Archiwum | Marzec, 2020

Wolność jest wrogiem PiS

31 Mar

Koronawirus obnaża zakłamanie pisowskiej władzy, obnaża ich strach przed odkryciem, że jako ludzie i politycy Kaczyński, Morawiecki, Duda i pozostali nadają się do dupy.

W przestrzeni publicznej takich pokrak do tej pory nie mieliśmy. Nawet postkomuchy prezentowali wysoki poziom w porównaniu do ferajny Kaczyńskiego.

Jak to się stało, że takie krasnale dorwały się do władzy? To jest największa słabość demokracji, iż poprzez kłamstwa, krętactwa, podziały i tworzenie klimatu nienawiści można na krótki czas elektorat przekonać do siebie.

Ale to nie Kaczyński, Morawiecki, Duda i pozostałe krasnale zapłacą za zdemolowanie kraju.

Dlatego tak ważne są wolne media, wolności obywatelskie, które przeciwstawiają się atmosferze nienawiści i zamordyzmu. Dlatego pisowcy tak walczą z obywatelami i wolnymi mediami. Wolność jest wrogiem PiS.

A ich praktyki z mediami i „wolnością” wywodzą się z opisów Orwella w „Roku 1984”.

Opisuje PiS także zachowanie w jednej z najsłynniejszych popkulturowych alegorii, gdy złodziej złapany na gorącym uczynku krzyczy: „Łapać złodzieja!”.

Złodziejami w każdym wymiarze są Kaczyński, Morawiecki, Duda. Złodziejami metaforycznymi i często realnymi. Tym złodziejom wolności pozwalamy rządzić.

W cieniu koronawirusa Kaczyński buduje wenezuelską parodię putinowskiej „suwerennej demokracji” – pisze Cezary Michalski.

Dziennikarz i pisarz Michalski obnaża zaprzańswo Corleone Kaczyńskiego >>>

Ukrywanie wirusa w Chinach, wadliwe testy w USA, „zbiorowa odporność” Brytyjczyków, chory personel medyczny w Polsce, niedoszacowana liczba chorych na OIOM-ie w Holandii – to największe błędy popełnione w walce z epidemią koronawirusa na świecie.

Błędy jakie popełnione w związku z koronawirusem na świecie i u nas >>>

Dyskretnie eliminując kod U07.2, czyli wszystkie przypadki niepotwierdzone badaniem laboratoryjnym, minister Szumowski i dr Juszczyk wycięli ze statystyki całą grupę chorych. Jak dużą? Nie wiem, ale spójrzcie Państwo sami na kryteria i intuicyjnie oszacujcie.

Karczmarewicz pisze, jak PiS rżnie nas ze statystykami zakażeń i ofiar koronawirusa. Takie męty są u władzy >>>

 

„Przyjęta przez Sejm rządowa tarcza antykryzysowa zmierza do cofnięcia warunków pracy niemal do XIX wieku, a osobom bezrobotnym czy małym firmom oferuje de facto bankructwo. Jesteśmy w puncie przełomu” — mówią eksperci ekonomicznego think–tanku Instrat. Jak zatem powinna wyglądać właściwa reakcja na kryzys?

Kryzys związany z koronawirusem będzie głębszy niż byłby, gdy nie pokraki typu Morawieckiego pozostawały u władzy >>>

Na nocnym posiedzeniu Senat przegłosował poprawki do kontrowersyjnych ustaw antykryzysowych PiS. Usunięto zmiany w kodeksie wyborczym i dodano kilka instrumentów dla przedsiębiorców i pracowników: szersze zwolnienie z ZUS, zasiłki i wyższe pożyczki dla firm. Teraz piłka po stronie Sejmu, gdzie PiS może wszystko odwrócić.

O pracy Senatu, który poprawił bezprawie pisowskie dokonane w Sejmie >>>

Stowarzyszenie Sędziów Iustitia sprzeciwia się nakładaniu na lekarzy zakazu wypowiadania się o tym, co dzieje się w szpitalach walczących z koronawirusem. Taki zakaz wydał resort zdrowia. Iustitia podkreśla, że zakaz uderza w konstytucyjne prawa lekarzy i prawo obywateli do informacji dotyczących zdrowia.

O prawach lekarzy i obywatele do informacji medycznych >>>

Oczywiście wybory w lecie, jesienią albo za rok są wielką niewiadomą. Być może tak szybko się uporamy z epidemią, że Jarosław Kaczyński będzie mógł powiedzieć, że uratował Polskę przed większymi zagrożeniami. Może niestety być też tak – i to jest bardziej prawdopodobne – że fala społecznego niezadowolenia zmiecie nie tylko Andrzeja Dudę z Pałacu Prezydenckiego, ale i Jarosława Kaczyńskiego z Sejmu – mówi prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. Pytamy nie tylko o zmiany w kodeksie wyborczym i legitymizację wyborów prezydenckich, ale też o zawieszenie kampanii przez kandydatkę Koalicji Obywatelskiej Małgorzatę Kidawę-Błońską i jej apel o zbojkotowanie wyborów. – Moim zdaniem to bardzo ryzykowane, bo to zachęci Jarosława Kaczyńskiego do przeprowadzenia tych wyborów, skoro najpoważniejsza kandydatka opozycji mówi, żeby nie iść na nie. Jeśli frekwencja, jak wskazują na to dzisiejsze badania, byłaby na poziomie 20-30 proc., to Andrzej Duda ma reelekcję w kieszeni. Natomiast wiele wskazuje na to, że te wybory się jednak nie odbędą. Wówczas wyszłaby na osobę, która jako pierwsza miała odwagę i zmusiła Jarosława Kaczyńskiego do poddania się – mówi.

Wywiad z Markiem Migalskim >>>

Polską rządzi pokurcz

30 Mar

Walka z pisowską władzą sprowadza się do odkłamywania. Namiętność oszustwa i krętactwa wskazuje na ich impotencję kreacji. Dlaczego zatem takie zwiędłe fiuty rwą się do władzy?

Ich jedynym celem jest koryto. Takich dobrał sobie pachołków Jarosław Kaczyński, który jest nie dość zwiędły, ma ambicje manipulować, być inżynierem dusz, przekształcać innych na swój obraz – krasnala.

Piszę „krasnal” i bynajmniej nie chodzi o fizyczne wymiary tego stworu wyobraźni ludowej, ale intelektualne i duchowe wymiary.

Polską rządzi pokurcz.

Jak przeciwstawiać się takiej rzeczywistości pokurczonej? Na pewno nie można być reaktywnym, działać wg życzeń krasnalów i pachołków, nie wchodzić w ich buty.

Stanowić własne rozwiązania. Opozycja winna wychodzić do społeczeństwa z inicjatywami legislacyjnymi w sferze projektów społecznych, które odpowiadają na rzeczywiste potrzeby, a nie propagandowe zakłamanie.

Koronawirus obnaża władzę pisowskich pokurczów. Nie przygotowali kraju na epidemię, wszystko zostało odłożone bądź zgnojone, kwitnie tylko mitomania i zakłamanie.

Polityka impotencji Morawieckiego, Glińskiego, Szumowskiego i wizje pokurcza Kaczyńskiego.

Polska została zdegradowana do równoległego świata krasnalów. Polski nie ma, jest fikcja oszustwa, chcenia, kraj tchórzliwych pierdzieli.

Chorzy na COVID-19 umierają samotnie, w izolatkach lub na anonimowych łóżkach w salach wystawowych przekształconych w szpitale. Pożegnanie z bliskimi, o ile się uda – na wideoczacie. Takie wiadomości napływają z USA, gdzie jest 139 tys. zakażeń, 2,4 tys. zgonów, a mówi się nawet o 100 tys. ofiar. W Polsce tempo epidemii nie rośnie, ale dane są cząstkowe.

Najświeższe dane o koronawirusie >>>

„Dziś jest prawdziwa demokracja” – mówi Piotr Gliński w wywiadzie dla „Plusa Minusa”. Ta rozmowa to prawdziwa wycieczka do świata równoległego: TVP buduje tu pluralizm, sporu o Muzeum POLIN nie było, a jego dyrektor dawał przestrzeń „mowie nienawiści”. Prostujemy 5 kłamstw Piotra Glińskiego z wywiadu Michała Szułdrzyńskiego.

O impotencji intelektualno-duchowej Glińskiego >>>

Zgoda na eskalowanie ryzyka kryzysu ustrojowego, gdy mamy już trwający kryzys zdrowotny i pewny kryzys gospodarczy u bram, to brak jakiejkolwiek odpowiedzialności za państwo. Cyniczne wykorzystanie sytuacji pandemii i nadzwyczajnych obrad parlamentu do politycznych gierek to gorzej niż psucie państwa. To polityczna bandyterka – pisze prezes Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski.

Analiza bandyterki Kaczyńskiego >>>

Byliśmy o włos od najgorszych zamieszek, najgorszej fali nienawiści i najbardziej ponurych zachowań w historii Europy od czasów wojny na Bałkanach. Wystarczyłoby, żeby koronawirusa przynieśli imigranci z Bliskiego Wschodu. Mamy w tym całym koszmarze jako Europejczycy mnóstwo szczęścia. Ale w paru miejscach powinno to wszystko nasze myślenie gruntownie przeorać. Niektórzy powinni przeprosić. Niektórzy wziąć się do pracy. Niektórzy spojrzeć dalej niż za maskę własnego auta, grządkę swojego ogródka, stolik swojej kawiarni i cyferki na swoim koncie.

O krok od zamieszek, które prowokują kaczyści wszystkich krajów (nacjonaliści) >>>

W USA umrze 100-200 tys. osób zakażonych koronawirusem. Przypadków zakażenia SARS-Cov-2 będą miliony – ocenił w niedzielę dyrektor amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci.

Więcej o koronawirusie w USA >>>

Skończcie z polityką reaktywną prowadzoną z kąta, do którego zapędza was nieustannie PiS. Pokażcie Polakom alternatywę, złóżcie projekty ustaw i odwróćcie role – niech rząd spróbuje odrzucać rozwiązania ratujące Polskę i Polaków.

Stoimy w obliczu kryzysu społeczno-gospodarczego, jakiego nie mieliśmy od lat 80. ubiegłego wieku. Ten rząd sobie z nim nie poradzi. Możemy liczyć jedynie na opozycję, która musi dziś zająć się Polską, a nie PiS i sobą nawzajem.

Więcej Marcina Celińskiego >>>

Uważam, że te wybory powinny zostać przez opozycję zbojkotowane, bo w takich warunkach legitymizacja uzyskana przez potencjalnie zwycięskiego Andrzeja Dudę będzie znacznie osłabiona – mówi filozof i socjolog kultury prof. Janusz A. Majcherek. – W obliczu zagrożenia pandemią mamy do czynienia z paralelnym do niego ogromnym zagrożeniem autorytarnym. To podsycanie antyliberalnych emocji i nastrojów, zarówno ze strony skrajnej lewicy, jak i skrajnej prawicy. Złudzenie lewicy polega dodatkowo na rachubach, że to będzie silne państwo socjalne, tymczasem wszystko wskazuje na to, że to będzie silne państwo narodowo-katolickie, przynajmniej w polskich warunkach – dodaje.

Rozmowa z prof. Januszem A. Majcherkiem >>>

Ziemia nie jest niczyją poddaną i nikt nie ma prawa czynić jej krzywdy w imię swoich ludzkich świętości. Czas zrozumieć, że to my jesteśmy jej winni służbę wdzięczności za możliwość życia w gościnnych warunkach dla naszego gatunku.

Adam Mazguła ujmuje temat koronawirusa wręcz metafizycznie >>>

Ludzi, którzy oszukują, trzeba nazywać oszustami. Kłamcy trzeba mówić, że kłamie, a nie, że mija się z prawdą.

Nawet najwięksi cynicy z obozu rządzącego obnoszą teraz zatroskane twarze, a ich wypowiedzi ociekają wręcz życzliwością dla oponentów. Przed kamerami całymi sobą demonstrują niezłomną wolę porozumienia i współpracy. Ku zaskoczeniu opozycji pozwolili im się w Sejmie wygadać, a nawet krytykować, nie wyłączając mikrofonu. Funkcjonariusze PiS dokładali starań, by na zarzuty nie reagować jak zwykle krzykiem ani obelgą. Doszło nawet do tego, że projektodawcy wycofali się z kilku przepisów budzących największe kontrowersje. Ale potem było już jak zawsze. Ponad 200 poprawek do ustawy, która ma chronić Polskę przed katastrofą, nie zostało rozpatrzonych ani nawet przeczytanych, bo do komisji nie trafiły, a w trzecim czytaniu wszystkie wylądowały w koszu. W jedną noc rządzący przepchnęli przepisy wymyślone w ekspresowym tempie, bez niezbędnych opinii i poważnych konsultacji, obarczone licznymi wątpliwościami prawnymi. I jak zwykle, w ostatniej chwili dorzucili do ustawy zdechłego szczura. Nie oglądając się na Konstytucję i regulamin Sejmu, PiS zmienił Kodeks Wyborczy, montując w nim przepisy ułatwiające swemu elektoratowi głosowanie na Andrzeja Dudę.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Zaraza w mafijnym państwie

29 Mar

Czy można było zablokować PiS w kwestii poprawek do ordynacji wyborczej wplecionych w ustawę tzw. tarczy antykryzysowej?

Na pewno błędu nie popełniła Platforma Obywatelska. Nie da się tego powiedzieć o Lewicy i PSL. Twierdzę, że lewicy nie mamy w kraju, to co widzimy w Sejmie to Lewizna.

Co dalej? Czy PiS doprowadzi do wyborów prezydenckich w maju? Gdybym miał stawiać u bukmachera, postawiłbym na „nie”, gdyż do tego czasu dojdzie do szaleństwa koronawirusa, mimo oszustw w kwestii podawanej oficjalnie liczby zakażeń i śmierci.

Oficjalne dane należy przemnożyć przynajmniej przez 10, jeżeli nie więcej. Mamy państwo mafijne, czyli państwo wszechobecnego kłamstwa, matactwa.

Nie zwalajmy tej sytuacji na innych, to my mafii pozwalamy rządzić. Kaczyński zdaje się widzieć swój koniec, gdy na jesieni dojdzie do załamania gospodarczego o 10 procent, jeżeli nie więcej.

Co czeka prezesa PiS? Śmiem twierdzić, że przynajmniej los Janukowycza. Pytanie: gdzie spieprzy Kaczyński: na Białoruś, na Węgry raczej nie, a może Turcja, no i słynne Burkina Faso wchodzi w grę, tam miejscowy kacyk z pewnością zarezerwuje dla prezesa K. miejsce na jakiejś palmie.

I tragiczna wiadomość: zmarł wybitny – a może genialny – Krzysztof Penderecki, miał 86 lat.

W liście otwartym do wszystkich kandydatów na urząd Prezydenta @M_K_Blonska wezwała właśnie do bojkotu wyborów.

Wg mnie ta analiza mówi wszystko.

Zachować równowagę między walką o zdrowie i utrzymaniem w ruchu systemu społeczno-gospodarczego będzie piekielnie trudno I niezbyt wiadomo, co z tym mają zrobić obywatele, przedsiębiorcy, politycy. Wiadomo tylko, że konieczna jest interwencja państwa na skalę, której nikt sobie nie wyobrażał – o czasach koronawirusa prof. Krzysztof Obłój, spec od zarządzania.

Więcej o interwencji państwa >>>

Dziś samorządy gaszą pożary w ochronie zdrowia i edukacji. Po epidemii chcą rozruszać gospodarkę inwestycjami publicznymi. Brakuje im jednak wsparcia rządu. Co będzie jeśli go nie dostaną? „Czeka nas radykalne obniżenie jakości życia. W zakresie usług będziemy musieli cofnąć się o kilkanaście lat” – mówi OKO.press Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Rozmowa o tym, jak ratować kraj po koronawirusie, gdy PiS wszystko spieprzy >>>

To nie Platforma, ale Lewica i PSL dały Kaczyńskiemu pełnię władzy zgadzając się na „zdalne głosowanie” w Sejmie. Być może pogodziły się już z faktem, że w nowej PiS-owskiej Polsce będą pełniły rolę „stronnictw sojuszniczych” (jak kiedyś ZSL i SD w Polsce rządzonej przez PZPR) – pisze Cezary Michalski.

Więcej Cezarego Michalskiego>>>>

Zmiana kodeksu wyborczego pokazuje, jak wielka jest panika w PiS. Wydaje mi się, że PiS zna już prognozy dotyczące skutków gospodarczych i społecznych tego kryzysu i wie, że wygranie kolejnych wyborów będzie niemożliwe – komentuje nocne wydarzenia i nagłą zmianę kodeksu wyborczego dr Robert Sobiech, socjolog, dyrektor Centrum Polityki Publicznej Collegium Civitas. – PiS zdaje sobie sprawę, że znajduje się w sytuacji być albo nie być. Po pierwsze wiadomo było, że służba zdrowia działa fatalne i że mimo różnych apeli i protestów nie podjęto nawet częściowej próby zmiany tej sytuacji. Za chwilę okaże się, że nawet przy niewielkim wzroście zachorowań obecny system nie poradzi sobie z koronawirusem, nie mówiąc o zapaści, jaka ma miejsce w przypadku innych chorób. Po 5 latach rządów nie wystarczą już tłumaczenia, że to wina poprzednich ekip – dodaje. – Już słyszę pierwsze głosy, aby zbojkotować wybory – to jest oddawanie kolejnego instrumentu demokracji bez walki – podkreśla.

Rozmowa z dr. Robertem Sobiechem >>>

Jak mogę zaufać ludziom, którzy wywalają pielęgniarkę z pracy tylko dlatego, że przedstawiła stan faktyczny w jej szpitalu?

Kiedy PiS wygrało wybory w 2015 roku i powtórzyło ten sukces 4 lata później, wydawało się, że nic gorszego nie może nas już spotkać. Ależ się myliliśmy. Jak widać, nieszczęścia chodzą parami, bo dopadł nas koronawirus.

Felieton Tamary Olszewskiej w całości >>>

Ojciec chrzestny nakazał, że wybory mają się odbyć 10 maja i ma je wygrać kandydat rządzącej ferajny. Więc ferajna łamie Konstytucję i zmienia w nocy kodeks wyborczy. Przez internet!

Władza PiS ma coraz mniej zahamowań i właściwie już wcale nie ukrywa swej mafijno-przestępczej natury. Ojciec chrzestny nakazał, że wybory mają się odbyć 10 maja i ma je wygrać kandydat rządzącej ferajny, więc w środku nocy do specustawy zawierającej rozwiązania wspierające gospodarkę w kryzysie (jakość tych rozwiązań to temat na oddzielny komentarz) dorzucono zmiany w kodeksie wyborczym, pozwalające głosować korespondencyjnie osobom w wieku powyżej 60 lat oraz przebywającym w kwarantannie. Dzięki temu władza będzie mogła twierdzić, że wybory 10 maja nie zagrażają zdrowiu i życiu obywateli – jeśli ktoś jest w grupie ryzyka albo ma zakaz wychodzenia, to będzie mógł głosować z domu.

Felieton Wojciecha Maziarskiego o mafii pisowskiej >>>

Zaraza pod pozorem zarazy zaraża ojczyznę

29 Mar

Ważniejszy dla rządzącego PiS (de facto – dla Kaczyńskiego) niż pakiet antykryzysowy, są poprawki w ordynacji wyborczej.

Kto mógłby dopuścić się, aby w ustawia ratunkowej dla gospodarki w czasie kryzysu wpisać artykuły dotyczące wyborów?

Tak spaprać prawo może tylko PiS. Świadczy, że Kaczyńskiego nie obchodzi koronawirus (on jakoś przeżyje, niech Polacy zdychają), ale władza.

Zaraza Kaczyński pod pozorem zarazy zaraża nam ojczyznę. Jaka akcja, taka kiedyś nastąpi reakcja – czyli zarazę Kaczyńskiego wypali się ogniem i mieczem.

Los dyktatorów zawsze jest jeden i nie ominie prezesa PiS. Ale póki co, będzie niszczył Polskę, bo ten pokraczny człowiek inaczej nie potrafi. Szczuć, pluć, niszczyć.

Będziemy pracować nawet 60 godzin w tygodniu, a przedsiębiorców czeka wypełnianie druczków, aby dostać pomoc, która wielu z nich i tak nie uchroni przed bankructwem. Zadowolony jest tylko PiS, który nocą w Sejmie przepchnął swoją tarczę antykryzysową.

Najważniejsze ustawy Sejm i rząd pod przywództwem PiS przegłosowywał jak zawsze – na szybko, skracając dyskusję, w ostatniej chwili dorzucając kontrowersyjne poprawki. Ustawy trafiły do Sejmu w nocy z 26 na 27 marca 2020, a do specustawy natychmiast napisano kolejne 68 stron autopoprawek. Ustawy pakietu antykryzysowego były przegłosowywane w trybie zdalnym, a posłowie przeprowadzali głosowania testowe na godzinę przed rozpoczęciem obrad. Głosowano całą noc, a posłowie opozycji w mediach społecznościowych co chwila opisywali problemy techniczne.

W trakcie głosowania poprawek PiS zgłosił też zmiany w kodeksie wyborczym, by ułatwić sobie przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja. Zmiany mają ułatwić głosowanie korespondencyjne osobom po 60. roku życia. Można mieć poważne zastrzeżenia, czy są to zmiany zgodne z konstytucją, bo różnicują wyborców ze względu na wiek. Łamią też zasadę, że przed samymi wyborami kodeksu wyborczego się nie zmienia.

Więcej o zaprzaństwie władzy PiS >>>

Nocne zmiany w Kodeksie wyborczym są niezgodne z prawem. Doszło do sytuacji, w której wybory będą się odbywać w sytuacji anormalnej, zagrażającej zdrowiu, a być może życiu wyborców, lecz korzystnej dla jednego kandydata. Jest oczywiste, że w tej sytuacji należy wprowadzić w Polsce stan klęski żywiołowej albo nawet stan wyjątkowy. Wszelkie warunki są ku temu spełnione. Niestety, moim zdaniem jest to dalsza cegiełka do budowy w Polsce dyktatury, a ten proces zaczął się w Polsce w 2015 r.” – podsumował w „GW” Jerzy Stępień, były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego.

Kaczyńskiego polityka po trupach >>>

„To głosowanie odbyło się, gdy obywatele byli pogrążeni we śnie. Obywatele są w strachu, w niepewności, to jest idealny klimat dla pozbawiania ich przysługujących im praw” – mówi OKO.press prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z PAN. „To zamach na wybory prezydenckie. Rzetelnych wyborów wymaga od nas prawo międzynarodowe”.

„Te zmiany zostały wprowadzone w ustawie, która ma na celu zwalczanie wirusa i skutków gospodarczych epidemii. A wprowadzone zmiany przyczyniają się do rozprzestrzeniania zarazy” – ocenia prof. Piotrowski.

Zgodnie ze swoją najgorszą tradycją – nocą – i przy okazji procedowania pakietu ustaw antykryzysowych PiS 28 marca 2020 wprowadził zmiany w kodeksie wyborczym. W wyborach prezydenckich w maju umożliwił głosowanie korespondencyjne, które dziś jest dostępne tylko dla osób niepełnosprawnych.

PiS zmienił miedzy innymi art. 53 a kodeksu wyborczego: „Głosować korespondencyjnie może również wyborca podlegający w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych”. Korespondencyjnie mogłyby też głosować osoby po 60. roku życia. Wszyscy zainteresowani musieliby zgłosić zamiar korespondencyjnego głosowania 5 dni przed wyborami.

Rozmowa z prof. Ryszardem Piotrowskim >>>

PiS bardzo mocno prze do wyborów 10 maja. Chcą ich zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Andrzej Duda. Nowogrodzka czeka jednak na efekty społecznej kwarantanny, a w międzyczasie tworzy sobie – zmieniając kodeks wyborczy – narzędzia do przeprowadzenia głosowania. Po Wielkanocy ma zapaść ostateczna decyzja, czy je przeprowadzać w warunkach ostrego reżimu sanitarnego.

Więcej o fiksacji Kaczyńskiego >>>

Jarosław Kaczyński może wykorzystać nocne głosowania antykryzysowe, po cichu zmieniając prawo, by za wszelką cenę doprowadzić do wyborów prezydenckich. Ale rosnącej krzywej zachorowań i śmierci nawet on nie zmieni. To nie prezes PiS zdecyduje zatem, czy wybory się odbędą czy nie.

Analiza Andrzeja Stankiewicza >>>

Jeżeli epidemia nie wygaśnie do maja, co jest praktycznie pewne, to wybory w maju oznaczałyby ryzyko dla zdrowia, a także problemy z obsadzeniem komisji wyborczych. Ponadto byłaby to nieuczciwa konkurencja, bo jeden kandydat dominuje w mediach rządowych. Sądzę, że presja społeczna doprowadzi do przesunięcia wyborów – mówi prof. Leszek Balcerowicz, ekonomista, b. wicepremier i minister finansów.

Rozmowa z Leszkiem Balcerowiczem >>>

Samorządowcy pytają, jak mają przygotować wybory podczas stanu epidemii. Rząd zamyka szkoły, sklepy i ogranicza możliwości przemieszczania, ale o przełożeniu wyborów nie myśli. Samorządowcy pytają więc premiera, jak mają przygotować lokale wyborcze i przeszkolić członków komisji, których w skali kraju jest prawie 300 tysięcy. – 10 kwietnia będziemy w szczycie zachorowań, a to termin, kiedy z przygotowaniami do wyborów trzeba ruszyć pełną parą. Nie wyobrażam sobie tego – mówi nam burmistrz Kłodzka Michał Piszko. – Organizowanie wyborów na dzisiaj to wysyłanie ludzi z narażeniem ich zdrowia i życia – uważa prezydent Sopotu Jacek Karnowski.

Więcej o samorządowcach, którzy staną okoniem bezprawiu Kaczyńskiego >>>

Koronawirus służy PiS do Polexitu

27 Mar

Virus corona służy władzy PiS do wyjścia z Unii Europejskiej. Morawiecki odreagowuje poniżenie przez Brukselę, gdzie musiał się tłumaczyć z bezprawia pisowskiej władzy, z łamania Konstytucji i niszczenia trójpodziału władzy.

Morawiecki to mały człowiek, ale widocznie na takiego kurdupla zasłużyliśmy.

Premier kłamca, taka jego hierarchia wartości, aksjologia oszustwa, orżnięcia, przekrętu.

Ministrem zdrowia jest następny oszust. Dla tego konowała od wartości chrześcijańskich najważniejszy jest klęcznik.

Ciemnogród u koryta rozdał publiczny szmal i nie ma już z czego czerpać.

Minister Zdrowia Łukasz Szumowski zapewnia opinię publiczną, że Polska „nie ogląda się na Europę” i samodzielnie robi zakupy najpotrzebniejszego sprzętu ochronnego i medycznego. Bo Unia nie jest solidarna. Minister świadomie wprowadza opinię publiczną w błąd.

Więcej o Szumowskiego krętactwie >>>

Przed wejściem mierzenie temperatury, w środku posłowie w maseczkach rozrzuceni w kilku salach: w historii Polski parlament jeszcze tak nie obradował. A to nie koniec precedensów: Sejm przegłosował zmiany w regulaminie i następne posiedzenie dotyczące tzw. tarczy antykryzysowej odbędzie się zdalnie, przez internet.

Więcej o ostatnim takim posiedzeniu Sejmu >>>

Gdy inne kraje zadłużają się, by ratować gospodarkę, polski rząd oferuje plan skąpy i nietrafiony. Związkowcy i przedsiębiorcy podsuwają rozwiązania, ale rząd nie chce wydać zbyt dużo. Dlaczego? Bo musiałby przełożyć wybory. „To narażanie obywateli w imię krótkowzrocznych politycznych kalkulacji” – mówi Anna Karaszewska, menedżerka, prezeska Kongresu Kobiet.

O zbliżającym się kryzysie >>>

Sejm obraduje nad pakietem antykryzysowym rządu PiS. Są w nim pomysły, jak pomóc pracodawcom zachować miejsca pracy. Co, jeśli się nie uda? Rząd nie ma na to pytanie żadnej odpowiedzi. Czeka nas gwałtowny wzrost bezrobocia. Państwo dla bezrobotnych ma dziś niskie zasiłki, a żeby je dostać, trzeba się przebić przez administracyjny koszmar.

O bezrobociu, które nas czeka >>>

„Polski pakiet już powinien działać, a zacznie może za miesiąc. To będzie za późno. Premier Morawiecki mówi, że po kryzysie za odbudowę kraju po epidemii będą odpowiedzialni solidarnie przedsiębiorcy i pracownicy, to ja się pytam – jacy? Splajtowani? Na bezrobociu?” – rozmawiamy z przedstawicielem branży turystycznej oraz eventowej Bartoszem Bieszyńskim.

Więcej o krętactwie Morawieckiego >>>

Podawana przez ministerstwo zdrowia liczba ofiar koronawirusa jest zaniżona, bo nie ma procedur, które pozwalałyby na przeprowadzenie testów po śmierci w przypadku ludzi, którzy zmarli zanim zdążono pobrać od nich próbki. Przedsiębiorcy pogrzebowi pytają, czy mogą się zarazić od osoby zmarłej.

Więcej o zaniżaniu liczby ofiar koronawirusa i śmierci, której życzy ci ten rząd >>>

Pozostaje wierzyć, że w godzinie próby minister Szumowski okaże się jednak bardziej lekarzem niż ministrem.

W mediach trwa akcja pod hasłem „pacjencie, nie kłam lekarzom!” Medycy, pielęgniarki i ratownicy apelują o mówienie prawdy, zwłaszcza na SOR-ach. Nieszczerość chorych w kwestii kontaktów z osobą zakażoną skazuje cały oddział szpitala, karetki czy izby przyjęć na obowiązkową kwarantannę. A to zagraża nam wszystkim. Tak więc – pacjencie, nie kłam lekarzom!

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

Rżną nas danymi o koronawirusie

26 Mar

O władzy PiS można tylko źle. Takich pokraków przy korycie nie mieliśmy nigdy w historii (ani w czasie Targowicy, ani w Sanacji tuż przed 39. rokiem).

Symbolem tego jest Jarosław Kaczyński. Czy można wyobrazić sobie lidera bardziej zdeformowanego – fizycznie i intelektualnie?

Albo inaczej: czym różni się Kaczyński od Kononowicza? Kononowicz przynajmniej nie pluł na Polki i Polaków „mordami zdradzieckimi”, tylko chciał, żeby „niczego nie było”.

Katastrofa smoleńska jest dziełem jego brata Lecha. W czas zarazy virusa corona Jarosław pilotuje nas do ogólnopolskiej katastrofy smoleńskiej.

Dane na temat zakażeń koronawirusem są nieprawdziwe, bo nie przeprowadza się za dużo testów, a także nie ma badań post mortem na okoliczność virusa corona.

Przebywający w kwarantannie nie są zaliczani do zakażonych i ofiar. O tym opowiadają lekarze.

Wojewódzcy konsultanci medyczni mają zakaz wypowiadania się na temat koronawirusa wydany przez ministra Szumowskiego, to ten gość, który przysięgał na tablice Mojżesza.

Rozumiecie? Wierzący w niebyt gość pieprzy o tym publicznie, takich ministrów z umysłowym zaćmieniem mamy u władzy w XXI wieku i w czasie zarazy. Ciemnogród powinien minąć, ale nie w Polsce pisowskiej, jeden z drugim klęka przed bóstwem Niebytu.

I rżną nas, kłamią w mediach, niczego nie robią, bo szmalu nie ma w kasie publicznej, rozdali, aby przekupić wyborców. Łachudry dorwały się do koryta: mitoman Morawiecki, Kaczyński z kompleksami, w tym z Edypa i minister walnięty kamienną tablica Mojżesza w skroń.

Władze sanitarne nie ukrywają przed Francuzami, że podają liczby, które nie odzwierciedlają rzeczywistości. To, co można brać za liczbę chorych, w rzeczywistości jest liczbą przypadków wykrytych. Liczba chorych, a tym bardziej liczba zakażonych nosicieli wirusa, którzy nie mają objawów, jest więc o wiele większa. Podobnie jest z oficjalną liczbą zmarłych.

Więcej o Francji w czasie zarazy >>>

Trybunał Sprawiedliwości UE z powodów formalnych nie odpowiedział na pytania zadane przez sędziów Igora Tuleyę i Ewę Maciejewską. Za to podkreślił, że nie można stosować represji dyscyplinarnych za pytania do TSUE. Trybunał oceni wkrótce model odpowiedzialności dyscyplinarnej dla sędziów w Polsce w innej sprawie, ze skargi Komisji Europejskiej.

Więcej o orzeczeniu TSUE >>>

W Polsce jest już ponad tysiąc przypadków zakażenia koronawirusem. Ofiar pandemii jest 15, choć Ministerstwo Zdrowia informuje też o przypadkach, które nie są włączane do tych statystyk, gdyż pacjent cierpiał na „współistniejące choroby”. Czy ofiar koronawirusa może być więcej, niż widzimy w oficjalnych statystykach?

Śmierć podczas kwarantanny poza statystyką

– Ofiar jest więcej, niż podaje rząd – mówi Gazecie Wyborczej medyk sądowy, pracujący w jednym z dużych polskich miast. Dlaczego? Jak tłumaczy, do statystyk nie są wliczane osoby, które zmarły w swoich domach, podczas kwarantanny. A takie przypadki się zdarzały.

Więcej o możliwości oszustw przez władze PiS >>>

“Gazeta Wyborcza” sprawdziła w ramach swojego badania, kto odważy się pójść do urn wyborczych mimo trwającej epidemii. Wynik okazał się odpowiedzią, na pytanie dot. tego, dlaczego Jarosław Kaczyński nie chce przekładania daty elekcji.
Ekspertów i wyborców może dziwić upór, z jakim PiS upiera się, by wybory prezydenckie odbyły się w maju. Dzięki sondażu “GW” już znamy odpowiedź. Po prostu w takim wariancie Andrzej Duda dostanie w I turze nawet 65 proc. głosów. Po epidemii jedynie 44 proc.

Przełóżmy wybory!

Z najnowszego badania Kantaru dla „Wyborczej” wynika też, że aż 73 proc. Polaków chce przełożenia wyborów. Do tego, jeśli jednak te odbędą się w maju, do urn pójdzie głównie elektorat PiS-u. Stąd też Duda miałby zwycięstwo w kieszeni. Małgorzatę Kidawę-Błońską poparłoby tylko 10 proc. wyborców. Pozostali kandydaci zdobyliby maksymalnie 6 proc. Co ciekawe 3. miejsce zająłby Krzysztof Bosak, a dopiero za nim uplasowałby się Robert Biedroń (5 proc.), a następnie Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia (po 4 proc.).

Więcej o sondażu prezydenckim >>>

PiS okazał się partią niezdolną do wzięcia najmniejszej choćby odpowiedzialności za coś więcej niż czubek własnego partyjnego nosa.

Zadałam sobie ostatnio pytanie: po co nam państwo? I sądzę, że w świetle ostatnich wydarzeń jest ono bardzo uzasadnione. Bo skoro obywatele sami zrzucają się na sprzęt dla szpitali: kombinezony, maseczki i rękawice ochronne, skoro Owsiak doposaża i Lewandowscy dorzucili swoje, skoro szereg fantastycznych prywatnych firm pomaga – odkażając za darmo obiekty, karetki i korytarze w przychodniach, a wolontariusze robią zakupy starszym, schorowanym i samotnym osobom, skoro obywatele w poczuciu odpowiedzialności potrafią i chcą się samoizolować, a nawet leczyć – to po co nam rząd?

Cały felieton Elizy Michalik >>>

Zaraza w zarazie. PiS w coronavirusie

25 Mar

U władzy mamy mistrzów świata nieudacznictwa. Prezes z kompleksami, premier mitoman i prezydent złamany człowiek.

I ta ekipa klownów zdarzyła nam się w czas największej próby, w czas zarazy. Zaraza w zarazie. I nie wiadomo, która zaraza jest metaforą.

Bo PiS jest zarazą. Pisowskie klowny wymyślili Sejm Zdalny, ale musieli się z niego wycofać, bo od razy te lewusy zaliczyli wpadkę.

Login do zdalności dostał nieposeł. Zdolne barachło (w wypadku PiS nie jest to oksymoron).

Morawiecki mitoman twierdzi, że wszystko mamy najlepsze. Chyba jego lepkie ręce są najlepsze. Ale i tak w tym krętactwie jest gorszy od Putina.

Przez takich klownów od najlepszości zawsze traciliśmy niepodległości. Trzeba zasadzić kopa Kaczyńskiemu, Morawieckiemu i Dudzie, bo znowu wepchną nas w jakieś obce łapy.

„Te zakazy nie wpływają ani na przeprowadzenie wyborów prezydenckich, ani egzaminów maturalnych” – odpowiedział premier dziennikarzom. Premier ogłosił, że nowe zakazy obowiązują od 24 marca do 11 kwietnia 2020.

Więcej >>>

Morawiecki ogłosił „kolejne obostrzenia, które są koniecznie, żeby ograniczyć maksymalnie ten etap rozprzestrzeniania się koronawirusa”.

Są to:

  • z domu można wyjść tylko do pracy, w „ważnych sprawach życiowych” (do sklepu, do apteki, żeby wyprowadzić psa) lub z powodu uczestnictwa w wolontariacie;
  • zakaz zgromadzeń powyżej 2 osób,
  • transporcie zbiorowym może być zajęta maksymalnie połowa siedzących miejsc,
  • ograniczenie liczby osób uczestniczących w obrzędach liturgicznychdo 5 osób, oprócz osób sprawujących obrzędy (msze, pogrzeby);
  • zakazy obowiązują od 24 marca do 11 kwietnia 2020;
  • za złamanie zakazów kara do 5 tys. zł.

W mocy pozostają też dotychczasowe ograniczenia m.in. zamknięcie galerii handlowych, kin i teatrów.

„Wszystkiego szukamy na własną rękę, dostawcy kupują sprzęt za granicą, a jak dotrze do Polski, państwo nam odbiera”. Agencja Rezerw Materiałowych przejmuje środki ochrony osobistej kupowane przez placówki zdrowia. „Nadal każą nam przyjmować i izolować pacjentów z podejrzeniem zakażenia zamiast pozwolić nam od razu odesłać ich do szpitala jednoimiennego”.

Więcej o oszustach zarazy PiS >>>

Nieudolny, znający się tylko na propagandzie rząd nie zrobiłem tego nie tylko w lutym, ale także w marcu. Zaniedbania i zaniechania rządu przynoszą chaos oraz zagrożenie zdrowia i życia Polaków, a także radykalne załamanie gospodarcze. O szpitale dbają obywatele, samorządy, fundacje i bogaci Polacy, a nie rząd. Mimo miejsc w szpitalach, przez chaotyczne procedury narzucone przez dyletanckich polityków, ludzie zaczynają chorować w domach, bez należytej opieki medycznej, ale i w domach zaczynają umierać. Cieniasom /choć raczej wszyscy napakowani tym rządzeniem/ nie chciało się nawet schylić po pieniądze leżące na unijnej ulicy, więc nie zgłosili nas do przetargu na środki ochrony i testy i jako jedyni w unii wracaliśmy do kraju buląc za powroty własną kasę zamiast unijnej.

Kazimierz Marcinkiewicz zna matołków PiS – więcej >>>

Ktoś w necie zadał słuszne pytanie „Czy leci z nami pilot?” bo nasza władza wygląda jakby skoczyła do sterów z jakiegoś miejsca odosobnienia.

Prezes chce tylko jednego: wygranej Dudy 10 maja, a reszta jak potłuczona miota się w bezsile i ignorancji.

Więcej Magdaleny Środy >>>

Stan nadzwyczajny reguluje wszystko to, co teraz próbuje się wprowadzić w sztuczny sposób. Obywatele powinni czuć się zaniepokojeni – mówi prof. Adam Strzembosz, były I Prezes Sądu Najwyższego. – Ogłoszenie tego stanu miałoby więc tylko znaczenie z puntu widzenia wyborów prezydenckich, ale wybory nie są świętością. Wiadomo, dlaczego władza chce, aby w maju odbyły się wybory prezydenckie, a nie później – dodaje.

Więcej >>>

Dla ks. prof. Bortkiewicza najważniejszy stał się grzech… nieczystości. Nie chodzi jednak o księży czy hierarchów Kościoła, a zwolenników LGBT czy   homoseksualistów.

Ponieważ – jak powszechnie wiadomo – mamy brak płynów dezynfekujących, maseczek, respiratorów, o miejscach w szpitalach nie wspominając, pora zacząć myśleć o innych, bardziej duchowych środkach przeciwdziałania epidemii.

Magdalena Środa o klerze w czasie zarazy >>>