest niewybaczalnym błędem obecnego rządu, że 3 tygodnie temu, gdy opozycja organizowała debatę w Senacie w spr. Koronawirusa, rząd zlekceważył problem.

Jeszcze wówczas można było poprzez kontrolę wszystkich podróżnych, ich spisywanie oraz umieszczanie podróżnych z terenów zainfekowanych w 14-dniowej kwarantannie ograniczyć zagrożenie. Rząd PiS uznał, że debata w Senacie to próba ataku na układ rządzący i publicznie lekceważył epidemię.

Więcej trafnych spostrzeżeń Giertycha o koronawirusie tutaj >>>

Prezydent Andrzej Duda na wtorek na godz. 11.00 zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego – poinformował dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna. Chodzi o sytuację związaną z koronawirusem – w kraju liczba osób nim zakażonych rośnie.

Przypomnijmy – w skład RBN wchodzą marszałek Sejmu, marszałek Senatu, premier, szef MON, szef MSWiA, szef MSZ, minister koordynator służb specjalnych, szefowie ugrupowań politycznych posiadających klub parlamentarny lub poselski lub przewodniczący tych klubów, szef kancelarii prezydenta i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

O jej zwołanie w tej sprawie apelowała od kilkunastu dni cała opozycja. Dodajmy, że ostatnie posiedzenie RBN zwołane przez Dudę odbyło się prawie 4 lata temu i dotyczyło szczytu NATO w Warszawie.

Pojawiły się pierwsze komentarze przedstawicieli opozycji. – „Dobrze, że prezydent zdecydował się na to działanie, ale szkoda, że tak późno, bo Lewica apelowała o to od prawie trzech tygodni” – powiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. – „Trzeba było naprawdę realnego poczucia zagrożenia, żeby prezydent Duda odważył się zdecydować na rozmowę z liderami parlamentarnych środowisk politycznych. Oni nie gryzą, na pewno nie zrobią panu prezydentowi krzywdy” – stwierdził poseł PSL Krzysztof Paszyk.

Sprawę komentowali też internauci: – „A tyle się Bielan naperorował w różnych telewizjach i rozgłośniach, że nie ma żadnego uzasadnienia, by zwoływać RBN”; – „Czyżby władza sobie nie radziła? Chcą przerzucić odpowiedzialność?”; – „Kiepsko musi być. W sondażach albo statystykach”; – „1. Spóźnieni 2. Przerażeni 3. Chcą zwalić winę na innych”.

Wywiad o koronawirusie w Polsce z prof. Markowskim tutaj >>>

Czytaj o Włoszech, które stają się strefą zamkniętą – tutaj >>>

Kampania Andrzeja Dudy nie jest tak słaba przez zły dobór ludzi, którzy są za nią odpowiedzialni. Jak sugeruje dzisiejszy “Wprost”, w tle trwa wojna domowa w Zjednoczonej Prawicy.

O tym, że coś dziwnego dzieje się w obozie rządzącym, już dawno wiadomo. Trudno wyliczyć wszystkie wpadki, pierwsze z brzegu to np. wojna Mariana Banasia i CBA z resztą aparatu władzy czy działania Zbigniewa Ziobry i jego “młodych wilków”, którzy mają chyba apetyt na przejęcie sterów władzy, gdyby Jarosław Kaczyński przeszedł na emeryturę. No i słynny już środkowy palec posłanki Lichockiej. To jednak tylko najbardziej widoczne problemy. Pod pokrywką tego garnka wrze.

Więcej o wojnie domowej w PiS tutaj >>>

Jak CBA walczy z Banasiem tutaj >>>

O tym, jak Ziobro zniszczył wymiar sprawiedliwości tutaj >>>

O „uczciwości” w PiS (sitcom) tutaj >>>

O matołectwie kwalifikowanym – Anna Kwiecień – w PiS tutaj >>>

„Do pieca wsadzić Kaczora, w ten sposób naród by się obudził, a Kaczor przestał ogłupiać ludzi” – to fragment „Ballady Milanowskiej” napisanej przez Jolantę Turczynowicz-Kieryłło i jej męża… Szok! Szefowa kampanii Dudy @AndrzejDuda @mecenasJTK @jbrudzinski @AdamBielan. (za wyborczą)