PiS prywatyzuje Polskę

17 List

Afera? Jaka afera???

Przecież – jak to ujął jeden z najbardziej prominentnych fachowców od finansowania partii władzy, w rozmowie z mediami – Leszek Czarnecki jest w tej sprawie absolutnie niewiarygodny!

Ale dlaczego? – zdziwiła się dziennikarka (swoją drogą, strasznie ograniczona jest ta gromada polskojęzycznych pismaków). Przecież ten pan nie jest o nic oskarżony, nie ciążą na nim żadne zarzuty?

Bo jest Leszkiem Czarneckim – skwitował krótko pan senator. A co do zarzutów, to poczekajmy…

Słusznie radził. Pewnie nie trzeba będzie długo czekać. Już za chwilę okaże się, że taśmy są sfabrykowane, a cała „afera” została wykreowana przez bankiera i jego mecenasa. A to w odpowiedzi na zdecydowane działania rządu, który broni pieniędzy zwykłych ludzi przed chciwymi banksterami. Bo wiadomo, że nasze oszczędności nie będą bezpieczne, dopóki nie zostaną zdeponowane w PKO, natomiast podejrzane prywatne banki nie będą znacjonalizowane „za złotówkę”. A podejrzane są wszystkie. No, może z jednym wyjątkiem.

Jedyna prywatna instytucja finansowa, jaką państwo PiS skłonne jest tolerować w sektorze bankowym, to będą kasy SKOK – „maszynki” do pomnażanie pieniędzy, autorstwa senatora Biereckiego z PiS-u. Tego samego, co kazał wszystkim poczekać na zarzuty dla właściciela Getin Banku.

No, ale on – w przeciwieństwie do Leszka Czarneckiego – jest (dla władzy) jak najbardziej wiarygodny. I będzie przynajmniej tak długo, jak nad wiarygodnością w polskim biznesie będzie czuwać prokuratura ministra Ziobry, organy kontrolne podległe panu premierowi Morawieckiemu oraz służby ministra Kamińskiego. Zwłaszcza, że senator żadnych 40 milionów od nikogo nie potrzebuje, bo ma co najmniej dwa razy tyle zdeponowane na koncie prywatnej fundacji w Luksemburgu. Te same, co to ich podobno nie chciał przyjąć do depozytu biznesmen Czarnecki, pod pretekstem, że może chodzić o środki z nielegalnego źródła i proceder „prania pieniędzy”. No, naprawdę… żeby w ogóle można tak było pomyśleć o nieskazitelnej reputacji twórcy SKOK-ów…

W tej sytuacji zarzuty dla „tego pana” to chyba – rzeczywiście – wyłącznie kwestia niedługiego czasu…

Tym bardziej, że wyraźnie przyparty do muru Leszek Czarnecki – w przeciwieństwie do innych prywatnych bankierów postawionych przed podobną propozycją nie do odrzucenia – ośmielił się narobić kłopotów aktualnej władzy. Więc poszedł do MediaMarkt u i kupił magnetofon.

Tak więc – afery nie ma w ogóle żadnej, a szef Getin Banku to – generalnie – „szemrana” (bo odporna na „szumidła”) figura.

Jak zresztą każdy kto – by zacytować Prezesa Wszystkich prezesów – ma pieniądze. Bo „skądś” je przecież ma, co już to samo w sobie jest głęboko podejrzane. No, chyba że taki milioner akurat należy do PiS-u. Wtedy, to władza wie, skąd on ma kasę. Zwłaszcza, że niektórych swoich ludzi sama – jak ujawniają „taśmy Czarneckiego” – wysyła po nią do cudzego banku.

Chyba nie można tego było prościej wytłumaczyć, toteż w tej chwili to nawet najmniej „kumata” blond-dziennikarka z TVN-u już rozumie. Nagrania są nieważne. Nieistotne są oczywiste próby spowalniania śledztwa przez prokuraturę, CBA i kogo tam jeszcze nie udało się już dłużej nie powiadamiać o sprawie. Nic nie znaczy zawrotne tempo prac nad „poprawką bankową”, a też procedowanie jej przez marszałka Terleckiego przez telefon. Natomiast powiązania tych wszystkich wątków oraz wielce prawdopodobne układy personalne na szczytach „grupy trzymającej banki” i związki tejże grupy z aktualną formacją rządzącą to:

– niefortunny zbieg okoliczności,
– absolutny przypadek,
– wredna prowokacja posła Brejzy,
– perfidny spisek Sorosa
– oczywista wina Tuska
(niepotrzebne skreślić)

W tej sytuacji nie jest potrzebna komisja sejmowa ani w ogóle żadna, bo kto jest winien rozpętaniu tej rzekomej afery, łatwo się domyślić. Oczywiste, że są to wrogie siły, które usiłują zaszkodzić Polsce, godząc w jej z kolan wstawanie, spektakularne sukcesy gospodarcze, wiodącą rolę na świecie oraz właśnie odzyskiwaną suwerenność, czyli w rządy PiS-u. Natomiast ten biznesmen Czarnecki to – jak już wszystkim po wypowiedzi senatora Biereckiego wiadomo – podejrzana figura.

Wystarczy więc tylko poczekać na zarzuty. Wszak śledztwem kieruje osobiście pan prokurator generalny i już zapowiedział skrupulatną kontrolę… w Getin Banku (oraz innych firmach Leszka Czarneckiego). A że w tym akurat jest wyjątkowo wiarygodny nie tylko dla partii władzy, to wiadomo – już on coś znajdzie. A i bank niedyskretnemu biznesmenowi też sprywatyzują, na bank. Na początek, już mu zabrali magnetofon.

>>>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: