Zemsta pokurcza

18 Lu

„180 tys. zł kosztowała dodatkowa ochrona spotkań i konwencji w czasie kampanii samorządowej z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wg dokumentów każdą z imprez od 7.09 do 19.10 chroniło ponad 20 pracowników Grom Group” – napisał na Twitterze Mariusz Gierszewski z Radia Zet. Dziennikarze stacji i tygodnika „Newsweek” dotarli do faktur, które Komitet Wyborczy PiS złożył w Państwowej Komisji Wyborczej.

Według „Newsweeka”, podczas ostatniej kampanii przed wyborami samorządowymi, Kaczyńskiemu towarzyszyło od 16 do 26 ochroniarzy, jeżdżących za prezesem 5-6 samochodami. Przed każdą konwencją na miejsce wysyłano 3-4 osoby na rekonesans. Tygodnik opisuje dwie faktury wystawione przez Grom Group, dotyczące „ochrony imprez”, opiewające na 30 i 150 tysięcy złotych. Z rozliczenia wynika jednak, że agenci tej firmy byli tylko na imprezach z udziałem Jarosława Kaczyńskiego.

Trzeba dodać, że spotkania, w których uczestniczył prezes PiS były imprezami zamkniętymi, więc zdziwienie może budzić wynajęcie dodatkowej ochrony. Jak podaje Radio Zet, zdarzało się, że agentów chroniących Kaczyńskiego było więcej niż funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, którzy ochraniali Mateusza Morawieckiego. „Newsweek” przypomina, że koszt ochrony Jarosława Kaczyńskiego to ponad 1,6 mln zł rocznie, czyli 135 tysięcy miesięcznie. Najwyraźniej to wciąż dla PiS za mało…

Cała ta afera z wieżami Prezesa, skłania do refleksji, że Jarosław to jest taki odwrócony Donald Trump. Donald z Ameryki najpierw był deweloperem, a dopiero potem został politykiem. Jarosław odwrotnie. Najpierw był politykiem, a na koniec swej kariery został deweloperem.

Odwróconych podobieństw jest więcej. Trump ma wiewiórkę na głowie, a Kaczyński kota pod pachą. Nie sposób też przejść obojętnie obok nazwy projektu budowy wież.

Obecny rezydent Białego Domu ma swoje Trump Tower w Nowym Jorku, a prezes PiS wymarzył sobie K-Towers w Warszawie. Ego Prezesa jest tak wielkie, że pomieścić je miały aż dwa , wielkie szklano betonowe wieżowce. K jak Kaczyński. Ta nazwa to przecież jakiś absurdalny przejaw pychy i mania wielkości.

Pozostaje mieć nadzieję, że z tej manii unikną inni polscy politycy i nie będzie na przykład projektów zbudowania „pałacu Schetyny”, „izby wytrzeźwień im. Kukiza” czy „klubu Go-Go im. Biedronia”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: