Pierdel, serdel, burdel – to przygotował PiS na 11. listopada

9 List

„Wolność zgromadzeń pełni doniosłą rolę w demokratycznym państwie prawa, prawo do zgromadzeń jest chronione konstytucją” – powiedział w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Michał Jakubowski. Dodał, że decyzja o zakazie „jest możliwa po starannym zbadaniu sprawy i musi zawierać przekonujące uzasadnienie”. Jak podkreślił sędzia, Gronkiewicz-Waltz nie uprawdopodobniła, że w związku z marszem może dojść do zagrożenia życia, zdrowia i mienia w znacznych rozmiarach, a to była główna przesłanka wydanego zakazu. Stronom przysługuje zażalenie do sądu apelacyjnego w ciągu 24 godzin. Sąd apelacyjny rozpoznaje zażalenie w ciągu 24 godzin od złożenia pisma.

Marsz narodowców czy państwowy?

Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała decyzję o zakazie organizacji Marszu Niepodległości w środę. Demonstracja organizowana jest przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, współtworzone przez m.in. przez Młodzież Wszechpolską, Obóz Narodowo-Radykalny i Ruch Narodowy.

„Warszawa dość już wycierpiała przez agresywny nacjonalizm” – tłumaczyła prezydent Warszawy. Dodała, że w czerwcu skierowała pismo do szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego w sprawie wspólnego zabezpieczenia uroczystości organizowanych w Warszawie 11 listopada. Pismo to zostało zignorowane.

Orzeczenie sądu o uchyleniu zakazu jeszcze bardziej komplikuje sytuację, bo w środę wieczorem rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował, ze państwowy marsz 11 listopada zorganizuje rząd. Decyzja zapadła po spotkaniu Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego. Zdaniem Spychalskiego państwowe uroczystości eliminują możliwość organizacji innych demonstracji, czyli także Marszu Niepodległości.

Marsz Niepodległości nie dla PiS

Fiasko rozmów z narodowcami

Andrzej Duda w październiku zapraszał przedstawicieli opozycji i wszystkich Polaków do wspólnego uczestnictwa w Marszu Niepodległości. To miał być symboliczny gest pokoju dla uczczenia stulecia odzyskania niepodległości. Wystąpili z nim też premier Mateusz Morawiecki i prezes Jarosław Kaczyński. „Chcemy, żeby 11 listopada, w Święto Niepodległości, był jeden, wspólny, wielki marsz. Widzę siebie w takim marszu razem z tymi wszystkimi, którzy reprezentują istotne kierunki polityczne” – mówił Kaczyński w Polsat News.

Pod koniec miesiąca sam Duda niespodziewanie poinformował, że nie weźmie udziału w marszu. Przedstawiciele prezydenta informowali, że toczyli negocjacje z organizatorem marszu Stowarzyszeniem Marsz Niepodległości, ale zakończyły się one niepowodzeniem. Poszło m.in. o obecność w marszu emblematów partyjnych.

„Bóg, Honor, Ojczyzna”

Tegoroczny Marsz Niepodległości zaplanowany był na niedzielę i miał odbyć się pod hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Uczestnicy planowali się zebrać o godz. 14:00 przy rondzie Dmowskiego, a następnie przejść Alejami Jerozolimskimi, mostem Poniatowskiego, Wybrzeżem Szczecińskim i ul. Siwca na błonia Stadionu Narodowego. Marsz odbywa się co roku 11 listopada, od 2010 r.

W ubiegłorocznym Marszu Niepodległości pod hasłem „My chcemy Boga” według policji wzięło udział 60 tys. osób. Wśród transparentów znalazły się hasła: „Wszyscy różni, wszyscy biali” czy „Europa tylko dla białych”. Media donosiły też o skandowaniu haseł „Sieg Heil”, „Biała siła” czy „Żydzi, won z Polski”.

W sprawie marszu z 2017 r. toczy się śledztwo

Sprzeciw wobec „tolerowania przez władze państwowe zachowań rasistowskich i ksenofobicznych” przyjęła Rada Warszawy. Śledztwo dotyczące publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa i nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych, etnicznych i wyznaniowych podczas marszu prowadzi warszawska prokuratura okręgowa.

We wtorek demonstracji środowisk skrajnej prawicy 11 listopada zakazał prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, powołując się na opinię policji. Ten zakaz także został w czwartek uchylony przez sąd.

Osiągnięcie porozumienia po kilkunastogodzinnych rozmowach ogłosili w nocy szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński i szef policyjnych związków Rafał Jankowski.

Strajk według policjantów

Koniec protestu

Policjanci protestowali od lipca, w ostatnim okresie masowo przechodzili na zwolnienia. Z tego powodu nie wiadomo było, czy policja będzie w stanie ochronić manifestacje z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości, w tym Marsz Niepodległości w Warszawie.

Podczas nocnej konferencji prasowej Jankowski mówił, że podpisany w czwartek dokument jest „najlepszym porozumieniem, jakie udało się wynegocjować, rozumiejąc wszystkie argumenty rządu”.

Jankowski dodał, że zakończyła się akcja protestacyjna policjantów. „Wracamy do służby, będziemy robić to, co umiemy najlepiej, czyli dbać o bezpieczeństwo wszystkich Polaków” – mówił na konferencji.

Minister Brudziński zaapelował do policjantów, żeby jak najszybciej wrócili do pracy.

Zanosi się na jesień protestów

Podwyżka w 2019 i 2020 r.

O szczegółach porozumienia resort poinformował w komunikacie prasowym. „W toku negocjacji ustalono, że funkcjonariusze służb MSWiA otrzymają od początku przyszłego roku po 655 zł brutto podwyżki, co spowoduje wzrost wielokrotności tzw. kwoty bazowej o 0,43. Przypominamy, że początkowo MSWiA proponowało od 1 stycznia 2019 r. podwyżkę w kwocie 309 zł, a od 1 lipca 2019 r. w kwocie 253 zł brutto” – podano w piśmie.

Porozumienie zakłada też, że kolejną podwyżkę o 500 zł brutto od 1 stycznia 2020 r.

„Kolejny postulat przedstawicieli związków dotyczył rozliczania tzw. nadgodzin. Wymiar czasu służby funkcjonariuszy wynosi 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym. Należność za ponadwymiarowy czas służby – tzw. nadgodziny, wypłacane są obecnie tylko strażakom w wysokości 60 proc. stawki za jedną nadgodzinę. W Policji, Straży Granicznej i SOP możliwy jest jedynie odbiór wolnego za wypracowane nadgodziny”

Od 1 lipca 2019 r. zostanie wprowadzona odpłatność w wysokości 100 proc. stawki godzinowej dla wszystkich policjantów, strażaków, strażników granicznych i funkcjonariuszy SOP. „Początkowo zastosowany będzie 6-miesięczny okres rozliczania nadgodzin. Kwestia ustalenia okresu rozliczeniowego na kolejne lata będzie przedmiotem dalszego dialogu” – napisano w komunikacie.

Emerytura po 25 latach

Od 2013 r. funkcjonariuszom, którzy zaczęli służbę od 2012 r. lub później miała przysługiwać emerytura mundurowa po ukończeniu 55 lat i co najmniej 25 latach służby. Teraz zrezygnowano z tego pierwszego wymogu. „Oznacza to pozostawienie tylko jednego wymogu do przejścia na emeryturę, czyli co najmniej 25 lat służby. Zmiana wejdzie w życie od 1 lipca 2019 r.”.

MSWiA zaproponowało, że zostaną przygotowane rozwiązania umożliwiające przyznawanie dodatkowych należności pieniężnych dla doświadczonych funkcjonariuszy. Dotyczyłoby to osób, które nabyły prawa do emerytury i mają co najmniej 25 lat służby.

Departament Stanu USA wydał ostrzeżenie dla Amerykanów, którzy 11 listopada będą przebywać w Warszawie. – „Kilka wydarzeń odbędzie się 11 listopada w związku z Polskim Dniem Niepodległości. W poprzednich latach miały miejsce brutalne incydenty przemocy pomiędzy manifestującymi i kontrmanifestacją” – napisano na Twitterze departamentu.  Amerykanom, którzy tego dnia będą w Warszawie, zaleca się unikanie trasy marszu, śledzenie informacji w mediach oraz „zachowanie ostrożności”.

Jak podaje gazeta.pl, w komunikacie na stronie internetowej Departamentu Stanu można przeczytać, że „W 2017 r. marsz zorganizowany przez Stowarzyszenie Marszu Niepodległości zgromadził ponad 50 000 uczestników. W poprzednich latach niektórzy uczestnicy marszu rzucali racami, nieśli transparenty i wygłaszali hasła skierowane przeciwko mniejszościom rasowym, seksualnym i religijnym”.

Komunikat dotyczący marszu w Warszawie oznaczono jako „alert bezpieczeństwa”, tak jak niedawny komunikat o alarmie bombowym w Barcelonie.

Podobny komunikat wystosowała do swoich obywateli ambasada Kanady. Na swojej stronie internetowej umieściła ostrzeżenie, że „pokojowe demonstracje mogą w każdej chwili stać się źródłem agresji i generować problemy z transportem publicznym”. Kanadyjczykom też zalecono unikanie trasy marszu i demonstrujących.

>>>

>>>

Wydział do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie wszczął śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez Mariusza Błaszczaka, który ustanowił pl. Piłsudskiego obszarem zamkniętym. Prokuraturę zmusił do tego sąd, o czym w artykule „Sąd nakazał prokuraturze wszcząć śledztwo w sprawie przejęcia przez PiS pl. Piłsudskiego”.

Rok temu ówczesny minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak zdecydował, że pl. Piłsudskiego stał się terenem zamkniętym. Taki status mają na przykład bazy wojskowe. Powodem miała być obronność i bezpieczeństwo państwa. Tymczasem takich względów, według wstępnych ustaleń, nie było. Błaszczak, podejmując taką decyzję, miał działać na szkodę interesu publicznego.

Stołeczny ratusz w marcu zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231, czyli przekroczenia uprawnień. – „Naszym zdaniem doszło do sytuacji, w której – na podstawie fałszywej przesłanki – zabrano samorządowi, warszawiakom, ten plac tylko po to, by zrealizować jeden polityczny cel, jakim jest postawienie pomników smoleńskich” – mówił wtedy wiceprezydent stolicy Michał Olszewski.

Jak wiadomo, 10 kwietnia na pl. Piłsudskiego stanął pomnik ofiar katastrofy prezydenckiego Tupolewa pod Smoleńskiem, a za kilka dni odsłonięty zostanie pomnik Lecha Kaczyńskiego.

>>>

Waldemar Mystkowski pisze o marszach.

PiS kroczy drogą wytyczoną przez WRON Wojciecha Jaruzelskiego.

Komentatorzy polityczni nie radzą sobie z zakazem Marszu Niepodległości, jaki został wydany przez ustępującą prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz. Klapki partyjne mają nie tylko prawicowi publicyści. Ta polska przywara znana jest od kiedy w Polsce mniej więcej zrozumiano, czym jest podział na lewicę i prawicę, czyli od zawsze.

Czytam, że Gronkiewicz-Waltz cynicznie chce postawić rząd w kłopotliwej sytuacji, a nawet, iż nacjonaliści zostali wprowadzeni do głównego nurtu w wyniku gry między PiS i PO. Raczej polityków tej ostatniej partii nie widziano nigdy na marszach nacjonalistów, a pisowców zawsze było pełno i bronili jeszcze niedawno Marszu Niepodległości.

Spójrzmy na gołe fakty i przypuszczenia, które mogą być nawet pewnikami. Niedawno prezydent Andrzej Duda powiedział, że kalendarz ma tak napięty, że nie znajduje czasu na marsz z nacjonalistami, Mateusz Morawiecki też się od niego odżegnał.

Prezydent Warszawy chciała uzyskać odpowiedź od komendanta policji, jak będzie wyglądało zabezpieczenie marszu. Nie uzyskała, bo podwładny Joachima Brudzińskiego nie kwapił się do odpowiedzi. Więc co miała zrobić Gronkiewicz-Waltz?

Mogła machnąć ręką. Większość tak by postąpiła, ale po Gronkiewicz-Waltz przychodzi Rafał Trzaskowski – i zakaz marszu wygląda na jego decyzję. Zresztą jeszcze aktualna prezydent Warszawy w pierwszych słowach uzasadniających zakaz marszu mówiła o konsultacji w sprawie tej decyzji z Trzaskowskim.

A zatem – Trzaskowski niejako zapowiedział, jaki będzie jego stosunek do tego typu imprez nacjonal-neofaszystowskich. Do tego nie trzeba żadnej inteligencji większej od Forresta Gumpa (IQ 72), wystarczy w garderobie zdjąć klapki z oczu. Komunikat Trzaskowskiego brzmi: stop nacjonalistom, zza pleców których wyrastają rodzimego chowu naziole.

Trzaskowski musiał zdawać sobie sprawę, że z tej akcji wyniknie reakcja. Jaka? Przede wszystkim organizatorzy zakazanego marszu mogą odwołać się do sądu, tak jak we Wrocławiu, gdzie decyzja zakazu podjęta przez Rafała Dutkiewicza została przez sąd uchylona.

Ba, było to wymuszenie na politykach PiS (Andrzeju Dudzie i Mateuszu Morawieckim), aby ciężar odpowiedzialności za obchody 100. rocznicy wzięli na swoje barki. I od razu prezydent spotkał się z premierem. 4 dni przed 100 rocznicą niepodległości ani Duda, ani Morawiecki nie mieli pomysłu na wspólne obchody. Wymyślili to, co tylko PiS potrafi wymyślić – przejąć inicjatywę, zmieniając jej nazwę.

A więc nacjonaliści zostali pozbawieni Marszu Niepodległości, który teraz będzie nazywał się Biało-Czerwonym Marszem. Duda wraz z Morawieckim ponadto nabyli nowe kalendarze i jednak pomaszerują wytyczoną przez nacjonalistów trasą, a nawet jak to oni – wzywają do wspólnoty, czyli wszyscy mogą brać udział w tym naprędce zdefiniowanym kierdelu baranów.

Ale jest problem prawny, bo ustawa o zgromadzeniach w rozdziale 2, art. 7 mówi o nowym zgromadzeniu, które musi być zgłoszone najpóźniej na 6 dni przed planowaną datą. Czyli z tego wynika, iż nie ma czasu na nowy marsz. Może być przez prezydenta i premiera przejęty na siłę zakazany marsz.

Jeżeli sąd anuluje zakaz, to będziemy mieli do czynienia z Marszem Niepodległości nacjonalistów przemianowanym przez Dudę i Morawieckiego na Biało-Czerwony Marsz. I jeszcze jeden szczegół: za porządek odpowiadać ma Wojsko Polskie, bo to ono zostało zgłoszone jako organizator.

Pointując: 100 rocznicę niepodległości mamy w oprawie stanu wojennego, tj. wojskowego. I bodaj o to chodzi PiS, która to partia kroczy drogą znaną już w latach 80. ubiegłego stulecia wytyczoną przez WRON Wojciecha Jaruzelskiego.

>>>

Reklamy

Komentarze 3 to “Pierdel, serdel, burdel – to przygotował PiS na 11. listopada”

  1. Hairwald 9 listopada 2018 @ 08:55 #

    Reblogged this on Holtei i skomentował(a):

    Donald Tusk ma szanse, aby obchody 100. lecia odzyskania niepodległości uczynić normalnymi świętami wszystkich Polaków.

  2. Earl drzewołaz 9 listopada 2018 @ 12:28 #

    Reblogged this on Earl drzewołaz i skomentował(a):
    Krystyna Pawłowicz: A teraz jednak CZAS NA MEDIA !
    Moim zd. OPCJA ZERO na rynku RTV !
    Odbudowa przez WYGASZENiE WSZYSTKICH wydanych KONCESJI rtv i budowa rynku na zasadach UE,takich,jak obowiązują np w Niemczech
    Repolonizacja i ucywilizowanie !
    Dość zewn partii TVN czy onet !

Trackbacks/Pingbacks

  1. Rydzyk już się nie nauczy języka polskiego. Za pźno dla niego | Hairwald - 9 listopada 2018

    […] Depresja plemnika […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: