Archiwum | media RSS feed for this section

Koronawirus i kryzys w Polsce

10 Mar

Koronawirus przykryje wszystkie tematy polityczne. I nie dziwota – wszak chodzi o nasze życie.

Władza PiS zaniedbała służbę zdrowie, jest gorzej niż kilka lat temu, pozamykane szpitale i oddziały zakaźne.

Duda obiecuje Fundusz Medyczny, ale z tego nic nie wynika, bo z pieniędzy tak czy siak przeznaczonych na służbę zdrowia, tylko inaczej nazwanych.

To nie tyle kłamstwo tej władzy, to jest szajs. Oni są z szajsu i szajsem chcą kupić społeczeństwo.

Dojdzie w Polsce do sytuacji, jak we Włoszech, gdzie chorzy na koronawirusa wyrywają sobie respiratory, walczą o łóżko na oddziałach w szpitalach.

Nałóżmy na to kryzys ekonomiczny, bo ten idzie, a nasz kraj ma zdewastowane finanse publiczne, kreatywną księgowość (krętacz Morawiecki do tego doprowadził), a więc kryzys ekonomiczny będzie u nas zdecydowanie cięższy niż gdzie indziej.

Koronawirus przyczyni się do zaatakowania w pierwszym rzędzie ustroju demokratycznego w Polsce, najprawdopodobniej dotknie też instytucje unijne, włącznie z tym, że może być zagrożony byt UE.

Taka zawsze była polityka. Nagle robiła zwroty, skręty. A Polska zaniedbana, rządzący do dupy. Jeżeli uzmysłowimy sobie, że tak duży naród nie powinien tracić niepodległości (a tracił), to możemy sobie wydedukować z tego, iż jako naród mamy elity polityczne do dupy. PiS to najgorsza formacja, jaka dostała się do koryta po 89 roku.

Już powinien być przesunięty termin wyborów prezydenckich. W takiej sytuacji szanse dla opozycyjnych kandydatów są mniejsze.

Kampanie kandydatów zaś zawieszone, bo to grozi rozpowszechnianiem wirusa.

Nowy Fundusz Medyczny ma osłodzić Polakom utratę 2 mld zł, które otrzyma z budżetu rządowa Telewizja Polska. I zwiększyć szanse Andrzeja Dudy na reelekcję. Na co mają iść te środki? Czy będą to osobne pieniądze, czy takie, które i tak muszą trafić do systemu w ramach ustawy 6 proc.?

Więcej o krętactwie Dudy w sprawie Funduszu Medycznego tutaj >>>

Bunty w więzieniach, domy opieki zamieniane w szpitale zakaźne, dramatyczne decyzje – kto dostanie respirator, kto łóżko na intensywnej terapii, jedna trzecia kraju pod kwarantanną. Dlaczego we Włoszech epidemia koronawirusa wybuchła z taką siłą? Być może winą są oszczędności i błędy, ale też i styl życia.

Więcej o chaosie i pandemonium we Włoszech tutaj >>>

Jest niewybaczalnym błędem obecnego rządu, że 3 tygodnie temu, gdy opozycja organizowała debatę w Senacie w spr. Koronawirusa, rząd zlekceważył problem.

Jeszcze wówczas można było poprzez kontrolę wszystkich podróżnych, ich spisywanie oraz umieszczanie podróżnych z terenów zainfekowanych w 14-dniowej kwarantannie ograniczyć zagrożenie. Rząd PiS uznał, że debata w Senacie to próba ataku na układ rządzący i publicznie lekceważył epidemię.

Więcej trafnych spostrzeżeń Giertycha o koronawirusie tutaj >>>

Prezydent Andrzej Duda na wtorek na godz. 11.00 zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego – poinformował dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna. Chodzi o sytuację związaną z koronawirusem – w kraju liczba osób nim zakażonych rośnie.

Przypomnijmy – w skład RBN wchodzą marszałek Sejmu, marszałek Senatu, premier, szef MON, szef MSWiA, szef MSZ, minister koordynator służb specjalnych, szefowie ugrupowań politycznych posiadających klub parlamentarny lub poselski lub przewodniczący tych klubów, szef kancelarii prezydenta i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

O jej zwołanie w tej sprawie apelowała od kilkunastu dni cała opozycja. Dodajmy, że ostatnie posiedzenie RBN zwołane przez Dudę odbyło się prawie 4 lata temu i dotyczyło szczytu NATO w Warszawie.

Pojawiły się pierwsze komentarze przedstawicieli opozycji. – „Dobrze, że prezydent zdecydował się na to działanie, ale szkoda, że tak późno, bo Lewica apelowała o to od prawie trzech tygodni” – powiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. – „Trzeba było naprawdę realnego poczucia zagrożenia, żeby prezydent Duda odważył się zdecydować na rozmowę z liderami parlamentarnych środowisk politycznych. Oni nie gryzą, na pewno nie zrobią panu prezydentowi krzywdy” – stwierdził poseł PSL Krzysztof Paszyk.

Sprawę komentowali też internauci: – „A tyle się Bielan naperorował w różnych telewizjach i rozgłośniach, że nie ma żadnego uzasadnienia, by zwoływać RBN”; – „Czyżby władza sobie nie radziła? Chcą przerzucić odpowiedzialność?”; – „Kiepsko musi być. W sondażach albo statystykach”; – „1. Spóźnieni 2. Przerażeni 3. Chcą zwalić winę na innych”.

Wywiad o koronawirusie w Polsce z prof. Markowskim tutaj >>>

Czytaj o Włoszech, które stają się strefą zamkniętą – tutaj >>>

Kampania Andrzeja Dudy nie jest tak słaba przez zły dobór ludzi, którzy są za nią odpowiedzialni. Jak sugeruje dzisiejszy “Wprost”, w tle trwa wojna domowa w Zjednoczonej Prawicy.

O tym, że coś dziwnego dzieje się w obozie rządzącym, już dawno wiadomo. Trudno wyliczyć wszystkie wpadki, pierwsze z brzegu to np. wojna Mariana Banasia i CBA z resztą aparatu władzy czy działania Zbigniewa Ziobry i jego “młodych wilków”, którzy mają chyba apetyt na przejęcie sterów władzy, gdyby Jarosław Kaczyński przeszedł na emeryturę. No i słynny już środkowy palec posłanki Lichockiej. To jednak tylko najbardziej widoczne problemy. Pod pokrywką tego garnka wrze.

Więcej o wojnie domowej w PiS tutaj >>>

Jak CBA walczy z Banasiem tutaj >>>

O tym, jak Ziobro zniszczył wymiar sprawiedliwości tutaj >>>

O „uczciwości” w PiS (sitcom) tutaj >>>

O matołectwie kwalifikowanym – Anna Kwiecień – w PiS tutaj >>>

„Do pieca wsadzić Kaczora, w ten sposób naród by się obudził, a Kaczor przestał ogłupiać ludzi” – to fragment „Ballady Milanowskiej” napisanej przez Jolantę Turczynowicz-Kieryłło i jej męża… Szok! Szefowa kampanii Dudy @AndrzejDuda @mecenasJTK @jbrudzinski @AdamBielan. (za wyborczą)

Koronawirus obnaża ruinę Polski, do której doprowadził PiS

9 Mar

Koronawirus COVID-19 w Polsce ma się dobrze. Późno odkryty i stosunkowo mała liczba zachorowań to wynik olbrzymich zaniedbań obecnego rządu PiS. Służba zdrowia w rozsypce, likwidowane są szpitale, w tym oddziały zakaźne.

Wielokroć więcej jest zachorowań niż oficjalnie się podaje, tak naprawdę nie istnieją procedury wykrywalności, wszystko jest zdane na przypadek i kilkudniowe potwierdzenie laboratoryjne zachorowania.

Andrzej Duda od rzeczy pieprzy o jakimś Funduszu Zdrowotnym, nie mówiąc skąd pieniądze i gdzie one w budżecie się zapisane, to takie pisowskie seplenienie o stępce.

Koronawirus w Europie się dopiero rozwija. Jakie osiągnie rozmiary? – trudno powiedzieć. Czy będzie dżumą XXI wieku? Oby nie.

W istocie sprawa sprowadza się do jednego organu: płuc. One szczególnie powinny być chronione. Najsłabsze mają osoby starsze i to one są głównie ofiarami.

Epidemia może (a PiS u władzy: na pewno będzie wykorzystana politycznie, włącznie z tym, że wybory prezydenckie mogą odbywać się w warunkach zarazy i być całkowicie zmanipulowane.

„COVID-19 posiada jedynie receptory komórkowe dla komórek płuc – zaraża tylko płuca. Jedyne WROTA zarażenia to NOS lub USTA, na które ktoś bezpośrednio nakichał, lub które zostały dotknięte zainfekowanymi dłońmi” – wyjaśniał swoim bliskim wybitny badacz koronawirusów prof. James Robb. List wyciekł do sieci i rozszedł się po świecie jak wirus (internetowy).

James Robb: Temat: Moje osobiste sugestie i zalecenia w związku ze zbliżającą się pandemią COVID-19 (coronavirus) – tutaj >>>

Niekontrolowane przez społeczeństwo służby specjalne mogą być wykorzystywane do rozgrywek politycznych. Tak można odczytywać niestandardowe zaangażowanie CBA w poszukiwanie materiałów obciążających marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, przeszukanie w biurze szefa NIK Mariana Banasia, czy powrót do sprawy rzekomego kupna willi przez prezydenta Kwaśniewskiego.

PiS na potęgę inwigiluje i kontroluje społeczeństwo poprzez służby specjalne. Państwo policyjne – czytaj tutaj >>>

W ciągu ostatniego roku media średnio co 8 dni donosiły o kolejnym przypadku kościelnej pedofilii, choć przestępstw popełnionych w tym czasie wykryto tylko kilka. Ujawnienie starszych spraw zawdzięczamy głównie filmowi Sekielskich i ustawie zobowiązującej do zgłaszania sprawców.

Mapa kościelnej pedofilii ma własną stronę. Można ją obejrzeć tutaj.

Co 8 dni nowy przypadek

Na 223 punkty oznaczone obecnie na mapie jako sprawcy skazani lub opisani w mediach, jest w rzeczywistości 168 księży i zakonników rzymskokatolickich. 72 to osoby skazane, a 96 tylko opisane w mediach, przez co należy rozumieć albo sprawy przedawnione, albo wręcz przeciwnie – toczące się aktualnie przed organami ścigania i sądami bądź też takie, których dalszy ciąg nie jest znany.

Więcej o Mapie kościelnej pedofilii tutaj >>>

Najpierw usłyszeliśmy długą przemowę premiera i prezydenta o tym, jak wspaniałe są media publiczne i jaką realizują cudowną misję, po czym na koniec dowiedzieliśmy się w jednym zdaniu, że właśnie odwołują prezesa telewizji. Bardzo chciałbym usłyszeć zatem, dlaczego, bo z wypowiedzi panów wynikało, że TVP jest tak wspaniale prowadzona, że prezes Kurski powinien dostać medal, a przynajmniej nagrodę – mówi nam Krzysztof Luft, były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Wywiad z Krzysztofem Luftem tutaj >>>

Małgorzata Kidawa-Błońska: PiS zawłaszczył państwo, łamiąc przy tym wszelkie reguły trójpodziału władzy. Robi to konsekwentnie, odkąd objął rządy, ze szkodą dla naszej ojczyzny. Dzisiaj wyraźnie to widać. Mam na myśli tę wojnę pomiędzy NIK i CBA, która wymknęła im się spod kontroli. Obecnie trudno przewidzieć, czym to się skończy. Jedno jest pewne: nie można dziś mówić o sprawnie działających instytucjach państwowych.

Wiem, że tym niebezpieczeństwem, o które mnie Państwo pytają, jest zaniepokojonych wielu obywateli. PiS zawłaszczył sądy, aby jego finansowe i polityczne nadużycia pozostały bezkarne. Dlatego wizja przegranej prezydenta Dudy wzbudza tak ogromny popłoch w szeregach tej partii. Spodziewam się wszystkich brudnych chwytów, dlatego potrzebna będzie obywatelska kontrola wyborów.

Ostatnie wybory parlamentarne to była nierówna walka. Głównie z powodu wykorzystywania w kampanii wyborczej TVP, która promowała i promuje PiS. Przez ostatnie lata TVP dostała kilka miliardów złotych z podatków Polek i Polaków. Nie mam złudzeń, ta kampania będzie przez to trudniejsza. Z tego powodu jednym z najważniejszych dla mnie działań w tej kampanii są i będą spotkania z ludźmi. Podczas otwartych rozmów z Polkami i Polakami chcę pokazać, że rzeczywistość wygląda inaczej niż w obrazie przedstawianym w TVP.

Cały wywiad z Małgorzatą Kidawą-Błońską tutaj >>>

Państwu nie przybywa mocy wskutek codziennych bezpośrednich transmisji ze wstawania z kolan.

O sile państwa nie świadczą chełpliwe proklamacje rzekomej wielkości własnej nacji ani pretensje i żądania wywodzące się z historycznych przewag. Potęgi kraju nie budują lekceważące docinki i groźby kierowane do innych narodów. Państwu nie przybywa mocy wskutek codziennych bezpośrednich transmisji ze wstawania z kolan, ani dzięki buńczucznym zapewnieniom, że nigdy w życiu, nikomu, ani guzika. Siłę państwa weryfikuje konfrontacja z sytuacjami nadzwyczajnymi, z wydarzeniami niespodziewanymi, z kataklizmami, które stają się sprawdzianem wyobraźni i umiejętności prognozowania z jednej strony oraz refleksu i sprawności w likwidowaniu zagrożeń – z drugiej.  Rzeczywisty stan państwa ocenić można w starciu z takim na przykład wyzwaniem, jak epidemia.

Siódmy gatunek z rodziny koronawirusów, wywołujący chorobę zwaną COVID-19, obnażył pyszałkowatą bezradność państwa PiS.  Kiedy na mapie zasięgu nowej epidemii świat wokół nas zabarwił się na czerwono, Polacy otrzymali wiadomość, że kraj jest w pełni gotowy odeprzeć zarazę. Zapewniano nas, że jesteśmy odpowiednio uzbrojeni w przepisy przygotowane na takie zagrożenie, że placówki służby zdrowia są odpowiednio wyposażone, lekarze przeszkoleni, społeczeństwo poinformowane, odpowiednie służby w gotowości i ogólnie jest tak bezpiecznie, że prezydent może spokojnie jechać na narty i nie wracać aż do wyborów. Gdy media zaczęły dowodzić, że nie ze wszystkim jest tak pięknie, bo zadłużone aż na 17 mld zł polskie szpitale nie poradzą sobie z epidemią bez pomocy państwa, i kiedy opozycja zażądała wyjaśnień, władza jakby się ocknęła podejmując właściwe sobie „energiczne działania”.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego tutaj >>>

Duda podpisał wyrok

7 Mar

Podpisanie się pod ustawą 2 mld zł dla szczujni TVP to podpisanie się pod wyrokiem.

Duda przejdzie do historii jako mentalny chłystek, człowiek złamany, ale przede wszystkim zaprzaniec.

Co z tego, że poleciała głowa Jacka Kurskiego. Na jego miejsce przyjdzie podobny troll.

Media publiczne stały się mediami gadzimi, jak onegdaj Polacy ochrzcili media wrogie Polsce. A takie są media pod zarządem PiS. Szczują na Polaków i największe osiągnięcia w historii, jakim był prestiż Polski po 89 roku i członkostwo w Unii Europejskiej.

Historia da kopa w dupę Dudzie, czyli sprowadzi go do Dupy i wyśle na śmietnik.

Małych ludzi mieliśmy multum, to oni doprowadzali kraj do upadku, do utraty niepodległości.

Pomóżmy sobie, pomóżmy historii i dajmy kopa w dupę temu niedojdzie, wykopmy go na śmietnik.

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o 2 mld dla mediów narodowych. Uzasadnił to troską o „byt rodzin pracowników telewizji” i funkcjonowanie ośrodków regionalnych. W zamian za podpis Duda zażądał głowy prezesa TVP Jacka Kurskiego – i po ostrej walce na śmierć i życie głowa Kurskiego spadła.

Więcej o dekapitacji Jacka Kurskiego i podpisie ustawy 2 mld zł dla TVP >>>

„Mają ludzi za kompletnych kretynów”, „przegrał wybory”, „obrzydliwe, wstyd” – to niektóre z komentarzy po wieczornej decyzji prezydenta Andrzeja Dudy, który podpisał ustawę przyznającą blisko 2 miliardy złotych na media publiczne. Jednocześnie rozpoczęła się procedura odwoływania ze stanowiska szefa TVP, Jacka Kurskiego. Miało to być jednym z warunków prezydenta.

O skretynieniu pisowskim w kwestii TVP – czytaj tutaj >>>

Obóz Zjednoczonej Prawicy mógł sprawę 2 mld zł na media publiczne rozegrać tak, żeby każda ze stron na tym zyskała. Zamiast tego wszyscy rzucili się sobie do gardeł, zupełnie zapominając o politycznej racji stanu swojego środowiska.

Tekst Łukasza Rogojsza o wojnie w PiS tutaj >>>

Andrzej Duda podpisał ustawę, która przekazuje mediom państwowym 1,95 mld zł. Ogłaszając decyzję w piątek w nocy w towarzystwie premiera, prezydent zaznaczył, że ustalił z nim „pewne warunki”. Wiadomo, że najważniejszym warunkiem była dymisja Jacka Kurskiego. A pozostałe?

O pozostałych warunkach Dudy w stosunku do rządu Morawieckiego tutaj >>>

„Pewien układ”, „pewne idee”, „pewien polityk”, „pewna grupa ludzi” – to od lat ulubione związki frazeologiczne prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. W rozmowie w TV Trwam Andrzej Duda pokazał, że wiernie śledzi językoznawcze dokonania lidera obozu władzy.

O tym jak Duda nauczył się pluć od Kaczyńskiego tutaj >>>

W wywiadzie dla Telewizji Trwam prezydent Andrzej Duda pokazuje się jako pretorianin obozu Zjednoczonej Prawicy. Zaciekle broni zmian w sądach, w tym Izby Dyscyplinarnej w SN. Atakuje „część środowiska” sędziowskiego i instytucje unijne. Tłumaczy się ze swoich dwóch wet i pozuje na prezydenta wszystkich Polaków. I mija się z prawdą.

Opisanie Dudy u Rydzyka czytaj tutaj >>>

Więcej tutaj o wspaniałym sędzi Pawle Juszczyszynie >>>

Stan gry na dzień 7 marca 2020 tutaj >>>

Nie wolno nam zapominać, że jesteśmy w trakcie kampanii wyborczej – niezwykle ważnej, bo od jej wyniku zależy, jaka będzie Polska.

Gdyby ktoś zapytał, czym żyje dzisiejsza Polska, to wiadomo – koronawirusem. Nic w tym dziwnego, bo to zjadliwa bestia, z wysokim wskaźnikiem śmiertelności. Społeczeństwo jest już lekko spanikowane, a władza pokazuje, jak serio traktuje nadchodzące zagrożenie i nawołuje, by nie wykorzystywać go politycznie, zjednoczyć siły i wspólnie z nim walczyć.

Cały felieton Tamary Olszewskiej tutaj >>>

Kto w piątek oglądał w telewizji nocną konferencję prezydenta i premiera, musiał dojść do wniosku, że „dobra zmiana” weszła w fazę schyłkową.

Na godzinę przed upływem konstytucyjnego terminu Andrzej Duda zwołał dziennikarzy, by ogłosić, że podpisuje ustawę o dwóch miliardach na propagandę PiS, a na osłodę oferuje ludowi igrzyska w postaci odwołania Jacka Kurskiego. Towarzyszył mu nie tylko premier, który – jak twierdzą poinformowani – należy do krytyków prezesa TVP, ale i szefowie Krajowej Rady Radiofionii i Telewizji Witold Kołodziejski oraz Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański.

Wojciech Maziarski w całości tutaj >>>

Goebbels i Kaczyński

18 Lu

Goebbels mógłby uczyć się od Jacka Kurskiego, jak robi się wodę z mózgu.

Goebbels w stosunku do pisowskiego zakłamania to mały pikuś. Nazizm Kaczyńskiego nie przegrałby wojny, a jak przegrałby to ciemny lud by o tym się nie dowiedział.

Pogarda Kaczyńskiego i jego ancymonków w stosunku do rozumu i Polaków będzie niegdyś figurowała na równi z deprecjonującym Ciemnogrodem.

Nie dość, że sami są matołami, to sądzą, że inni takimi też muszą być.

Człowiek mały zwykle myśli, że pozostali to też kurduple. I wcale nie jest to kompleks niższości, ale kompleks nicości, jak świetnie skonstatował – a przy okazji wymyślił nową formułę psychologiczną – ks. Stanisław Walczak, znienawidzony przez hierarchów typu Jędraszewski i polityków, jak Kaczyński.

Ci faceciki cierpią na kompleks nicości. W nic nie wierzą, bo niespecjalnie oleju mają w łepetynie.

Opozycja wyraźnie wygrywa batalię w internecie, a to powoduje, że śmiało możemy patrzeć na maj, kiedy to zwycięży w wyborach prezydenckich Małgorzata Kidawa-Błońska.

Duda powinien zacząć poważnie myśleć o Trybunale Stanu, a prezes Kaczyński o zwykłym więzieniu, bo jego tchórzliwi posłowie i ministrowie będą ratować dupy i go sypać, jak agent Tomek Mariusza Kamińskiego.

Miniony tydzień, od 10 lutego, był w mediach społecznościowych korzystny dla kandydatki PO Małgorzaty Kidawy-Błońskiej: miała największy wzrost obserwujących, najlepsze wyniki aktywności na Facebooku i na Twitterze. Pod względem liczby reakcji na FB wciąż najlepsi są jednak: Robert Biedroń i Szymon Hołownia.

Więcej o internetowej ofensywie opozycji tutaj >>>

Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu wyraźnie przypomniała się, zakodowana głęboko w jego duszy, komunistyczna młodość, kiedy to nawet maturę załatwili mu urzędnicy reżimowi, by nieuk mógł dołączyć do duchowych kadr Polski Ludowej. Nic więc dziwnego, że kiedy w szkole z ferworem śpiewał słowa Międzynarodówki komunistycznej: „Ruszymy z posad bryłę świata, dziś niczym – jutro wszystkim my!”, dzisiaj echem odbija mu się i wrzeszczy: „To będzie zwycięstwo w skali Europy, a nawet szerzej – w skali całego świata, bo dobro w końcu musi pokonać zło. Jestem głęboko przekonany, że pokona”. Ta sama piosenka sprawiła, że znienawidził wszelkie cywilizowane prawa i powtarza za bolszewikami: „Z własnego prawa bierz nadania i z własnej woli sam się zbaw”!

Kiedyś otumaniony namiastką chrześcijaństwa, postanowił treści ateistyczne zastąpić hasłami zasłyszanymi w kościele, a ostatnio w sukurs przyszli mu upadli przedstawiciele katolickiego kleru.

(Abp Jędraszewski) siedzi sobie taki w książęcych salonach w Krakowie, na Franciszkańskiej, niczego mu nie brak, nie musi chodzić na zakupy, nie musi sprzątać, gotować, prać, pracą nigdy nie skalał swych rąk i udaje, że pozjadał wszystkie rozumy. W słodkim nieróbstwie wymyślił sobie „tęczową zarazę”, „neokomunizm”, wraz z o. Rydzykiem i ks. Ducem straszą „ekologizmem”. A miał proste zadanie: „ubogim nieść dobrą nowinę, więźniom głosić wolność, niewidomym przejrzenie zaś uciśnionych odsyłać wolnymi” (por.: Łk 4,18). No i „nici” z Ewangelizacji. Za to mamy religijno-polityczną nienawiść, podziały i walki, zniszczenie i ruinę.

Cały znakomity wpis ks. Stanisława Walczaka tutaj >>>

2 miliardy poszły na prorządowe media zamiast na onkologię. TVP od trzech dni tłumaczy, że rząd dba o Polaków i przeznaczy na walkę z rakiem dodatkowe nie 2 mld, jak chciała opozycja, ale aż 5 mld zł. Owszem, przeznaczy, ale nie w tym roku, tylko przez kolejne 10 lat, i nie 5 mld, a 2 mld. A na ten rok w budżecie jest dodatkowo… 10 mln zł.

Rżnięcie pisowskie ws. onkologii i lecznictwa tutaj >>>

Za założenie koszulki z napisem „Konstytucja” Dorota Lutostańska z Sądu Okręgowego w Olsztynie dostała zarzuty od rzecznika Dyscyplinarnego Zbigniewa Ziobry. Za wiwaty na cześć szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego sędziemu Leszkowi Mazurowi włos z głowy nie spadnie. Do tego szef neo-KRS wprowadza opinię publiczną w błąd.

O totalnym zakłamaniu sędziów z KRS, których awans zależy od widzimisię Kaczyńskiego tutaj >>>

W poniedziałkowym (17.02.2020) wydaniu gazety jej warszawski korespondent Gerhard Gnauck przypomina, jak trzy lata temu na szczycie gospodarczym w Krynicy szef PiS Jarosław Kaczyński i premier Węgier Viktor Orban mówili o nadarzającej się dzięki brexitowi szansie na „kulturową kontrrewolucję”.

„W międzyczasie w Polsce niektóre instytucje kultury przekonały się, co oznacza wywołana w Krynicy «kontrrewolucja». Najnowszy przykład to Muzeum Historii Żydów Polskich, nazywane hebrajskim słowem «POLIN». Jego dyrektor od czasów założenia, Dariusz Stola, złożył w zeszły wtorek swoją rezygnację” – pisze „FAZ”. Dziennik wyjaśnia, że minister kultury Piotr Gliński odmawia powołania Stoli na kolejną kadencję, choć został on w maju ub. roku ponownie wybrany na funkcję dyrektora muzeum przez komisję konkursową.

„Chodzi o władzę i hegemonię”

„Rządzący zarzucają Stoli, że odmówił zorganizowania konferencji o dziedzictwie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zginął w 2010 roku w katastrofie samolotu w Rosji. Muzeum odpowiada, że jest otwarte na taką konferencję, ale poprosiło o wyznaczenie współorganizatora. Stola jest już jednak zmęczony wielomiesięczną walką” – relacjonuje niemiecki dziennik.

Więcej o rewolucji kulturalnej Mao Kaczyńskiego tutaj >>>

Prezydent jak chce, to może nawet uważać, że zamienia wodę w wino, natomiast akt powołania sędziów musi być w całości zgodny z prawem, podobnie jak ustawa musi być uchwalona zgodnie z konstytucyjną procedurą. Jeden błąd proceduralny powoduje, że nie ma ustawy. Tu była wadliwa procedura powołań sędziowskich, a to oznacza, że tych powołań tak naprawdę nie było – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, przewodniczący senackiego zespołu doradców ds. ochrony konstytucyjności prawa. – KRS została wybrana nielegalnie, kandydatury wskazane przez nią były obarczone nieusuwalną wadą, akt prezydenta niczego nie konwalidował, a zatem te osoby nie są sędziami. Skoro nie są sędziami, to nie odnosi się do nich gwarancja, która została zawarta w konstytucji – podkreśla

Wywiad z prof. Markiem Chmajem tutaj >>>

Rowerzyści; wegetarianie; absolutny establishment; łże-elity; ciemny lud; lemingi; ukryta opcja niemiecka; element antypatriotyczny; ci, którzy utracili władzę, przywileje i wpływy; ludzie finansowani przez żydowską finansjerę; odspawani od stołków; ludzie, którzy mają niesprawne głowy; posiadający gen zdrady; nie naród polski; popiskujący; niemający nic wspólnego z tradycyjnymi, polskimi wartościami; oderwani od koryta; ci, którzy w ostatnim czasie wiele stracili; uprawiający politykę wstydu; gestapowcy; obrońcy korupcji; gardzący polskością; komuniści i złodzieje; oszuści; kolaboranci; zdrajcy; oprawcy z UB; gorszy sort; ubeckie wdowy; lewackie świnie; esbeki; hołota; zwyrodnialcy; koderaści; lewaccy ekoterroryści; element animalny; odzwierzęcy; Targowica; łotry; mordy zdradzieckie; kanalie; sodomici; kwicząca kasta; wykształciuchy; lumpeninteligenci; resortowe dzieci; kombinujący jak przeżyć z obniżonej SB-ckiej emerytury; donoszący na własny kraj; dostali kasę od Sorosa; nieprawdziwi Polacy; białe róże – symbol nienawiści; podskakujący w futrach; rebelia, zwolennicy łagodnego karania; obrońcy bandytów, gwałcicieli i morderców; element proprzestępczy; różowe świnie na robotniczych plecach; lewackie pedalstwo; czerwone pająki; ludzie z gazety koszernej; zabójcy nienarodzonych; piewcy cywilizacji śmierci; zwolennicy rozpasanej wolności; demoliberałowie koszerni; prokomuniści; mający rodziców w KPP; front obrony przestępców; pożyteczni idioci; nie wiadomo, kto ich rekrutuje; totalna opozycja; robili karierę u Kiszczaka i Michnika; są bezkarni i to musi się zmienić; fałszywe elity zazdroszczące Polakom sylwestra; jeszcze [ich] nie aresztujemy, bo nam się to nie opłaca; zeszły rok to było dopiero ubijanie ziemi [do rozprawy z nimi]…

Plwociny PiS zebrane przez Łozińskiego tutaj >>>

Wywiad z Mariuszem Kowalewskim, byłym pracownikiem TVP, autorem książki TVPropaganda o mediach publicznych, dziennikarstwie, polityce i wyborach czytaj tutaj >>>

Oligarchia PiS na wschodni wzór

17 Lu

Walka PiS ze społeczeństwem odbywa się na kilku frontach, podczas gdy wyczerpane wydaja się być zapasy budżetowe, którymi można przekupić Polaków.

Przekupią jeszcze, bo nie liczą się z zadłużeniem, mają tylko obawy, aby wszystko nie runęło już teraz. Później, owszem, ale łudzą się, że posiądą pełnię władzy i autorytaryzm wszystko wmówi społeczeństwu, a jak nie – to w mordę policją i służbami.

Trzeba z PiS wygrać. Ale jak? Małgorzata Kidawa-Błońska jest na jak najlepszej drodze, aby pokonać Dudę. Nawet jeżeli tego dokona, PiS nie uzna wyników wyborów.

Protesty obywatelskie? Tak! Ale będą pacyfikowane, krew się poleje. Bo taka jest logika dyktatury.

Sądownictwo jeszcze się broni, jest już jednak tak zdewastowane, że trudno będzie je ad hoc naprawić.

Przed nami droga przez mękę. Wcale nie jest pewne, że odsuniemy reżim do władzy. Dojdzie z pewnością do próby Polexitu, bo Unia Europejska z tymi wschodnimi standardami się nie pogodzi.

Wcale nie potrzeba najeźdźcy, aby zniszczyć kraj. Wystarczy PiS i jej przywódca Kaczyński. Ta partia posiada wszelkie cechy Targowicy i sanacji końca lat 30., kiedy to traciliśmy niepodległość.

Na tej równi pochyłej już się znajdujemy. Gęby pełne frazesów i patriotyzmu z tombaku mają zastąpić rozum i wolność.

Czy sędzia może poprzeć własną kandydaturę do KRS, jak to zrobił Nawacki? Moim zdaniem nie. Przecież na takiej liście kandydat już i tak figuruje, bo wyraził zgodę na kandydowanie. Czyli miałby figurować w dwóch rolach (czynnej i biernej) jednocześnie? A uchybienie dotyczące jednego kandydata powoduje wadliwość całej listy – mówi prof. Ewa Łętowska.

Prof. Łętowska o potrzebie delegalizacji KRS tutaj >>>

Rzecznik KRS Maciej Mitera ma aż 96 procent podpisów od sędziów, którzy zyskali na „dobrej zmianie”. Tyle samo ma Dagmara Pawełczyk-Woicka, znajoma ministra Ziobry ze szkoły. Aż 13 członków KRS ma od 50 do 96 proc. takich podpisów.

O kaście Ziobry tutaj >>>

Weszliśmy w fazę ostatecznej rozgrywki o wymiar sprawiedliwości. Władza mając świadomość, że wszystko się jej sypie, przystąpiła do bezwzględnego ataku na SN. Opiera się na dwóch upolitycznionych komitetach: neo-KRS i Izbie Dyscyplinarnej SN. Do dyspozycji jest też prezydent, który może dorzucić dyszkę lojalnych sędziów do SN, by mieć „swojego” I Prezesa.

Dialog wybitnych fachowców prawników tutaj >>>

Prezydent Andrzej Duda na swojej konwencji wprowadził wyborców w błąd. Tzw. druga ustawa dezubekizacyjna nie jest sukcesem. Ma za to katastrofalne skutki dla tysięcy osób dotkniętych nieuzasadnioną obniżką emerytur i rent. Rzecznik Praw Obywatelskich wprost określił to prawo jako represyjne.

O myśleniu represyjnym (autokratycznym) Dudy tutaj >>>

O rozrywanym Zachodzie przez populizmy i Polsce bezbronnej, jak w latach 30. tych tutaj >>>

Jedyne, co będzie docierać do tej zaczadzonej części społeczeństwa, to informacje ściśle pokazujące korupcyjny i złodziejski charakter tego rządu – mówi prof. Ireneusz Krzemiński, kierownik Centrum Badania Solidarności i Ruchów Społecznych przy Instytucie Socjologii UW. – Ale nade wszystko trzeba pójść drogą podobną do PiS. Trzeba zacząć budować emocjonalną więź z ludźmi i zebrać w jedną całość tych, którzy mają emocje negatywne do PiS-u. Protesty w Pucku i Wejherowie pokazały, że takich ludzi jest wielu.

Rozmowa z prof. Krzemińskim tutaj >>>

Jarosław Kaczyński ma w zanadrzu jeszcze jedno polityczne Wunderwaffe. Jest nim obietnica awansu pokoleniowego w zamian za legitymację partyjną. Prezes PiS ma dla młodych Polaków bardzo prosty przekaz: liżcie mnie po butach, harcerzyki, a będziecie wiceministrami i milionerami przed trzydziestką! – pisze Cezary Michalski. Ludzie liberalnej Polski nie odziedziczyli tytułów i błękitnej krwi. Własną pracą, wysiłkiem, nauką zapracowali na awans. Dziś politycy mieszczańskiego centrum muszą zrobić wszystko, aby otworzyć ścieżki merytokratycznego awansu dla ludzi młodszych od siebie. Tylko w ten sposób obronią się przed Kaczyńskim i jego politycznymi żołnierzami, którzy potrafią awansować wyłącznie dzięki partyjnej legitymacji.

Esej Michalskiego o tworzeniu pisowskiej oligarchii tutaj >>>

Na sobotniej konwencji PiS było wystawnie i bogato, bo też w ostatnich latach ta partia stała się jakoś nadspodziewanie zasobna. Uczestnicy spotkania byli w świetnych nastrojach. Doskonale się bawili, z mównicy leciał żart za żartem.   – Po wygranych wyborach Andrzej Duda prowadził bardzo trudną walkę z tymi, którzy bezczelnie łamali konstytucję i perfidnie wmawiali innym, że to my ją łamiemy! – kpił Jarosław Kaczyński, ku wielkiej uciesze słuchaczy.   – Andrzej Duda nie zawiódł Polaków! – dowcipkowała Beata Szydło. – Polska zmienia się na lepsze! – rozśmieszał publikę sam Pan Prezydent. Po tych fajerwerkach dowcipu przekazano zebranym zaskakującą wiadomość , że rada polityczna PiS niespodziewanie poparła kandydaturę Andrzeja Dudy. I na tym relację z inauguracji kampanii prezydenckiej można już zakończyć.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego tutaj >>>

PiS w osobie Lichockiej pokazał Polakom fucka

14 Lu

Proste pokazanie w Sejmie przez Joannę Lichocką środkowym palcem „fucka” spowodowało ogromne poruszenie w opozycji, nawet musiał interweniować prezes Kaczyński.

„Fuck” to pokazanie go społeczeństwu polskiemu, co mogą sobie zrobić, gdy PiS rządzi. Mogą sobie zrobić: „pierdolcie się”.

2 mld zł Senat przekierował na onkologię, ale Sejm zawrócił ten ogromny szmal na gadzinówkę TVP.

Wspaniale to podsumował Donald Tusk, pisząc o subtelnej różnicy: opozycja chce pieniądze przeznaczyć na onkologię, władza na raka.

Uratował się Mariusz Kamiński – przestępca z 3 letnim wyrokiem do odsiadki – a który jest ministrem spraw wewnętrznych i zawiaduje służbami specjalnymi.

Gdzie zatem żyjemy? W mafijnym państwie PiS.

Przy okrzykach „hańba” z ław opozycji PiS przegłosował przekazanie 1,95 mld zł mediom narodowym. Teraz ustawa o dofinansowaniu m.in. TVP z budżetu państwa trafi na biurko prezydenta. Posłanka Joanna Lichocka po głosowaniu wyciągnęła w stronę opozycji środkowy palec.

Więcej o „fucku” Lichockiej tutaj >>>

W nocy z czwartku na piątek PiS odrzucił wotum nieufności wobec szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. Mimo zaniechań służb w sprawie oświadczenia majątkowego Mariana Banasia, znikających pieniędzy z CBA i podejrzeń, że akcja specjalna wobec Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich była motywowana politycznie.

Wyrokowiec Kamiński trzęsie PiS-em i Kaczyńskim, więcej tutaj >>>

Wybaczcie państwo, że wyjdę z roli chłodnego analityka. To, że władza używa Konstytucji RP jak dymnej flary, to wiadomo. Ale po co „Dziennik Gazeta Prawna” i RMF FM współtworzą fikcję, zamawiając w IBRiS sondaż mieszający badanym w głowach? Chyba nie po to, by zaskarbić sobie wdzięczność ministra Wójcika, który 13 lutego dziękował za wynik sondażu?

