Kuchciński też pedofil?

1 Kwi

O sprawie obcowania płciowego z nieletnią, prawdopodobnie zmuszaną do nierządu, prostytutką, którego miałby dopuścić się ważny polityk Prawa i Sprawiedliwości dowiedzieliśmy się już w pierwszej połowie marca. Następnie, za sprawą ustaleń redaktora Andrzeja Rozenka, byłego posła i polityka lewicy, Tygodnik „NIE” ogłosił, że miało chodzić o drugą najważniejszą osobę w państwie, o marszałka Marka Kuchcińskiego. Informacje te nadal nie są potwierdzone, gdyż sam posądzony konsekwentnie milczy, a i jego rodzima partia nie kwapi się wystosowania oficjalnego stanowiska, czy choćby skomentowania doniesień. Zupełnie odwrotną sytuację możemy zaobserwować w sieci. Temat wywołał olbrzymie poruszenie wśród komentatorów.

Najpierw jednak Prawo i Sprawiedliwość rozesłało do mediów press release z „Piątką plus”. Bałem się, że aktualizacja najnowszej kiełbasy wyborczej partii Kaczyńskiego będzie odpowiedzią na potrzeby społeczeństwa i będzie dotyczyła choćby podwyżek dla nauczycieli. Otóż nie, spin doktorzy PiS wpadli na inny pomysł. Uznali, że najlepiej ochronią odpływ elektoratu poprzez dezinformację w sprawie unijnej dyrektywy o prawach autorskich, której przypięto łatkę ACTA2. O sex-aferze, która może być największym skandalem w polskiej polityce od lat, władza nie zająknęła się dotąd ani słowem. Milczenie obozu dobrej zmiany tylko spotęgowało burzę, która wybuchła w sieci.

Kaliber zarzucanego przestępstwa jest tak wielki, że redakcje oraz politycy pozostają względnie powściągliwi w formułowaniu oskarżeń. Co by nie powiedzieć o czasopiśmie Jerzego Urbana oraz o samej osobie redaktora naczelnego, zdecydowana większość ujawnianych przez „NIE” znajduje swoje oparcie w faktach i z powodzeniem broni się przed ewentualnymi oskarżeniami w sądzie. Dlatego jedyną sensowną strategią obronną Prawa i Sprawiedliwości i jego marszałka może okazać się bagatelizowanie sprawy.

Temat ma jednak zbyt duże znaczenie, by został przemilczany. Swoje pytania stawiają dziennikarze i politycy. Na wyjaśnienia czekają również, a może, przede wszystkim wyborcy.

Jak do tej pory jedyną reakcją marszałka Kuchcińskiego jest masowe blokowanie kont użytkowników raczących zadawać niewygodne pytania na Twitterze.

Czy argument mówiący, że marszałek mógł nie zorientować się, że obcuje z czternastolatką mieści się w takiej strategii? Afera podkarpacka różni się też znacząco od oskarżeń stawianych posłowi Stefanowi Niesiołowskiemu – ten chcąc oczyścić się z zarzutów zrzekł się immunitetu. Jedno jest pewne, jakkolwiek media nie będą starały się modulować przekazu, ta niedziela jest dla marszałka Kuchcińskiego ostatnim względnie spokojnym dniem. A w zależności od reakcji, kwiecień może okazać się również sądny dla jego partii. Prawo i Sprawiedliwość, próbując grać tematem tzw. ACTA2, jako aktu poddaństwa „Polski Tuska” wobec złych Niemców i Francuzów przeszarżowało i niebawem może wdepnąć w minę. Co zatem wygra, lojalność, czy wolność, którą tak ponoć kocha Kaczyński?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: