Ziobro – ewakuacja albo prycza

21 Lu

W czwartek na Facebooku Romana Giertycha pojawił się list adresowany do Zbigniewa Ziobry, w którym mecenas odnosi się do sejmowej wypowiedzi ministra sprawiedliwości.

„KO poszukuje lidera i chyba go znalazła: nie jest nim ani Schetyna, nie Petru, a Roman Giertych” – powiedział wczoraj Ziobro z sejmowej mównicy. Adwokata wzruszyła – jak pisze – troska ministra o los opozycji i ironizuje, że jego pozycja jako jej lidera jest „oczywista i bezsporna”.

„Od dawna wydawane przeze mnie dyspozycje są wiernie realizowane przez wszystkich. Nawet Czarzasty zanim wszedł do Koalicji pytał mnie o zgodę” – odpalił Ziobrze i go nie oszczędzał

Giertych nawiązał do toczącego się w prokuraturze postępowania dotyczącego sprawy Srebrnej i tzw. taśm Kaczyńskiego. „Tylko w panu nadzieja, że pańska cenna rada powstrzyma opozycję przed samozagładą polegającą na interesowaniu się śledztwem w sprawie Srebrnej. Bo przecież tam nic ciekawego nie ma, i gdyby jak Pan słusznie powiedział nie wina moja, to już dawno mógłby Pan śledztwo zakończyć (chociaż go Pan jeszcze nie rozpoczął)” – pisze mecenas i nieoczekiwanie puszcza wodze fantazji wspominając niegdyś oglądany film.

Chodzi o scenę, w której saperzy próbują wysadzić znajdującą się nad rzeką tamę. Początkowo ładunek nie zadziałał – ludzie stali i patrzyli, „skoro tyle stała, to jeszcze postoi” – myśleli. „To był jednak błąd” – pisze Giertych. Po chwili budowla zaczęła pękać, trzaskać i runęła. Z tragedii udało się uratować tylko garstce ludzi, którzy odlecieli helikopterem… I w tym miejscu Giertych wrócił do rzeczywistości:

„Panie ministrze! Niech pan nie pozwoli, aby pana miejsce w helikopterze zajęła jakaś Kempa czy Mazurek. Niech pan nie pozwoli, aby pana rywal – Joachim spoglądał na pana z góry, gdy wody będą zalewać wszystko. Niech się pan ratuje! Póki nie jest za późno” – apeluje Roman Giertych do Zbigniewa Ziobry, jakby ubolewając nad tym, że brakuje jego nazwiska na PiSowskich jedynkach do PE.

Wtórują mecenasowi internauci: „ja bym im osobiście podstawił długi pociąg najlepiej Orient Express tylko nie ta trasa !!!!!!! bilety gratis !!!; Coś w tej radzie jest, bo „…problem że nie ma helikopterów, statków, nawet autobusów i koni nie ma, na piechotę trzeba będzie spieprzać!! Słynne powiedzenie „spieprzaj dziadu” nabierze nowego znaczenia” – skomentował jeden z nich.

Drogi Panie Ministrze!

Wzruszyła mnie wczorajsza troska o opozycję, która jak Pan powiedział „wodzona za nos” przeze mnie nie docenia Pańskich wiekopomnych reform prokuratury i nie wierzy w to, że prowadzone przez Pana śledztwa są najcudowniejszym, kryształowym przykładem transparentności i bezstronności.

Tak Panie Ministrze! Wszyscy są równi wobec prawa! Tylko w Panu nadzieja, że Pańska cenna rada powstrzyma opozycję przed samozagładą polegającą na interesowaniu się śledztwem w sprawie Srebrnej. Bo przecież tam nic ciekawego nie ma, i gdyby jak Pan słusznie powiedział nie wina moja, to już dawno mógłby Pan śledztwo zakończyć (chociaż go Pan jeszcze nie rozpoczął).

Jeszcze cenniejszym wątkiem Pana wypowiedzi było zwrócenie uwagi na moją kierowniczą wobec opozycji rolę. Co jest oczywiste i bezsporne. Od dawna wydawane przeze mnie dyspozycje są wiernie realizowane przez wszystkich. Nawet Czarzasty zanim wszedł do Koalicji pytał mnie o zgodę.

Ale piszę do Pana nie po to, żeby pochwalić wystąpienie, chociaż bon mot z tym „robieniem opozycji w konia” przeze mnie – super. Musiał się Jarkowi spodobać.

Piszę z radą. Jako mianowany przez Pana „reżyser działań opozycji” opowiem Panu historię jednego filmu, który oglądałem (i którego nie byłem reżyserem).

Na filmie tym saperzy wysadzili tamę. Ale ładunek nie zadziałał od razu. Tama jeszcze chwilę stała. Było widać zarysowania, coraz większe pęknięcia, a nawet trzaski i pomruk napieranej przez wodę konstrukcji. A ludzie stali i patrzyli z dołu na tamę i myśleli sobie: skoro tyle stała, to jeszcze postoi. To był błąd. Gdyż wreszcie woda ruszyła. Ocalała garstka, która chwilę przed katastrofą wsiadła do helikoptera i odleciała w siną dal.

Panie Ministrze! Niech Pan nie pozwoli, aby Pana miejsce w helikopterze zajęła jakaś Kempa, czy Mazurek. Niech Pan nie pozwoli, aby Pana rywal – Joachim spoglądał na Pana z góry, gdy wody będą zalewać wszystko. Niech się Pan ratuje! Póki nie jest za późno.

Zawsze życzliwy,

Roman Giertych

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: