Chaos w podwyżkach cen prądu. PiS szykuje bubel stulecia

28 Gru

To, co dzieje się wokół specustawy, mającej powstrzymać nieuchronne podwyżki cen prądu dla gospodarstw domowych, przedsiębiorców oraz samorządów w roku wyborczym woła o pomstę do nieba. Jesteśmy właśnie świadkami ordynarnego wejścia państwa w sferę gospodarki i podjęcia próby ręcznego korygowania mechanizmów cenowych w bardzo istotnym przecież sektorze energetyki. Gdyby jeszcze przeprowadzone zostało to z głową, po przeprowadzeniu głębokich analiz i w myśl szerszej i bardziej długofalowej strategii, można by jeszcze uznać to za usprawiedliwione, jednak po oczach aż bije stricte polityczny cel planowanej ustawy z widoczną perspektywą jedynie na nadchodzący rok.Co gorsza, ustawa pisana jest na kolanie i uchwalana w niedorzecznym trybie, w którym jest wszystko, oprócz szacunku dla standardów tworzenia dobrego prawa.

Jeszcze dziś rano plan uchwalania przedstawionej w miniony piątek ustawy rządowej wyglądał następująco. Jak podsumowywał to Krzysztof Berenda z RMF FM, o 11 w Sejmie zbiorą się posłowie i przez godzinę będą debatować na temat zaprezentowanego pomysłu. Potem odbędzie się krótkie posiedzenie komisji ze zgłoszeniem poprawek. Następnie planowane jest 45-minutowe rozpatrywanie poprawek. Już o 14 ma być po głosowaniu w Sejmie. O 17 z kolei zbiera się Senat, który nie może wprowadzić żadnych poprawek, bo nie przewidziano dodatkowego posiedzenia Sejmu podczas którego zatwierdzono by poprawki. Jeszcze dziś ustawę ma podpisać także prezydent, by weszła w życie już za 4 dni. Tyle harmonogramu czasowego.

Dziś rano okazało się jednak, że zamiast dwustronnicowej ustawy, z którą od kilku dni mogli zapoznać się posłowie, Sejm będzie procedował zupełnie inną, mającą 11-stron, wprowadzającą szereg nowych rozwiązań z olbrzymimi skutkami dla budżetu. W autopoprawce do projektu ustawy o zmianach w akcyzie na prąd zapisano m.in. rekompensaty dla firm obrotu, a na ten cel przeznaczono 4 mld zł – wynika z uzasadnienia do projektu autopoprawki. Autopoprawka zakłada także, że spółki energetyczne: PGE, Energa, Enea i Tauron będą musiały na nowo złożyć do Urzędu Regulacji Energetyki wnioski o podwyżki cen prądu. To oznacza konieczność wycofania wniosków o ok.20-procentowe podwyżki. Oprócz tego, jeżeli elektrownie zawarły już jakieś umowy z firmami lub samorządami na dostawy droższego prądu niż w tym roku, to do 1 kwietnia muszą je anulować i renegocjować. Dodatkowo tworzy się również krajowy system zielonych inwestycji (kpina, bo przecież mówimy o rządzie, który wypowiedział wojnę farmom wiatrowym) oraz Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny (pewnie po to, by kolejnych znajomych królika obsadzić w ich zarządzie i radzie nadzorczej).

Skąd tak radykalna zmiana planów nie wiadomo, bowiem obsługa prasowa premiera nie potrafi tego wytłumaczyć. Komentatorzy nie mają jednak wątpliwości, że to, co dzieje się dziś w Sejmie zakrawa na kabaret, a biorąc pod uwagę, że uregulowania dotyczą spółek giełdowych może skutkować prawdziwym trzęsieniem ziemi i dużymi spadkami ich notowań. 

W sprawie uderza również kompletne ignorowanie faktu, że wobec oczywistej próby wprowadzenia zapisów, gwarantujących firmom energetycznym duże wsparcie z budżetu, stanowisko w sprawie takiej pomocy publicznej powinna wyrazić Komisja Europejska. Bez niej, już wkrótce rząd będzie musiał się z przyjętych rozwiązań wycofywać z podkulonym ogonem, być może płacąc także finansowe kary.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: