• Trzy lata temu, trzeciego października w 150 miastach Polski odbył się protest pod nazwą Czarny Poniedziałek. Był odpowiedzią kobiet na propozycję zaostrzenia prawa aborcyjnego i ograniczenia innych praw kobiet przez rząd
  • Po Czarnym Poniedziałku zmieniła się świadomość społeczeństwa, 69 proc. jest za legalną aborcją, a ponad połowa Polaków za równością małżeńską
  • – Osoby związane ze Strajkiem Kobiet, ale i z innymi ruchami obywatelskimi, nawet jeśli mają jeszcze pracę, to nie awansują, nie dostają podwyżek, przechodzą kryzysy w małżeństwach, rozwodzą się, chorują. Ich dzieci są szarpane i wyzywane w szkole przez katechetów i księży – komentuje Lempart
  • Lempart podkreśla, że bardzo często polityczki mówiące o działaniach Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zapadają na amnezję, nie znają albo celowo nie używają tej nazwy. – Trudno jest działać, szczególnie w małym mieście, gdy się jest niewidoczną, ignorowaną albo wręcz wykorzystywaną jako tło, bo na pierwszym planie są już panie bogatsze, lepiej wykształcone, dobrze wyglądające i z Warszawy – mówi