Żegnajcie, wolne wybory

1 Sier

Politycy PiS przeprowadzili w Sejmie w ostatni dzień lipca – wieczorem – zmiany w kodeksie wyborczym.

Była premier, a obecnie europosłanka PiS Beata Szydło postanowiła uczcić 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Umieściła na swoim koncie na Twitterze zdjęcie fragmentu Pomnika Bohaterów Powstania Warszawskiego. W cudzysłowie dołączyła podpis: „Wolność ja kocham i rozumiem. Wolności to ja oddać nie umiem”.

Wpis Szydło oburzył wielu internautów: – „Proszę nie zmieniać tekstu: Wolność kocham i rozumiem Wolności oddać nie umiem Wolność kocham i rozumiem Wolności oddać nie umiem!!!! autor tekstu Bogdan Łyszkiewicz”;

„Jeśli chciała Pani podać cytat, warto sprawdzić, jak on faktycznie brzmi, bo trochę wstyd. Poza tym podaje się autora. Swoją drogą, to dziwne, jak można się tak pomylić, w naszym kraju to wszystkim dokładnie w głowie gra…. Przyznam, iż ja też jej oddać nie umiem…Wam”; – „Nie ma pani wstydu, posługując się tym tekstem”.

Internauci przypominali też Szydło nieopublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca 2016 r., który uznał, że PiS-owska nowelizacja ustawy o TK jest niezgodna z ustawą zasadniczą: – Pani nie zna tekstu, żenada, wstyd! Fałsz i udawanie, aż biją po oczach, próbuje się pani podszywać. Jednak za brak publikacji orzeczeń TK czeka panią stosowna kara”;

„I dla tej wolności nie drukowała pani wyroku TK. Ciekawa ta pani wolność”; – „To nie trzeba było wstrzymywać pewnej publikacji. Bo z wolnością w dalszej perspektywie może być kłopocik”.

Gromkim śmiechem i drwinami zareagowały media społecznościowe na wywiad jakiego udzielił „Dziennikowi Gazety Prawnej” redaktor naczelny prawicowej „Gazety Polskiej” – Tomasz Sakiewicz.

Z miną prawdziwego znawcy tematu oświadczył w rozmowie z Magdaleną Rigamonti, że każdy absolwent wyższych studiów powinien wiedzieć, iż LGBT w języku polskim oznacza ideologię i …wpadł. Rozmówczyni wypaliła bowiem z miejsca:

„Pan nie skończył studiów wyższych, choć wielokrotnie pan twierdził, że tak” – zauważyła. Broniąc się dziennikarz odpowiedział, że nigdy tego nie mówił. „Mam absolutorium na psychologii (…) A poza tym czy to jest argument w dyskusji?” – zapytał zirytowany zupełnie tracąc zimną krew.

Dalej było już tylko gorzej. Na uwagę, że sam nawiązał do wykształcenia mało już miał do powiedzenia: „Pani naprawdę tak chce rozmawiać? Argumenty ad personam są typowe dla języka agresji” – oburzył się Sakiewicz. I wtedy dowiedział się, że to właśnie on chce doprowadzić do agresji, rozdając naklejki „Strefa Wolna od LGBT”. Ależ nie, jego redakcja nie nakłaniała nikogo do naklejania nalepek – zapewniał. „To po co mają klej?” – padło pytanie dziennikarki. „Znaczki też mają” – odparł zdesperowany publicysta.

Wypowiedź prawicowego dziennikarza nie pozostała bez echa w mediach społecznościowych. „Nie ma to jak dobry wywiad, gdzie już na samym początku oczy pieką” – skomentował na Twitterze jeden z użytkowników. „Dramat” – dodał inny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: