Poniżej zamieszczamy cały, przetłumaczony z angielskiego tekst przemówienia Donalda Tuska:

W ciągu ostatnich pięciu lat miałem zaszczyt reprezentować Unię Europejską jako przewodniczący zgromadzenia szefów jej państw i rządów. W tym charakterze przyjeżdżałem również do Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Proszę pozwolić mi – w moim dzisiejszym wystąpieniu, ostatnim tutaj – nie omawiać szczegółowo naszych wyzwań i rozpocząć od bardziej ogólnej refleksji inspirowanej słowami wypowiedzianymi tutaj dwa dni temu, słowami sugerującymi immanentny konflikt między patriotyzmem a globalizmem.

Nie zgadzam się z tą opinią. Jest ona fałszywa i niebezpieczna, nawet jeśli ma wielu zwolenników i potężnych propagatorów. Sama idea Organizacji Narodów Zjednoczonych, podobnie jak idea Unii Europejskiej, jest de facto heroiczną próbą przezwyciężenia takiego myślenia. Patriotyzm XXI w. musi mieć również wymiar globalny, aby nie stał się, jak to już wielokrotnie miało miejsce, egoizmem narodowym. Historia naszych narodów pokazuje, jak łatwo jest zamienić miłość do ojczyzny w nienawiść do sąsiadów. Jak łatwo jest zamienić dumę z własnej kultury w pogardę dla kultury obcych. Jak łatwo jest używać haseł własnej suwerenności wobec suwerenności innych.

Wiem, że słowo globalizm nie brzmi atrakcyjnie. Osobiście wolę słowo solidarność, tak ważne dla mnie i dla mojego narodu. W moim politycznym słownictwie globalizm i solidarność oznaczają to samo. I nie mówię tu o jakiejś naiwnej ideologii czy abstrakcyjnej lingwistyce, ale o konkretnych wyzwaniach i szansie na pragmatyczne rozwiązania.

Kocham Gdańsk, miasto, z którego pochodzę. Kocham Polskę, mój kraj. I kocham Europę. Ale nawet jeśli żyjemy w najpiękniejszym i najnowocześniejszym mieście w Europie, nasze życie może zamienić się w piekło, jeśli nie znajdziemy tutaj, w ONZ, odpowiednich rozwiązań dla globalnych zagrożeń, takich jak konflikty zbrojne i terroryzm, rozprzestrzenianie broni jądrowej czy niszczenie naszego środowiska. Bez gotowości do ustanowienia zasad na szczeblu globalnym, a później konsekwentnego ich przestrzegania, społeczności lokalne, narody i państwa, a nawet kontynenty, pozostaną bezradne w obliczu tych zagrożeń.