Krystynie Pawłowicz poluzowano kaftan, odstawiła tabletki i mamy efekt

20 Gru

„Jednego Krystynie Pawłowicz nie można odmówić: szczerości. Babka nie udaje elegancji i klasy jak inni pisowcy, ale wprost mówi co myśli i jasno pokazuje całą swoją bezczelność i pogardę dla ludzi” – ocenił dość obiektywnie czytelnik portalu gaeta.pl, gdy  posłanka nagle znów zaistniała na twitterze i znów dała swoisty „popis”.

Nie wytrzymała domysłów, że zapowiadana przez nią polityczna emerytura jest w rzeczywistości próbą schowania jej przez PiS przed wyborami: „NIKT mnie nie chowa ani nie wyrzuca Totalni, w tym upadli dziennikarze Szułdrzyński, Czuchnowski, Grochola itp oraz bezmocni posłowie opozycji – nie zmuszajcie mnie bym szybko wyzdrowiała. GW niech lepiej pilnuje swego upadku i restauracji” – napisała Krystyna Pawłowicz, zaledwie pięć dni po oznajmieniu, że kończy z polityką i Twitterem.

„Znowu nie wytrzymała udawania grzecznej i przechodzącej na polityczną emeryturę” – komentują internauci „występ” Pawłowicz i porównują jej niecierpliwość z „męską” postawą byłego szefa resortu obrony:

„Krótka była ta wizyta w szafie, ale trening czyni mistrza. Bardziej doświadczony „szafiarz” Antoni już potrafi przesypiać w niej pory roku”.

„Długo pani w milczeniu nie wytrzymała… a do wyborów tyle czasu jeszcze –przygadują posłance internauci. Niektórzy wytknęli PiSowskiej funkcjonariuszce, że pomyliła dziennikarkę „Newsweeka” Renatę Grochal z pisarką Katarzyną Grocholą, autorką takich książek jak „Nigdy w życiu!” czy „Ja wam pokażę”, ale co to tam dla niej… Obecną sytuację Pawłowicz starał się wyjaśnić w rozmowie z WP, Jan Filip Libicki, były polityk PiS, obecnie senator PSL-UED.

Wynika z tego, że za wcześnie na uciechę, iż PiSowi o jednego ujadającego posła w polityce mniej. „Rezygnacja Krystyny Pawłowicz z kariery parlamentarnej wiążę się moim zdaniem z realizacją marzenia bycia sędzią TK” – powiedział polityk, wylewając tym samym kubeł zimnej wody na głowy internautów.

– Ok, już nie będę śpiewał, obiecuję. Ale chciałbym wam złożyć życzenia, moim rodakom i wszystkim Europejczykom. Abyśmy wśród tej nocnej ciszy usłyszeli siebie nawzajem. Swoje głosy miłości i nadziei. Nadziei na lepsze jutro, na tylko dobre zmiany i że my sami będziemy lepsi dla siebie i dla innych. Tego wam i sobie życzę z całego serca – mówi Donald Tusk w specjalnym, świątecznym nagraniu w opublikowanym na Twitterze.

Powiedzieć, że obóz władzy boi się społecznych skutków podwyżki cen energii to jak nic nie powiedzieć. Chaos, jaki jest zauważalny w każdym niemal działaniu ministra Krzysztofa Tchórzewskiego w ostatnich dwóch tygodniach, czy zarządzony przez centralę partyjną powrót do PRL-owskiego ręcznego sterowania cenami, czy według najnowszych doniesień wręcz zamrożenie cen energii na poziomie z 2018 roku obrazują panikę na szczytach Prawa i Sprawiedliwości. Tym bardziej, że ten ostatni, ponoć najbardziej realny plan może kompletnie zawieść, jeśli okaże się, że planowane dopłaty z budżetu państwa do spółek energetycznych, mające być rekompensatą za straty spowodowane wycofaniem się z koniecznych podwyżek z powodów stricte politycznych i przedwyborczych, zostaną zakwestionowane przez Komisję Europejską jako niedozwolona pomoc publiczna. Wówczas podwyżki będą, a “ciemny lud” z pewnością będzie szukał winnych.

Dlatego też, prezes URE rozpoczął wdrażanie specjalnego planu, rodem z głębokiego PRL-u, czy wręcz czasów komunistycznego Związku Radzieckiego. Jego zdaniem, za planowanymi podwyżkami cen energii w 2019 roku nie stoi wcale wzrost kosztów jej pozyskiwania, wzrost cen węgla czy kosztów praw do emisji CO2 tylko … spisek koncernów energetycznych, którzy chcą się jak najwięcej “nachapać”.

