Jarosław Kaczyński na wojnie rosyjsko-ukraińskiej żeruje bez jakichkolwiek ograniczeń czy wyrzutów sumienia. Dla niego ta wojna to skarb. Nabrał absolutnej pewności, że dostarczy mu ona pieniędzy i legitymizacji, które pozwolą jego partii wygrać kolejne wybory. Podczas gdy szczęk oręża skutecznie zagłuszy dalsze niszczenie przez niego sądów, deptanie praworządności i prawa, codzienne kłamstwo jego propagandy – pisze Cezary Michalski.
Znakomity esej Cezarego Michalskiego >>>
Więcej o oczekiwaniach PiS wobec Bidena >>>
Skomentuj