Więcej o Wójciku manipulatorze w sprawie Konstytucji RP i prawie unijnym tutaj >>>

Rewolucja w wymiarze sprawiedliwości nareszcie wyłoniła swojego zwycięzcę.

Można już drzeć publicznie wyroki sądów, ignorować wnioski prokuratorskie i mieć za nic uprawnienia adwokatów. Cała władza przeszła bowiem w ręce…notariuszy. A w zasadzie to tylko jednego, ale za to (z całym szacunkiem dla notariuszy, których oburza takie porównanie) najważniejszego Pierwszego Rejenta.

(…)

No to teraz proszę sobie wyobrazić, że przychodzi Kowalski do rejenta z umową najmu. A on mu na to –nic z tego, Kowalski. Nie podpiszę, bo nie chodzisz na spotkania mojego kółka różańcowego. A poza tym twoi znajomi niedawno krzyczeli mi pod oknami „precz z notariuszem!”

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak tutaj >>>

Mitoman Morawiecki i jego gówno prawda

13 Lu

Mateusz Morawiecki stworzył z funkcji premiera funkcję mitomana.

To jest wkład tego człowieka w politykę PL – mitomaństwo własne. Dla mnie kojarzy się z aksjologiczną wartością obnażania – ekshibicjonizmem.

Morawiecki zwykle twierdzi: ja tam byłem, to i to robiłem. Co zawsze okazuje się trzecią postacią prawdy zdefiniowaną przez genialnego ks. Józefa Tischnera – gówno prawdą.

Takie gówno serwuje mitoman Morawiecki. A ostatnim jgo gównem jest stwierdzenie, że pensje pielęgniarek mają się dobrze, gdyż w kraju mamy niski poziom utrzymania.

Morawiecki ma – oczywiście – niski poziom inteligencji. Jest figurantem Kaczyńskiego, a w Santander BK był słupem dla hiszpańskiej finansjery.

Inny abnegat rozumu Piotr Gliński nie swój szmal rozdaje, a to Rydzykowi, a to Czartoryskim, a ostatnio kasę rzucił na kościelne gazetki ścienne. Antyminister, a dokładnie minister niekultury.

Polska jest jednym z najtańszych państw UE. Czy to wystarczy, by godzić się na niskie płace? Według premiera Mateusza Morawieckiego tak. Szef rządu w demagogiczny sposób wyjaśnił pielęgniarkom, że niskie ceny, powinny powstrzymać je od emigracji zarobkowej.

Więcej o gównie prawdzie mitomana Morawieckiego tutaj >>>

Ministerstwo Kultury rozdało dotacje dla czasopism kulturalnych na rok 2020. Dostała: prawica, kościół i środowiska kresowe. Dofinansowanie otrzymała nawet gazeta jednodniowa na 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II. Nie dostali: lewica, liberałowie, centrum – pisma zasłużone i z tradycjami.

O antyministrze Glińskim i jego wyrzucaniu pieniędzy w błoto – tutaj >>>

„Najniżej upadło społeczeństwo, które pozwala, by jawni dranie prawili mu kazania o moralności”

Oburzenie polityków PiS, że wygwizdano prezydenta Andrzeja Dudę jest bardzo ciekawym zjawiskiem socjologicznym. Zgorszenie ze strony formacji, która usprawiedliwiała buczenie i wyzwiska pod adresem więźnia obozu w Auschwitz, prof. Władysława Bartoszewskiego, obelgi pod adresem powstańców Warszawskich krytykujących PiS, okrzyki typu „Komoruski”, „zdrajcy” czy „swołocz” dowodzi, że nie ma granicy zachowania człowieka chamskiego i bezczelnego, oprócz tej, którą mu się postawi.

Cały felieton Elizy Michalik tutaj >>>

Niemiecki dziennik opisuje w poniedziałek (10.2.2020) postać Igora Tulei, sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie. Jak pisze gazeta sędzia Tuleya stał się dla swoich kolegów „symbolem oporu” wobec tzw. reformy sądownictwa, przeprowadzanej przez polski rząd.

Omówienie z „Die Welt” postaci sędziego Igora Tulei tutaj >>>

W filmie „Dzień świra” zabrzmiała inna modlitwa:

„Gdy wieczorne zgasną zorze,
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
„Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
Tylko mu dosrajcie proszę.”

Kto ja jestem? Polak mały
Mały, zawistny i podły.
Jaki znak mój? Krwawe gały.
Oto wznoszę swoje modły
Do Boga, Marii i Syna:
„Zniszczcie tego skurwysyna
Mego brata, sąsiada,
Tego wroga, tego gada.”

„Żeby mu okradli garaż,
Żeby go zdradzała stara,
Żeby mu spalili sklep,
Żeby dostał cegłą w łeb,
Żeby mu się córka z czarnym
I w ogóle żeby miał marnie,
Żeby miał AIDS-a i raka.”
Oto modlitwa Polaka.”

Robienie z Boga figurynki woskowej i udawanie wierzącego – to przekleństwo obecnej „dobrej zmiany”. A odpowiedzialność za to ponoszą duchowni, którzy przedstawiają Boga jako owego brodatego starca, który zagląda ludziom w portki.

Mało polski, a nawet mało katolicki jak na nasz Ciemnogród ks. Walczak – wybitna postać – czytaj tutaj >>>

Wywiad z prof. Stanisławem Obirkiem tutaj >>>