Jak donosi radio TOK FM, Prezes URE podejrzewa też, że ustalając wysokie ceny, główni gracze na polskim rynku energii próbują manipulować na giełdzie, dlatego zawiadomił prokuraturę. Jednocześnie przedstawiciele miast i gmin domagają się od władz stworzenia możliwości weryfikacji zawartych już kontraktów zawierających podwyżki sięgające nawet 70 procent. Z danych przedstawionych samorządowcom przez prezesa URE wynika, że w zaproponowanych przez koncerny energetyczne cenach prądu lwią część odgrywa właśnie marża, która jest kilkukrotnie wyższa, niż w minionych latach. Co więcej, z analizy wzrostu cen może wynika, że przedsiębiorstwa energetyczne testowały rynek i giełdę. Stąd zawiadomienie do prokuratury.

Sprawa nieuchronnych podwyżek prądu (wbrew deklaracjom premiera i prezydenta ceny dla przemysłu i samorządów wzrosnąć muszą, co odczujemy wszyscy) dojrzała zatem do tego momentu, gdzie potrzebny jest kozioł ofiarny, którego można rzucić na pożarcie. Ze słów prezesa URE wynika, że mogą nim być pisowscy nominaci w sektorze energetyki, którzy w pokazowym procesie zostaną uznani za agentów imperialistycznego “zachodu”, którzy na wiosnę planowali wręcz zrzucić stonkę na polskiego kartofla. Właśnie tak rewolucja zaczyna pożerać własne dzieci.

— SENATOR BIERECKI I ZAGADKOWE LOKATY – jedynka GW (Kublik, Czuchnowski): “Mamy dowody, że nie jedna, lecz dwie fundacje powiązane z Grzegorzem Biereckim chciały założyć lokaty w Getin Banku Leszka Czarneckiego w czasie, gdy prokuratura zajmowała się sprawą wyprowadzenia pieniędzy z systemu SKOK. Bank odmówił. (…) 14 kwietnia departament klientów strategicznych GNB informuje mailem „high importance” (najwyższej wagi) członków zarządu banku: „Zgłosiła się do nas fundacja, która chce lokować środki. Klient polecony przez Kasę Krajową SKOK. Czy powinniśmy podpisać z klientem umowę/przyjmować depozyty przy zachowaniu wszystkich procedur /włącznie z uzyskaniem oświadczenia o beneficjencie rzeczywistym w świetle pojawiających się informacji?”. I tu pojawia się właśnie link do tekstu „Wyborczej”.
wyborcza.pl

— GW O DRAMATYCZNEJ SYTUACJI PRACOWNIKÓW TV REPUBLIKA: “– Zgodziłyśmy się rozmawiać, bo mamy dosyć hipokryzji w naszej firmie. Szefostwo Republiki mówi dużo o wartościach. A jednocześnie nie płaci pensji – mówi Julia. Gdy pracownicy zwracają na to uwagę Tomaszowi Sakiewiczowi, prawicowemu publicyście, wydawcy „Gazety Polskiej”, który w Republice jest wiceprezesem, a faktycznie sprawuje tam rządy, są przez niego ignorowani. – Traktuje nas w niezwykle arogancki sposób – opisują nasze rozmówczynie. Opowiadają o jednej koleżance, która załatwiła sobie pracę w TVP, gdzie po przejęciu telewizji przez PiS pracę znalazło wielu pracowników Republiki z jej gwiazdą Michałem Rachoniem na czele. Sakiewicz błagał ją, by została, przekonywał, że bez niej Republika się rozsypie. Dziewczyna go posłuchała. Teraz też nie dostaje pensji. Sakiewicz ją zbywa, gdy dopomina się o kasę”.
wyborcza.pl

>>>

Cimoszewicz o słowach PAD o sędziach SN: Szczególnie bulwersujące i żałosne, kompromitujące dla prawnika

– Wśród różnych głupstw, które pan Duda wypowiada o sędziach, to to jest szczególnie bulwersujące i żałosne, kompromitujące dla prawnika, który właśnie podpisał ustawę mówiącą m.in., że wśród osób, które PiS chciał wyrzucić na emeryturę sędziowską, czyli w stan spoczynku, mają zachowaną ciągłość pracy, czyli że ani jednego dnia nie byli byłymi sędziami i tylko cały czas ci ludzie byli sędziami Sądu Najwyższego – mówił Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z Piotrem Maślakiem w „Porannej rozmowie” Gazety.pl.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: