Tag Archives: Andrzej Duda

Morawiecki to tylko krętacz, który za wszelką cenę chce utrzymać się u koryta. Taka se świnia z folwarku K.

16 Paźdź

Kmicic z chesterfieldem

Manifestacja pod Komendą Powiatową Policji w Lubinie przerodziła się w zamieszki. Protestujący rzucają w policantów i w budynek kamieniami, butelkami i cegłówkami. Podpalili kontener ze śmieciami. Policja użyła gazu.

Manifestanci o śmierć Bartka, 34-letniego (wcześniej mówiono, że miał 32-lata) mieszkańca Lubina,  oskarżają funkcjonariuszy. W zapowiedziach protestu w mediach społecznościach podkreślali „bestialskie potraktowanie” mężczyzny i apelowali: „nie pozwólmy na bezprawie”.

Część komentujących podkreślała, że Bartek miał problem z narkotykami, że widywali go w różnym stanie na ulicach Lubina. Inni pisali, że owszem miał z tym problem, ale „nikt nie zasługuje na utratę życia”.

Ksiądz na umowę o pracę, brak dotacji dla Kościoła z budżetu państwa i jasny cennik za posługę. Kościół…

View original post 190 słów więcej

Kaczyński wyprowadza Polskę z UE i NATO

5 Sier

Kmicic z chesterfieldem

Rząd głowi się, jak po wyroku TSUE uniknąć milionowych kar i nadal dyscyplinować sędziów. – Nie ma jeszcze decyzji, czy propozycje wyjdą z Pałacu, czy z rządu – mówi polityk obozu władzy. Własną propozycję ma już Senat – projekt zakłada likwidację Izby Dyscyplinarnej.

Więcej o sromocie pisowskiej w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN >>>

Fragmenty wywiadu z @donaldtusk z dzissiejszej Polityki.

Chodzi o to, by pozbawić NIK niezależności i postawić na moim miejscu człowieka uległego partii – mówił w Polsat News Marian Banaś, szef Najwyższej Izby Kontroli. Ujawnił, że kontrola wykazała nieprawidłowości w funduszu sprawiedliwości, którym zarządza resort Zbigniewa Ziobry.

– Faktem jest, że mam bardzo dużą wiedzę nt. nieprawidłowości różnych instytucji państwowych, które wydatkują środki publiczne, które są środkami obywateli, a nie władzy takiej czy innej – powiedział Marian Banaś. Jak dodał, “w razie potrzeby” jest w stanie opowiedzieć o tych nieprawidłowościach.

Więcej o tym, jak świadek koronny Banaś może…

View original post 122 słowa więcej

 

Duda i Macierewicz

2 Sier

Kmicic z chesterfieldem

W minioną sobotę 16 antyszczepionkowców zaatakowało medyków pracujących w „szczepibusie” na gdyńskim bulwarze. Wcześniej inna fanatyczna grupa napadła na punkt szczepień w Grodzisku Mazowieckim i pobiła ochroniarza. Z wielu rejonów napływają informacje o fizycznych atakach na medyków. Wzmaga się hejt wobec lekarzy, którzy mówią w mediach o pandemii COVID-19 i o konieczności szczepień.

Do dr. Tomasza Karaudy, popularnego lekarza nawołującego do bardziej zdecydowanej walki z epidemią, wpłynęły groźby zabicia jego samego i wymordowania mu rodziny. – Właśnie otrzymałem „serdeczne życzenia śmierci za propagowanie szczepień ochronnych przeciw COVID-19, a także groźbę wysadzenia klinki i zabójstwa mojej osoby” – powiedział przygnębiony Karauda w rozmowie z portalem interia.pl. Podobne groźby otrzymuje prof. Krzysztof Simon, ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu. „Agresywne anonimy” dostaje wielu lekarzy, a ostatnio także pielęgniarki. Nietłumione i nieposkramiane przez nikogo emocje eskalują. Nie warto zastanawiać się, CZY dojdzie do tragedii. Dziś trzeba pytać, KIEDY do…

View original post 47 słów więcej

 

PiS: nikczemni ludzie

31 Lip

Iwona Hartwich o materiale „Faktów” TVN dotyczącego protestu osób z niepełnosprawnościami w Sejmie w 2018 r. Telewizja przypomina swoje materiały w związku z 20-leciem stacji.

Nadal niepewna jest przyszłość telewizji TVN24 za sprawą decyzji KRRiTV o nieprzedłużeniu na ten moment stacji koncesji na nadawanie. Obecna obowiązywać będzie jeszcze przez 61 dni.

– Na gruncie polskiego prawa nie ma podstaw do tego, by koncesja nie została nam udzielona – stwierdził w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Michał Samul, redaktor naczelny TVN24 i Faktów TVN.

„Fakty” przypominają protest niepełnosprawnych

20-lecie telewizji z ulicy Wiertniczej to dobry moment na podsumowanie i pochwalenie się swoimi dotychczasowymi dokonaniami. Telewizja przypomina w swoich programach materiały z centrum wydarzeń, w których uczestniczyła. Jednym z takich materiałów, które stacja zdecydowała się przypomnieć, był protest osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów w Sejmie w 2018 r.

Na wspomnienie zareagowała obecna wówczas w Sejmie – dzisiaj posłanka – Iwona Hartwich.

– PiS nigdy nie powinien rządzić w naszym kraju. Nikczemni ludzie pozbawieni empatii i człowieczeństwa nie szanują nikogo! Codziennie znęcają się nad osobami z niepełnosprawnościami i naszymi rodzinami wyrażając świadomie zgodę na życie w biedzie i nędzy za głodowe świadczenia. Bezpardonowo okradają i zabierają co dali np. Fundusz Solidarnościowy – pisze posłanka KO na Facebooku.

– Nasz protest został zawieszony – ostrzega Iwona Hartwich rządzących.

 

Kmicic z chesterfieldem

Wysłali na tamten świat dziesiątki tysięcy Polaków, okradają ich z oszczędności i siły nabywczej zarobków, zdemolowali finanse państwa na długie lata, zniszczyli stosunki z cywilizowanymi państwami, żerują na aktywach państwa. Za to wszystko dali sobie podwyżki. #RuskiŁad

Nie ma na razie zaproszenia dla prezydenta Andrzeja Dudy do Białego Domu. Joe Biden przyznał, że nie zaprosił polskiego przywódcy do Waszyngtonu. O wizytę w Białym Domu pytałem, gdy Biden szedł do śmigłowca, chwilę przed jego odlotem do rezydencji w Camp David. @RMF24pl

5 procent – tyle według szacunku GUS wyniosła inflacja w Polsce w lipcu. Ostatni taki wzrost odnotowano przed dekadą…

 

View original post 197 słów więcej

 

Pisowska władza nie radzi sobie ze szczepieniami. Jak mamy sobie poradzić, aby nie zdechnąć?

3 Sty

Więcej o tym, jaki chaos panuje w kwestii szczepień >>>

2021 rok może przynieść przemianę w równowadze sił politycznych nie tylko w naszym kraju, ale również na świecie. Nie stanie się to jednak samo. Wymaga to od przeciwników nieliberalnego populizmu rozumienia, jak istotne są emocje społeczne i jak można je zaangażować do codziennej polityki.

Samo nie upadnie

2021 rok może przynieść przemianę w równowadze sił politycznych nie tylko w naszym kraju, ale również na świecie. Nie stanie się to jednak samo. Wymaga to od przeciwników nieliberalnego populizmu rozumienia, jak istotne są emocje społeczne i jak można je zaangażować do codziennej polityki.

Dla liberałów najważniejszym zadaniem w 2021 roku jest budowanie pozytywnych, skoncentrowanych na konkretach i strategicznie przemyślanych programów, jednak muszą pamiętać o tym, że w dobie mediów społecznościowych nie da się dłużej ignorować siły, jaką są emocje.

W dobie strachu, nieufności i niepewności, potrzebni są liderzy, którzy potrafią pracować z emocjami, budując na nich odwagę, solidarność i kreatywność – w praktyce, a nie, jak odbywa się to dzisiaj – w retoryce.

Należy się cieszyć, że w USA Joe Biden dowiódł, iż liberałowie mogą wygrywać także “w czasach zarazy”. Do zrobienia jest jednak o wiele więcej, ponieważ stawką jest nie tylko to, jaki będzie rok 2021, ale także, jaki ostatecznie charakter będzie miało XXI stulecie.

Esej politolożki Karoliny Wigury >>>

O rany, to już 2021, a my wciąż w czarnej dziurze. Zjednoczona Prawica wciąż radośnie będzie nas wprowadzać w autorytarną państwowość, w której pierwsze skrzypce będzie odgrywać Polska Instytucja Kościelna, takie stworki jak Ordo Iuris, takie potworki jak niejaki Bąkiewicz, prezes i takie tam ludki, które w normalnych warunkach by się nie uchowały.

Zamiast jednak patrzeć do przodu i dywagować, co nas czeka, jak i po co, skupmy się na podsumowaniu tego paskudnego roku 2020. Pozwolę sobie przedstawić taki mój osobisty, bardzo zapewne subiektywny, ranking zdarzeń i zjawisk, które stały się dla mnie symbolem minionego roku. Nie ukrywam, że miałam ogromny problem z wyborem, bo przecież tych „kwiatków” od groma i trochę się uzbierało, ale posiedziałam, pomyślałam, przeanalizowałam i mam! I zapraszam, licząc, że sami też coś jeszcze dorzucicie od siebie.

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

Eksperci od modelowania epidemii: „W optymistycznym scenariuszu stopniowy powrót do normalności może nastąpić dopiero pod koniec 2021 r. Trzecia fala jest bardzo prawdopodobnym zagrożeniem”.

Dużo więcej o zagrożeniach koronawirusa w 2021 roku >>>

W przyrodzie jest 1,7 mln wirusów, z których połowa może zakażać człowieka. Co roku przybywa 5 odzwierzęcych chorób. Wraz z utratą bioróżnorodności ryzyko nowych pandemii będzie rosnąć – ostrzega Edwin Bendyk* w przejmującym tekście o przyszłości świata i zadaniach na nowe 10-lecie.

Katastroficzny tekst Edwina Bendyka >>>

Dlaczego Polacy odwracają się od PiS? I co mówi na ten temat historia? PiS powtarza cykl polskich elit politycznych: składają ludowi obietnice, których nie mogą dotrzymać, nieodwracalnie tracą popularność i ustępują nowym elitom – pisze na Nowy Rok autor „Ludowej historii Polski”.

O tym, dlaczego i kiedy ludzie kopną w dupę Kaczyńskiego i jego ferajnę >>>

Negocjacje Brexitu, budżetu UE i Funduszu Odbudowy pokazały, że Berlin nie będzie walczył za wszelką cenę o spójność Unii. Co najwyżej zrobi to, co niezbędne, aby strefa euro przetrwała, bo poza strefą UE się dezintegruje – o kulisach prezydencji niemieckiej pisze dla OKO.press prof. Klaus Bachmann..

Politycy PiS mogą nazywać Angelę Merkel dyktatorem Europy, która rozkazuje niemieckim mediom oczernianie PiS, ale kiedy na arenie międzynarodowej stoją pod ścianą, to i tak liczą na to, że ona ich stamtąd wyprowadzi i pomoże im zachować twarz.

Esej prof. Klausa Bachmanna >>>

Rok 2020 był bez wątpienia rokiem Jarosława Kaczyńskiego. A powtarzalność jego działań przy okazji każdego wywołanego przez siebie kryzysu jest uderzająca. I pozwala do pewnego stopnia przewidzieć jego zachowanie w czasie kolejnych lat – pisze Cezary Michalski.

Bardzo ciekawy, ale niezbyt optymistyczny esej Cezarego Michalskiego >>>

 

 

Ziobro walczy o berło, bo Kaczyński niedługo odejdzie

6 Wrz

Opozycja szuka najlepszego sposobu na nowe otwarcie. A na rządzącej prawicy toczy się coraz bardziej zażarta wojna pomiędzy anachroniczną pseudosanacją Kaczyńskiego a „nowoczesną”, alt-rightową neoendecją Ziobry. Dlaczego „wszechmocny” Kaczyński nie potrafi tej wojny wygrać lub choćby zatrzymać? – pisze Cezary Michalski.

Esej Cezarego Michalskiego >>>

W Polsce mamy do czynienia z rewolucją lumpeninteligentów, którzy stworzyli lumpendemokrację. Pan rzecznik jest klasycznym przykładem lumpeninteligenta. To jest osoba jako tako wykształcona, tylko w warunkach normalnej demokracji mógłby zostać co najwyżej kuratorem na Podbeskidziu. To nie jest zły człowiek, tylko jest głupim kołtunem, który w swej dobroduszności czyni zło. Tacy ludzie przez ostatnie 5 lat zostali wypromowani na stanowiska państwowe – mówi prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. – Zawsze byliśmy naśladowcami, a dziś możemy być przekornie dumni, bo w tych procesach autoryzacji świata jesteśmy w absolutnej czołówce. Kiedyś będziemy opisywani w podręcznikach politologicznych; co się stało z ludźmi, że od systemu demokratycznego przeszliśmy do systemów niedemokratycznych – dodaje.

Rozmowa z prof. Markiem Migalskim >>>

Dziś bardzo groźny dla Polski jest dynamicznie przyrastający dług publiczny i bardzo wysoki deficyt, który jest skutkiem złych rządów PiS i zupełnego nieprzygotowania na spowolnienie w gospodarce. Rząd zrzuca fatalny stan finansów państwa na kryzys spowodowany covidem, ale to kłamstwo. Przecież kryzysu należało się spodziewać, bo spowolnienie rozpoczęło się już przed pandemią, IV kwartał 2019 roku to było tylko 0,2 proc. wzrostu PKB kwartał do kwartału – mówi Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów. – Polska gospodarka nie kurczyła się tak bardzo nawet w czasie pierwszych lat transformacji, kiedy wydawało się wielu, że gorzej być nie może. Okazuje się, że PiS razem z epidemią COVID-19 to katastrofa dla gospodarki porównywalna z czasami PRL-u – dodaje.

Rozmowa z Izabelą Leszczyną >>>

Skończyło się tylko posiadanie praw i korzystanie z tego, że urodziliśmy się w sytym społeczeństwie. Czas pomyśleć, że mamy jakąś odpowiedzialność – mówi prof. Łukasz Turski, fizyk i popularyzator nauki, przewodniczący Rady Programowej Centrum Nauki Kopernik. Rozmawiamy o życiu w pandemii i o tym, co będzie, gdy wirusa już pokonamy. Pytamy też, jak powinna wyglądać edukacja w erze pandemii. – Podoba mi się np. to, co zrobił minister edukacji w Kenii, który powiedział, że dzieci mają pójść do szkoły i się uczyć, ale tego roku szkolnego „nie będzie liczył”, nie będzie też żadnych egzaminów. Może to jest pomysł, aby nie nastawiać się na sztywną realizację programu, tylko nauczyć czegoś nowego, innego, wykorzystać w ten sposób ten rok. Nasza władza pewnie nawet na to nie wpadła – podkreśla.

Wywiad z prof. Łukaszem Turskim >>>

Więcej o ziemniaku Dudzie >>>

Agresywny mężczyzna kopnął stoisko akcji „Zmień piec”, rozstawione w niedzielę przed jednym z kościołów we Wrocławiu. – Wygląda na to, że facet myślał, że propagujemy zmianę płci. Bardzo dużo osób odczytuje hasło „Zmień piec” jako „Zmień płeć” – komentuje prezes Fundacji Plastformers Bruno Zachariasiewicz.

Więcej o pisowskim zindoktrynowanym idiocie >>>

czyli – wysłać dzieci do szkoły 1 września, czy może nie ryzykować?

MEN informuje, że w nowym roku szkolnym nauka odbywać się będzie na ogół w trybie stacjonarnym, bez większych restrykcji i ograniczeń. Tak więc za tydzień do przepełnionych placówek dwuzmianowych, do ośmioklasowych podstawówek, do liceów z podwójnym rocznikiem, do często 30-osobowych klas pójść mają uczniowie, którym nikt nie każe nosić maseczek, ani zachowywać dystans w klasie, czyli siedzieć w ławkach pojedynczo. Co tam opinie naukowców i ekspertów z rządowego zespołu ds. COVID, którzy wołają, że obowiązkowe powinny być maseczki, a także testy, nawet przy stabilnej sytuacji epidemicznej, a co dopiero w sytuacji rozwijającej się pandemii. – Jeśli ich nie będzie, to bardzo prawdopodobnym scenariuszem są tysiące zakażeń dziennie – mówi prof. Krzysztof Pyrć z UJ. Naukowcy z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania UW potwierdzają, że jeżeli otworzymy wszystkie placówki jednocześnie, to liczba dziennych zachorowań może wzrosnąć do kilku tysięcy przypadków na dobę, i proponują, by opóźnić początek zajęć, a pierwsze dwa tygodnie września potraktować jako kwarantannę.

Felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

W 1978 r., na jednym z licznych nieformalnych spotkań, w trakcie których Miron Białoszewski czytał przyjaciołom swoje niepublikowane utwory, zaprezentowany został „utwór naukowo-sceniczny”, w którym główną rolę odgrywa Maria Janion. Jej blok odrywa się od ziemi, ląduje na jakiejś obcej planecie, którą kosmonauci amatorzy natychmiast biorą w posiadanie. Maria Janion zostaje jednogłośnie obrana papieżycą i wygłasza swoje orędzie. „To prawda, że jesteśmy niewierzące. Ale nic tak nie popiera wierzącości, jak niewierzącość”.

Esej Michała Pawła Markowskiego o genialnej prof. Marii Janion >>>

Duda krzywoprzysięzca

6 Sier

Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Uroczystość rozpoczęła się o godz. 10.00. Za Marszałek Sejmu, Elżbietą Witek, prezydent powtarzał uroczyste słowa, w których przysięgał m.in., że dochowa wierności postanowieniom Konstytucji, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla niego zawsze najwyższym nakazem. Przysięgę zakończył słowami: „tak mi dopomóż Bóg!”. Po uroczystości prezydent wygłosił orędzie.

Więcej o zaprzysiężeniu Dudy >>>

Andrzej Duda przed Zgromadzeniem Narodowym odmalował obraz Polski, która odcina się od europejskich wartości, buduje swoją tożsamość wokół religii katolickiej, a demokratyczne standardy mierzy wedle woli większości, a nie praw mniejszości. To będzie radykalna druga kadencja.

Analiza drugiej kadencji Dudy >>>

„Polacy mnie znają i wiedzą, jakie wyznaję wartości. Nie udawałem w kampanii wyborczej kogoś innego niż jestem. I zapewniam, że tak zostanie, bo konsekwentnie trwam przy moich ideałach” – mówił w Sejmie Andrzej Duda po zaprzysiężeniu na drugą kadencję.

Przemówienie Dudy po zaprzysiężeniu >>>

Jacek Kurski w wywiadzie w „Sieci” ukazuje nieznaną do tej pory twarz człowieka uduchowionego, rozmodlonego, rozkochanego w małżonce, Polsce, Panu Bogu i Panu Prezesie. I jeszcze w kimś, kogo kocha najbardziej – w Jacku Kurskim. Mieszanka Pudelka, Radia Maryja i „szarpania cuglami”, bo inaczej…

Dogłębna analiza osobowości Jacka Kurskiego >>>

Oprócz samych tych czynów, absurdu i bezprawia sytuacji przygnębia mnie obojętność: polityków opozycji, ludzi i mediów

Po pierwsze, wbrew nierozumnej definicji, zawartej w artykule 261 kodeksu karnego, pomnika znieważyć nie można, bo pomnik to kawałek kamienia, granitu, płyty, czy czego tam jeszcze – w każdym razie martwy przedmiot. Znieważyć można najwyżej człowieka, który pomnik ów uważa za coś ważnego z powodów sentymentalnych, ale i tu, umówmy się kara powinna być (jeśli w ogóle jakaś) to najwyżej symboliczna – w postaci małej grzywny albo prac społecznych. Chyba, że uległoby zniszczeniu cudze mienie – ale to już zupełnie inny temat i inny paragraf. Bo każdy człowiek jest ważniejszy niż pomnik.

Felieton Elizy Michalik >>>

Prezydent Duda nie pozwolił mi uczestniczyć w zaprzysiężeniu poprzez sposób pełnienia swojej misji w pierwszej kadencji. Tak jak dziś, tak i 5 lat temu używał słów, które są w rocie przysięgi: „uroczyście przysięgam, że dotrzymam wierności postanowieniom konstytucji”. Przyznam, że nie mógłbym zachować powagi, gdybym to usłyszał, bo dokładnie pamiętam, jak się z tą konstytucją obchodził w minionych 5 latach. Ta konstytucja jest po tych latach w wielu miejscach pominięta, poplamiona, sponiewierana. Widziałem, że wielu moim kolegom to nie przeszkadza. Mnie przeszkadza – mówi Leszek Miller, były premier, dziś eurodeputowany. I dodaje: – W Polsce gwałcenie dziecka przez duchownego jest mniejszą zbrodnią, niż zawieszenie tęczowej flagi na pomniku. Widać wyraźnie, że dziś policja i prokuratura mają wytyczne, jakie występki i przewinienia traktować z całą surowością, a jakie sobie odpuścić.

Rozmowa z Leszkiem Millerem >>>

Jeśli chce się wygrać wybory, to trzeba to robić w centrum, czyli wśród tych wyborców, którzy wahają się. Taki wyborca nie jest liberalny gospodarczo, nie chciałby ponownego podwyższenia wieku emerytalnego itd. Główny polityk opozycji, jakim staje się Trzaskowski, musi nie tylko słowami, ale i czynami próbować udowodnić, że jest rzeczywiście bardziej politykiem chadeckim, niż liberalnym, że patrzy na interesy różnych grup społecznych – mówi dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. I dodaje: – Żadna mityczna opowieść o nowym 500 plus niczego nie zmieni.

Wywiad z dr. hab. Rafałem Chwedorukiem >>>

Na tych wyborach ostatecznie skończyła się demokratyczna polityka w Polsce – mówi Marcin Bosacki, senator Koalicji Obywatelskiej, b. rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w rozmowie z Cezarym Michalskim. – Uważam, że samobójcze jest mówienie, iż „teraz z PiS-em musimy postępować mniej wojowniczo, przestać ich krytykować, a przede wszystkim powinniśmy być na zaprzysiężeniu”. Uważam inaczej. Możemy wysłać skromną delegację, by pokazać, że chcemy żyć we wspólnym państwie. Ale jednocześnie musimy dać jasny sygnał: te wybory nie były uczciwe. PiS kradnie Polakom państwo – podkreśla.

Cezary Michalski rozmawia z Marcinem  Bosackim >>>

Przeprowadzono wybory w nieważnym terminie, według nieważnej ordynacji, w nieważny konstytucyjnie sposób, których ważność zatwierdziło ciało bezprawne, złożone z nie-sędziów, pod wodzą nie-prezes SN – pisze Krzysztof Łoziński.

Felieton Krzysztofa Łozińskiego >>>

Kaczyński i symetryzm

26 Lip

Kaczyński świadomie przekroczył Rubikon. Zdecydował się na autorytaryzm i całkowite zniszczenie „liberalnej Polski”. Nie tylko na poziomie politycznej reprezentacji, ale także bazy społecznej – pisze Cezary Michalski. Zawiedzeni ze wszystkich stron barykady zostali zagospodarowani przez Kaczyńskiego z jego koncepcją dorżnięcia watahy naprawdę. Spełnienia snu nieudaczników, że jeśli władza trafi w ręce człowieka niemającego żadnych ograniczeń w mobilizowaniu społecznego gniewu, to członkowie elit politycznych, biznesowych, sędziowskich, uniwersyteckich, zawodowych… będą wreszcie realnie tarzani w smole i pierzu, wsadzani do „aresztów wydobywczych”, upokarzani w prorządowych mediach.

Znakomity esej Cezarego Michalskiego >>>

Dziennikarzom „Gazety Wyborczej” udało się wejść w posiadanie „pakietów Sasina”. Poczta Polska zareagowała na to powiadomieniem policji o… kradzieży. Funkcjonariusze, jak podaje Poczta, prowadzą właśnie czynności w tej sprawie.

Działania policji zmierzają do wykrycia i ukarania „sprawców” przywłaszczenia. „Ustalono, że osoba niebędąca pracownikiem Poczty Polskiej S.A. dokonała w przebraniu pracownika nieuprawnionego wejścia na teren Centrum Logistycznego i dokonała kradzieży znajdujących się tam ruchomości” – poinformowała spółka.

Rzekomego „przywłaszczenia” dokonał jeden z dziennikarzy „Wyborczej”. Mężczyzna wszedł do magazynu Poczty Polskiej w Łodzi i zabrał z niej paczkę z 200 zestawami do głosowania; wartość takiego kartonu może być teraz warta ok. 60 gr. Poczta, jak podaje „Wyborcza”, zaczęła już zresztą utylizację tych dokumentów.

Co ciekawe, dziennikarzy „Wyborczej” potępił też sam minister Jacek Sasin. Dygnitarz odpowiedzialny jest za przygotowanie nieudanych wyborów w maju, w tym kontrolowanie druku i kompletowania niesławnych pakietów wyborczych.

„Po dziennikarzach ‘Gazety Wyborczej’ można spodziewać się wiele, ale wejście w rolę rabusia? Jak można upaść tak nisko, by wynieść cudze mienie. A wszystko po to, by wesprzeć swoje polityczne teorie. GW sięga dna!” – napisał polityk PiS.

„Rabusie”, „wyniesie cudzego mienia”, „upadek”, „dno” – Sasin chyba nieźle odleciał. „Wyborcza” nie przestraszyła się jego obelg i zapowiedziała kontynuację tematu, aby doprowadzić do wyjaśnienia sprawy wielkiego marnotrawstwa publicznych środków.

To jednak nie koniec, ponieważ Poczta Polska skłamała w swoim oświadczeniu. Dziennikarz „Wyborczej”, który wszedł do jej obiektu, przyznał już, że nie był przebrany w „strój pracownika” spółki (tak napisano w oświadczeniu Poczty). „Przebraniem pracownika” okazał się zwykły strój roboczy z Castoramy. Najwidoczniej do „pilnie strzeżonych” obiektów państwowych może już wejść każdy.

Nie będzie łatwo utrzymać jedność między tymi, którzy na Rafała głosowali z przekonania, a tymi, dla których był on jedynie wyborem mniejszego zła.

Rafał Trzaskowski postanowił podtrzymać zapał swoich wyborców i przekształcić go w samorządowy, międzypartyjny i bezpartyjny ruch społeczny. Nie bacząc na dotychczasowe, niezbyt zachęcające doświadczenia obywatelskich ruchów – Palikota, Nowoczesnej czy Wiosny, postanowił stworzyć nowy polityczny byt, w którym 10 milionów głosujących za powrotem do państwa prawa mogłoby uczestniczyć w demokratycznych przemianach Polski. Chwała mu za to i kibicować będę nowej Solidarności ze wszystkich sił, chociaż nie bez obaw. Poważnych obaw.

Felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Spóźnienie było wyrazem pogardy dla stanowiska prezydenta RP i majestatu Rzeczpospolitej i symbolicznym pokazaniem, czym jest dziś Polska

Spóźnienie Jarosława Kaczyńskiego na przemowę Andrzeja Dudy wieńczącą odebranie przez niego zaświadczenia o wyborze na prezydenta RP ma charakter zarówno symboliczny, jak i bardzo praktyczny. Jest oczywistą demonstracją siły i ustawieniem od początku relacji prezes PiS – głowa państwa tak, jak chce ją widzieć szef wszystkich szefów, czyli pogardliwie wobec prezydenta.

Eliza Michalik pisze >>>

Dwa lata temu, dokładnie 15 sierpnia 2018 roku napisałam ten tekst. Dzisiaj wpadł mi w ręce, przeczytałam go ponownie i zadumałam się. Wtedy wydawało mi się, że to coś z gatunku fantasy, ale teraz wcale nie jestem tego pewna.

Za chwilę władza zlikwiduje niezależne media i wolność w internecie. Za chwilę Ordo Iuris będzie nam dyktować, jak żyć, księża będą zaglądać nam do łózek i pod nie, partia rządząca położy łapę na wszystkich obszarach życia publicznego i tego naszego, nawet bardzo osobistego. Będą wychowywać nasze dzieci na godnego wyborcę PiS-u, mówić nam, co wolno kupować w sklepie, jakie filmy oglądać, z kim rozmawiać, komu ufać, w co się ubierać, jak budować relacje damsko-męskie, jaka jest rola kobiety w polskim państwie wyznaniowym. Każdy nasz dzień, minuta po minucie, godzina po godzinie, będzie skrupulatnie zaplanowany przez tych ,którzy czuwają nad naszą moralnością i praworządnością podług opracowanego wcześniej wzorca. Tonąc w szarości pewnie nawet nie zauważymy, że nie ma już problemu z „ideologią LGBT”, bo kto mógł, już uciekła, a komu się nie udało, zszedł głęboko, do podziemia. Kolejne wybory staną się fikcją, obudowaną pozorami demokracji…

Przerażająca wizja, ale czyż nierealna?

Wyznania Tamary Olszewskiej >>>

Pisowscy mędrcy mają mnóstwo znakomitych recept. Młodzież na pewno będzie zachwycona

W nagłym przypływie szczerości pan Jarosław Kaczyński, lider obozu rządzącego w Polsce, raczył się podzielić z nami opinią, że młodzież głosuje przeciw PiS, bo słucha radia, którego PiS nie kontroluje, a tam nawet między utworami muzycznymi szerzona jest antypisowska propaganda. Pan prezes powiedział to w Jedynce Polskiego Radia, gdzie pomiędzy piosenkami szerzona jest jedyna i nieodwołalna prawda o pedałach, Tusku, Trzaskowskim i innych zdrajcach narodu polskiego. I teraz chodzi o to, by wszystkie stacje wzięły z Jedynki przykład.

Felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

Kaczyści reanimują stereotyp prymitywnego obskuranckiego Polaka

4 Lip

Niemcy albo po prostu „Szkopy” chcą zaszkodzić najlepszemu prezydentowi wspieranemu przez najlepszy rząd. Takie przesłanie niosły piątkowe „Wiadomości” Telewizji Publicznej.

„Niemcy chcą nam wybrać prezydenta!”. Chore teorie głoszone przez Andrzeja Dudę wykluczają go z kręgu poważnych polityków i partnerów w relacjach międzynarodowych.

Były piłkarz Wojciech Kowalczyk o słowach Andrzeja Dudy na temat warszawki”.

Duda atakował w czasie wiecu wyborczego w gminie Łobez rząd PO-PSL oraz… warszawkę„.

– Polityka napychania kieszeni warszawskiemu salonowi, tak zwanej warszawce, czyli grupie najbogatszych ludzi prominentnych, którzy się bogacili bardzo często kosztem reszty społeczeństwa – deklarował Duda.

Podczas wywiadu w Polsat News dziennikarz Bogdan Rymanowski zwrócił uwagę Dudzie, że jemu można zarzucić, że jest częścią krakówka”.

Kandydat PiS w wyborach prezydenckich stwierdził, że on pochodzi z krakowskiej inteligencji, a nie z krakówka.

– Warszawka i okolice chętnie pożegnają najemcę pałacu. Nie wiem tylko, czy Krakówek miło go powita – komentuje dziennikarz Tomasz Lis.

– Warszawka i Krakówek. Tak pogardliwe kandydat na Prezydenta RP określa mieszkańców dwóch polskich stolic. Razem prawie 3 miliony obywateli – zwraca uwagę dziennikarka Marta Szostkiewicz.

W II turze, kiedy jest „jeden na jeden”, bardziej należy się skupić na negatywnym opisie kontrkandydata (a ten jest wyjątkowo „przyjazny” dla takich zabiegów), niż proponowaniu zawiłych programów „pozytywnych”. Ten zwrot w kierunku lewicy mógłby pokazywać, co PiS i kandydat Duda z lewicowym stylem życia i ideałami wyprawia – mówi prof. Radosław Markowski, politolog, ekspert w zakresie porównawczych nauk politycznych i analizy zachowań wyborczych, dyrektor Centrum Studiów nad Demokracją Uniwersytetu SWPS. I dodaje: – Historia polskiej dyplomacji będzie musiała gumkować swoje pisowskie dokonania, gdy już niebawem wielce prawdopodobny następny prezydent USA Joe Biden będzie budował „post Trump” w Polsce. Śmieszne? Nie, tragiczne.

Wywiad z prof. Radosławem Markowskim >>>

Jak widać, Platforma ma się nadal dobrze i reszta opozycji powinna się do tego przyzwyczaić, a nie kontestować to. Mamy ustabilizowany układ sił politycznych i możliwe tylko wahnięcia w różne strony, ale to tylko na tych obecnie istniejących siłach można opierać polityczne kalkulacje. Generalnie potrzebna jest wytężona, systematyczna praca na ich rzecz, a nie destrukcyjna koncepcja: usuńmy PO i zbudujmy coś nowego, bo tylko wtedy pokonamy PiS. To są mrzonki – mówi prof. Janusz A. Majcherek, filozof i socjolog kultury. – To są wybory o fundamentalnym znaczeniu, rozstrzygające czy w ogóle będą jakiekolwiek konsultacje, kompromisy, negocjacje, konsensusy. Czy w ogóle głos środowisk lewicowych, ale też liberalnych będzie brany pod uwagę przez autorytarną władzę, która po opanowaniu wszystkich ośrodków władzy przestanie się liczyć z kimkolwiek – uważa rozmówca.

Rozmowa z prof. Januszem A. Majcherkiem >>>

Rafał Trzaskowski musi na ostatniej prostej kampanii wyborczej przedstawić własne 500 plus. Musi to być 500 plus motywacyjne zamiast demotywacyjnego. Nagradzające za pracę zamiast za odejście z rynku pracy. Nagradzające za podjęcie biznesowego ryzyka w przejrzystym otoczeniu prawnym, a nie za korupcję, partyjną lojalność, nepotyzm albo za przylepienie się do prawicowego ministra na narciarskim stoku – pisze Cezary Michalski.

 

Cały esej Cezarego Michalskiego >>>

Duda ułaskawił pedofila

1 Lip

Dotychczasowe działania pana prezydenta nie wskazują, żeby potrafił cokolwiek zdziałać w kontrze do własnej formacji. Bardzo możliwe, że między panem Trzaskowskim a rządem będzie „wojna na górze”, ale być może to spowoduje, że zachowania rządu, który ma za sobą większościowy parlament, zmienią się – mówi dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Kiedy będzie niebezpieczeństwo, że prezydent nie zgodzi się z postanowieniami parlamentu, być może zacznie się etap jakichś konsultacji między obozem władzy a parlamentarzystami opozycji. Do tej pory takich konsultacji nie było i konsekwencje tego dotykają nas wszystkich – dodaje.

Wywiad z dr Ewą Pietrzyk-Zieniewicz >>>

Partia rządząca już sama nie wie, jak przekonać naród, że tylko Andrzej Duda jest gwarantem utrzymania najwybitniejszych osiągnięć socjalnych i gospodarczych, których autorem oczywiście są właśnie oni. Co najlepiej działa na ludzi? Wiadomo, strach, więc premier Morawiecki postanowił ostro zagrać na tej nucie, licząc, że to pomoże.

Na spotkaniu z mieszkańcami Janowa Lubelskiego, podziękował za udział w wyborach, wsparcie obecnego prezydenta i ostrzegł, że jeśli „nie pójdziemy do głosowania 12 lipca i nie zagłosujemy na prezydenta Andrzeja Dudę, to wszystko może być odkręcone, wszystko może upaść”.

Przykładem tego, co czeka Polskę, gdyby Trzaskowski wygrał wybory są, według premiera, jego słowa dotyczące obniżenia podatku PIT, co dla ludzi jest bardzo ważne, ale dla kandydata na prezydenta to zła reforma, której koszty ponoszą samorządy.

Prosił więc, by wyborcy, w tym i ci, popierający Szymona Hołownię, Krzysztofa Bosaka oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza, zapamiętali te słowa Rafała Trzaskowskiego, gdy pójdą do urn wyborczych.

Wydaje się, że jednak PiS nie do końca wierzy w wygraną swojego pupila i stąd, zamiast skoncentrować się na merytorycznej dyskusji wyborczej, szuka tego typu haków i wierzy…tak bardzo wierzy, że ten strach, jaki próbują wzbudzić, zdziała cuda, a pan Duda będzie nam „prezydentował” kolejne 5 lat. No cóż, ta wiara nie jest bezpodstawna, niestety.

Więcej o odejściu Kaczyńskiego >>>