Morawiecki, jak żona Lota, przerażony słup soli

24 Lu

Wydawało się, że PiSowska telewizja niczym już zadziwić nas nie zdoła, a jednak… Ostatnio „pomógł” w tym szef rządu Mateusz Morawiecki. Goszcząc w sobotni wieczór w programie „Gość Wiadomości”, premier komentował deklaracje, które padły w trakcie konwencji Prawa i Sprawiedliwości oraz wyjaśniał, kiedy nowe obietnice PiS mają wejść w życie. Tak długo było dobrze jak długo zadawane przez prowadzącego pytania były premierowi na rękę.

Morawiecki mówił więc długo i zawile, a Michał Adamczyk nie przerywał swojemu gościowi. W pewnym momencie odezwała się w nim jednak dusza dziennikarska i „porwał” się na doprecyzowywanie potoczystej mowy szefa rządu.

Zwrócił np. uwagę, że benefity proponowane przez PiS można wprowadzić w inny sposób – choćby poprzez obniżenie PIT-u. Dopytywał też, ile zyska ktoś, kto zarabia teraz np. 3000 zł na rękę.

W tym momencie Morawiecki chyba przestał się kontrolować… Najpierw przemilczał sugestie dziennikarza, ale po chwili wypalił:

„Nie wiem czy pan chciał mnie jeszcze przepytać na temat jednego z naszych projektów, który jest mi szczególnie miły, również mojemu sercu. Czyli wszyscy młodzi ludzie. Żeby oni dostawali…” Trzeba było chwili, by się premier opamiętał i w końcu oświadczył: „W przypadku tych trzech tysięcy złotych to w zależności od poziomu zarobków i ostatecznych rozwiązań będzie to nawet tysiąc złotych rocznie”. Dalej dziennikarz już nie wtrącał swoich trzech groszy, a Morawiecki mógł spokojnie mówić tylko to co sam uznał za stosowne.

Brawo 👏

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: