29.12.2018

 

29 grudnia 2018

Piotr Surmaczyski: Arytmetyka wyborcza PO kontra rachunek prawdopodobieństwa

Wszyscy powinniśmy dziś głosować na Koalicję Obywatelską” albo “Kto nie popiera KO działa na rzecz PiSu” i jeszcze “arytmetyka jest nieubłagana”. Wszystko to słychać w mediach społecznościach wśród miłośników PO. Takie same “prawdy” objawiają internetowi celebryci.

Red Kuźniar Jarosław, prowadzący w internetowym programie Onet Rano nazwał, w trakcie wywiadu, Roberta Biedronia “zdrajcą” bo nie wspiera Koalicji Obywatelskiej argumentując w ten sam sposób. “Arytmetyka jest nieubłagana”. Zgadzam się z tezą, że arytmetyka jest nieubłagana, ale ważny jest także rachunek prawdopodobieństwa a prawdopodobieństwo, że do projektu Grzegorza Schetyny dołączy się ktokolwiek z realnym poparciem wyborczym jest równe zeru. Wracając do arytmetyki wyborczej.

W 2007 roku, kiedy po raz pierwszy ratowaliśmy Polskę przed PiSem, udało się ekipie PO zmobilizować 6 701 010 wyborców. Zadziałało bo PiSowców poparło zaledwie 5 183 477 wyborców. Uwierzycie, że to prawie tyle samo co w 2015? PO odniosło sukces i razem z PSL, które poparło 1 437 638 utworzyło koalicyjny rząd pod kierownictwem premiera Donalda Tuska.

Niektórzy może jeszcze pamiętają, że już wtedy Grzegorz Schetyna chciał być premierem, ale przy Donaldzie Tusku nie miał szans bo obaj politycy grają w różnych ligach.

Koalicja PO i PSL rządziła przez długie 8 lat. W połowie tego okresu znowu mieliśmy wybory. Tak jak już wcześniej PO znalazło poparcie 5 629 773 wyborców. To trochę mniej niż w 2007, ale jeśli przyjąć, że część środowiska liberalnych uwiódł antyklerykalizm Palikota, który dostał poparcie 1 439 490 to razem z PO i Palikotem zwolennicy liberalnej Polki otrzymali więcej niż w 2007 roku. Do tego należy doliczyć 315 393 wyborców tak zwanych “liberałów” PiSowskich z partii Polska Jest Najważniejsza, którzy najpierw na chwilę odeszli z PiS by dać się wchłonąć przez PO. Grubo ponad 7 milionów Polaków poparło wizję Polski, którą promował Donald Tuski i Janusz Palikota – Polski otwartej, tolerancyjnej i świeckiej.

Wszystko szło w dobrym kierunku. W tym czasie miłośnicy Jarosława Kaczyńskiego dostali całe 4 295 016 głosów. To była kompletna klapa obozu prawicowo-narodowego. Jednak coś poszło nie tak. Kolejne wybory w 2015 roku odbywały się już w zupełnie innym klimacie. Przede wszystkim zabrakło naszego Donalda Tuska i jego ekipy.

Ta część PO, która nie wyjechała z premierem Tuskiem do Brukseli okazała się mało liberalnym skrzydłem i zupełnie nie interesujące dla liberalnego wyborcy. Dodatkowo partia Kaczyńskiego dostała wiatr w żagle z tego samego kierunku, który potem napędzał okręt Donalda Trumpa do wyborczego zwycięstwa w USA. PiS wygrał wybory w 2015 roku uzyskując 5 711 687. To oczywiście doskonały wynik. Najlepszy w historii PiS. Wielkie zwycięstwo 2005 roku i straszne 2 lata władzy koalicji partii Kaczyńskich z znanymi w historii jako przystawki ugrupowaniami Giertycha i Leppera dało PiSowcom zaledwie 3 185 714 głosów.

W 2011, kiedy ruchy liberalne triumfowały w Polsce najbardziej (ponad 7 milionów wyborców poparły partie o rodowodzie liberalnym) a PiS otrzymał najmniej głosów, w wyborach w ciągu od początku istnienia partii, do Sejmu weszło 6 ugrupowań. Podobnie było w 2015 roku, kiedy PiS wygrało samodzielną większość i otrzymało największą liczbę głosów w sejmie znalazło się także 6 ugrupowań. Zatem trudno jest bronić tezy, że tylko zjednoczeni możemy pokonać pokonać PiS jako jedna homogeniczna koalicja pod kierownictwem Grzegorza Schetyny. Jest wręcz przeciwnie. Zwycięstwo nad PiS może przynieść Polsce tylko bardzo wysoka frekwencja wyborcza.

Jednak ludzie, którzy stoją na czele KO, obecni posłowie PO i ci, którzy do nich dołączyli to ta sama ekipa, która przegrała wybory w 2015 roku. Co może sprawić, że Polska liberalne odzyska impet i ponad 7 milionów wyborców odbierze władzę PiS? Nowa jakość. Ci co nie chcieli zagłosować na konserwatystów z PO w 2015 nie przekona z pewnością Barbara Nowacka i Katarzyna Lubnauer. W powszechnej opinii Nowacka, sprzedała się z miejsce na liście do Parlamentu Europejskiego tym, którzy odrzucili projekt “Ratujcie kobiety” . Ci co kiedyś głosowali na Nowoczesną w 2015 kierowali się niechęcią do PO równie mocno jak strachem przed PiS. Cała reszta wyborców pozostała obojętna bo PO, PiS ani projekt Ryszarda Petru nie reprezentowały ich interesów.

Zatem teza o tym, że KO Schetyny, Nowackiej i Lubnauer zdoła pokonać PiS jest nieprawdopodobna. Tylko nowe ugrupowanie może przyciągnąć do urn nowych wyborców. Jeśli Biedroń przyłączy się do PO to straci poparcie tych wszystkich, którzy nigdy nie zagłosują na drugą ligę polityków z ekipy Donalda Tuska, polityków, którzy nie zmieścili się w pociągu do Brukseli.

Jedyną szansę na odsunięcie PiS od władzy jest przyciągnięcie do urn wyborczych ponad 7 milionów Polaków tak jak w 2011 roku, którzy chcą liberalnej Polski. Nie przekona do tego ekipa Grzegorza Schetyny. Oni przekonują do siebie maksymalnie tylu wyborców ile zdobyli w 2015. To zdecydowanie za mało by odsunąć PiS od władzy i dla tego na odzyskanie liberalnej i progresywnej Polski jest tylko możliwe dzięki takim projektom politycznym, na które zagłosują ci, którzy nigdy nie zagłosują na PiS i PO. Jedna koalicja wszystkich środowisk poza PiSem pod wodzą Grzegorza Schetyny jest nieprawdopodobna.

thefad.pl

 

 

— 8 POLITYCZNYCH TEMATÓW STYCZNIA WEDŁUG MICHAŁA OLECHA:
http://300polityka.pl/news/2018/12/29/8-politycznych-tematow-stycznia/

— WITOLD GADOMSKI W GW ZASKAKUJĄCO O TRUMPIE: “Jego dorobek, wbrew przeważającej opinii, nie jest jednoznacznie negatywny. W swej administracji wprowadził wiele zamętu, w polityce zagranicznej skłócił się z sojusznikami z Europy i Kanady, nie zrealizował też obietnic wyborczych, które były nie do wykonania – np. odbudowa tradycyjnego przemysłu w upadłym „pasie rdzy”. Ale deregulacja gospodarki i obniżka podatków dały amerykańskiej gospodarce silny impuls wzrostu. Skłonił Kanadę i Meksyk do korekty na korzyść USA umowy o strefie wolnego handlu i jest na dobrej drodze do wynegocjowania korzystnego dla Ameryki traktatu handlowego z Chinami. Jego zapowiedź doprowadzenia do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego była naiwna, ale przed rokiem obserwatorzy polityczni poważnie rozważali scenariusz wojny atomowej między państwem Kim Dżong Una a Stanami. Lepsze jest choćby nietrwałe odprężenie niż wojna nuklearna. Styl prezydenta jest irytujący, ale nie traktujmy Trumpa, który przez lata był skutecznym, choć nie zawsze uczciwym biznesmenem, jak idioty. Jednak w 2019 roku będzie blokowany przez Izbę Reprezentantów Kongresu USA, więc jego aktywność się zmniejszy”.
http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24315963,czasem-burza-czasem-deszcz-pieniadze-i-wojny-2019.html

— FRAGMENT WSPOMNIENIA ALEKSANDRY KLICH O BP. PIERONKU: “Najsłynniejszy dowcip o biskupie Pieronku krąży między dziennikarzami: Biskup wykorzystał chwilę, kiedy Bóg zszedł z tronu, i zajął jego miejsce. Nikt go nie potrafił stamtąd przegonić: ani święty Piotr, ani archaniołowie. W końcu nadleciał mały aniołek i coś szepnął Pieronkowi do ucha. Biskup zerwał się na równe nogi i wybiegł. Święty Piotr zdziwiony: – Coś ty mu powiedział? Aniołek: – A że tam na dole jest konferencja prasowa. Dziennikarze mówią o nim pieszczotliwie: Pierścionek. Zawsze odbiera komórkę. Odpowiada na pytania o wybory, konstytucję, ale i o ulubiony napój (piwo) i maturę (na matematyce zdawał kwadraturę koła). Monice Olejnik odmówił tylko raz – gdy poprosiła, by poszedł na krytykowany przez Kościół film „Ksiądz”.
http://wyborcza.pl/1,75968,2353308.html

— MARCIN FIJOŁEK O SCENARIUSZU Z KOSINIAKIEM NA PREMIERA: “Od dobrych kilku tygodni po opozycyjnej stronie plotkuje się na temat rozważanego scenariusza, w którym Grzegorz Schetyna na czas kampanii wyborczej zszedłby nieco do cienia, promując – jako kandydata na premiera Koalicji Obywatelskiej – innego polityka. Słychać o scenariuszu z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem (ma za tym lobbować środowisko wokół Donalda Tuska, no i oczywiście ludowcy), rzucono też propozycję Rafała Trzaskowskiego (na fali euforii po wygranej w wyborach samorządowych). Nie chodzi o to, że Schetynie brak politycznych aspiracji czy ambicji, ale jednak rankingi nieufności są nieubłagane, a i przewodniczący Platformy nie jest przesadnie lubiany (zwłaszcza po ostatnim przeciągnięciu połowy Nowoczesnej do PO) wśród innych liderów opozycji”.

— SCHETYNA NIE ZGODZI SIĘ NA SCENARIUSZ INNEGO KANDYDATA NA PREMIERA – DALEJ FIJOŁEK: “Nie chcę stawiać na podstawie jednej wypowiedzi zbyt daleko idących tez, ale i te słowa, i nastawienie, o którym słychać na korytarzach przy Wiejskiej sugerują jasno: Schetyna nie zgodzi się na taki scenariusz. Powodów jest kilka: po pierwsze, na taki ruch może zdecydować się lider, który jest absolutnie pewny swojej pozycji w partii, świadom tego, że przeznaczenie środków, energii i pieniędzy na budowę innego polityka nie zmniejszy znaczenia pozostającego w cieniu lidera. Grzegorz Schetyna jest świadomy, że nie byłby w stanie utrzymać takiego napięcia pod kontrolą”.
https://wpolityce.pl/polityka/427358-czy-schetyna-umie-wskazac-innego-kandydata-na-premiera

— CAŁY MODEL POLITYKI JEST TOTALNY – PIOTR ZAREMBA W RZ: “Nie może, bo nie tyle sama opozycja jest „totalna”, ile cały model polityki. Ludziom, którzy bezkrytyczne wierzą w każdy argument jednej bądź drugiej strony, wystarczyłoby zalecić uważniejsze wsłuchiwanie się w treść kolejnych debat i obserwowanie rzeczywistości. Ale wyborcy PiS widzieli kolejki do lekarza za czasów PO. Teraz nie dostrzegają ich wcale, nawet gdy są pacjentami. Wyborcy PO gotowi są piętnować każdą opłatę, każdy biurokratyczny absurd, nie pamiętając, że za ich rządu było podobnie”.

— NOWE PRAWA CZĘSTO ZASZŁY ZA DALEKO – DALEJ ZAREMBA: “Takie „korekty” wyrastały ze słusznego nieraz przekonania, że dotychczasowy system, oparty na pewnej autonomii różnych instytucji i środowisk, służy liberałom, a nie prawicy. Odpowiedzią stały się nowe prawa i często zaszły one zbyt daleko. Zbyt daleko, bo w kierunku państwa, gdzie opozycji utrudnia się życie niemal otwarcie i w sformalizowany sposób. Na razie to ledwie kontury nowego systemu. Zaniechano ich uzupełniania przed tymi wyborami, choćby o próbę poprawiania rynku medialnego. Ale co dalej?”

— ZAREMBA O PRZYKŁADZIE ZMIAN PROPONOWANYCH PRZEZ ZIOBRĘ: “resort Zbigniewa Ziobry proponuje uproszczenie procedur sądowych w procesach cywilnych i karnych. Liberalna opozycja natychmiast bagatelizuje ten krok – z tezą, że problemem nie są przewlekłe procesy, ale nowe złe kadry w sądach. Ale przecież to stare, „dobre” kadry tolerowały gorszącą opieszałość. Co więcej, kiedy obecny rząd brał się do innych zmian w sądownictwie, ta sama opozycja wzywała: zróbcie najpierw procesy mniej dolegliwymi. Ale teraz nie może się przyznać, że kolejna zmiana ma się okazać zmianą na lepsze”.

— ORBANOWSKIEJ DROGI BYM POLSCE NIE ŻYCZYŁ – KONKLUZJA ZAREMBY: “Ośmioletnie rządy PO, produkt stabilizacji systemu i wzmacniania partii, pokazują, że sam dwukadencyjny cykl jest w polskiej demokracji czymś naturalnym i niekoniecznie groźnym. Choć za PO mieliśmy do czynienia z wieloma przykładami przechyłu w kierunku władzy, zawłaszczania państwa, partia ta dała się w końcu demokratycznie odsunąć od steru. Gdyby PiS powtórzył tę drogę, nie byłoby w tym nic ani złego, ani dziwnego. Ale Orbánowskiej drogi z pewnością bym naszej ojczyźnie nie życzył.
https://www.rp.pl/Plus-Minus/312279965-Jak-zrozumiec-polityke-w-2019-roku.html&template=restricted

— MAREK BEYLIN W GW Z ŻYCZENIAMI DLA OPOZYCJI – NIEDOMYŚLANE PROPOZYCJE NIUE PRZYSPARZAJĄ WYBROCÓW: “Grzegorzowi Schetynie i całej PO życzę najserdeczniej, by zrozumieli, że wrzucanie niedomyślanych propozycji programowych nie przysparza wyborców. Mam na myśli choćby niedawny pomysł „Wyższe płace”, czyli państwowe dopłaty do najniższych wynagrodzeń, oraz obniżkę podatków. Bo, jak trafnie wskazała Adriana Rozwadowska, taki program spowoduje zamrożenie niskich płac i wytworzy potężne koszty. Życzę też Platformie, by zamiast kontentować się chaotycznymi koncepcjami, pojęła, co pokazują wszystkie sondaże, że jej atrakcyjność zależy mniej od tego, ile nabroi PiS, zaś bardziej od wspólnego, zbudowanego w ramach Koalicji Obywatelskiej programu nowej Polski. Bo starą III RP większość wyborców odrzuca”.

— BEYLIN O TYM, ŻE SCHETYNA MUSI ZROZUMIEĆ RÓŻNICĘ MIĘDZY WASALIZOWANIEM A WSPÓŁPRACĄ: “A samemu Schetynie życzę, by zrozumiał różnicę między wasalizowaniem koalicjantów, jak w przypadku Nowoczesnej, a partnerską współpracą z nimi. Od tego zależy bowiem, jak szeroki front wyborczy może współtworzyć PO. Czyli: czy da się pokonać PiS?”
http://wyborcza.pl/7,75968,24316093,zyczenia-noworoczne-dla-opozycji-jej-politycy-musza-zrozumiec.html

— NIE CHODZI O PRĄD TYLKO O WYBORY – PAWEŁ WROŃSKI w GW: “Sens parodii parlamentaryzmu, która rozegrała się w piątek przy ulicy Wiejskiej, oddaje prośba wicemarszałka Sejmu Stanisława Tyszki (Kukiz’15), by procedowaną w szaleńczym tempie „ustawę prądową” nazwać „ustawą o utrzymaniu PiS u władzy”.
http://wyborcza.pl/7,155290,24316021,nie-chodzi-o-prad-chodzi-o-wybory.html

— WITOLD GADOMSKI O SZKODLIWYM ZAKLINANIU PRĄDU – w GW: “Najważniejsze jest jednak to, że przyjęcie doraźnego rozwiązania pozwalającego przez pewien czas ukryć wzrost kosztów nie skłania do poważniejszej dyskusji o przyszłości naszej energetyki, a gospodarstwa domowe do inwestowania w energooszczędne rozwiązania. Pula darmowych uprawnień do emisji CO2 się zmniejsza i po roku 2025 już ich nie będzie, więc za prąd produkowany z węgla płacić będziemy jeszcze więcej. Konieczna jest głęboka reforma energetyki – prywatyzacja spółek, wstrzymanie bezsensownych inwestycji w elektrownie węglowe, stworzenie stabilnych warunków prawnych i instytucjonalnych dla małych, średnich i dużych producentów prądu ze źródeł odnawialnych”.
http://wyborcza.pl/7,155290,24316286,szkodliwe-zaklinanie-pradu.html

— MICHAŁ KARNOWSKI O ODPOWIEDZIALNOŚCI KOPACZ I TUSKA ZA POLITYKĘ ENERGETYCZNĄ – TO POWINNO ZOSTAĆ WYJAŚNIONE: “Nie ulega wątpliwości, że w sprawie polityki energetycznej i obecna ekipa popełniła kilka błędów. Mają się one jednak tak jak mrówka do słonia wobec realnej odpowiedzialności rządu PO-PSL. Dlatego, właśnie w imię bezpieczeństwa i przyszłości, odpowiedzialność za koszmarne dla Polski skutki unijnej polityki energetycznej przyklepywanej przez Tuska i Kopacz powinna zostać wyjaśniona przez komisję sejmową – najlepiej śledczą, ale zwykła też dałaby radę. Ważne, by tak tematu nie zostawić. To temat na tyle poważny, że polska demokracja powinna sięgnąć po narzędzie nadzwyczajne. To także temat na tyle konkretny, że piękne słówka Tuska też nie pomogą”.
https://wpolityce.pl/polityka/427430-niech-odpowiedzialnosc-tuska-i-kopacz-wyjasni-komisja

— MICHAŁ SZCZERBA W ROZMOWIE PIOTRA WITWICKIEGO Z NIM I JEGO OJCEM OLIMPIJCZYKIEM W BOKSIE w RZ: “Kampania z 1997 r. Odwiedziłem w Krakowie Jana Rokitę, a on polecił mnie Bronisławowi Komorowskiemu. Włączyłem się w ich kampanie i na długie lata zaprzyjaźniłem z byłym prezydentem. W 2000 r. w wieku 22 lat kandydowałem do rady dzielnicy. Dostałem się z odległego miejsca i trzeba przyznać, że nazwisko ojca też pewnie trochę pomogło”.

— OJCIEC SZCZERBY O TYM, ŻE W BOKSIE TRZEBA BYĆ KOZAKIEM:“Zawsze kręcili się na treningach, choć nie za bardzo chciałem, żeby byli bokserami. Teraz żałuję, że Wojtka nie wziąłem do boksu. Pięściarstwo jest inne od piłki nożnej, którą trenował. To indywidualny sport i wszystko zależy od ciebie. Jak jesteś kozak, to wygrywasz. W drużynie piłkarskiej wszystko się rozkłada na kilkunastu zawodników. W boksie wszystko zawdzięczasz sobie. Ale jest też ciemna strona boksu, która polega na tym, że część zawodników w pana wieku nie potrafi sobie nalać herbaty albo złożyć zdania.
https://www.rp.pl/Plus-Minus/312279964-Michal-Szczerba-i-Kazimierz-Szczerba-Jak-jestes-kozak-to-wygrywasz.html&template=restricted

— DZBAN WŚRÓD 12 SŁÓW 2018 R.: Katarzyna Kłosińska w GW: “Dzban rozsławił na cały świat jeden z najpopularniejszych obecnie youtuberów, czyli Klocuch. Choć słowo to powszechnie uważane jest za synonim idioty, barana czy kretyna, nie musi być wcale – jak twierdzi jeden z członków jury plebiscytu Marek Łaziński – „obrazą śmiertelną, lecz trochę śmieszną, trochę prowokacyjną”. To krzepiące, smutna prawda jest jednak taka, że dzbanem może być każdy z nas – wystarczy, że zrobimy lub powiemy coś, co innej osobie się nie spodoba. Podobno, co zaskakuje, dzban może być też „pieszczotliwym określeniem przyjaciela”, choć to akurat konkretną przyjaźń powinno raczej postawić pod dużym znakiem zapytania.
http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24316022,dyfamacja-niepodleglej-zarowki-czyli-12-slow-dzieki-ktorym.html

— ROK TEMU odszedł Longin Komołowski.

— ROK TEMU Fundacja Książąt Czartoryskich sprzedała za 100 mln euro Skarbowi Państwa całą kolekcję Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie wraz z budynkami muzealnymi. Wśród 86 tysięcy eksponatów znajdują się obrazy Dama z gronostajem Leonarda da Vinci i Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta, a wśród 250 tysięcy książek, starodruków i rękopisów m.in. rękopis Jana Długosza oraz oryginał aktu unii polsko-litwskiej. Był to największy zakup dzieł sztuki w powojennej historii Polski.

— URODZINY: Eugeniusz Grzeszczak, Maciej Kaczmarski, NIEDZIELA: Bartosz Arłukowicz, Bogusław Chrabota, Maciej Świderski, Sylwester Tułajew, Tomasz Głogowski.

300polityka.pl

 

8 politycznych tematów stycznia

Styczeń w polityce to przede wszystkim parlamentarne prace nad budżetem na 2019 rok – na jedynych w tym miesiącu posiedzeniach Sejmu i Senatu. Rząd ma zaprezentować propozycje programowe, Platforma szykuje pierwszą z trzech konwencji, a TK zajmie się KRS i IPN.

*****

TK o KRS. 3 stycznia o 12:00 odbędzie się rozprawa TK – na wniosek KRS – dot. przede wszystkim ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Rada zawnioskowała, mówiąc w skrócie, o zbadanie konstytucyjności przepisów ustawy o KRS dot. sposobu powoływania przez Sejm sędziów – członków Rady – i możliwości odwołania do SN od uchwał KRS dot. przedstawiania prezydentowi wniosków o powołanie sędziów.

Przesłuchanie Wojtunika. 8 stycznia o 12:00 komisja śledcza ds. VAT przesłucha byłego szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika. Dzień później, 9 stycznia o 10:00 komisja przesłucha byłego dyrektora departamentu podatku od towarów i usług Ministerstwa Finansów Tomasza Tratkiewicza, a 11 stycznia o 10:00 – byłego komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji Igora Parfieniuka.

Kongres Porozumienia. 13 stycznia w Krakowie odbędzie się kongres Porozumienia, na którym Jarosław Gowin i Jadwiga Emilewicz zaprezentują przede wszystkim program “Energia Plus”. Ostatnio wicepremier Gowin zapowiedział, że Porozumienie, ustami minister Emilewicz, przedstawi kontrpropozycję rozwoju polskiej energetyki, do propozycji ministra Tchórzewskiego.

Głosowanie budżetu. 16 stycznia odbędzie się 8-godzinny blok głosowań – od 10:00 do 18:00 – w trakcie którego Sejm przyjmie projekt ustawy budżetowej na 2019 rok. Tak wynika z wstępnego harmonogramu, który widziała 300POLITYKA. Pierwotnie do głosowania miało dojść w grudniu, ale punkt został zdjęty po zmianach w harmonogramie – wtedy był rozpatrywany m.in. wniosek premiera o wotum zaufania. Senat ustawą budżetową zajmie się 23-24 stycznia.

TK o IPN. 17 stycznia o 10:30 TK ogłosi wyrok w sprawie wniosku prezydenta Andrzeja Dudy dotyczącego nowelizacji ustawy o IPN. Część przepisów zostało latem uchylone, ale – jak tłumaczył Krzysztof Szczerski – część dotycząca tzw. artykułów ukraińskich nie ulega umorzeniu i dalej oczekuje na rozpatrzenie przez TK. Orzeczenie zostanie wydane w składzie pięcioosobowym.

Konwencja PO. – Będziemy robić trzy duże konwencje w styczniu, marcu i maju. Będziemy je segmentowo przedstawiać. W styczniu przedstawimy pierwszy segment programowy – zapowiedział na początku grudnia Grzegorz Schetyna w rozmowie z Konradem Piaseckim. Z naszych rozmów z politykami Platformy wynika, że w grę wchodzi raczej końcówka miesiąca, a jeden z możliwych terminów to 26 stycznia, jeżeli uda się zarezerwować salę.

Prekampania. Najbliższe wybory odbędą się co prawda dopiero w maju, ale wszystkie partie przygotowują się już do kampanii, która potrwa aż do jesiennych wyborów parlamentarnych. W styczniu opozycja będzie toczyć dyskusje o listach, prawdopodobnie odbędzie się także posiedzenie Rady Naczelnej PSL, która podejmie decyzję, co dalej. – Od stycznia naprawdę wszystko ruszy w kampanijnym tempie i muszą się spodziewać tutaj twardej jazdy. Mówię o całym PiS-ie i Mateuszu Morawieckim – stwierdził Grzegorz Schetyna w Polsat News.

Propozycje PiS. Na przełomie stycznia i lutego – zgodnie z zapowiedzią premiera Morawieckiego – mają zostać zaprezentowane nowe propozycje programowe PiS. Na ostatniej konwencji szef rządu mówił o trzech filarach: Europie, wyższych płacach i modernizacji Polski. Zdaniem naszych rozmówców, najbardziej prawdopodobny na chwilę obecną termin to koniec stycznia, choć prezentacja niekoniecznie będzie mieć formę konwencji. – W tej chwili toczą się prace nad różnymi rozwiązaniami, które mają wspierać również przedsiębiorców i również klasę średnią – mówił z kolei Michał Dworczyk w “Rzecz o polityce”.

300polityka.pl

%d blogerów lubi to: